Dodaj do ulubionych

"Ciekawy" facet w oczach kobiety

15.07.05, 11:23
martyna14 napisała:
> Wiesz moj artysta nie musi byc bogaty ani zarabiac duzo pieniedzy -
> oczywiscie cenie inteligencje ale to nie znaczy,ze bogactwo mi imponuje.
> Juz np bardziej zaimponuje mi to, ze np facet, ktorego ostatnio poznalam
> wyjechal na wedrowke i spedzil rok wloczac sie po Azji.

Aha, rozumie, czyli chcesz "artysy" ... mocno stapajacego po ziemi, a nie
bujajacego w oblokach. Czyli bardziej typ Pablo Picasso (8 zon, duzo zarabial
za zycia) a nie Vincenta vanGogha (2niespelnione milosci,0 zon, niesprzedal
prawie nic).
Przez "wedrowke po Azji" -rozumiem ze facet jest otwarty na nowe...ale taka
wedrowka przeciez kosztuje, a pozatym jeszcze facet musi z chegos zyc, czyli
musi miec pieniadze.
Jak mozna byc dla kobiety "Ciekawym facetem" z pasjonujacym....drogim hobby
skoro nie ma sie pieniedzy? Ja tez bardzo biedny nie jestem, ale przez rok
bylem na Okinawie (Japonia) tylko dlatego ze tam byla baza wojskowa a ja
bylem
tam pracowalem, i przy okazji podrozowalem i ciezylem sie z tego.
Ja nie wiem co ma powiedziec mezczyzna ktorego stac tylko na czytanie ksiazek
o
Azji, a przeciez sa tacy, nie znaczy ze sa nieciekawi albo niewyksztalceni,
tylko po prostu na skromnym budzecie.


Obserwuj wątek
    • krecilapka Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 15.07.05, 14:03
      > a przeciez sa tacy, nie znaczy ze sa nieciekawi albo niewyksztalceni,
      > tylko po prostu na skromnym budzecie.

      Czyli z punktu widzenia baby - nieciekawy material na meza ;)
      • caprissa Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 15.07.05, 14:06
        krecilapka napisał:

        > > a przeciez sa tacy, nie znaczy ze sa nieciekawi albo niewyksztalceni,
        > > tylko po prostu na skromnym budzecie.
        >
        > Czyli z punktu widzenia baby - nieciekawy material na meza ;)
        Z punktu widzenia baby( w dodatku płaczliwej) tak, ale nie kobiety:):) Kobieta
        tworzy związek z mężczyzną, a nie sponsorem.

        "Każde JA jest dopełeniem wielkiego TY"
        • netmenka29 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 15.07.05, 22:11
          Ja tam nie wiem, ale facet, który gdzieś tam wysoko w górach się zaszywa, bo
          musi parę spraw przemyśleć, albo bo ma taki kaprys, albo że czuje że musi się
          spełnić - nie mówię tu o tym kolesiu co na wstępie - ja dziękuję za takiego.
          Bujanie w obłokach to nie dla mnie a tym bardziej tym mi nie zaiponuje. Wolę
          praktyczny realizm i chęć podołania problemom tu na miejscu.

          K.
    • d_maron Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 17.07.05, 20:14
      przeczytałam wcześniejsze posty i przyszło mi do głowy pytanie: a co kobieta
      musi zrobic> jakie mieć hobby albo jakie juz doswiadczenia zyciowe zeby byc
      `ciekawa` w oczach mezczyzny? wejsc na Kilimandżaro, bo taka to sie chyba
      niczego nie boi i jeszcze nad facetem zdoła rozłożyc ten swój parasol, a poza
      tym jest przynajmniej na tyle zaradna,ze zgromadziła fundusze na taką wyprawe
      albo bajecznie bogata. a moze ma miec tytuł miss na koncie? etc;-) czy Wy nie
      przesadzacie z wypisywaniem o jakichs wymaganiach, co do swoich drugich
      połowek? takie posty zaczynają przypominac łapanie sie za slowa czesto wybrane
      z kontekstu i nijak mają sie do zycia Moi Drodzy;)
      • d_maron Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 17.07.05, 20:16
        bo normalnie czlowieka poznaje sie,a nie sprawdza co juz dokonał, albo czego
        jeszczemu brakuje,zeby w czyichś oczach być`ciekawym`.
        ps. macie na to jakies specjalne tabelki? jesli działaja, zamieśćcie je na
        forum, chetnie skorzystam, zeby znaleźc IDEAŁ...
        • waldek1610 Jerry McGuire 18.07.05, 08:28
          dokladnie w taki sposob ujela to bochaterka tego filmu(Rene Zellweger)
          zwracajac sie do swojego partnera (Tom Cruza); kocham Cie takiego jakim jestes,
          i takiego jakim prawie jestes ( odnosnie jego problemow finansowo-
          karierowych)...ha ha
    • naforum Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 17.07.05, 21:07
      > Przez "wedrowke po Azji" -rozumiem ze facet jest otwarty na nowe...ale taka
      > wedrowka przeciez kosztuje, a pozatym jeszcze facet musi z chegos zyc, czyli
      > musi miec pieniadze.

      Wbrew pozorom wcale nie musi to być drogie. Nie sztuką jest kupić sobie gotową
      wycieczkę. Zaradny sobie poradzi - może przynajmniej częściowo właśnie o to
      chodziło...
      • megieraa Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 17.07.05, 22:23
        pewnie ze na klimandzaro nie musi wchodzic
        byc w japonii itp
        ale z pewnoscia musi miec jakas pasje zainteresowania
        i tyle
        nie musi byc obrzydliwie bogaty
        ale po prostu zaradny

        ciekawy znaczy majacy cos do powiedzenia
        taki, który chce cos w zyciu robic
        jesli jedyna jego pasja jest picie piwa po pracy
        a celem zyc z dnia na dzien
        no to ja dziekuje

        ale podobnie jest z kobietami

        ale kazdy ma swoja miarke oczywiscie
        ja mowie tylko o sobie:-)
        • naforum Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 18.07.05, 10:23
          megieraa napisała:

          > ale z pewnoscia musi miec jakas pasje zainteresowania
          > i tyle
          > nie musi byc obrzydliwie bogaty
          > ale po prostu zaradny

          według mnie im mniej kasy ktoś potrzebuje na swoje pasje, tym ciekawszą jest osobą

          > jesli jedyna jego pasja jest picie piwa po pracy
          > a celem zyc z dnia na dzien
          > no to ja dziekuje

          jako facet współczuje kobietom takich facetów...

          > ale podobnie jest z kobietami

          dokładnie - jeśli jej jedyną rozrywką ma być wydawanie kasy faceta na ciuchy
          (chodzi oczywiście o takie bez umiaru), solarium czy tapetowanie się (jak ktoś
          lubi, to proszę bardzo, ale dla mnie to jest po prostu obrzydliwe), to ja
          dziękuję - na szczęście chyba taka mi nie grozi :P
          • naforum Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 18.07.05, 10:26
            > według mnie im mniej kasy ktoś potrzebuje na swoje pasje, tym ciekawszą jest os
            > obą

            to znaczy chodziło mi o takie prawdziwe pasje z dużym zaangażowaniem, a nie
            kupowanie czegoś gotowego - dla mnie wiele mówi o człowieku to, czy np. pojedzie
            na wczasy z biura turystycznego na Tajlandię, czy na własną rękę na Syberię lub
            do Nepalu...
      • jula09 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 17.07.05, 22:28
        Ciekawy facet pojedzie do Indii, zabierając jedynie plecak i trochę pieniędzy,
        nie wie gdzie po drodze będzie nocował, w jakim mieście się zatrzyma.
        To ktoś kto czuje się panem swojego życia.
        Nie uzależnia się od niczego.
        To wolny ptak ze zdrową nieskażoną, psychiką.
        Niestety zman tylko 2 takich facetów.
        Jeśli chodzi o pozostałych mężczyznto wystarczy jeśli nie będą powtarzać ciągle
        tego samego i od czasu do czasu potrafią zaskoczyć ciekawym pomysłem.
        • nataan Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 17.07.05, 22:31
          jula09 napisała:

          > Ciekawy facet pojedzie do Indii, zabierając jedynie plecak i trochę
          pieniędzy,
          > nie wie gdzie po drodze będzie nocował, w jakim mieście się zatrzyma.
          > To ktoś kto czuje się panem swojego życia.
          > Nie uzależnia się od niczego.
          > To wolny ptak ze zdrową nieskażoną, psychiką.
          > Niestety zman tylko 2 takich facetów.

          Indiana Jones i ...? Lara Croft to nie facet....
          • jula09 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 17.07.05, 22:53
            Mówię o naszych rodakach, moich znajomych.
            Jeden z nich mieszka w moim mieście drugi 500 km dalej.
            Jeden studiuje drugi jest dorosłym fecetem.
            Nie znają się, chociaz mają podobne podejście do życia.
            To ciekawi niepowtarzalni faceci i do tego skromni.
            • waldek1610 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 18.07.05, 08:40
              jula09 napisała:

              > Jeden studiuje drugi jest dorosłym fecetem.

              A czy ci studjujacy to dzieci??

              > To ciekawi niepowtarzalni faceci i do tego skromni.

              Mowi sie ze faceci ktorzy naprawde podobaja sie kobietom to Ci ktorzy o tym nie
              zdaja sobie sprawy.
              • am1966 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 12:54
                to ostatnie zdanie jest prawdziwe...
        • waldek1610 extremalne warunki 18.07.05, 08:36
          Mysle ze masz racje, ciekawych facetow napewno jest wielu. Ja tez wyjachalem z
          Polski do USA majac 19 lat, potem Japonia.Po 4 latach w Amerykanskich Marines,
          ja ktory uwazany bylem na podworku w Polsce za "kisiela" bo wolalem siedziec w
          domu i czytac ksiazki...ha ha Po dziesieciu latach pracowalem w Policji w USA,
          myslac co ja tu robie wkladajac do kicia rodowitych amerykanow, ja ktory
          jeszcze pare late temu nie potrafilem wyslowic sie po angielsku...
          To prawda extremalne warunki zmuszaja do niesamowitych zmian w czlowieku.
          • am1966 Re: extremalne warunki 07.08.05, 12:51
            twierdzisz, ze ekstremalne warunki wymuszaja(?), przyspieszaja zmiany w zyciu
            czlowieka, ale czy do tego nie potrzeba jeszcze mocnej osobowosci, sily
            charakteru? Tobie bylo latwiej bo byles bardzo mlody, wtedy szybciej podejmuje
            sie wiele decyzji, brak najblizszej rodziny nie krepuje... a co robic gdy ma sie
            trzydziesci kilka lat, rozwalona rodzine, dlugi i paralizuje Cie strach co dalej?
            • waldek1610 Re: extremalne warunki 07.08.05, 13:14
              No tak, masz racje, ale pomysl ze 30 latki takie jak ty wyjezdzaja do Angli w
              nieznane zeby poleprzyc nie tylko swoje zycie ale i swojej rodziny. Jednak
              mozna. Oglodalem na BBC, newsach z UK reportaz tej telewizji z kierowca z
              Polski ktory wyjechal i zostawil 3 corki i zone, zeby cos zrobic dla nich.
              Jednak mozna. Masz polski paszport, czyli UE tez...pomysl
              • am1966 Re: extremalne warunki 07.08.05, 13:50
                to nie jest latwe, strach przed nieznanym, przed porazka... poza tym to nie
                bylaby emigracja za chlebem ale chyba rozpoczecie nowego zycia tylko, ze za
                bardzo przeszkadzaja przyzwyczajenia, jakies wspomnienia kaza zostac w miejscu,
                a z drugiej strony gdy przypominam sobie film "Paryz, Teksas" to gna do przodu,
                pozdrawiam
                • waldek1610 Re: extremalne warunki 08.08.05, 06:25
                  Swiat nalezy do odwaznych.... moj ojciec przyjechal do USA w wieku 38 lat,
                  niewidzelismy go 9 lat, dopiero po w sumie 11 latach przyjechalismy do niego.
                  To byla cena tego ze teraz zyje sie nam duzo lepiej.
                  • am1966 Re: extremalne warunki 08.08.05, 10:40
                    witaj! cos znajomego... moja mama wyjechala majac 42 lata, mieszka w stanach od
                    17 lat, ojciec 26... wiec pewnie to tchorzostwo z mojej strony albo wspomnienia
                    po"ciekawym" facecie trzymaja w miejscu... czesto nie potrafimy radykalnie
                    przeciac niepotrzebnych wiezi , wydaje nam sie, ze jestesmy cos komus winni...
                    • waldek1610 Re: extremalne warunki 08.08.05, 13:11
                      wiec masz kontakty, dlaczego nie wyjechac z kraju skoro mowisz ze jest ciezko?
                      • am1966 Re: extremalne warunki 08.08.05, 14:53
                        bo kiedys bylo inaczej, nigdy mi do glowy nie przyszlo aby wyjezdzac stad chyba,
                        zeby zwiedzic kolejny kraj, ale zycie plata figle i to cos co mialo trwac
                        rozpadlo sie... a teraz zwyczajny strach czy aby dam rade, poza tym sa ludzie,
                        ktorzy potrafia sie dostosowac do kazdych warunkow zycia, wiec to nie jest takie
                        proste, sa pewne zobowiazania, zaleznosci...
                      • am1966 Re: extremalne warunki 08.08.05, 15:08
                        USA kojarzy sie zawsze z nieograniczonymi przestrzeniami, cudownymi parkami i
                        facetem o imieniu Dave Matthews wiec pewnie masz racje piszac do odwaznych swiat
                        nalezy... tutaj mimo pewnych ograniczen moge przerwac prace i jechac na kocert
                        Gabriela , zycie tam dla mnie to ciezka praca wymagajaca wielkich poswiecen i
                        chyba o to chodzi... moze strach ma zbyt wielkie oczy? pozdrawiam
                        • waldek1610 Re: extremalne warunki 09.08.05, 23:56
                          Ty chyba nie wierzysz w te historie o kobietach zaladowanych w vena i
                          latajacych ze scierka 24/7.
                          Jakos ja nie nazekam i mam czas i pieniadze na wakacje od czasu do czasu.
                          No czyba ze ktos nie chce nauczyc sie jezyka i polega tylko na polonijnych
                          kontaktach.

                          Ja mieszkam w na dalekich przedmiesciach Chicago, ale i tak bylem na meczy
                          Polska -USA w pilce noznej, Varius Manks, Czlopcow z placu broni, Hey, Otto,
                          dluga lista. W USA mozna wbrew pozorom jest czas na wszystko, jak sa pieniadze
                          to i znajdzie sie czas na przyjemnosci.
                          • am1966 Re: extremalne warunki 10.08.05, 23:16
                            witaj! masz poczucie humoru, przyznaje ale tamte realia sa mi znane, oczywiescie
                            nie mysle o Jackowie...
                            • waldek1610 jezyk i zdolnosc do szybkiej asymilacji to sukcess 11.08.05, 00:11
                              "tamte realia"?? realia Amerykanskie moga byc takie ze wydaje ci sie ze nie
                              jestes wcale w Ameryce tylko w Ruskim Obozie pracy, albo i takie ze wydaje cie
                              sie ze jestes w ktaru ktory choc wywagajacy oferuje wiele natychmiastowych
                              mozliwosci wzbogacenia sie albo przynajmniej zycia na przyzwoitym poziomie.
                              Powiem Ci jedno; jesli chcesz przyjechac do USA nie przyjezdzaj zamiezajac
                              nauczyc sie paru slow....do dla tych ludzi w USA jest siezko.
                              To tak jakby Rumun przyjechal do Polski i oczekiwal ze ze slownictwem
                              ograniczonym do 100 slow powali Polske na kolana i odniesie sukcess...
                              • am1966 Re: jezyk i zdolnosc do szybkiej asymilacji to su 11.08.05, 09:53
                                zabawne... chyba nie sadzisz, ze mozna byc tak nieodpowiedzialnym i wybierac sie
                                gdziekolwiek bez znajomosci jezyka? chyba, ze dotyczy okolic Bialegostoku lub
                                Podhala, pozdrawiam i milego dnia
                                • waldek1610 Re: jezyk i zdolnosc do szybkiej asymilacji to su 11.08.05, 10:15
                                  fakty nie sa takie zabawne, ja nie sadze tylko widze ze 95 procent Polakow w
                                  momencie przyjazdu do USA nie potrafi mowic po angielsku wogole, a 80%
                                  doroslych ludzi nigdy sie nie nauczy...niestety i przynosza wstyd innym.
                                  Pozdrawiam!
                                  • am1966 Re: jezyk i zdolnosc do szybkiej asymilacji to su 11.08.05, 11:55
                                    ja znam inne stany gdzie nie musze ogladac tych 80%, gdzie jezyka polskiego sie
                                    slysze miesiacami... to zalezy z jakim bagazem wyjezdza sie i po co, mysle, ze
                                    trzeba miec dystans do swoich oczekiwan, znac wlasne mozliwosci... nie
                                    chcialabym mieszkac w stanach i nie moc jechac na koncert Springsteena...
        • naforum Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 18.07.05, 10:14
          Syberię na przykład można zwiedzić za równowartość średniej pensji...
        • widokzmarsa Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 11:41
          ciekawy facet pojedzie z plecakiem do Indii a nieciekawy własnym Jeepem na
          zaplanowaną trasę po Afryce.
          ale na szczęście to baby wiedzą czego chcą.
    • ariadna131 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 01:48
      Dla mnie ciekawy facet to mężczyzna inteligentny z dystansem do siebie samego,z
      poczuciem humoru,może nie biedny ,ale na pewno nie musi być krezusem.Wystarczy
      zeby miał poloti nie był nudny.
      • squirrel22 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 02:08
        Chodzenie po górach, artysta bla bla bla.. Ja chcę zwyczajnego faceta, nie
        mazgaja, pewnego siebie (jako że mnie tego brakuje), inteligentnego, z
        dystansem do siebie, zasobnośc kieszeni nie ma znaczenia, i żeby mnie kochał,
        rozumiał nie koniecznie, wiem że to trudne ;p Nie, to nie jest oferta
        matrymonialna :D :p pozdro.anka
        • forumowicz80 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 11:25
          a co - jak chodzi po górach ma artystyczny typ osobowości to już nie może być na
          swój sposób zwyczajny?? mazgajów i niepewnych wlasnej wartości mozesz spotkać
          chyba wszędzie i nie jest to trudne...
        • widokzmarsa Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 11:49
          kobiety się kocha a nie próbuje zrozumieć - ale to wiedzą tylko ideały a tych
          ponoć nie ma.??
          • squirrel22 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 20:12
            Nie traktuj mojej wypowiedzi zbyt dosłownie. Nie chodzi o to, że uważam, że ci
            co chodzą po górach, czy są artystami, nie są normalni. Chodzi mi o pewien
            wzorzec mężczyzny, że nie musi robić jakichś wielkich rzeczy zeby być godnym
            zainteresowania. A kobiety nie da się czasami zrozumiec, wiem to. pozdro. anka
    • martyna14 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 20:21

      W ramach wyjasnienia. Podroz do Azji zaczela sie od zalapania pracy jako
      nauczyciel angielskiego -i tutaj pokazanie zaradnosci, samodzielnosci ,
      niezaleznosci
      Jednak szkola zbankrutowala ale juz uzbieral sobie troche kasy i wyjechal na
      kilka miesiecy do Tajlandii. Wdaje mi sie, ze to swiadczy o pewnej silnej
      osobowosci bo jakas ciamjda facet bez jaj sam by sie na cos takiego nie
      zdecydowal.
      • waldek1610 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 08.08.05, 06:29
        Masz racje Martyna, jak juz wczesniej pisalem;"Do odwaznych Swiat(i fajne
        dziewczyny) naleza"...Mysle ze jesli facet ma przyslowiowe jaja to nawet ze
        skromnym pochodzeniem sobie poradzi.
    • martyna14 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 07.08.05, 20:21

      Chyba dla kazdej kobiety ciekawosc oznacza co innego.
    • poppy75 Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 08.08.05, 11:12
      taki, którego trudno zdobyć!
    • masspass Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 08.08.05, 11:57
      tony82
    • facecja Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 08.08.05, 12:37
      Ja nie wiem co ma powiedziec mezczyzna ktorego stac tylko na czytanie ksiazek
      > o
      > Azji, a przeciez sa tacy, nie znaczy ze sa nieciekawi albo niewyksztalceni,
      > tylko po prostu na skromnym budzecie.


      ja zna,m takiego, który nigdy za granicą nie był, stać go tylko na czytanie
      książek, ale jak on czyta.... całymi dniami mogłabym z nim rozmawiać, tylko, że
      sie nie da - czyta ;)
      • elipkor Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 08.08.05, 15:14
        Ciekawy facet, albo inaczej - ciekawy czlowiek to kazdy. ktory posiada swoje
        JA, jakies zainteresowania i cos do powiedzenia. Dla mnie bomba.
        • anisua Re: "Ciekawy" facet w oczach kobiety 11.08.05, 15:08
          ile kobiet tyle odpowiedzi...

          często ciekawy to ten, którym jesteśmy zainteresowane;)
          a on ....nami nie;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka