Dodaj do ulubionych

Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujecie?

29.09.05, 16:07
Hej, panowie, rozważcie taką okoliczność:
Mieszkacie z kobietą, która ma taki zwyczaj, że jak w domu ma co jeść, a to
jedzenie należy do niej, to chętnie sobie je - i wtedy tyje, zwłaszcza, gdy w
dodatku gotuje i robi zakupy. A jak nie ma w domu swojego jedzenia lub ma go
mało i wyselekcjonowane - to nie je i zachowuje super sylwetkę.
Możecie więc być z kobietą o nienagannej figurze - ale wtedy sami robicie
sobie zakupy i nie macie co liczyć na karmienie, albo z wciąż okrąglejszą -
ale macie pełną lodówkę i spokój od myślenia o jej uzupełnianiu oraz smaczne
obiadki domowe. Co wybieracie?
Tylko nie piszczie, że chudą o stalowej woli, co nawet cały dzień kręcąc się
przy kuchni nie tknie rzeczy tuczących! Pytam o sytuację, gdzie rozwiazania
są dwa: szczupła + oddzielne stołowanie / tęższa + wspólne jedzonko. Hę???
Obserwuj wątek
    • goldenwomen Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 16:09
      do mezczyzn podchodzi sie przez żołądek :) mezczyzna jak głodny to zły więc
      rozważ co lepsze :)
      • hellaa Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 16:19
        Kurczę, czyli sugerujesz... wersję obiadową z podtuczeniem?...
        I uznanie, jak wiele zażyłych par, że już się skończył czas rififi w ponętnych
        miniówach: co miało być upolowane - zostało, a teraz będzie nabierać, hm,
        stateczności, i kształtów statecznych...
        Najlepiej jedno i drugie, aby żadne nie było zbyt lekkie i gdzieś nie
        odleciało!.. :))) Jest to jakaś opcja, chociaż jakaś taka ciężka... Ale kto
        obiecywał, że w życiu z facetem będzie lekko? :)))
        • goldenwomen Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 16:22
          przez żołądek do serca :) TYLKO :)
          • hispana Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 16:26
            jak juz dostatecznie przytyjesz, zmieni cie na nowa - ktora jest szczupla... a
            przynajmniej bedzie szczupla do okresu podtuczenia...

            rada - chodzic na fitness i gotowac
            • hellaa Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 17:02
              Ale mi nie chodziło o wersję, w której rozwiazanie brzmi: przy chłopie narobić
              się sto razy bardziej niż na bezchłopiu! Toż to męka: i kucharzenie, i wycisk
              na siłowni... A nie prościej mieć pustą lodówę i czas na ploty zamiast
              gimnastyk i być chudą?..
              Czy taka wersja oznacza: Zapomnij o swym chłopie?... :(((((((
          • sprzedam Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 16:26
            Ciekawe spostrzeżenie jak na pana:)
            Wybieram opcje ze szczupłą.
            Teraz mam tak, że sam robię zakupy, sam na ogół sobie robie posiłki i partnerka
            mi się roztyła.
    • goldenwomen ludzie ) 29.09.05, 16:29
      odpowiedzmy sobie na pytanie co w zyciu jest wazne SERCE czy DOOPA wiadomo i
      jedno i drugie ale tak na powaznie to co kto ma " pod sufitem "
      • hispana Re: ludzie ) 29.09.05, 16:44
        sufit ma niewiele wspolnego z dupa i sercem i to i to czasem nie chce sie
        sufitu sluchac
        • hellaa Re: ludzie ) 29.09.05, 16:55
          Ludzie, coraz gorzej się robi! Czytam: trudno pogodzić sufit z sercem i dupą -
          a jeszcze jak do tego dochodzi żołądek????
          To równanie z dziesięcioma niewiadommymi i całką czy innym cholerstwem!
          Niech zabiorą głos faceci, oni podobno dobrzy w matmie!!!!!!!!!
          • bialy2k Re: ludzie ) 29.09.05, 17:05
            ja lubie sobie dobrze zjesc i do miekkiego ciala sie przytulic a nie jakiegos
            kaloryfera
            • hellaa Re: ludzie ) 29.09.05, 17:08
              Czyli byś nie uciekał od swej kobiety gdyby się podtuczyła? Podobasz mi
              się! :))) Ale czy nie jesteś szlachetnym wyjątkiem?
              • bialy2k Re: ludzie ) 29.09.05, 18:02
                predzej bym uciekł od takiej co nie umie gotowac
                • goldenwomen Re: ludzie ) 30.09.05, 13:43
                  juz mi sie podobasz :)))))))))))))
          • c.kapturek Re: ludzie ) 30.09.05, 00:25
            raczej w geometri ;D
    • neder Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 17:01
      to dla mnie nowość - zawsze jak się gotuje to się tyje?
      • hellaa Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 17:04
        Nie piszę o sprawach ogólnych tylko o konkretnym przypadku, w którym gdy się
        dużo czasu poswięca na sprawy kuchenne to się tyje. I ten przypadek poddaję
        Panów uprzejmej analizie oraz łaskawej ocenie.....
        • neder Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 17:07
          żeby dobrze nakarmic nie trzeba spędzac całego dnia w kuchni ;) poza tym jeśli
          facet nie potrafi sam zadbać o siebie i czeka aż mu na stół podadzą to też
          udręka dla kobiety. Powinna zastanowić się nad zmianą 'na lepszy model' ;P
          • hellaa Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 17:13
            Neder, gdyby wszyscy mieli takie ostre zasady i z byle powodu zamieniali faceta
            na lepszy model, zwłaszcza, gdy się okazuje, że chce on jeść... Co to by było?
            Chyba żadna para by się nie uchowała!
            • neder Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 17:25
              ostra zasada? ja też chcę jeść, więc dlaczego on nie może mi czegoś ugotować?
              fifty fifty. Znam takich facetów więc nie ma 'niemożliwe' ;)
              • bialy2k Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 19:33
                to podaj potrawe jaka bys chciala zeby Ci ktos ugotował
                • neder Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 23:38
                  bialy2k napisał:

                  > to podaj potrawe jaka bys chciala zeby Ci ktos ugotował

                  nie obraziłabym sie na coś takiego:
                  kobieta.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,43945104,P_KOBIETA_PRZEPISY.html
                  albo jakiś pomysłowy parfait. albo zabojone. ech...
                  Piszę tu o deserach bo zieleninkę to potrafię sama ;)
    • asiulka81 Brak słów!!! 29.09.05, 18:11
      Czy naprawde dla Ceibie licza sie tylko kilogramy? To jest jakies chore.
      Jak facetowi jest potrzebna superlaska do bzykania to niech idzie do burdelu, a
      nie wymyslasz jakies chore jazdy z oddzielnym zywieniem, aby dbac o figure i
      tym samym mu dogadzac.
      Ps. Jak bym myslala takimi kategoriami jak Ty to znowu wpadałabym w chorobe.
      Pamietaj o tym, ze to jest Twoje ciało i niewazne czy ma kilka kilogramów
      nadwagi. Wazne zeby było zdrowe. Jedzenie powinno cieszyc. Dlatego miło jest
      spozywac je w sympatycznym towarzystwie kochanej osoby, a nie samemu wciskac w
      siebie jedno jabłko dziennie, aby nie nabawic sie czasem urojonej otyłosci.
      • czarrrownica Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:22
        > siebie jedno jabłko dziennie, aby nie nabawic sie czasem urojonej otyłosci.

        Tyle ze w wielu przypadkach ta otylosc (albo nadwaga) nie jest urojona. Zreszta
        to chyba nie jest wielki problem dla mezczyzn - zona moze swietnie gotowac i byc
        tlusta i zaniedbana, a do bzykania mozna miec fajna szczupla kochanke na boku.
        • neder Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:27
          nawet jeśli ta nadwaga nie jest urojona to nie wynika często z jedzenia tylko z
          braku ruchu. Przy braku ruchu to i jabłko niektórym zaszkodzi. W końcu ile czasu
          można spędzać w kuchni? brrrrrr...
          • bialy2k Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:31
            tyle ile potrzeba na ugotowanie czegos smacznego :)
            • neder Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:59
              dla mnie coś smacznego to gotowane brokuły i groszek. MNIAM. 10 minut w kuchni a
              jest więcej tylko wtedy kiedy to JA chcę w niej spędzić więcej czasu ;P
              • bialy2k Re: Brak słów!!! 29.09.05, 19:08
                kobieto tylko mi nie mow ze same zielsko jadasz
                • neder Re: Brak słów!!! 29.09.05, 19:15
                  nie mówię ale jak mi się nie chce siedzieć w kuchni no i nie mam czasu (wiesz,
                  kobiety też pracują) to zielsko jest najszybsze do spałaszowania ;) A i
                  zapewniam Ci że w moim wykonaniu każdemu smakuje ;P
      • hellaa Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:23
        Chyba masz rację! :)))
        • hellaa Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:28
          No i oczywiście przyplątuje się "ale"...
          ...ale załóżmy, że ta kobieta sama lepiej się czuje, gdy jest chuda i woli
          siebie taką? Powiem jeszcze gorzej, a co tam!: A jeśli ona woli być super laską
          do bzykania niż dobrą gospodynia domową?... Jeśli woli się dobrze bzykać niż
          dobrze jeść?
          • bialy2k Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:48
            ale jak mi nie bedzie dobrze gotowała to nie będę miał siły zeby sie z nią
            dobrze bzykac
            • hellaa Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:51
              Fakt! I sytuacja coraz bardziej się komplikuje...
              • bialy2k Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:55
                rozwiazanie jest proste : kobiety do kuchni (ciekawe czy ktos za to na mnie
                wsiadzie)
            • neder Re: Brak słów!!! 29.09.05, 19:00
              > ale jak mi nie bedzie dobrze gotowała to nie będę miał siły zeby sie z nią
              > dobrze bzykac

              to sobie znajdzie takiego co i bzykać i sam sobie ugotować umie. proste.
              • bialy2k Re: Brak słów!!! 29.09.05, 19:02
                no to ide do kuchni
          • neder Re: Brak słów!!! 29.09.05, 18:57
            i tu odpowiedź jest jedna - zależy od tego czy żyjesz po to żeby uszczęśliwiać
            siebie i innych.

            pzdr (i życzę tego pierwszego wyboru ;))
      • krecilapka Re: Brak słów!!! 30.09.05, 10:24
        > Jak facetowi jest potrzebna superlaska do bzykania to niech idzie do burdelu, a nie wymyslasz jakies chore jazdy z oddzielnym zywieniem, aby dbac o figure i
        > tym samym mu dogadzac.

        BRAWO!!!
        Juz widze ten tlum facetow bijacych entuzjastyczne brawa dla tej pani :-D!
        Zona w domku gotuje pyszne obiadki, i wydziela kieszonkowe mezusiowi zeby sie nie meczyl z garkotlukiem, tylko polecial pukac zadbane panienki :).
    • moniccc Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 29.09.05, 20:05
      Wydaje mi sie, że to nie chodzi o to kto robi zakupy, kto gotuje itd. Wszystko
      zależy od człowieka, skoro jej nie zależy na dobrym wyglądzie i podobaniu się
      swojemu mężczyźnie, to faktycznie jest albo kamikadze albo ma słabą wolę.Jedno
      i drugie prowadzi do zguby, nikt przeciez nie mówił zeby nie jesc, tylko
      równocześnie uprawiac regularnie sport i nie zajadać się przesadnie chipsami
      przed telewizorem. Mnie osobiście odrazaja takie młode żonki, któe zaraz po
      ślubie tuczą sie jak prosiaki i żyja w błogiej nieświadomości , że mąż ich nie
      zdradza. CZasmi też panowie są sobie winni nie zwracając kobietom delikatnie
      uwagi, żeby o siebie zadbała, skoro ona tego nie rozumie...no fakt czasmi
      wygodniej miec w domu tucznika i jeżdzic na "spotkania integracyjne" z firmy,
      żałosne. Poza tym, widziały gały co brały, czesto kobiety juz wczesniej
      zdradzaja syndromy "loszki", do uprawiania sportu kijem trzeba by wyganiać i
      najlepiej siedziałaby taka w domu lub woziła dupę samochodem, jak nie potrafi
      zadbac o siebie przed slubem to i po slubie nie zadba.....tylko gotując pyszne
      obiadiki i nieruszając cielska nic dziwnego ze przybiera na wadze!!!!!. Więc
      panowie uważajcie z kim się zenicie i vice versa, bo czasmi niezłego leniwca
      sobie można zafundować, który tylko z miesiaca na miesiac tuczy bebech z
      piwskiem przed tv po pracy!!!!
    • krecilapka Zdecydowanie bardziej 30.09.05, 10:26
      wolalbym sobie sam przygotowywac zarelko, gdyby to bylo pomocne w zdrowej diecie mojej baby. Nie jest to dla mnie sytuacja abstrakcyjna, bo tak wlasnie postepowalem.
      • asiulka81 Re: Zdecydowanie bardziej 30.09.05, 10:58
        Jeju, jaki Ty jestes pusty!!! Dla Ciebie liczy sie tylko wyglad Twojej
        kobiety!!! Pewnie moze jeszcze nie dawaj jej kolacji! Bo po co mam baba w
        siebie ładowac zbedne kalorie! A nie daj Boze jak zajdzie w ciaze, to zeby za
        duzo nie przytyła, w ogole nie dawaj jej kasy na zarcie!!! Sam jej bedziesz
        porcje jak psu wydawał!!!
        • krecilapka Re: Zdecydowanie bardziej 30.09.05, 13:55
          A Ty to co? Taka pelna jestes? Chyba po ogorkowych zakupach w warzywniaku!
          To oczywista nieprawda, ze dla mnie liczy sie tylko wyglad. Ze swoja oblubieniaca zamierzam byc do grobowej dechy. Co najwyzej pukne sobie na boku, w gumiakach jakiegos wieszaka. W dobie HIV kazdy facet powinien dbac o zdrowie swojej baby! Facet powinien pilnowac zeby zone chowac zdrowo. Bo to ona ma sie mna opiekowac jak bede mial paraliz i demencje, a nie na odwrot.
          • anetta101 Re: Zdecydowanie bardziej 30.09.05, 14:02
            krecilapka napisał:

            Bo to ona ma sie mna opieko
            > wac jak bede mial paraliz i demencje, a nie na odwrot.

            BEZ KOMENTARZA!!!
            • krecilapka A Ty co? 30.09.05, 14:42
              wychowana na muminkach? Myslisz ze tak wyglada starosc? Mama smazy nalesniki, tata lowi ryby, a dzieci kryja sie przed Buka? Zalapie czlowiek Altzheimera, i zapomne nawet ktora reka to robic! Wtedy wdzieczna za wspolnie spedzone lata, zdrowa kobieta jak znalazl :).
              • anetta101 Re: A Ty co? 30.09.05, 14:52
                z wdzieczności za wspólnie spędzone lata dobiłabym cię żebyś się już nie
                męczył:)))
          • asiulka81 Re: Zdecydowanie bardziej 30.09.05, 15:11
            Akurat jestem osoba szczupła, ale po przejsciach anorektyczno-bulimicznych,
            takze wkurza mnie jak ktos probuje na sile komus ustalac co i jak ma jesc, jak
            ma zyc, jak wygladac, a moze jeszcze bedziesz jej selekcjonował mkarzenia!

            A w ogole to mam nadzieje ze wiesz o tym ze jestes wstretny egoista. Myslisz
            tylko o swojej demencji i paralizu. A jak Twoja oblubienica sie rozchoruje to
            moze wymienisz ja na lepsza pielegniarke???
      • neder Re: Zdecydowanie bardziej 30.09.05, 16:07
        ha ha;) facet chciał odciążyć babę, sam sobie ugotować i dostał zjebkę ;D co za
        świat
    • pawel_25 jeszcze trudniej jak jest wegetarianką... 30.09.05, 10:52
    • miang Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 30.09.05, 13:20
      > jedzenie należy do niej,

      dwie lodówki mają, czy każdy sobie podpisuje do kogo masło należy?
      • hellaa Re: Oddzielne żywienie w małżeństwie - akceptujec 30.09.05, 15:46
        Hipoteza: Mogą mieć dwie lodówki i oddzielną kasę, zrzucają się na wspólne
        zakupy do domu oraz czynsz itp. - jeśli przechodzi wersja oddzielnego jedzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka