Dodaj do ulubionych

jak sobie radzicie z ochłodzeniem uczuć?

IP: *.schindler.com 14.02.05, 10:07
witam. myślę, że problem, nad którym się zastanawiam, nie jest niczym
nietypowym. dlatego też chętnie posłucham o doświadczeniach innych ludzi w
tej dziedzinie. po 2-3 latach związku czuję zmęczenie i nie mogę wykrzesać z
siebie energii. naprawdę nie jestem cyniczny, nie rozglądam się za kobietami,
nie szukam mocnych wrażeń i najchętniej chciałbym żeby wszystko zostało już
tak jak jest. łapię się jednak na tym że bardziej sam wmawiam sobie że
powinno mi zależeć, niż czuję to (tak jak czuje się potrzebę bliskości gdy
jest się zakochanym). mój związek ominęły jakieś szczególnie duże problemy i
konflikty, z zewnątrz jesteśmy odbierani jako udana para. staram się byc
dobry dla mojej partnerki. tylko że coraz częściej budzę się rano i nie czuję
nic. nie chcę żeby wszystko tak wygasło.
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek Re: jak sobie radzicie z ochłodzeniem uczuć? IP: *.arcor-ip.net 14.02.05, 20:18
      jestes chyba znudzony swoim zwiazkiem.zanudziliscie sie moze.za duzo harmonii
      to tez nie dobrze.
    • tamara_t Naturalna kolej rzeczy 14.02.05, 20:26
      Moim zdaniem to nie jest nic nienormalnego - jak sam napisałeś. W każdym związku
      przychodzi taki czas. Ja myslę, że w takiej chwili trzeba znaleźć nowe bodźce,
      mi pomogło studiowanie literatury dotyczącej Tao - nie wiesz ile może zdziałać
      masaż erotyczny TAo - do naszego związku (dawno to było) wniósł wiele dobrego,
      nauczyliśmy się nadawać na innej częstotliwości, odnajdywać podniety w innych
      bodźcach. Sama rozmowa uważam niewiele zmieni, gadać sobie można, ale to nie
      zastapi tej iskry, która przygasła. Trzeba ją po prostu na nowo rozpalić i JEST
      TO MOŻLIWE. Nie jesteście 60latkami (a i ci potrafia sobie radzić jeśli tylko
      chcą oboje). Troszkę wyobraxni, a zapragniesz swojej partnerki z wzajemnością
      szybciej niż sądzisz.
      Wiem, że pożądanie to nie wszystko, ale zblizy Was do siebie na nowo :) nowa
      jakośc w związku, nowe poznawanie, teraz juz inaczej - bo jesteście dojrzalszym
      związkiem, innym :)
      Powodzenia :)
      • Gość: giro Re: Naturalna kolej rzeczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 20:36
        No to ciekawe co powiesz za 18 lat - zabijesz babę albo siebie - poćwicz to
        tao - co za bzdura wierutna.
    • Gość: blue Re: jak sobie radzicie z ochłodzeniem uczuć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 22:34
      < Kompletnie sobie nie radzę :(
    • kineret1 Re: jak sobie radzicie z ochłodzeniem uczuć? 15.02.05, 00:44
      ja nie wiem endless czy sie na to cos da poradzic...tak sie czasami dzieje ze
      cos wygasa po prostu...wiesz moj byly facet mial cos podobnego ( i mowil o tych
      sprawach identycznie jak Ty), i przez 8 lat tak to ciagnal ludzac sie ze cos
      sie zmieni na lepsze...ale sie nie zmienilo. Postanowil odejsc, mowiac ze
      jednak do siebie nie pasujemy. Nawet nie wiesz jakie to przykre uslyszec cos
      takiego po tylu latach, lepiej tego oszczedzic tej drugiej osobie. Mam do
      mojego bylego chlopaka ogromny zal, ze nie podjal meskiej decyzji duzo
      wczesniej. Niepotrzebnie zmarnowalismy tyle lat.
    • Gość: Szatynka Do endless!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 01:51
      Nie ma sensu zebys sie meczyl w zwiazku z ktorego jak podejrzewam niewiele
      zostalo. Nie zawsze w zyciu uklada sie tak jak bysmy tego chcieli i nie kazda
      partnerka lub partner z ktorym aktualnie sie jest w zwiazku jest ta lub tym na
      cale zycie. Co z tego ze inni odbieraja was jako udana pare skoro Ty sam nie
      jestes szczesliwy?? Zastanow sie czy lepiej zrezygnowac teraz czy pozniej
      bawiac sie w sprawy rozwodowe i ganianie po Sadach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka