ofall
03.01.05, 19:53
Jakis czas temu poznalem dziewczyne. Co prawda nie zakochalem sie w niej od
pierwszego wejrzenia bo moj "fizyczny" ideał jest nieco inny, ale od tamtego
momentu(2m-ce) spedzilismy ze soba bardzo duzo czasu rozmawiajac, smiejac
sie, wychodzac do kina, na spacery, wyglupiając sie. Czuje sie jakbysmy sie
znali od zawsze, rozumiemy sie bez słow(dosłownie!!!). Od kiedy odkrylem jak
wiekie cieplo ona nosi w sobie, bedac przy tym bardzo inteligentna i wrażliwą
zacząłem duzo o niej myśleć i teraz jak juz nie porozmawiamy ze soba kazdego
dnia czuje ze czegos mi brak. Jestem zupelnie skolowany i nie wiem co sie ze
mna dzieje - czy jestem zakochany? Koncze - wlasnie weszla do mojego
mieszkania przyszła :))))) Pozdraiam