Gość: Mamba
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.02.05, 13:09
I jak to was zrozumieć???? Spotykam się z facetem, który najchętniej
siedziałby w domu i czytał książki a dowiaduję się przypadkiem, że taki cichy
niepozorny facet miał tysiące kobiet (przesadzam, no ale było ich wiele) to
był pierwszy cios. I wszystkie to jego najserdeczniejsze przyjaciółki do tej
pory (o jej jak miło, niech wpadną na kawę do mnie i podzielimy się
wrażeniami). Czy to normalne???
Następne rzeczy: on woli sobie w domu ze mną rozmawiać codziennie niż
zadzwonić itp Nie czuje potrzeby spotykania się w rzeczywistości częściej niż
raz na miesiąc czy to normalne???
Jak ja mu mówię o tym co mnie boli i przykrość sprawia on ma do mnie
pretensję o to. Wszystko sobie wymyślam-haaaaa napewno.
Czy wy wszyscy jestescie tacy???? Dziewczyny czy oni wszysyc są tacy???
Czasami mam wrażenie, że tylko wiecznie udają ze nie wiedzą o co chodzi i
udają że nie widzą nic złego w swoim postępowaniu a robią co chcą tak
naprawdę nie mając na uwadze uczuć swojej kobiety. Am I right??? Prosze o
komentarze