Dodaj do ulubionych

Chłopaki, jak u Was z ...

15.04.05, 16:08
...zawodami miłosnymi?
Chodzi mi o takie poważne - po których stwierdziliście, że już nigdy więcej
się nie zakochacie, nie zufacie żadnej babie. Czy to przechodzi po jakimś
czasie? Czy uraz może być tak głęboki, że strach przed kolejną zdradą (raczej
zdradę uczuć mam na myśli - nie cielesną) spowoduje zanik umiejętności
kochania? A może wystarczy dobrze poznać tę kolejną dziewczynę i upewnić się,
że jest jednak tego warta?
Dziewczyny, może miałyście taki problem ze swoimi facetami - ze względu na
poprzednie związki nie byli zdolni zaufać Wam? Jaki był finał? Coś się
zmieniło, czy trzeba się przyzwyczaić? Nie chce mi się wierzyć, żeby tak
zupełnie zatracić umiejętność kochania... Możliwe to?
Obserwuj wątek
    • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:11
      ja tam miałem ochotę zostać gejem - i nie mija b. długo bo bardzo boisz się
      zaufać
      • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:14
        Myślisz, że facet by Cię nie zawiódł? Mnie zawiódł niejeden i pewnie niejeden
        jeszcze to zrobi. Też zastanawiałam się nad tym, czy z kobitą nie byłoby mi
        lepiej... Ale jednak stwierdziłam, że wolę zostać pedałam - tak jak byłam do
        tej pory :))))))))
        • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:16
          ja też doszedłem, że jednak jestem lesbijką - poza tym nie lubię nóg
          depilować :D a tak poważnie to nie miałem ochoty na żadne związki dłuuuuuuugo
          • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:18
            Ale co - finał jakiś lepszejszy? :)
    • ping.tasmanski Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:15
      A mnie upływający czas i doświadczenia utwierdzają tylko w przekonaniu że nie
      watro ufać żadnej babie.
      • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:17
        Kurcze, załamujecie mnie... Mogę wiedzieć, ile macie lat?
        Czy bardziej pozytywne (dla mnie ;)) odpowiedzi też będą? :))))))))))
        Pozdrawiam :D
        • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:19
          Bzz - przeczytaj na K&F - Derduchowy wątek o przedstawianiu się :)
          • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:24
            Już poszukiwuję :))))))))
          • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:27
            Znalazłszy :DD
            No to jeszcze napisz, czy przeszło - uodporniłeś się, jak to Ping napisał? :))
            • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:30
              przecież napisałem - oczywiście że się uodporniłem po 3 latach :)
        • ping.tasmanski Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:21
          a po co ci znajomość wieku.
          Przecież to naturalne że z czasem uodparniamy sie. Człowiek potrafi się
          przyzwyczaić prawie do wszystkiego ,a jak się przyzwyczai to nic go nie ruszy.
          Robi swoje i tyle.
          • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:24
            No właśnie o to chodzi - ile potrza na to czasu?? :))
            Ale jak się uodparniają, to już dobrze :DDD
            • ping.tasmanski Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:29
              nie zrozumieliśmy się.
              Ja pisałem o uodpornieniu na gierki lasek. Z czasem coraz lepiej rozpoznaje się
              sytuacje, utrzymuje się dystans i sprawy ocenia z pozycji obserwatora który
              jednocześnie jets uczestnikiem akcji. To pozwala prowadzić własną gre, na
              własnychzasadach.
              • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:31
                dokładnie tak - to ty wtedy rozdajesz karty i kontrolujesz grę - i nie
                pozwalasz już sobie robić wody z mózgu
          • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:26
            i potem mu kobiety mówią, że olewa :D
            • ping.tasmanski Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:30
              Jak się zorientują to mówią że olewa, lub same olewają. Tyle że mnie to nie
              rusza :)
              • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:33
                i rozstanie nie staje się końcem świata - wiesz, że to trudne minie i nic się
                takiego wielkiego nie stanie (czyli stajesz się idealnym praktykiem Zen lub
                cynikiem) :D
                • ping.tasmanski Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:35
                  nie przy takim podejściu rozstanie nie stanowi żadnego problemu. Co najwyżej
                  może zmienić plany na 1,2 wieczory i to wszystko.
              • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:37
                Eeee tam... Naprawdę jesteśmy takie złe? A kobity ciągle psioczą na Was. Moim
                zdaniem to w większości przypadków kwestia niezrozumienia. Różnica "pci". Bo
                często jest tak, że żadne z dwojga nie chce skrzywdzić drugiego, a zazwyczaj
                kończy się tym, że jedno odchodzi urażone zwijając się z bólu. Ja zawsze staram
                się jak mogę zrozumiec facetów, ale to jest tak samo trudne, jak zrozumieć
                kobitę przez chłopa. Niestety - nie zawsze wychodzi...
                • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:39
                  A ... miałem coś powiedzieć - ale zmieniłem zdanie.
                  Bzz! powodzenia w rozumieniu facetów. jak ci się uda to masz u mnie szampana i
                  kwiaty :)
                  • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:51
                    No więc sam widzisz...
                    Może niekoniecznie o przyczynę Waszych zachowań chodzi (bo tej pewnie sami nie
                    znacie :DDD), ale bardziej o to, że Wy już tak macie :))). Próbuję zrozumieć,
                    że dla Was mecze, to tak, jak dla nas seriale, wyjście na piwo, to nasz
                    fryzjer, czy zakupy, wasza potrzeba oderwania się od nas na jakiś czas, to
                    nasza potrzeba bycia przy Was na okrągło. Zrozumieć, że Wasze kochanie polega
                    na czymś innym, że dociera do Was to, co my do Was mówimy, a nie to co chcemy
                    powiedzieć (my słyszymy to, co nam się wydaje, że mówicie, podczas gdy Wy
                    mówicie dokadnie to co myślicie :)))
                    Bardziej pasowałoby "przyzwyczajenie się do Waszego postrzegania świata" :)))))
                    • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:53
                      MASZ U MNIE SZAMPANA I KWIATY - tylko, że nie każdy z nas lubi mecze (ja nie
                      lubię) - tylko stosuj to w praktyce.;D
                      • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:59
                        To było ogólnie. Mój też meczy nie lubi (a znowu zakupy woli :DDDD). Ja z kolei
                        słyszę właśnie to, co do mnie mówią, a mój akurat między wierszami informacje
                        mi przesyła i się dziwi potem, że go nie rozumiem. I bezpośrednia też jestem -
                        aż za bardzo chyba!
                        To kiedy z tym szampanem? :))))))))))))
                        • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 17:06
                          może być dziś - podaj adres to wyślę :P
                    • ping.tasmanski Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:56
                      no to jest mniej więcej prawda :)
                    • fruwam Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:59
                      ups... hmm ja wole mecze (szczegolnie tenisowe) od seriali, zakupow nie
                      cierpie, ups... ale stanik nosze :/. w poniedzialek zaczynam watek "czy jestem
                      kobieta?"
                      • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 17:05
                        tenisowe to ja też - a do wątku czy jestem kobietą się dopiszę na pewno :D
                      • c.kapturek Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 17:08
                        tu mozna byc szczerym, nawet przed samym sobą hmm..odkryc siebie nanowo, co tam
                        i tak potem ulegnie się uogólnieniu hihihi ;-)))))))
                        • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 17:10
                          dokładnie tutaj to jesteśmy nową kategorią socjologiczną "wyjątkowe szczegolne
                          uogólnienie" ;D
                          • c.kapturek Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 17:14
                            hehehe ;)))))))))))
                • ping.tasmanski Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:47
                  Wszyscy grają i kobiety i faceci. Z czasem zdobywamy doświadczenie i nie ruszają
                  nas juz wybiegi drugiej strony.
                  to chyba nie tak że
                  >......a zazwyczaj
                  > kończy się tym, że jedno odchodzi urażone zwijając się z bólu.

                  z bólu to zwijają sie ci którzy sodtali olani. Dziwne pisałaś tym w topic-u.

                  Przecież facetów łatwo zrozumieć - chcemy sexu.
                  • fruwam Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:48
                    a my pieniedzy
                    • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:50
                      No i dotarliśmy do sedna w to piątkowe popołudnie - więc dziś wieczorem -
                      chłopaki brać kasę a dziewczyny nową bieliznę - i będziemy szczęśliwi :D

                      Oj! Fruwam! ja rozumiem weekend - ale żeby aż tak się otwierać :DDD
                      • fruwam Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:55
                        hehe :))) przeciez ja tego nigdy nie ukrywam.
                        milego weekendu!!!
                        a swoja droga to wlasnie znalezlismy odpowiedz na wszystkie problemy
                        typu "jezdze skoda", "jak zrozumiec mezczyzn", "co kolekcjonujecie", i "jak
                        czesto zmieniacie gacie i skarpety". pozdrawiam!!!!!!!!!!!!! i spadam, tzn
                        lece!!!! musze tylko zmienic dres, przyczesac blond grzywe bo mieciu mercem o 9
                        przyjezdza
                        • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:57
                          oraz wyjasnienie wszelkich problemów typu "mam małego", "on mnie nie
                          rozumie", "dlaczego jestem sama" itd.
                          Leć! i uważaj na nisko latające samoloty :D
                          :*
                          • fruwam Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 17:01
                            ja skoda nie latam, moje loty wysokie!!!!!
                    • ping.tasmanski Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:54
                      > a my pieniedzy
                      raczej faceta który dostarczy ich więcej niz jeteście wstanie wydać. Facet jest
                      wam też potrzebny, nie tylko gotówka :)
                  • morlok.rap Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 16:51
                    > Przecież facetów łatwo zrozumieć - chcemy sexu.
                    i niekoniecznie z aktualną partnerką :DDDD
                    • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 17:01
                      no ta... wiesz, że jestem w stanie to przecierpieć? :)))))
    • couleur3 Re: Chłopaki, jak u Was z ... 15.04.05, 17:12
      Miałem zawód miłosny , zakochałem się ponownie. Ale wiem już że to może trwać
      dziesiątki lat jak i to że może się skończyć w każdej chwili. Mężczyzna zdany
      jest tylko i wyłącznie na siebie, jeśli jakaś partnerka mu towarzyszy to dobrze
      , nie należy zapominać jednak że jakkolwiek dobrze by nie było, może się bardzo
      szybko skończyć. Dzieci , małżeństwo itp. nic w tej kwestii nie zmienia. Trzeba
      się oswoić z tą myślą.
      • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 16.04.05, 13:24
        Wiem o tym i myślę podobnie. I wbrew pozorom wierzę w coś takiego jak miłość.
        Bo tego doznałam i to, że się skończyła nie zmienia faktu, że była jednak.
        Wszyscy się schodzą i rozchodzą. I jedni trafiają na kogoś na zawsze, a inni
        nie. Wiem, że może się szybko skończyć, ale mimo to uważam, że jednak warto
        zacząć... Nawet dla tych kilku chwil.
        Z dziećmi też masz rację. I nie rozumię ludzi, którzy dla dziecka biorą ślub ze
        sobą, ani tego, że facet powinien odejść do kochanki, która jest znim w ciąży,
        zostawiająć przy tym żonę z dzieckiem. Że niby co - to drugie dziecko bardziej
        potrzebuje ojca niż pierwsze? Ale już się chyba zapędziłam... :)))
    • tony82 Re: Chłopaki, jak u Was z ... 16.04.05, 13:48
      Wszystko przechodzi:P To oznacza zdrowie psychiczne :P
      • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 16.04.05, 13:57
        :))))))))
        • tony82 Re: Chłopaki, jak u Was z ... 16.04.05, 13:59
          Taka prawda. I to wcale nie oznacza, że nie kochałem jej. To znaczy tyle, że
          mam na tyle ułożeone życie wewnętrzne, zdrowe podejście do życia, że nie wisze
          teraz na jakiejś gałęzi:)))
          • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 16.04.05, 14:06
            Tylko co niektórzy zabrneli zbyt wysoko i niezauważyli, że drzewko jeszcze za
            młode na taką wspinaczkę. Gałąź trrrach i sru na ziemię. A to bywa bolesne.
            Później tacy wejdą co najwyżej na drugą gałąź i siedzą - bo gruba i nisko i
            nawet jak się złamie, to do ziemi niedaleko :))). Tyle, że ja co jakiś czas
            chciałabym posunąć się troszkę dalej. Zobaczyć, jak świat wygląda z wyższego
            punktu widzenia :))))) Wiadomo - co nagle to po diable, ale stopniowo,
            spokojnie... No wiesz ;)))))))
            • haniaja1975 Re: Chłopaki, jak u Was z ... 16.04.05, 14:44
              a jak sie nie ma cierpliwosci?
              • bzz_bzz Re: Chłopaki, jak u Was z ... 16.04.05, 18:08
                to wtedy wszystko zależy od drzewa :))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka