IP: *.telia.com 29.04.01, 13:41
Wiem, ze dzisiejsi mezczyzni wszystko w domu potrafia zrobic. Kochani, napiszcie mi jak najlepiej
oczyscic dywan. Mam gruby, piekny dywan chinski , bezowy a do pralni chemicznej nie moge ciagle
oddawac. Problem w tym , ze mam pieska, ktory lubi sie na tym dywanie szargac, mimo zakazow!
Obserwuj wątek
    • Gość: kot Re: dywan IP: *.sympatico.ca 29.04.01, 14:01
      Jezeli nie masz, to mozesz wyrentowac
      maszynke do czyszczenia dywanow
      wielkosci odkurzacza i go wyczyscic.
      • Gość: Artur Re: dywan IP: *.sasknet.sk.ca 30.04.01, 00:08
        A moze tak narzeczony by wytrzepal.
    • Gość: ta sama Re: dywan IP: *.telia.com 30.04.01, 16:55
      nie mam narzeczonego , mam natomiast starego meza , ktory lezy brzuchem do gory i tylko wola,
      JESC! Musze go wymienic, jakies pomysly...
      • Gość: Artur Re: dywan IP: *.sasknet.sk.ca 30.04.01, 19:40
        To masz problem z dywanem czy z mezem?
        • Gość: kot Re: dywan IP: *.sympatico.ca 30.04.01, 20:09
          Widze ze Twoj problem jest wiekszy niz rozmiar
          dywanu. Moja poprzednia rada byla wiec zbyteczna.
          Zanim cokolwiek wiecej napisze zapytam Ciebie o
          cos. Czy ten Twoj, ktory wola jesc, przynosi
          jedzenie do domu? Normalna rzecza jest jesc. Jezeli
          ma apetyt na jedzenie, powinien tez miec apetyt
          na co innego. To drugie jest przeciez bardziej
          smaczne ( mowie tutaj o swojej stwierdzonej degustacji).
          Napisz wiec w czym tkwi problem. Moze znajdzie
          sie tutaj ktos, kto Ci ten "dywan" wymieni.
    • Gość: ta sama Re: dywan IP: *.telia.com 01.05.01, 15:22
      Nie zrozumiales mnie. Mam problem dywanu. Problem z mezem jest problemem ubocznym. Pytal
      mnie jeden z Forum, dlaczego moj narzeczony mi nie pomaga, wiec odpisalam jak jest na prawde.
      Maz mi nie przeszkadza, wlasciwie go nie zauwazam, gdy tak sobie lezy, chyba nie bede go karmic to
      wyniesie sie do innej , ktora go bedzie karmic. Rzecz w tym ze przynosi pieniadze do domu, ale na tym
      sie konczy jego udzial. Moze wolnosc jednak jest lepsza, mimo , ze bede biedniejsza...
      • Gość: ciekawy Re: dywan IP: *.library.uu.nl 01.05.01, 21:30
        Maz mi nie przeszkadza, wlasciwie go nie zauwazam, gdy
        tak sobie lezy, chyba nie bede go karmic to
        wyniesie sie do innej ,-to do piczy po co
        wzieliscie slub???!!!zeby sie nie zauwazac!!!jak tak ma
        wygladac malzenstwo to ja rezygnuje.
        • Gość: Basia Re: dywan IP: *.telia.com 02.05.01, 10:40
          Masz racje po co wzielismy slub? Ale on przed slubem byl inny, kupowal kwiaty, zapraszal na
          kolacje,patrzyl mi w oczy, czarowal jednym slowem a teraz lezy jak trup! Wy mezczyzni jestescie tacy
          przed slubem, albo on mnie po prostu nie kocha juz a ja jego. Ale nie ma powodu do zmartwien,
          jestem na tyle atrakcyjna, ze faceci w pracy mnie podrywaja, to wystarczy, mam dobre samopoczucie.
          A moze wiesz jak oczyscic ten dywan!!!
          • Gość: ciekawy Re: dywan IP: 131.211.208.* 02.05.01, 12:13
            dla Ciebie naprawde dywan to wiekszy problem od
            meza???co do dywanu ta ja Ci go moge oczyscic.
            • Gość: mesco Re: dywan IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.01, 18:53
              no no
              oferta nie do odrzucenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka