pogubiony568
06.04.25, 18:17
Poznałem chłopaka, znamy się 7 dni i doszło do zdrady, ale to co on pisze wstrząsnęło mną. To jednak jest człowiek. Po zdradzie przestałem z nim rozmawiać, a on do mnie napisał: "chcesz pogadac? Może to nie zrobi wrażenia ale chciałem się ostatnio zabić, popełnić samobójstwo, bo byłeś najlepszą rzeczą jaka mnie spotkała mało tego nie umiem radzić sobie w takich sytuacjach. Odjebało mi i zacząłem pisać do innych z głupoty, ale czułem że nie jestem sobą. Że to wszystko jest jebana fikcja kocham Cię choć trochę wypiłem to drugi element, więc zrobili mi wolne jeden dzień, aż się ogarnę, jeżeli Ci to nie wystarczy rozumiem, że to koniec i że nie mam szans. Oddalili by mnie prawie ze służby, trzymaj się hejka. Nie jestem idealny i nigdy nie byłem. Już nie będę przeszkadzał, bałem się że Cię stracę, ale to i tak nie istotne już. Zmieniam pracę i się wyprowadzam hejka. Postąpiłeś słusznie że odpuściłeś mnie nie zasługuje na ciebie nie zasługiwałem." Tu jest dużo sprzeczności i szczerze wam powiem, że nie jestem w stanie powrócić do takiej osoby. Chciałbym mu pomóc, ale nie wiem jak. Ten chłopak przez wiele przeszedł - wiem tylko tyle, że wychowywał się w domu dziecka i przebywał w DPS z powodu decyzji sądu. Powiedział mi też, że jego życie to od zawsze jebana patologia