cyryln
13.04.05, 08:30
kiedys pisalem i pytalem o historie z kobieta w moim zyciu. pomogliscie mi
wtedy. znowu mam zagadke ze hej i znowu mnie meczy... ta sama dama. po
ostrzejszym spieciu uslyszalem ze ja denerwuje i ze nie moze juz ze mna
rozmawiac jak dawniej itd. sens ogolnie, ze nie mozemy byc przyjaciolmi.
tydzien sie zwijalem, ale odbilem sie od dna. ostatnio zadzwonila, ale nie
moglem odebrac a na oddzwanianie potem bylo za pozno. jak sie dowiedzialem
nastepnego dnia chciala mnie zaprosic do teatru i na bibe. troche tego nie
rozumiem, bo mial byc koniec przyjazni, ale ok. przeszlo jej, stesknila sie,
niewazne. poniewaz nie dogadalismy sie wiec nic nie wyszlo z planow. na bibe
i do teatru umowila sie ponoc z kims innym. mezczyzna, nie znam go. tez ok. i
tu jest przyspieszenie. jak sie dowiedzialem, po stwierdzeniu ze nie rozumiem
sytuacji, zyjemy w innych swiatach i z przyjazni nic nie bedzie. nie wie
kiedy uda jej sie zebrac do nastepnej takiej akcji... to w koncu czego ona
chce? czy znowu chce wzbudzic moja zazdrosc? po co?