Gość: endless
IP: *.schindler.com
14.02.05, 10:07
witam. myślę, że problem, nad którym się zastanawiam, nie jest niczym
nietypowym. dlatego też chętnie posłucham o doświadczeniach innych ludzi w
tej dziedzinie. po 2-3 latach związku czuję zmęczenie i nie mogę wykrzesać z
siebie energii. naprawdę nie jestem cyniczny, nie rozglądam się za kobietami,
nie szukam mocnych wrażeń i najchętniej chciałbym żeby wszystko zostało już
tak jak jest. łapię się jednak na tym że bardziej sam wmawiam sobie że
powinno mi zależeć, niż czuję to (tak jak czuje się potrzebę bliskości gdy
jest się zakochanym). mój związek ominęły jakieś szczególnie duże problemy i
konflikty, z zewnątrz jesteśmy odbierani jako udana para. staram się byc
dobry dla mojej partnerki. tylko że coraz częściej budzę się rano i nie czuję
nic. nie chcę żeby wszystko tak wygasło.