Dodaj do ulubionych

misiaczki.. ;) co czujecie

28.07.05, 13:16

i jak reagujecie, kiedy

rejestrujecie na sobie oczy kobiety, w ktorych jest napisane_


.. taaaaaaak
mi sie podobasz..........
Obserwuj wątek
    • antediluvian Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 13:28
      ..oj Ty glupia.. nie wiesz co czynisz.. :]
      • deikiki Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 13:32

        ?
        • antediluvian Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 13:34
          No tak sobie wtedy wlasnie mysle..
          • deikiki Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 13:41
            ale ja pytalam, co to takiego sie dzieje, ze nie wiem co czynie, Twoim zdaniem?


            • antediluvian Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 13:43
              samokrytyka.. uwazam, ze popelniasz blad w danym przypadku.. (oczywiscie jezeli
              chodziloby o mnie). :]
              • antediluvian Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 13:47
                Obiektywnie jednak oceniajac :
                A- jest mi milo
                B- po chwili zaczynam sie zastanawiac co jest powodem czy aby nie jakas
                desperacja :\
              • deikiki Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 13:48
                antediluvian napisał:

                > samokrytyka.. uwazam, ze popelniasz blad w danym przypadku.. (oczywiscie
                jezeli
                >
                > chodziloby o mnie). :]

                ooj, przeciez nie chodzi o case study. o Ciebie czy o kogos innego. o to czy
                jest wart czy nie.
                ale o samo zjawisko.
                chyba, ze nikomu to sie tutaj nie zdarzylo:))
                • patryg1 Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 14:08
                  Ja się najczesciej wtedy budze ze snu
    • krecilapka Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 14:05
      Nastepna...
    • ang76 Re: misiaczki.. ;) co czujecie 28.07.05, 14:08
      oni są okropni ;-))) :))))

      An
    • 444a Re: misiaczki.. ;) co czujecie 30.07.05, 22:57
      Ja przeważnie jestem w stresie, ale i tak lubię. Zresztą wiem, że raczej sama
      nie podejdzie, także kłopot z głowy. Głupio tak udawać, że się nie zwraca uwagi,
      bo to i tak widać. Z drugiej strony mam takie poczucie, że ona by chciała żebym
      od razu zachowywał się tak jak jej wymyślony ideał i wolę nie rozwiewać jej
      wątpliwości:)

      Oczywiście zależy jaka kobieta...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka