Dodaj do ulubionych

Beztroski facet

30.07.05, 02:12
Mam problem i chcialabm wiedziec co myslicie na ten temat. Z moim chlopem
jestesmy razem 1.5 roku. Przedtem dosyc dlugo bylismy sami (je dluzej).Na
poczatku wygladalo na to, ze jest w porzadku. Ale po jakims czasie zaczely
wychodzic rozne niespodzianki typu dlugi. Nie reagowalam nerwowo boprzy jego
dosyc dobrych dochodach i lekkim zacisnieciu pasa mozna bylo sobie z tym
poradzic. Ale niedawno okazalo sie, ze moj ukochany ma nierozliczony podatek
za 2002 rok tzn. nawet nie wypelnil zeznania. Malo tego na zaplacenie podatku
za ten rok tez tak za bardzo nie ma pieniedzy (pracuje jako kontraktor wiec
nie musi placic podatkow w ciagu roku ale moze je uregulowac raz w roku). Po
wielu klotniach laskawie rozliczyl sie za 2002 rok ...no i sie zaczelo. Spadl
na nas grad kar i odsetek. Tak wiec podatki + karty kredytowe i inne dlugi
daly taka kwote, ze sie zalamalam. Nie mam pojecia jak z tego wyjsc. Wziecie
nastepnego kredytu ( jak beztrosko zaproponowal)niczego nie rozwiazuje poza
waleniem sie w jeszcz wieksz dlugi. Mam tego dosyc. Mysle o odejsciu ale tu
wlasnie mam dylemat czy nie bede jak ten szczur co ucieka z tonacego
okretu.Poradzcie coos
Obserwuj wątek
    • magda985 Re: Beztroski facet 30.07.05, 02:19
      Z tego co przeczytałam ,to twój facet wydaje mi się nieodpowiedzialny..... Jak
      mógł dopuścić do takiego zadłużenia??? Myślał o niebieskich migdałach i zapewne
      pomyslał,że"jakoś to będzie".Wspólczuję Ci bo masz obok siebie "dziecko" a nie
      mężczyznę.... Nie chce Ci nieczego sugerować,ale jaka masz pewność,że w dalszym
      waszym związku,a może i małżenstwie[jeśli się zdecydujesz]nie będziesz musiała
      pracować tylko na jego długi. Pomyśl o sobie,życie masz tylko jedno.Jeśli byś
      odeszła,to moim zdaniem zrobisz dobrze[ale to tylko moje zdanie]Pozdrawiam :)
      • magdacan Re: Beztroski facet 30.07.05, 02:51
        Tez mysle o nim jak o duzym dziecku. Bo jak sam zobaczyl co narozrabial to
        oddal wszystkie sprawy finansowe, lacznie z dysponowaniem jego pieniedzmi,w
        moje rece. Sam dostaje tylko na paliwo i kieszonkowe. Ale nawet w takiej
        sytuacji zanim wyciagne go z tych dlugow mina 2lata. Na szczescie poniewaz mam
        corke,ktora z nami nie mieszka ale studiuje i pomagam jej, nie chcialam zgodzic
        sie na wspolne konto,bo nie chcialam go wykorzystywac wiec niejako mamy taka
        rozdzielnosc finansowa.Ale i tak mam tego dosyc.....
    • porewit Re: Beztroski facet 30.07.05, 21:55
      Jeżeli zdecydujesz się mu pomóc to najlepszym rozwiązaniem jest podliczenie
      wszystkich długów i wzięcie kredytu konsolidacyjnego (np hipoteczny). Tym
      kredytem spłacicie długi a oprocentowanie kredytów hipotecznych nie jest
      wysokie więc jeżeli rzeczywiście on nieźle zarabia to nie powino być problemów
      ze spłatą.
    • dyzurna1 Re: Beztroski facet 31.07.05, 17:03
      Kobieto nie odpowiadaj za jego dlugi!Zrobil tak raz to zrobi i
      nastepny.Ztego co napisalas wywnioskowalam ,ze wogole facet nie wie co
      to odpowiedzialnosc.Sa ciekawsze w zyciu rzeczy niz placenie cudzych
      dlugow.Zrobisz jak bedziesz uwazala za sluszne.
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka