dziewice ....

23.05.05, 14:50
czy naprawde uważacie że dziewice to "towar" mocno przeceniony i że wymarły jak dinozaury ? moja dziewczyna jest dziewica i cenie ją za to, a co sądzą inni? co myslicie o 25 letniej dziewicy?
    • maciek_20 Re: dziewice .... 23.05.05, 15:08
      A co mamy sądzić? Nie ma wyborów "złych" albo "dobrych". Są tylko "własne".:)
    • drugi_oddech Re: dziewice .... 23.05.05, 15:12
      Miło być jedynym :) Ale seks to potężna siła. Być może przyjdzie czas, kiedy
      Twoja kobieta poczuje ciekawość odmiany lub żal – różnorodność doświadczeń
      seksualnych to przecież bogactwo, czerpanie z piękna świata. Pomyśl też o
      dumie, że doświadczona kobieta chce być właśnie z Tobą. Pozdrawiam :)
    • introligator_snu Re: dziewice .... 23.05.05, 15:38
      Mysle, ze jak ma 25 lat to jest juz zdecydowanie przenoszona... To moze miec
      jak ostre psychologiczne podloze (jakies leki, traumatyczna przejscia czy cos)
      i nie wrozy dobze waszemu przyszlemu zyciu sexualnemu...
    • tony82 Re: dziewice .... 23.05.05, 15:40
      Z tym cenieniem to jakoś nie wierzę.
      • em.em.em Re: dziewice .... 23.05.05, 15:45
        znam kilka.
        szczerze mowiac, to w ich sytuacji niepokoi mnie fakt, ze nie potrafia znalezc
        sobie meza.
        inne, ktore znalem (w czasie przeszlym, bo juz nimi nie sa), byly dziewicami az
        do slubu. I wygladaja zarowne one jak i ich mezowie na zadowolonych.
        kwestia wlasnych wyborow i przekonan - dla jednych dziwactwo, dla innych
        standard.
    • braineater A mnie w sumie 23.05.05, 16:03
      zastanawia, skąd taka kulturowa fetyszyzacja dziewic? Co niby je rózni od
      niedziewiczych kobiet prócz kawałka dermy? Jakas aureolka świetości, czy może
      markowośc 'oryginału' terra incognita, czy co?
      Pozdrowienia:)
    • ping.tasmanski Re: dziewice .... 23.05.05, 16:06
      Jeżeli znalazłeś 25 letnią dziewice, to może jutro w nocy możesz szukać kwiatu
      paproci. Z takim szczęś'ciem to znjadziesz na pewno :)
      Jakoś nie zdarzyło mi sie nigdy z dziewicą to nie wiem czy to towar
      przeceniomy. W kwestii dziewic teoretycznie wszystko jeszcze przede mną.
      Praktycznie to chyba lepiej poszukam kwiatu paproci bo to bardziej prawdopodobne
    • kasiash Re: dziewice .... 23.05.05, 16:19
      To NIE prawda ,, że wymarły jak dinozaury''. Jestem na to żywym dowodem. :)
      • azazela Re: dziewice .... 23.05.05, 16:30
        porozmawiamy jak wybierzesz odpowiedni blyszczyk:DDD
        • kasiash Re: dziewice .... 23.05.05, 16:33
          :)
    • 00730654t Re: dziewice .... 23.05.05, 16:32
      ewenement na skalę światową! ciekawe jak to docenisz? :-)
      • robertcajka Re: dziewice .... 23.05.05, 19:18
        :)
    • petros75 Re: dziewice .... 23.05.05, 20:47
      Najwazniejsze jest co ty o tym sądzisz.Jeżeli oprócz dziewictwa posiada również
      inne zalety , to jestes szczęściarzem pod warunkiem,że masz poważne plany wobec
      niej.To,że w tym wieku nie oddała się nikomu nie jest wbrew niektórym głosom
      żadnym ewenementem po prostu nie chciała tego zrobić z byle kim.Wiele kobiet
      swój pierwszy raz ma za sobą wczesniej ,często z przypadkowym gościem.Póżniej
      już łatwo przechodzą z rąk do rąk ,a na forach głośno krzyczą,że te które były
      posuwane przez kilku są gwarancją,że nie będą już ciekawe obcych penisów i w
      odróżnieniu od dziewic będą wierne bo przed tamtymi dopiero pojawi się
      ciekawość świata.Tak wcale nie jest ,bo sa liczne kobiety ,które poprzestają
      na pierwszym i ostatnim.Dziewice budzą wręcz histeryczną wściekłość u
      kobiet,które nie odwrócą swojej przeszłości i wiedzą ,że mają małe szanse ,aby
      mężczyżni widzieli w nich kogoś więcej niż tylko partnerki do łóżka.Hasło
      dziewica- dinozaur jest propagowane przez te kobiety ,które dla mężczyzn
      myślacych o poważnym związku nie wchodzą w rachubę oraz przez facetów , na
      razie myślących tylko o bzykaniu bez zobowiązań/oni i tak na żony gdy dojrzeją
      do stabilizacji będą wybierali dziewice/
      • monikuchaa Re: dziewice .... 23.05.05, 21:51
        > dziewica- dinozaur jest propagowane przez te kobiety ,które dla mężczyzn
        > myślacych o poważnym związku nie wchodzą w rachubę oraz przez facetów , na
        > razie myślących tylko o bzykaniu bez zobowiązań/oni i tak na żony gdy dojrzeją
        > do stabilizacji będą wybierali dziewice/

        Nie do konca sie z Toba zgodze. Co ma we lbie w takim razie facet, ktory tak
        materialistycznie podchodzi do kobiet - chyba snopek siana, ktory wychodzi mu
        uszami, nic wiecej.
        Jak mozna oceniac kobiete po tym czy jest dziewica czy nie - przeciez to bez sensu!

        Moj chlopak byl dla mnie pierwszy, ja dla niego tez bylam ta pierwsza.
        Rozmawialismy kiedys na temat, czy cosby zmienilo sie w jego podejsciu, gdybym
        ja nie byla dziewica - powiedzial, ze jedynie nasze pierwsze intymne kontakty
        nie mialyby uroku i tyle. Nie jestem ciekwa innych facetow i nie bede.

        Liczy sie czlowiek, srodek, a nie jakis kawaleczek skorki - niekotrzy to maja
        poglady prosto ze sredniowiecza.
    • c.kapturek Re: dziewice .... 23.05.05, 20:54
      biedne te dziewice, tyle stosów już tu na nie zbudowano ;-)))))))))
    • 444a Re: dziewice .... 23.05.05, 22:39
      Niezależnie od tego skąd się wzieło to dziewictwo (czy z przymusu, czy z innych
      powodów) i tak liczą się uczucia to co jest teraz. Dziewictwo nie utrudnia
      zaufania, za to ew. mnogość byłych tak.

      W naszej otoczce kulturowej kobiece dziewictwo jest faktycznie takim fetyszem,
      czymś co pozwala czuć się pierwszym, jedynym, bez wspomnień o tym jaki poprzedni
      kochanek był fajny i bez wyobrażania sobie byłych przez kobietę w trakcie stosunku.

      Dziewictwo daje wielu poczucie bycia wyjątkowym facetem. No i czasem! daje sporo
      radosnego, nie obciążonego wspomnieniami seksu.
      • azazela Re: dziewice .... 23.05.05, 22:50
        444a napisał:

        > Niezależnie od tego skąd się wzieło to dziewictwo (czy z przymusu, czy z
        >innych powodów) i tak liczą się uczucia to co jest teraz. Dziewictwo nie
        >utrudnia zaufania, za to ew. mnogość byłych tak.
        to co sie w koncu liczy, to co jest teraz czy to co bylo, bo juz sie pogubilam??

        > i bez wyobrażania sobie byłych przez kobietę w trakcie stosunku.
        tutaj juz naprawde zaszalales:DDDDDDDD

        > Dziewictwo daje wielu poczucie bycia wyjątkowym facetem.
        taaa, pozwala sie dowartosciowac:(((((
        • rlena Re: dziewice .... 24.05.05, 00:01
          Nie tyle robi sie fetysz z dziewictwa, co z seksu. Wiecej wcale nie musi
          znaczyc lepiej, piekniej, bardziej kolorowo. Bardziej obawialabym sie kogos,
          kto jest tak niesamowicie zszokowany faktem, ze istnieja 25- letnie dziewice,
          i.. czy one aby sa normalne..niz tych dziewic.
          Znacznie lepiej stawiac w seksie na jakosc, nie na ilosc..
          • aspik1 Re: dziewice .... 24.05.05, 15:12
            Do 22 roku zycia powiedzmy, spokojnie, ale potem to juz budzi frustracje, fobie
            i leki (u samej 'nosicielki'.
            • warszawa75 Re: dziewice .... 24.05.05, 15:25
              nie zgadzam się z tym
          • 444a Re: dziewice .... 24.05.05, 23:05
            rlena napisała:

            > Nie tyle robi sie fetysz z dziewictwa, co z seksu.

            Prawdą jest, że seks jest współcześnie jakimś dziwnym fetyszem. ALe też ten
            temat był zawsze kulturowo ograniczany, zniekształcany. Z seksu bierze się
            życie, no
            i (niekoniecznie cytując katechizm) seks jest silnie związany z miłością, temat.
            Dziewictwo nie tylko współczesnie jest 'poważnym tematem' w seksie.

            Bardziej obawialabym sie kogos,
            > kto jest tak niesamowicie zszokowany faktem, ze istnieja 25- letnie dziewice,
            > i.. czy one aby sa normalne..niz tych dziewic.

            Ja bym się nie obawiał, ale i bym nie cenił wysoko takiego.

            > Znacznie lepiej stawiac w seksie na jakosc, nie na ilosc..

            Trudno się nie zgodzić.
        • 444a Re: dziewice .... 24.05.05, 22:48
          > > Niezależnie od tego skąd się wzieło to dziewictwo (czy z przymusu, czy z
          > >innych powodów) i tak liczą się uczucia to co jest teraz. Dziewictwo nie
          > >utrudnia zaufania, za to ew. mnogość byłych tak.
          > to co sie w koncu liczy, to co jest teraz czy to co bylo, bo juz sie pogubilam?

          Liczy się to co teraz - przede wszystkim. Natomiast teraźniejszosć jest
          ukształtowana do pewnego stopnia przez przeszłość - na niej się bazuje. Stąd np.
          w seksie ważna jest ta przeszłość tzn. co się z tym zrobi nie jaka była, ale jak
          się do niej odnosimy. W teraźniejszośći można zrobić z przeszłości odpowiedni
          użytek na dobre lub na złe. Ehhh, Orwellem piszę..

          > > i bez wyobrażania sobie byłych przez kobietę w trakcie stosunku.
          > tutaj juz naprawde zaszalales:DDDDDDDD

          Nie może sobei byłego wyobrazić bo go nie miała:)
          A że sobie wyobrażają (nie generalizuję) byłych to wiem.

          > > Dziewictwo daje wielu poczucie bycia wyjątkowym facetem.
          > taaa, pozwala sie dowartosciowac:(((((

          Zgadza się, ja tylko opisuję fakt, nie oceniam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja