Dodaj do ulubionych

Walenia konia w wojsku

31.10.04, 22:11
Przeczytalem kiedys o przypadkach fali gdzie starzy zmuszali koty do onanizmu
na czas, sprawa sie wydala kiedy jeden z mlodych wyskoczyl z dosc tragicznymi
skutkami przez okno.Czy mieliscie kiedys doczynienie z czyms podobnym?
Obserwuj wątek
    • Gość: g Re: Walenia konia w wojsku IP: 194.88.12.* 01.11.04, 06:57
      U nas strzelalo sie ejakulatem do tarcz typu "matka z dzieckiem". Za trafienie
      pierwszym wytryskiem 3 dni urlopu!
      • poprioniony Re: Walenia konia w wojsku 04.11.04, 00:19
        > U nas strzelalo sie ejakulatem

        Tutaj krotkie wyjasnienie dla niewtajemniczonych:
        ejakulat to taka bron polautomatyczna z przeladowaniem recznym.
    • Gość: poznań Re: Walenia konia w wojsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.04, 18:29
      Ja tylko słyszałem historie na ten temat, ale jeden kumpel mi opowiadał, że
      codzienne walenie gruchy to była normalka. każdego wieczoru każdy na swojej
      pryczy wyciągał gnata i finiszował bez krępacji przy reszcie. He he
    • menelick [...] 03.11.04, 13:28
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: kuba__halford Re: Walenia konia w wojsku IP: *.acn.waw.pl 03.11.04, 13:51
      jak ja marszcze gruche to sasiadka z nerwow z psem na spacer wybywa bo jej
      talerze na scianach podskakuja
      • poprioniony Re: Walenia konia w wojsku 04.11.04, 00:23
        Kurde, mi podskakuja talerze jak przejezdzaja tramwaje!
        Czy to oznacza, ze motorniczy marszczy gruche?
        • kuba_halford cos z kurde lyteratury 04.11.04, 10:42
          Shakespeer
    • burrunduk Re: Walenia konia w wojsku 04.11.04, 00:12
      ... to chyba w kawalerii ;)
      • tamara_t buru!! 04.11.04, 00:21
        i ty jeszcze na nogach? :)
        pauli placze się też po wątkach :)
      • mysleze Re: Walenia konia w wojsku 09.11.04, 21:21
        Slyszalem ze sa jednostki gdzie takie akcje nakrecaja trepy.
        • mirrax Re: Walenia konia w wojsku 10.11.04, 10:33
          Myśmy mieli w jednostce "dzień konia" z reguły w piątek, wieczorem po łaźni.
          Wszyscy strzelali kolejno, wygrywał ten co strzelił serię. Dyżurny musiał potem
          to zmywać.
    • Gość: plotka [...] IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 19:18
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka