Dodaj do ulubionych

Pytanie do tych biuściastych....

04.10.05, 15:10
..dlaczego kobiety tak sie pienią gdy facet zamiast ich słuchać patrzy im w
biust,
..a jesli moga cos załatwić przy uzyciu rzeczonego
zakładaja takie dekolty,że nawet wyobraznia nie musi działać?

jak to sie ma do tych subtelnych kobiet które stawiają na intelekt?
A może pęd do pieniadza przyćmiewa czasem tych kilka samotnych szarych
komórek?

Pozdrawiam
Jumar
Obserwuj wątek
    • asiulka81 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 15:14
      jumar1 napisał:

      > ..dlaczego kobiety tak sie pienią gdy facet zamiast ich słuchać patrzy im w
      > biust,


      nie wiem, ja sie nie pienie :)


      > ..a jesli moga cos załatwić przy uzyciu rzeczonego
      > zakładaja takie dekolty,że nawet wyobraznia nie musi działać?


      Jak lubie takie dekolty to nosze, a Tobie nic do tego.


      > jak to sie ma do tych subtelnych kobiet które stawiają na intelekt?


      A co ma ładnie wystawiony biust do intelektu??? Nie widze zwiazku.


      > A może pęd do pieniadza przyćmiewa czasem tych kilka samotnych szarych
      > komórek?

      A co maja pieniadze do biustu??? Tu takze nie zaobserwowałam zwiazku.


      Wniosek = Czepiasz sie.


      • jumar1 Do Asiulka81 04.10.05, 15:35
        watek powstał w oparciu o ostatnie negocjacje biznesowe
        a tam jak wiadomo
        dobry smak i wyczucie nie zawsze ida w parze z odkrywaniem ciała

        Pzdr.
        Jumar
        Ps.Nie będe komentował Twojej odpowiedzi,bo mnie krew zalewa...a mam jeszcze
        dzis zebranie...
        ps2.masz na sobie coś różowego?
        • asiulka81 Re: Do Asiulka81 04.10.05, 15:45
          jumar1 napisał:

          > watek powstał w oparciu o ostatnie negocjacje biznesowe
          > a tam jak wiadomo
          > dobry smak i wyczucie nie zawsze ida w parze z odkrywaniem ciała


          Akurat tu sie z Toba zgadzam. Trzeba umiec ubierac sie stosownie do
          oklicznosci. Nie kazdy jednak posiada tego rodzaju zdolnosci.


          > Pzdr.
          > Jumar
          > Ps.Nie będe komentował Twojej odpowiedzi,bo mnie krew zalewa...a mam jeszcze
          > dzis zebranie...


          A czemu Cie krew zalewa??? Nie rozumiem :)

          > ps2.masz na sobie coś różowego?


          Mam pare rzeczy w szafie ( pare sweterków i spodniczke z falbankami w różowe
          kwiatki). Ale akurat dzisiaj nic takiego na siebie nie założyłam.
          Mam tez w szafie eleganckie rzeczy. Trzeba umiec wstrzelic sie z ubiorem w
          klimat srodowiska w jakim sie przebywa.
    • agaga1234 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 15:15
      gdzie jest poczatek "biusciastych"?
      a pienia sie bo im ubywa wtedy ;)))
    • landrynka8 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 15:17
      > ..dlaczego kobiety tak sie pienią gdy facet zamiast ich słuchać patrzy im w
      > biust,


      Pienią sie bo facet być moze nie podoba im się

      > ..a jesli moga cos załatwić przy uzyciu rzeczonego
      > zakładaja takie dekolty,że nawet wyobraznia nie musi działać?

      To kokieteria przecież
    • mamba8 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 15:28
      Kobieta ma prawo chodzić z cyckami na wierzchu-co nie oznacza że chce żeby
      wszysycy się w nie wgapiali.
      • babiniczkr Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 16:44
        ... A co oznacza?? :)
        • mamba8 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 17:11
          w tym przypadku dowiedziałam się, że chodzi o negocjacje to troszeczkę inna
          sprawa...świadczy o braku profesjonalizmu i chęci odwrócenia uwagi od meritum i
          chęci zwyciężenia w negocjacjach-taki mały chwyt ponizej pasa. Ja bym raczej
          takich chwytów nie stosowała.
          • seksoholik Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 19:23
            > w tym przypadku dowiedziałam się, że chodzi o negocjacje to troszeczkę inna
            > sprawa...świadczy o braku profesjonalizmu i chęci odwrócenia uwagi od meritum i
            >
            > chęci zwyciężenia w negocjacjach-taki mały chwyt ponizej pasa. Ja bym raczej
            > takich chwytów nie stosowała.

            Uuu... Przecież chwyty poniżej pasa to jest to co mężczyźni lubią najbardziej.
      • don_alehandro Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 00:50
        mamba8 napisała:

        > Kobieta ma prawo chodzić z cyckami na wierzchu-co nie oznacza że chce żeby
        > wszysycy się w nie wgapiali.

        No ludzie, walnęłaś tak jakbyś powiedziała: "facet ma prawo dupczyć na boku, co nie znaczy że godzi sie na rozwód".
        Pewne skutki sa następstwem przyczyny. Jak sie d.u.p.e wystawia to nie ma co sie dziwić ze ktoś sie nią interesuje.
    • tony82 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 17:12
      Nie próbuj zrozumieć kobiet:P
    • diabel-tasmanski Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 19:05
      ciekawa kestia.
      kedyś podobny dylemat mial sad w USA.
      Kelnerzy mieli pretensje że ich koleżanki toplees dostają więcej napiwkow.
      Uważali ze to niesprawiedliwe.
      Wyrok sądu zalecił kelnerom takze chodzić toples :)

      A tak na poważnie to myśle że to po prostu zaklamanie i obłuda.
      Kobiety chcą by trakrowano je na równi z mężczyznami, by nie były
      dyskryminowane ze względu na pleć, a jednocześnie wykorzystują swoją płeć jako
      atut w konkurowaniu z facetami.

      Ciekawie to wyglada na rozmowach kwalifikacyjnych o prace. Bardzo dużo kobiet
      przychodzi na nie w mini i dekoltem ze hoo. A potem jeszcze sie dziwią że ich
      kobiecość jest "wykorzystywana" w pracy. Jeżei kobiecość była atutem przy walce
      o prace to nie powinny sie temu dziwić. Przecież oferowaly ja (kobiecosć) :)
      • tygrysio_misio Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 19:35
        to jest wlansie hipokryzja feministek
      • asiulka81 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 19:58
        diabel-tasmanski napisał:

        > Ciekawie to wyglada na rozmowach kwalifikacyjnych o prace. Bardzo dużo kobiet
        > przychodzi na nie w mini i dekoltem ze hoo. A potem jeszcze sie dziwią że ich
        > kobiecość jest "wykorzystywana" w pracy. Jeżei kobiecość była atutem przy
        walce o prace to nie powinny sie temu dziwić. Przecież oferowaly ja
        (kobiecosć)

        To ze panna chodzi w mini i bluzce z dekoltem wcale nie swiadczy o tym ze ma
        ochote na to zeby ktos ja "powykorzystywał". To tak jakby powiedziec ze kobieta
        została zgwałcona bo była zbyt odważnie ubrana. Co za bzdura. Do pracy, czy na
        rozmowe kwalifakcyjna mozna przychodzic jak sie kazdemu podoba. A chłop
        powinien łapy trzymac na uwiezi, jesli nie ma pozwolenia na pomacanie.
        • seksoholik Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 20:27
          >To ze panna chodzi w mini i bluzce z dekoltem wcale nie swiadczy o tym ze ma
          >ochote na to zeby ktos ja "powykorzystywał". To tak jakby powiedziec ze
          >kobieta została zgwałcona bo była zbyt odważnie ubrana. Co za bzdura.

          Powiedz to gwałcicielom i zgwałconym kobietom.

          >Do pracy, czy na rozmowe kwalifakcyjna mozna przychodzic jak sie kazdemu
          >podoba. A chłop powinien łapy trzymac na uwiezi, jesli nie ma pozwolenia na pomacanie.

          Z tym się zgodzę.
        • p-iotr Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 09:22
          > Do pracy, czy na rozmowe kwalifakcyjna mozna
          > przychodzic jak sie kazdemu podoba.

          Tak, ale w profesjonalnym srodowisku nie zagwarantuje to sukcesu (mysle tu
          akurat o biuscie "na wierzchu")
          pzdr

          • jumar1 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 09:23
            Otóz to!
            ..zawsze istnieje prawdopodobieństwo,że ktos może nie docenić
            twojej "oryginalności";)

            pzdr.
            Jumar
          • diabel-tasmanski Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 09:58
            > Tak, ale w profesjonalnym srodowisku nie zagwarantuje to sukcesu (mysle tu
            > akurat o biuscie "na wierzchu")
            > pzdr

            Może nie zagwarantuje to sukcesu, ale moze w nim pomóc. Jak dla mnie cycki na
            wierzchu nie są przejawem profesjonalizmu, dlatego dziwi mnie że wiele kobiet
            mimo wszystko używa takiego argumentu.
            • jumar1 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 10:01
              U kobiet z guzikami u bluzki
              jest jak u nas z piciem wódki
              czasem 2 kieliszki w tą czy w tamtą...
              a niekiedy wychodzi z tego niezły kibel;)

              pzdr.
              Jumar
            • diabel-tasmanski Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 10:01
              Oczywiście nie twierdze że cycki na wierzchu wykluczaja profesjonalizm. Czasami
              jednak przyćmiewają profesjonalizm, wtedy są utrudnieniem.
              • p-iotr Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 21:01
                > Oczywiście nie twierdze że cycki na wierzchu wykluczaja profesjonalizm.

                To jeszcze zalezy od profesji... tak mi wlasnie przyszlo na mysl..
                ;-)
                pzdr
    • katinka_w_plaszczyku Re: Pytanie do tych biuściastych.... 04.10.05, 22:22
      jak to dobrze, ze nie jestem biusciasta i nie musze odpowiadac na tak trudne
      pytania o tak poznej porze ;-)
      • katinka_w_plaszczyku ps. 04.10.05, 22:24
        pozdrowionka, Jumar! :)
        • jumar1 Re: ps. 05.10.05, 09:16
          coś za jedna?;)

          pzdr.
          Jumar
          Ps.Katinka brzmi znajomo,ale w tym płaszczu wać panny nie poznaje;)
          • katinka_w_plaszczyku Re: ps. 05.10.05, 18:13
            coraz zimniej, to i plaszczyk wyjac z szafy musialam ;)
    • squirrel22 Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 20:42
      Rany, ale problem. Dla mnie takie zachowanie (chociaż sama się tak nie
      zachowuję) to żadna hipokryzja. Nie chce mi się tego dokładnie tłumaczyć, ale
      podam przykład: np jak facet jest kasiasty to też się często wkurza, że
      panienki to tylko na jego kasę lecą, ale jeśli sobie poważnie przeskrobał (np z
      prawem), to w takim przypadku kasa jest jego atutem, który może mu pomóc w
      rozwiązaniu problemu. I co, to też nazwiecie hipokryzją?? Albo inaczej, jak
      facetowi zależy na dziewczynie, a jest nadziany, to się oczywiście martwi czy
      aby ona nie leci tylko na jego kasę, ale jeśli sam chce laskę tylko zaliczyć,
      to wykorzystuje kasę w osiągnięciu swojego celu.
      • asiulka81 Całkowicie sie z Toba zgadzam Squirrel22 05.10.05, 20:50
      • diabel-tasmanski No wreszcie prawda o kobietach 05.10.05, 21:40
        No wreszcie prawda o kobietach i ich materialiźmie. I to w dodatku wygłoszona
        przez kobiete !!! :)
        • asiulka81 To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 21:46
          :)))
          • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 21:49
            Ja tam zawsze mowiłem że facet bez forsy jest zawsze gorszy. :)
            • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 21:57
              nie, nie, nie, facet bez forsy jest uroczy:) Forsa to nie wszystko! Licza sie
              tez inne umiejetnosci:) Wolalabym miec biedniejszego faceta niz ciagle
              zapracowanego i nie majacego na nic czasu. Dzisiaj byłam wydziale i przerazilam
              sie kumplami w garniturach którzy gadali ze pracuja 7 dni w tygodniu!!!
              Koszmar!!!
              • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:20
                tak czy inaczej forsa jest atutem. I bardzo dobrze ze w końcu jakaś kobieta to
                przyznała
                • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:25
                  Ale ona tego nie przyznała! Przeczytaj jeszcze raz co Squirel22 naskrobała!
                  Nspisała tylko o pewnych mechanizmach zeby wytłumaczyc wam dlaczego pokazujemy
                  cycki.

                  Ps. A poza tym faceci trujacy tylko o kasie sa nudni:) No i zwykle poza mamona
                  nie maja zadnych ideałów w zyciu.
                  • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:30
                    > Ps. A poza tym faceci trujacy tylko o kasie sa nudni:) No i zwykle poza
                    mamona
                    > nie maja zadnych ideałów w zyciu.


                    ale dojeba.las teraz Diabelkowi:)
                    • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:31
                      Mnie nie można dojebac :)
                      • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:34
                        wow...to na tym forum mozna pisac legalnie "dojebac" :)))
                      • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:39
                        alez ja Ci nie dojebałam:)
                        To było ogólnie o facetach majacych kase, znam takich kilku i nie przepadam za
                        nimi, po prostu nie ma o czym z nimi gadac, jak tylko o pracy.
                  • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:30
                    Mechanizmy o których pisala Squirel22 to matrializm kobiet. Ja akceptuje ten
                    fakt, mnie to odpowiada.
                    > Ps. A poza tym faceci trujacy tylko o kasie sa nudni:) No i zwykle poza mamona
                    > nie maja zadnych ideałów w zyciu.
                    No tak nie wystarczy jak facet tylko truje o kasie. Facet musi ja mieć, wkoncu
                    to jest jego atut :)
                    • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:36
                      aj Diabelek gowno zrozumiales:))


                      to sa metody facetow...facet mysli ze jak ma kase to wyrwie babke bo bez
                      kolacji to mu sie nie odda...a wiele kobiet by sie oddalo rownierz po
                      romantycznym spacerze w parku jak rowniez po szalonym i spontanicznym wieczorze
                      nie wiem gdzie
                      • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:44
                        A co tu jest do rozuminia ? Co Squriel napisala każdy moze przezczytać. I ja sie
                        zgadzam z jej zdaniem.
                        • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:47
                          ale ona ci napisala ze zle zrozumiales jej wypowiedz i ze przekrecasz.

                          Ps. Nie patrz na swiat tylko swoimi oczami:) Spróbuj tez zerknac z innej
                          perpektywy :)To ze Ty wyrywasz lasencje na kase nie znaczy ze wszystkie pannice
                          włażą do wyra za kilka tandetnych kolacyjek i prezencików:)
                          • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:52
                            asiulka81 napisała:

                            > ale ona ci napisala ze zle zrozumiales jej wypowiedz i ze przekrecasz.


                            "Albo inaczej, jak
                            facetowi zależy na dziewczynie, a jest nadziany, to się oczywiście martwi czy
                            aby ona nie leci tylko na jego kasę, ale jeśli sam chce laskę tylko zaliczyć,
                            to wykorzystuje kasę w osiągnięciu swojego celu. "

                            to dokladnie napisała. Jasno wynika z tego ze facet moze wykorzystać kase do
                            osiagniecia celu.

                            > Ps. Nie patrz na swiat tylko swoimi oczami:) Spróbuj tez zerknac z innej
                            > perpektywy :)To ze Ty wyrywasz lasencje na kase nie znaczy ze wszystkie pannice
                            > włażą do wyra za kilka tandetnych kolacyjek i prezencików:)

                            Nigdzie nie napisalem że wszystkie. Moim zdanieme prawie każdy ma swoja cene.
                            Wyjatkiem są niektórzy idealiści.
                            • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:54
                              aaaaaaa..pamietasz watki o niepoprawnych idealistkach oddajacych sie za darmo:))
                              • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:57
                                Pamiętam. Idealizm to jednak żadkość a żyć trzeba :)
                                • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:00
                                  tylko szkoda ze jak faceci poznaja taka niepoprawna idealistke to zamiast to
                                  docenic i szanowac to wykorzystuja ja :((
                                  • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:03
                                    eee tam wykorzystuja, baby sa naiwne i tyle, dobrze ze ja taka nie jestem,
                                    dziekuje Bogu za to ze mam pare meskich cech charakteru i jestem silna baba.
                                    • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:04
                                      silnosc nie wyklucza kochania bez zadnej ceny
                                  • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:09
                                    tygrysio_misio napisała:

                                    > tylko szkoda ze jak faceci poznaja taka niepoprawna idealistke to zamiast to
                                    > docenic i szanowac to wykorzystuja ja :((

                                    Najpierw trzeba ja poznać żeby można ja wykorzystać.
                                    • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:12
                                      jakies idealistki sa na pewno, ale w Wawie jest ich razcej mało :)
                                      • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:13
                                        u nas na prowincji jest 1 :))
                                        • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:33
                                          tygrysio_misio napisała:

                                          > u nas na prowincji jest 1 :))

                                          więc musi ją ktos na ziemie sprowadzić.
                                          • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:34
                                            a ta jedna to nie ma czasem Beata na imie:)
                                            • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:37
                                              Pewnie ma
                            • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:57
                              diabel-tasmanski napisał:


                              > "Albo inaczej, jak
                              > facetowi zależy na dziewczynie, a jest nadziany, to się oczywiście martwi czy
                              > aby ona nie leci tylko na jego kasę, ale jeśli sam chce laskę tylko zaliczyć,
                              > to wykorzystuje kasę w osiągnięciu swojego celu. "
                              >
                              > to dokladnie napisała. Jasno wynika z tego ze facet moze wykorzystać kase do
                              > osiagniecia celu.


                              I to jest o facetach, a nie o kobietach!!! On moze próbowac wykorzystac kase i
                              moze dostac kosza!!!


                              > > Ps. Nie patrz na swiat tylko swoimi oczami:) Spróbuj tez zerknac z innej
                              > > perpektywy :)To ze Ty wyrywasz lasencje na kase nie znaczy ze wszystkie p
                              > annice
                              > > włażą do wyra za kilka tandetnych kolacyjek i prezencików:)
                              >
                              > Nigdzie nie napisalem że wszystkie. Moim zdanieme prawie każdy ma swoja
                              cene.
                              > Wyjatkiem są niektórzy idealiści.

                              Zgodze sie z tym ze prawie kazdy ma swoja cene. Ale niekoniecznie chodzi tu o
                              pieniadze. Bo nie dla kazdego jest to wartosc najcenniejsza.
                              Dla mnie np za pare lat taka cena bedzie pewnie zycie z kims kogo nie kocham
                              ale tylko dlatego zeby nie byc samotna na starosc. Cos za cos.
                              • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:35
                                co wy sie tak tej samotności na starosć boicie ?
                                • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:39
                                  diabel-tasmanski napisał:

                                  > co wy sie tak tej samotności na starosć boicie ?

                                  Bo samotnosc jest straszna i smutna i boli. A jak ma sie przyjaciela to zawsze
                                  razniej. Nie chce byc stara i siedziec w domu tylko z psem. Chce miec dziecko i
                                  rodzine. A jesli nie uda mi sie spotkac TEGO JEDYNEGO to wyjde za maz z
                                  rozsadku. NIE CHCE BYC SAMA. Samemu zycie nie ma sensu.
                                  • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:44
                                    to co napisalam powyzej było szczere, bo to co zawsze wypisuje ze nie chce miec
                                    faceta to s abrednie, chce miec i to bardzo, ale chce zeby był wyjatkowy i mam
                                    duze wymagania, ale jak nie znajde takiego to wezme pierwszego z brzegu jak
                                    beda mi lata lecie. Smutne ale prawdziwe.
                                  • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:45
                                    Jeszcze niedawno pisałas że nie chcesz wychodzić za mąż. Skąd teraz taka zmiana?
                                    Może jednak uda cie sie znaleźć tego jedynego. Tego Ci życe.
                                    Spędzanie zycia z osobą przypadkową to chyba też nic dobrego.
                                    • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:48
                                      diabel-tasmanski napisał:

                                      > Jeszcze niedawno pisałas że nie chcesz wychodzić za mąż. Skąd teraz taka
                                      zmiana
                                      > ?
                                      > Może jednak uda cie sie znaleźć tego jedynego. Tego Ci życe.
                                      > Spędzanie zycia z osobą przypadkową to chyba też nic dobrego.

                                      Wyjasnilam w poscie powyzej ze chce wyjsc za maz. Ale jak nie znajde Tego
                                      Wymarzonego to wyjde za pierwszego z brzegu bo chce zeby dal mi dziecko. No i
                                      najwazniejsze jest ze jest taka ewentualnosc iz nie moge miec dzieci, a
                                      samotnej kobiecie nikt nie da dziecka do adpocji dlatego tez musze miec meza.
                                      • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:55
                                        A mnie i tak sie wydaje że jeszcze niedawno twierdziłas ze męża nie chcesz w
                                        zadnym wypadku. Tylko dziecko i to jeszvcze najlepiej za pomocą invitro :)
                                        A teraz okazuje sie że jednak rodzina. Widze że cheć posiadania dziecka ci na
                                        łeb pizgła :)
                                        • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 06.10.05, 00:04
                                          diabel-tasmanski napisał:

                                          > A mnie i tak sie wydaje że jeszcze niedawno twierdziłas ze męża nie chcesz w
                                          > zadnym wypadku. Tylko dziecko i to jeszvcze najlepiej za pomocą invitro :)
                                          > A teraz okazuje sie że jednak rodzina. Widze że cheć posiadania dziecka ci na
                                          > łeb pizgła :)

                                          Twierdziłam tak. Rzeczywiscie. Meza w obecnej chwili nie chce. Nie wytrzymałby
                                          ze mna zaden chłop. Jestem problemowa furiatka wiec zycie ze mna to byłby
                                          koszmar. Ale zamierzam dojsc do siebie. Miedzy innymi dlatego mam teraz wiecej
                                          czasu itd bo chce sobie wszystko poukładac i dowiedziec sie czego chce od zycia
                                          i na czym mi zalezy najbardziej. Wiem ze bardzo chce miec dziecko. Masz racje
                                          pizgło mi troche na łeb. Ale wiekszosc kobiet tak ma. Wierz mi. A najlepiej
                                          zeby dziecko miało ojca. Fajnie byłoby zeby to był jakis przyjaciel, ktos miły
                                          (jesli nie znajdzie sie tenjedyny), no ale jesli nikt sie taki nie znajdzie to
                                          wtedy poszukam sobie jakiegos kolesia tylko do tego zeby mnie zapłodnił. I bede
                                          swoje dziecko wychowywac sama. I ta mozliwosc wydaje mi najbardziej
                                          prawdopodobna, dlatego tak pisłam wczesniej. Bo jako realistka nie wierze ze
                                          znajde ideal, a jako perfekcjonistka nie sadze aby mozgla zyc ze zwyczajnym
                                          człwoiekiem. Ufff. Starałam sie wyjasnic mój plan na zycie.
                                    • asiulka81 Diable a Ciebie nie przeraza samotnosc....? 05.10.05, 23:56
                                      Juz Riedel spiewał ze to wielka trwoga...
                                      • diabel-tasmanski Re: Diable a Ciebie nie przeraza samotnosc....? 05.10.05, 23:58
                                        Nie nie przeraza.
                                        1. Do wszystkiego można sie przyzwycaić
                                        2. Nie ma obwiazku być starym
                                        • asiulka81 Re: Diable a Ciebie nie przeraza samotnosc....? 06.10.05, 00:07
                                          diabel-tasmanski napisał:

                                          > Nie nie przeraza

                                          Zazdroszcze Ci Twojej siły. Mnie panicznie przeraza.

                                          > 1. Do wszystkiego można sie przyzwycaić

                                          -moze i mozna ale smutno jest samemu, mieszkam sama to wiem jak to jest jak sie
                                          nie ma geby do kogo otorzyc:(


                                          > 2. Nie ma obwiazku być starym

                                          - ale do tego o czym myslisz trzeba duzo odwagi, nie kazdy ja ma
                          • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:53
                            Diabelek powiedzial wyraznie ze nie wyrywa lasek na kase bo jej nie ma:))



                            poczytaj jego inne posty:))
                            • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:02
                              To na co on wyrywa laski jak kasy nie ma? Kurde a moze jest nadal
                              prawiczkiem? :)))No bo jak nie ma kasy to na pewno zadna go nie chciała :)
                              • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:04
                                no wedlug jego teorii to jest szansa na nieskalanie czym innym niz reka:))


                                a tak nawiasem to idz na FK i poczytaj watek o siurach:))
                                • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:05
                                  czym innym niz reka, dobre, dobre :)))

                                  JAk by to było jakies 2 lata temu to bym sie podjeła rozprawiczenia z
                                  miłosierdzia. Ale teraz juz jestemna innym etapie zycia :) Takze nici :)
                                  • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:08
                                    ja nie rozprawiczam bez zdjecia:))

                                    hehe ale tak na serio niepoprawne idealistki istnieja!!
                                    kochaja idee milosci i pokoju
                                    chcialy by sie oddac dla wyzszych celow(ojczyzny,wolnosci,zycia innych)
                                    wierza ze swiat bedzie piekniejszy jesli beda mowic o milosci i pokoju bo moze
                                    przez to inni sluchajacy ich beda troche lepsi jak sie zastanowia:)


                                    NIE WYKORZYSTUJCIE IDEALISTEK!!!
                            • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:07
                              tygrysio_misio napisała:

                              > Diabelek powiedzial wyraznie ze nie wyrywa lasek na kase bo jej nie ma:))
                              > poczytaj jego inne posty:))

                              Podczas wyrywania wykorzystuje wszystkie atuty :)
                              • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:11
                                diabel-tasmanski napisał:


                                > Podczas wyrywania wykorzystuje wszystkie atuty :)

                                A wymien dokładnie jakie i ustaw je w szeregu od najwazniejszego do najmniej
                                waznego. Zobaczymy jaki masz sposób na podryw:)
                                • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:15
                                  do każdego przypadku podchodze indywidualnie. Nie ma zadnych uniwersalnych
                                  sposobów.
                                  • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:17
                                    diabel-tasmanski napisał:

                                    > do każdego przypadku podchodze indywidualnie. Nie ma zadnych uniwersalnych
                                    > sposobów.

                                    No dobra, ale na pewno masz jakas stałą zagrywke. Prawdziwi kobieciarze maja
                                    swoje wystudiowane sztuczki, którymi zdobywaja pannice.
                                    • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:21
                                      wcale nie czuje ie kobieciarzem.
                                      Nie sadze żeby ktokolwiek mial wystudiowane sztuczki. Każda kobieta jest inna
                                      wystudiwane sztuczki na nic sie tu zdadzą
                                      • tygrysio_misio DOBRANOC @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ 05.10.05, 23:23

                                        • diabel-tasmanski Re: DOBRANOC @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ 05.10.05, 23:24
                                          dobranoc
                                        • asiulka81 Re: Dobrej nocy :))) 05.10.05, 23:25
                                      • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:28
                                        diabel-tasmanski napisał:

                                        > wcale nie czuje ie kobieciarzem.
                                        > Nie sadze żeby ktokolwiek mial wystudiowane sztuczki. Każda kobieta jest inna
                                        > wystudiwane sztuczki na nic sie tu zdadzą

                                        a myslalam ze jestes kobieciarzem bo stale o cycuszkach wypisujesz. I cos tam o
                                        komplementach czytałam (ze ponoc prawisz je jak cos chcesz-czyli to Twoj sposób)
                              • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:12
                                szczegonie jak wykrywasz swoja reke to wykorzystujesz te inne:)))

                                no widzisz Diabelku...czyli laski nie leca tylko na kase.


                                ja mowie Ci jescze raz...mi sie tfafiaja golodupce..ale dla takiego slodkiego
                                Misiaczka to ja bym wszystko oddala bo mi kasa do szczescia nie jest
                                potrzebna...

                                kasa to droga do celu a nie cel


                                ja wole czytac ksiazki..na ksiazki tez trzeba kasy troche ale sa wkoncu
                                biblioteki jakby nie bylo mnie stac

                                z facetami lubie sie znalesc najakies odizolowanej ławce w parku wsrod ptakow
                                niz w knajpie

                                50zl na aerobik mi do szczescia miesiecznie wystarczy:))
                                • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:18
                                  > szczegonie jak wykrywasz swoja reke to wykorzystujesz te inne:)))
                                  ?????
                                  nie wiem o co ci chodzi ale wydaje mi sie że sprawszasz czy możesz mi dojebac,
                                  czy mnie to wkurzy :)

                                  > no widzisz Diabelku...czyli laski nie leca tylko na kase.
                                  Nie tylko na kase , ale kasa wazna rzezc jest i tyle
                                  • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:20
                                    ale tylko jako elenet drogi do celu tam gdzie nie da sie inaczej


                                    mowie Ci ze jestem naiwna a ty nie wierzysz:))
                                    • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:23
                                      a teraz o co ci idzie ?
                                      • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:26
                                        Tygrysio chyba chciała Cie zezłoscic... hihi
                                      • tygrysio_misio Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:26
                                        no ze niektorzy ludzie sa naiwni i zyja czyms innym niz kasa i ładny wyglad

                                        dla niektorych liczy sie rozum i wartosci kogos innego a nie kasa i ubranie

                                        tylko ze tacy ludzie sa niepoprawnymi idealistami dopoki ktos ich nie przywola
                                        na ziemie...
                                        -nie zostawi dla wezszych bioder i wiekszego wciecia w talii itp
                                        • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:32
                                          Wszystko co napisałas to prawda. Prawie każdego ktoś kiedyś sprowadził na ziemie.
                                          ale co robic życie nie ch.. zawsze jest twarde
                                        • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:36
                                          tygrysio_misio napisała:

                                          > no ze niektorzy ludzie sa naiwni i zyja czyms innym niz kasa i ładny wyglad
                                          >
                                          > dla niektorych liczy sie rozum i wartosci kogos innego a nie kasa i ubranie
                                          >
                                          > tylko ze tacy ludzie sa niepoprawnymi idealistami dopoki ktos ich nie
                                          przywola
                                          > na ziemie...
                                          > -nie zostawi dla wezszych bioder i wiekszego wciecia w talii itp
                                          >

                                          to smutne co na koncu napisałas, ale taka jest rzeczywistosc.
                                • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:20
                                  Kurna, a ja powiem tak, mi kasa jest potrzebna do szczescia, w biedzie nie
                                  mogłabym zyc, nawet sobie nie potrafie tego wyobrazic, tyle ze ja licze raczej
                                  na siebie, poniewaz wiem ze sama jestem w stanie zarobic na swoje potrzeby. A
                                  chłop jak ma dobrze pod sufitem to nawet jesli jest gołodupcem to po czasie sie
                                  dorobi.
                                  • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:26
                                    A co to ma do rzeczy ?
                                    • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:31
                                      diabel-tasmanski napisał:

                                      > A co to ma do rzeczy ?


                                      To była odpowiedz n apost Tygrysia i ma duzo do rzeczy!!!
                                      Dokładnie odpowiedz na to co poniezej wkleiłam.

                                      >ja mowie Ci jescze raz...mi sie tfafiaja golodupce..ale dla takiego slodkiego
                                      Misiaczka to ja bym wszystko oddala bo mi kasa do szczescia nie jest
                                      potrzebna...

                                      kasa to droga do celu a nie cel


                                      ja wole czytac ksiazki..na ksiazki tez trzeba kasy troche ale sa wkoncu
                                      biblioteki jakby nie bylo mnie stac

                                      z facetami lubie sie znalesc najakies odizolowanej ławce w parku wsrod ptakow
                                      niz w knajpie

                                      50zl na aerobik mi do szczescia miesiecznie wystarczy:))


                    • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:37
                      diabel-tasmanski napisał:

                      > Mechanizmy o których pisala Squirel22 to matrializm kobiet. Ja akceptuje ten
                      > fakt, mnie to odpowiada.


                      -Tam nie ma nic o materializmie kobiet. Za to duzo jest o panach szastajacych
                      kasa!!!


                      > No tak nie wystarczy jak facet tylko truje o kasie. Facet musi ja mieć, wkoncu
                      > to jest jego atut :)


                      Facet wcale nie musi duzo kasy. I to wcale nie jest najwiekszy atut. Bo
                      zdecydowanie wazniejszy jest duzy .... :)
                      • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:47
                        > -Tam nie ma nic o materializmie kobiet. Za to duzo jest o panach szastajacych
                        > kasa!!!
                        przezcytaj jescze raz :)

                        > Facet wcale nie musi duzo kasy. I to wcale nie jest najwiekszy atut. Bo
                        > zdecydowanie wazniejszy jest duzy .... :)
                        to po jaka ch.... pisałas że nie liczy sie kasa tylko coś tam . ble ble ble

                        Bylo trzeba napisać że liczy sie rozmiar :)
                        • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 22:52
                          To ble ble ble jest najwazniejsze, rozmiar jest na 2 miejscu, a kasa tak na 3.

                          Według mnie idealny rozmiar to sredniej grubosci penis o długosci ok 16 cm.
                          Taki byłby wymarzony.
                          • diabel-tasmanski Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:04
                            kombinujesz jako koń pod gorke :)
                            • asiulka81 Re: To jest prawda o mezczynach!!!! 05.10.05, 23:09
                              czemu jak kon pod górke?
                              Wszystko jasno i klarownie napisałam.
        • squirrel22 Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:14
          Eh, wszystko na nic.. ;)
          • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:19
            Co niby przekręciłem?
            Przeciez jasno napisalas ze forsa jest atutem faceta
            • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:22
              diabel-tasmanski napisał:


              > Przeciez jasno napisalas ze forsa jest atutem faceta

              taaa a cycki sa atutem kobiet :)
              • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:23
                > taaa a cycki sa atutem kobiet :)

                To chyba oczywiste. Ja nigdy tego nie ukrywałem że cycki sa atutem :)
                • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:27
                  tak, tak, pamietam, miseczka C, D, ewentualnie B!!!

                  A mi sie przytyło ostatnio i teraz mam C!!! Ale zamierzam schudnac wiec znowu
                  bedzie moje ukochane B.

                  Ps. Ale do pracy do pewnie bys nie zatrudnil panny coby w mini i z dekoltem do
                  macicy przyszła :)?
                  • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:34
                    > Ps. Ale do pracy do pewnie bys nie zatrudnil panny coby w mini i z dekoltem do
                    > macicy przyszła :)?
                    zalezy do jakiej pracy i jakie kwalifikacje były by wymagane.
                    Nie mam nic przeciwko mini i dekoltowi, ale niech to nie bedzie wykorzystywane
                    jako atut w rywalizacji profrsjonalistów.
                    • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:41
                      Jakby dwie kobiety o takich samych kwalifikacjach ubiegały sie o to samo
                      stanowisko i jedna byłaby dziwkowata a druga porzadna skromnisia to którą bys
                      zatrudnił?

                      Ps. Ja skromnisie, nie zniosłabym konkurencji :)
                      • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:45
                        dziwkowatą
                        • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:49
                          Ale ta dziwkowata by Ci neciła cały czas swoimi udami i cycami na wierzchu. Nie
                          przeszkadzałoby Ci to w pracy? Na pewno nie mógłbys sie skupic.

                          A moze liczyłbys na to ze jak dobrze pojdzie to sobie podotykasz?
                          • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 22:55
                            asiulka81 napisała:

                            > Ale ta dziwkowata by Ci neciła cały czas swoimi udami i cycami na wierzchu.
                            > Nie przeszkadzałoby Ci to w pracy? Na pewno nie mógłbys sie skupic.
                            > A moze liczyłbys na to ze jak dobrze pojdzie to sobie podotykasz?

                            Facet i tak często mysli o sexie. Przynajmniej było by można mysleć o czymś
                            konkretnym, a opcja podotykania też jest interesujaca :)
                            • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:00
                              diabel-tasmanski napisał:


                              > Facet i tak często mysli o sexie. Przynajmniej było by można mysleć o czymś
                              > konkretnym, a opcja podotykania też jest interesujaca :)


                              A ile razy dziennie myslisz o sexie? Czymógłbys odpowiedziec szczerze bo
                              nurtuje mnie ta kwestia.

                              A co do dotykania to uwazaj. W pracy takich rzeczy lepiej nie rob, bo Cie panna
                              pozniej oskarzy o molestowanie sexulane i bedziesz mial za swoje! :)
                              • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:04
                                > A ile razy dziennie myslisz o sexie? Czymógłbys odpowiedziec szczerze bo
                                > nurtuje mnie ta kwestia.

                                Nie jesttem w stanie policzyć , ale często
                                Podobno normalnt facet ma skojarzenia sexualne (nie myśli ale skojarzania) co
                                kilak minut :)


                                > A co do dotykania to uwazaj. W pracy takich rzeczy lepiej nie rob, bo Cie panna
                                >
                                > pozniej oskarzy o molestowanie sexulane i bedziesz mial za swoje! :)

                                Pytanie bylo teoretyczne i odpowiedź teź była teoretyczna. Nic takiego sie nie
                                zdarzy
                                • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:08
                                  Jak mozna miec co kilka minut skojarzenia sexualne? Jestem w szoku. Ja mam raz
                                  na 2, 3 dni:(

                                  A co wywołuje w Tobie najwieksze pozadanie? Czy jest cos co Cie bardziej
                                  nakreca niz inne rzeczy?
                                  • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:12
                                    skojarzenia te nie sa rejestrowane pzez swiadomość to tylko pobudzenie obszarów
                                    mózgu odpowiedzialnych za sex.
                                    • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:15
                                      Czyli wystarczy ze zobaczysz kawałek tyłka i juz sobie myslisz wiadomo co:)
                                      A czujesz cos wtedy w podbrzuszu? Jakies podniecenie, mrowiki, czy to tylko
                                      mysl w mozgu?
                                      • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:19
                                        przede wsystkim siedzi w głowie :)
                                        • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:24
                                          diabel-tasmanski napisał:

                                          > przede wsystkim siedzi w głowie :)

                                          Kurcze, chciałabym byc chociaz przez jeden dzien facetem. To musi byc
                                          niesamowite byc mezczyzna i czuc silne podniecenie na widok np kobiecych
                                          piersi. Chciałabym poczuc jak to jest jest jak wasz narzad staje sie bardziej
                                          ukrwiony. Czy to jest mile?

                                          Zawsze chciałam byc chłopcem.
                                          • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:28
                                            > Kurcze, chciałabym byc chociaz przez jeden dzien facetem. To musi byc
                                            > niesamowite byc mezczyzna i czuc silne podniecenie na widok np kobiecych
                                            > piersi. Chciałabym poczuc jak to jest jest jak wasz narzad staje sie bardziej
                                            > ukrwiony. Czy to jest mile?

                                            Z tym silnym podnieceniam na widok dekoltu to nie do końca prawda. Póznie bywa.
                                            czasami to tylko przelotna mysl a czasami .... :)
                                            • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:34
                                              Kurcze chyba sobie sprowadze jakiegos faceta do domu zeby mi poopowiadal co
                                              czuje jak sie podnieca. Zaintrygowało mnie to. Mogłaby sie duzo o was
                                              dowiedziec, tylko który by sie zgodzil na taka propozycje. Wiekszosc by sie
                                              pewnie wstydziła tak otwarcie mowic o tych sprawach.
                                              • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:36
                                                mysle że jak mu naobiecujesz to opowie ci o wszystkim :)
                                                • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:41
                                                  A pozniej by mi zrobil krzywde jak bym nie chciala spelnic obietnicy:) Ha. Wole
                                                  nie ryzkowac. Jescze by zechciał sie zabrac za mnie i musiałabym z wlasnej
                                                  chałupy uciekac :)
                                                  • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:46
                                                    A moze jego podniecenie by i tobie sie udzieliło i nie bylo by potrzeby uciekać :)
                                                  • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:50
                                                    Raczej by mi sie nie udzieliło. No chyba zeby mnie spoil alkoholem. W stanie
                                                    wskazujacym zawsze mialam chcice:)
                                                  • diabel-tasmanski Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:51
                                                    jak byś był spojona to z kolei niewiele byś zapamiętala z jego opowieści :)
                                                  • asiulka81 Re: Diabeł wszystko przekręciłeś 05.10.05, 23:54
                                                    No ale wtedy byłabym łatwa i mozna było ze mna dosłownie wszystko zrobic! :)

                                                    Mogłby mnie spoic dopiero po opowiesciach o swojej meskosci.

                                                    No ale na szczescie nie pije! Bo wiem jaki zgubny wpływ ma na mnie alkohol:)

                                                  • diabel-tasmanski dobraboc@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ 05.10.05, 23:56

                                                  • asiulka81 Tez dobrej nocy zycze :) 06.10.05, 00:08
                                                    sweet dreams
                                                  • squirrel22 Re: dobraboc@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@ 06.10.05, 00:19
                                                    No proszę, ale dyskusje wywołałam. Chciałam napisać jakieś sprostowanie, ale
                                                    wcześniej wywaliło mnie (moja sesja się skonczyla :/), a teraz ide spac i juz
                                                    mi sie nie chce. Ale z grubsza, nie chodziło mi akurat o ten problem (facet i
                                                    kasa), to był tylko przykład! A co to tego, nie uważam,że kasa jest atutem
                                                    mężczyzny, chodzilo mi o to, ze moze mu pomoc w pewnych sytuacjach, ale to
                                                    przeciez on decyduje sie na stosowanie takich chwytow. Mnie kiedys zaczepil
                                                    jakis chlopak na dyskotece, rozmawialam z kolezanka, on stal nieopodal,
                                                    ookazalo sie ze oni sie znaja i on jej kiwnal zebt go mnie przedstwaic. No i
                                                    sytuacja wygladala tak, ze on zaczal cos tam gadac, wyciagajac w taki zalotny
                                                    sposob banknot 200 zlotowy z kieszonki w koszulce, cholera przystojny byl
                                                    powiem wam i to nawet ponadprzecietnie, ale w tamtej chwili takm mnie zatkalo,
                                                    ze bez slowa wyszlam. Nie ma lekartwa na ludzka glupote. A swoja droga dziwne
                                                    ze wszyscy poza diablem zrozumieli o co mi chodzi. Moze napisze cos jeszcze
                                                    jutro, bo padam. Znowu cos palne i jakis diabel sie przyczepi ;)
    • crazyrabbit Re: Pytanie do tych biuściastych.... 05.10.05, 22:35
      Jestem "biuściasta" , do tego mam niezłe nogi :) ale nie wykorzystuje swoich
      atutów ani podczas rozmów handlowych , ani podczas rozmów o pracę. Byłoby to
      dla mnie przejawem braku profesjonalizmu , a ja chcę być (i jestem) postrzegana
      jako osoba konkretna i rzeczowa. Znam jednak dziewczyny , które namietnie łażą
      w mini i z dekoltami do pępka , a potem maja pretensje do całego świata , bo
      kontrahenci traktuja je jako hmmm... bonus i składają konkretne propozycje. Dla
      mnie to jest śmieszne.
      Z drugiej strony , nie jestem w stanie ukryć moich "atutów" i też spotykałam
      się z różnymi reakcjami , ale nauczyłam się z tym radzić :)))
      Jestem kobietą , ale często nie rozumiem przedstawicielek mojej płci :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka