Gość: polakkatolik
IP: *.acn.waw.pl
15.11.04, 15:28
nie wiem czy macie tak jak ja, troche sie zastanowilem czemu mi to sprawia
przyjemnosc, podczas sobotniego spaceru na wsi wszedlem do jakiejs stodoly
gdzi za ogrodzeniem byly swinie i zaczalem po czasie je bic takim bacikiem
ktory wisial na scianie a one piszczaly z bolu, im bardziej krzyczaly tym
bardziej mnie podniecalo jak je bije i robilem to z wiekszym zaangazowaniem.
Mysle o tym bezprzerwy i mam zamiar w sobote pojsc znowu, mieliscie tak
kiedys i czy was tez to tak nakrecilo ?