Dodaj do ulubionych

ISTOTA KOBIECOŚCI

IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 20:22
Co uważacie za "istotę kobiecości"? Czy cos takiego wogóle istnieje?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anna26 Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: *.244.224.106.Dial1.Washington1.Level3.net 02.09.01, 17:34
      Takie pytania zadaja tylko faceci uprawiajacy sex z poduszka.
      Czasem podobne pytanie zadaja sobie niepewne siebie nastolatki.
      • Gość: tomciob Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 10:42
        Witam.
        Odpowiedź wydaje się być bardzo prosta. Jest to odmienność, nie tylko fizyczna,
        ale psychiczna, pozwalająca spojrzeć na wszystko z zupełnie innej, nierealnej,
        nierzeczywistej, abstrakcyjno-niekonkretnej perspektywy. I za to kochamy
        kobietę.
        Z pozdr. (tomciob).
        • Gość: m. Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: *.centrala.pbk.pl 05.09.01, 13:38
          Gość portalu: tomciob napisał(a):

          > Witam.
          > Odpowiedź wydaje się być bardzo prosta. Jest to odmienność, nie tylko fizyczna,
          >
          > ale psychiczna, pozwalająca spojrzeć na wszystko z zupełnie innej, nierealnej,
          > nierzeczywistej, abstrakcyjno-niekonkretnej perspektywy. I za to kochamy
          > kobietę.
          > Z pozdr. (tomciob).

          z powyzszej wypowiedzi wynika, ze tomciob ma abstrakcyjna kobiete w
          rzeczywistosci wirtualnej;-))
          z konkretnym pozdr.
          m.

        • Gość: anni Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: 195.117.174.* 06.09.01, 12:28
          Gość portalu: tomciob napisał(a):

          > Witam.
          > Odpowiedź wydaje się być bardzo prosta. Jest to odmienność, nie tylko fizyczna,
          >
          > ale psychiczna, pozwalająca spojrzeć na wszystko z zupełnie innej, nierealnej,
          > nierzeczywistej, abstrakcyjno-niekonkretnej perspektywy

          schizofrenia?

          I za to kochamy
          > kobietę.
          > Z pozdr. (tomciob).

          Ja jestem realna i konkretna a mimo to kochana.

          • Gość: jasio do anni IP: *.*.*.* 06.09.01, 16:27
            a skąd to wiesz?
            • Gość: anni Re: do jasia IP: 195.117.174.* 11.09.01, 12:25
              Gość portalu: jasio napisał(a):

              > a skąd to wiesz?

              To widać, słychać i czuć.

      • Gość: kaczor Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: 195.94.222.* 05.09.01, 14:06
        Dobrze wiem o co Ci chodzi.
        Mam już dość kobiecości i idę kupić jakąś seksowną poduszkę.
        Próbowałem już z dynią ,ale na krótko wystarcza bo się psuje.
        Pozdrowienia dla specjalistki z USA

        Donald Duck
        • Gość: tomciob Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:59
          Z konkretnej wypowiedzi m. wynika, że ma, ale istota kobiecości nie dotyczy
          posiadania, tu trzeba by kobietę uprzedmiotowić, lecz obcowania, i tu może być
          nawet w wirtualnej przestrzeni - uczucie, lub jakikolwiek inszy stosunek,
          jdnako psychiczny.
          Z pozdr. (tomciob)
          • Gość: Anna26 do Kaczorka IP: *.244.84.3.Dial1.Washington2.Level3.net 08.09.01, 04:47
            Czesc,
            Moja brutalna wypowiedz miala uswiadomic autorowi postu, ze gdybanie na temat
            kobiecosci nie ma sensu a bycie z realna kobieta ma. Jakos opacznie mnie
            zrozumiales.
            Chodzi o to, ze przez cale lata termin ''esencja kobiecosci'' sluzyl do trzymania
            kobiety w ryzach. To znaczy o ile kobieta bedzie taka jaka ja chce facet to
            wtedy bedzie spelniac kryteria ''esencji kobiecosci''. Co przeklada sie na
            widziana raczej niz slyszana, posluszna itd.
            Oczywiscie jesli niektorzy faceci definija esencje kobiecosci jako
            inteligencje, determinacje do osiagniecia sukcesu, ktore nie koliduja z
            dobrocia - to wtedy chwala im za to. w spoleczenstwach tradycyjnych jakim jest
            spoleczenstwo polskie kobiete definuje sie jako slaba, a mezczyzne jako he-
            mana.
            Poza tym nawet dziecko wie, ze kazdy czlowiek to indiwidum. Wszelkie gdybania
            na temat cech charakterologicznych meskich i zenskich nie ma sensu.
            Jesli chodzi o fizyke, to sprawa jest chyba oczywista. Kobiety sikaja siedziac
            na sedesie...
            • Gość: wrew Re: do specjalistki z USA IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 08.09.01, 14:47
              Nie rozumiem powodów Twojego zacietrzewienia. Przecież rob w pierwszym poście
              postawił DWA pytania dotyczące istoty kobiecości, a forma drugiego ("Czy cos
              takiego wogóle istnieje?") świadczy o dopuszczeniu nieistnienia takiego bytu.
              Zamiast zacietrzewiać się feministycznie mogłabyś więc odpowiedzieć negatywnie
              na to pytanie, dodając np. coś o niepowtarzalności każdej istoty ludzkiej.
              Byłoby to jednak za proste, bo z drugiej strony - w swoim feministycznym
              zacietrzewieniu - zdajesz się dopuszczać istnienie czegoś takiego, jak "istota
              kobiecości". Pozwól, że Cię zacytuję: "Oczywiscie jesli niektorzy faceci
              definija esencje kobiecosci jako inteligencje, determinacje do osiagniecia
              sukcesu, ktore nie koliduja z dobrocia - to wtedy chwala im za to.". Ponieważ
              Twoje wypowiedzi świadczą o godzeniu się na brutalność w dyskusji, to na
              zakończenie taki właśnie będę w stosunku do Ciebie. Kobieto, masz porąbane w
              głowie!
            • Gość: Maur Re: do Anny IP: *.chello.pl 17.09.01, 03:28
              Gość portalu: Anna26 napisał(a):

              > Jesli chodzi o fizyke, to sprawa jest chyba oczywista. Kobiety sikaja siedziac
              > na sedesie...

              Hmmm, robie to tak samo, czy to znaczy, ze jestem kobieta?
              (sprawdzilem, nadal mam drugorzedne cechy plciowe ;)
    • Gość: Anna26 Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: *.215.155.244.Dial1.Washington1.Level3.net 08.09.01, 16:26
      Ok, jesli moj inerlokutor uwaza, ze mam porabane w glowie to ma do tego
      demokratyczne prawo.

      Chodzi o to, ze cos takiego jak istota kobiecosci w sensie obiektywnym nie
      istnieje.

      W sensie subiektywnym moze istniec w zaleznosci od interpretacji indiwidualnej.
      Najczesciej kobita bedzie definiowana jako ''slaba, slodka, delikatna'' itd.
      Jesli tak nie jest definiowana to jest to rzadkosc i zasluga feminzmu.

      Poczytaj sobie NECKIEGO ''Atrakcyjnosc wzajemna''. Bardzo dobra ksiazka i
      porusza ten temat.

      Apropos feminstycznego zacietrzewienia... Wy, mezczyzni pownniscie byc
      wdzieczni feminstkom, ze w czasach obecnym panny daja Wam czesciej niz przed
      feminizmem. Ale tutaj juz odbiegam od tematu.
      • Gość: wrew Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 08.09.01, 17:39
        Gość portalu: Anna26 napisała:

        > Apropos feminstycznego zacietrzewienia... Wy, mezczyzni pownniscie byc
        > wdzieczni feminstkom, ze w czasach obecnym panny daja Wam czesciej niz przed
        > feminizmem. Ale tutaj juz odbiegam od tematu.

        Przepraszam, ale nie rozumiem. Co nam dają panny? Z jakich statystyk lub badań
        wywiodłaś to twierdzenie? I wreszcie - na czym polega związek częstotliwości
        dawania z feminizmem? Szczególnie interesuje mnie Twoja opinia w tej ostatniej
        kwestii. Piszę to bez jakiejkolwiek ironii - po prostu napisałaś coś, co mnie
        zaintrygowało i zastanowiło. Zgadzam się, że odbiegamy od tematu. Jeżeli nie
        chcesz więc odpowiadać na forum, to może napiszesz do mnie bezpośrednio?
        Pozdrawiam i nie obrażaj się za poprzednią brutalność.

        wrew@atj.pl
        • Gość: hol Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.01, 02:10
          Gość portalu: wrew napisał(a):

          > Gość portalu: Anna26 napisała:
          >
          > > Apropos feminstycznego zacietrzewienia... Wy, mezczyzni pownniscie byc
          > > wdzieczni feminstkom, ze w czasach obecnym panny daja Wam czesciej niz prz
          > ed
          > > feminizmem. Ale tutaj juz odbiegam od tematu.
          >
          > Przepraszam, ale nie rozumiem. Co nam dają panny? Z jakich statystyk lub badań
          > wywiodłaś to twierdzenie? I wreszcie - na czym polega związek częstotliwości
          > dawania z feminizmem? Szczególnie interesuje mnie Twoja opinia w tej ostatniej
          > kwestii. Piszę to bez jakiejkolwiek ironii - po prostu napisałaś coś, co mnie
          > zaintrygowało i zastanowiło. Zgadzam się, że odbiegamy od tematu. Jeżeli nie
          > chcesz więc odpowiadać na forum, to może napiszesz do mnie bezpośrednio?
          > Pozdrawiam i nie obrażaj się za poprzednią brutalność.
          >
          > wrew@atj.pl

          wrew wyglądasz mi na antropologa kultury, w tv był kiedyś program (nocne
          rozmowy) - tezy jednego antropologa z wrocławia, jeśli to ty to chętnie
          poczytałbym jakieś twoje prace

          pozdr

          j1000@interia.pl
          • Gość: tomciob Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 09:10
            Witam.
            Rozmowa o istocie kobiecości jest jak rozmowa dwu przyjaciółek. Nie ma
            znaczenia czy istnieje istota kobiecości czy też nie, usiłując ją sobie
            uchwycić obcujemy z kobietą choćby była wirtualna. A marzeń i myśleń, dociekań
            i wymiany wrażeń nie możemy stracić - są tym co nas podnieca emocjonalnie. I
            bardzo lubimy, my mężczyźni, mówić o sprawach których nie ma (jak twierdzi
            Anna26) czyli o istotcie kobiecości. A może jest. Ja uważam, że jest i mogę tym
            rozmawiać, ale raczej tylko z mężczyznami.
            Z pozdr. (tomciob)
            • Gość: anni Re: ISTOTA KOBIECOŚCI IP: 195.117.174.* 11.09.01, 12:31
              Gość portalu: tomciob napisał(a):

              > Witam.
              > Rozmowa o istocie kobiecości jest jak rozmowa dwu przyjaciółek. Nie ma
              > znaczenia czy istnieje istota kobiecości czy też nie, usiłując ją sobie
              > uchwycić obcujemy z kobietą choćby była wirtualna. A marzeń i myśleń, dociekań
              > i wymiany wrażeń nie możemy stracić - są tym co nas podnieca emocjonalnie. I
              > bardzo lubimy, my mężczyźni, mówić o sprawach których nie ma (jak twierdzi
              > Anna26) czyli o istotcie kobiecości. A może jest. Ja uważam, że jest i mogę tym
              >
              > rozmawiać, ale raczej tylko z mężczyznami.
              > Z pozdr. (tomciob)

              z podobnych tez wywodzą się idee, raz umieszczające kobietę na piedestale, a raz
              w rynsztoku. Co do mnie dziękuję, nie odpowiadają mi oba te miejsca.
              Jestem taka, jaka jestem, żyję realnym życie, nieobce mi są marzenia, ale nie
              odpowiada mi taka abstrakcja , to oddzielenie "kobiecości" od konkretnej kobiety.
    • Gość: rob Re: ISTOTA KOBIECOŚCI - od Autora dla pani Ani IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 02:19
      Post "istota kobiecości" wpisałem niegdyś, ot tak sobie a tu widzę rozwinęła
      się dyskusja!. Najwięcej wniosła do nie pani Ania z USA (co i nie dziwi,
      wiadomo, że Ameryka przoduje we wszystkim)Mądrej głowie dość dwie słowie - jak
      głosi staropolskie powiedzenie - i rzeczywiście! Na podstawie 2 zdań: "Co
      uważacie za istotę kobiecośći? Czy coś takiego wogóle istnieje?" pani Ania
      przeprowadziła psychoanalizę ich autora (czyli mnie) stwierdzając, że: albo mam
      w zwyczaju uprawianie seksu z poduszką, albo też jestem niedowartościowaną
      nastolatką. Wiele to stwierdzenie mówi o pani Ani (nawet bowiem mówiąc o kimś
      mówimy o sobie poprzez sposób w jaki to robimy), ale nie to wydaje się tu
      najważniejsze. Znacznie ciekawsze jest skąd u pani Ani tyle agresji? Zdaje się,
      że wyzwoliło ją u niej określenie "istota kobiecości". Pani Ania jest
      najwyraźniej na to określenie uczulona, co może oznaczać, że ma jakieś kłopoty
      z tożsamością płciową, ale nie mnie to oceniać. Jeszcze ciekawszym jest to, że
      zaprzeczając (w kolejnych postach) istnieniu "istoty kobiecości" pani Ania
      przeprowadza jednocześnie wywód dowodzący czegoś przeciwnego! Prześledźmy
      uważnie tok jej rozumowania, a "istota kobiecości" objawi nam się w całej
      pełni. Wobec braku różnic psychicznych - twierdzi pani Ania - jedyne różnice
      pomiędzy kobietami a mężczyznami to różnice fizyczne, te zaś sprowadzają sie do
      tego, że cyt: "Kobiety sikają siedząc na sedesie". A więc jednak szukana przez
      poetów, filozofów i uczonych "istota kobiecośći" istnieje! Kobieta - twierdzi
      pani Ania - to taki mężczyzna, który kuca sikając. Już za to odkrycie winienem
      pani Ani wdzięczność, ale to jeszcze nie wszystko! Niestrudzona ta badaczka
      ujawnia też istotę feminizmu, cyt: "Mężczyźni powinni być wdzięczni
      feministkom, że w czasach obecnych panny dają im częściej niż przed feminizmem"
      Dotąd o feminiźmie miałem zdanie nienajlepsze, ale teraz widząc, że wśród
      feministek są panie tak kulturalne i mądre jak pani Ania (a do tego "częściej
      dają!!!) chyba zmienię poglądy! Dziękuję pani Ani za udział w dyskusji.
      Naprawdę wiele mi wyjaśniła.
      • Gość: Anna26 Re: ISTOTA KOBIECOŚCI - do Autora IP: *.244.86.182.Dial1.Washington2.Level3.net 15.09.01, 04:20
        Z ta poduszka to nie chodzilo o Ciebie imiennie. Chodzilo o to by nie
        zastanawiac sie nad tym w czasie samotnych nocy tylko znalezc odpowiednia
        osobe. Jesli urazilam to przepraszam. (Ale nie sadze by sex solo byl czyms zlym
        lub wstydliwym. )
        O Boze, jeszcze anonimowych wrogow mi trzeba.... Matka mowila, zebym nie byla
        wulgarna, a ja nie sluchalam....Sorry ludzie.

        Wychowalam sie w Polsce na gazetach typu Dziewczyna i Filipinka, gdzie istote
        kobiecosci promowano w tak; "Nie dyskutuj z facetem, badz slodka
        idiotka", "Ubierz sie w mini, wyeksponuj kobiecosc" albo: "Esencja kobiecoci
        to noszenie ponczoch zamiast rajstop." Moje szanowne kolezanki z liceum tez
        przeprowadzaly miedzy soba rankingi, ktora jest bardziej kobieca.

        W literaturze pieknej o kiebiecosci pisze sie jak o zjawisku ulotnym i
        praktycznie nieziemskim. Tymczasem wiekszosc kobiet jest z krwi i kosci i
        siada na sedesie od czasu do czasu.

        Po co wiec gdybac nad istota kobiecosci? Jesli masz kobiete to przyjmij, ze
        ona utozsamia te ''istote kobiecosci''. A jesli szukasz kobiety to szukaj takiej
        z krwi i kosci a nie istoty kobiecosci. Podejrzewam, ze jesli znajdziesz fajan
        dziewczyne to ona bedzie ta istota kobiecosci dla Ciebie. I oto chodzi.
        • Gość: rob Re: ISTOTA KOBIECOŚCI - do Autora IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.01, 22:53
          Gość portalu: Anna26 napisał(a):

          > Z ta poduszka to nie chodzilo o Ciebie imiennie. Chodzilo o to by nie
          > zastanawiac sie nad tym w czasie samotnych nocy tylko znalezc odpowiednia
          > osobe. Jesli urazilam to przepraszam. (Ale nie sadze by sex solo byl czyms zlym
          >
          > lub wstydliwym. )
          > O Boze, jeszcze anonimowych wrogow mi trzeba.... Matka mowila, zebym nie byla
          > wulgarna, a ja nie sluchalam....Sorry ludzie.
          >
          > Wychowalam sie w Polsce na gazetach typu Dziewczyna i Filipinka, gdzie istote
          > kobiecosci promowano w tak; "Nie dyskutuj z facetem, badz slodka
          > idiotka", "Ubierz sie w mini, wyeksponuj kobiecosc" albo: "Esencja kobiecoci
          > to noszenie ponczoch zamiast rajstop." Moje szanowne kolezanki z liceum tez
          > przeprowadzaly miedzy soba rankingi, ktora jest bardziej kobieca.
          >
          > W literaturze pieknej o kiebiecosci pisze sie jak o zjawisku ulotnym i
          > praktycznie nieziemskim. Tymczasem wiekszosc kobiet jest z krwi i kosci i
          > siada na sedesie od czasu do czasu.
          >
          > Po co wiec gdybac nad istota kobiecosci? Jesli masz kobiete to przyjmij, ze
          > ona utozsamia te ''''istote kobiecosci''''. A jesli szukasz kobiety to szukaj taki
          > ej
          > z krwi i kosci a nie istoty kobiecosci. Podejrzewam, ze jesli znajdziesz fajan
          >
          > dziewczyne to ona bedzie ta istota kobiecosci dla Ciebie. I oto chodzi.

          Nie przesadzajmy z tymi anonimowymi wrogami, lepiej napisz jak to wszystko
          wygląda po wybuchu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka