Dodaj do ulubionych

kontakty z ex

07.11.05, 14:09
dlaczego facet, ktory ze mna zerwal chce sie ze mna kumplowac i chce ze mna
spedzac czas. Jak to jest? bo ja mu sie nie narzucam...po tym jak mnie rzucil
nie odzywalam sie ale jednak sam sie skontaktowal... twierdzi, ze mnie lubi i
nie chce zrywac ze mna kontaktu. Nie kumam tego. Czy ktos mi moze to wyjasnic?
co faceci mysla o swoich ex
Obserwuj wątek
    • ladyx Re: kontakty z ex 07.11.05, 14:11
      Żeby sobie zostawić otwartą furtkę jak mu coś nie wyjdzie.
    • asiulka81 hmmmm 07.11.05, 14:16
      najprawdopodobniej chce sobie popukac jeszcze troche
      • szejtan Re: hmmmm 07.11.05, 14:17
        Jeeeeeezzzzuuuuuu......! Czy Wy myślicie że nam tylko TO JEDNO w głowach? ;)
        • bellima Re: hmmmm 07.11.05, 14:19
          szejtan napisał:

          > Jeeeeeezzzzuuuuuu......! Czy Wy myślicie że nam tylko TO JEDNO w głowach? ;)
          >

          tak
          • szejtan Re: hmmmm 17.11.05, 12:28
            no więc nie-e
        • ladyx Re: hmmmm 07.11.05, 14:21
          Ja tak nie myślę, ale to temat na dłuższą rozmowę, a ja jestem dziś już do tyłu
          z robotą, więc uciekam. Miłego dnia. :)
          • szejtan Re: hmmmm 17.11.05, 12:29
            i bardzo dobrze ze tak nie myślisz ;)
        • maureen2 Re: hmmmm 07.11.05, 14:25
          jako facet mowię,że tylko to nam w głowach,na szczęście.
          • szejtan Re: hmmmm 17.11.05, 12:29
            To ja jako facet wstydzę się za Ciebie.
        • asiulka81 Re: hmmmm 07.11.05, 14:28
          szejtan napisał:

          > Jeeeeeezzzzuuuuuu......! Czy Wy myślicie że nam tylko TO JEDNO w głowach? ;)
          >


          Tak, kochany szejtanku :)))
          • szejtan Re: hmmmm 17.11.05, 12:30
            > Tak, kochany szejtanku :)))

            To jest taka sama prawda jak to że Wam, kobietom, tylko zakupy i telenowele w
            głowie. :P
    • szejtan Re: kontakty z ex 07.11.05, 14:16
      Nieee, no następna!!! Jak chce się kumplować to chce się kumplować. Lubi Cię i
      już. Jesteś dla niego fajna. I już. Może, oczywiście próbować zostawiać sobie
      furtkę, ale raczej w to nie wierzę - działałby bardziej otwarcie.
    • bellima Re: kontakty z ex 07.11.05, 14:16
      chce cie jeszcze pare razy przeleciec, dopoki nie zaklepie sobie nastepnego
      pewnego portu u innej kobiety
      Ps. brzmi nieładnie ale tak jest, wiec pogoń go na dobre zanim cie znowu
      zmiekczy tanimi komplementami bo nic dobrego z tego nie wyniknie
      • elodie27 Re: kontakty z ex 07.11.05, 14:20
        ale z tego co wiem, to on ma juz inna...zerwalismy jakies 2 m-ce temu. wiec to
        nie jest to, ze "otwarta furtka"
        • bellima Re: kontakty z ex 07.11.05, 14:20
          naiwna
        • ladyx Re: kontakty z ex 07.11.05, 14:22
          Jest. Jak mu z nią nie wyjdzie to wróci do Ciebie z tekstem "tylko TY........"
        • bellima Re: kontakty z ex 07.11.05, 14:25
          elodie27 napisała:

          > ale z tego co wiem, to on ma juz inna...zerwalismy jakies 2 m-ce temu. wiec to
          > nie jest to, ze "otwarta furtka"


          to po co zawracasz sobie nim glowe??
          on juz dawno cie olał a ty sie zastanawiasz co by bylo, itp i ze moze jednak to
          cos znaczy ze cie lubi, ze sam zadzwonil i tak dalej pitu pitu

          nie wymyslaj sobie zycia tylko zyj tym co jest naprawde
          a naprawde facet ma inną a ciebie nie chce, wiec nie trac czasu na myslenie o
          nim, na spotykanie sie znim (bo cie to dotyka) tylko szukaj następnego.
          to ty masz byc szczesliwa i o to masz dbac, nie o jakichs exiów z prehistorii
          pojęłaś?
    • maureen2 Re: kontakty z ex 07.11.05, 14:22
      dlatego,że nie jest facetem,tylko babą.
    • anxiety3 Re: kontakty z ex 12.11.05, 00:06
      ja tez takiego postepowania nie rozumiem. Facet ze mna zerwal, bo stwierdzil,
      ze za bardzo sie roznimy i on zaczyna szukac bardziej zgodnego zwiazku. I tez z
      oburzeniem potrafil mnie zapytac, czy juz nie bede z nim rozmawiala. ja na
      razie unikam tego kontaktu, chce zapomniec, bo mnie to zabolalo, a on zdarzyl
      mail`a przyslac, innym razem zlapac na gg...nie wiem , o co mu chodzi. po co to
      wszystko? taka szopka bozonarodzeniowa...
    • laurijka Re: kontakty z ex 15.11.05, 09:48
      Wedlug mnie to, ze nie chce tracic z toba kontaktu tylko swiadczy o jego
      ucywilizowaniu. Ja z najwazniejszymi exami ma kontakty do dzis. I tak (moze
      naiwnie)sobie mysle, ze to znak, ze sie po prostu jakos tam lubilismy.
      Rozstawalismy sie, gdy konczyla sie chemia lub pojawily sie inne problemy, ale
      dalej czasami lubimy ze soba porozmawiac. Poza tym w twojej sytuacji on pewnie
      sam boi sie takiego odciecia przeszlosci jednym ruchem; pewnie woli tak gladko
      przejsc od jednej do drugiej... w nowej stopniowo sie zakochiwac... byla powoli
      zapominac...
    • czarna_inez2 Re: kontakty z ex 15.11.05, 12:18
      Eh... mam to samo.... Odrzuciłam przyjaźń, bo to chore spotykać się z facetem
      który mnie rzucił (zachciało mu się używać życia, przestałam być tą „na
      zawsze”) i udawać, że nic do niego nie czuje, że fajny kolega i miło mi się z
      nim rozmawia.... Mam swoją teorię popartą też własnym doświadczeniem - przyjaźń
      damsko męska tylko w stałym związku i nie zamierzam tego zmieniać na potrzebę
      akurat tej znajomości... Mimo, że nie kontaktowaliśmy się 2,5 miesiąca bo
      oświadczyłam, że nie chcę utrzymywać z nim kontaktu (urzędowe sprawy sprawiły,
      że się spotkaliśmy ,rozmawialiśmy jakby nic nie zaszło). Wysłał sms-a z
      propozycją powtórzenia miłego rozmawiania. Zaproponowałam więc "miłe
      rozmawianie" przy okazji zwracania sobie nawzajem rzeczy, które nadal
      posiadamy... Chyba się lekko obruszył... Cóż,... miło to ja mogę sobie
      porozmawiać naprawdę z wieloma osobami nie fatygując jego -nie mam problemów z
      nawiązywaniem kontaktów, jeżeli mam być "dopełnieniem" towarzyskim,
      intelektualnym braków jego obecnej panny- to ja dziękuję... Zobaczę jak się
      potoczy to wszystko, może zacznę się z nim widywać to tylko po to żeby dać małą
      lekcję "obecnej” „nie rób innym tego co tobie nie miłe” żeby się przekonała
      jak fajnie jest gdy ktoś włazi w jej związek (zamierzam tylko być, chyba że z
      moim exem na nowo się w sobie zakochamy;) Nie zrobię jej świństwa i nie
      zostanie zdradzona.
      Cała sytuacja dla mnie jest niezrozumiała, po co facetowi jego była, przed
      którą „popisał się” już wystarczająco... Wcześniej nie mógł patrzeć mi w oczy a
      teraz chce spotykać się na pogaduchy.... Wie, że potrafię sobie radzić w życiu
      więc jego troska o mnie jest zbyteczna – tego też mu nie omieszkałam
      powiedzieć... Tak czy inaczej jestem tą samą osobą, którą zawiódł nie zależnie
      od tego jakie relacje będzie chciał utrzymywać....
      • onlyju Re: kontakty z ex 15.11.05, 17:25
        Znam odwrotny przypadek. Ona go zostawila, po czym (juz z mezem i dzieckiem)
        zaczela domagac sie pozycji jego najlepszej przyjaciolki. Trwalo to do momentu,
        w ktorym On nie znalazl sobie nowej kobiety (zakochal sie bardzo), a o bylej po
        prostu zapomnial. Ona mu sie zaczela intensywnie przypominac, z prestensja, ze
        ten sie z kolei nie odzywa i nie obserwuje postepow jej dziecka, nie odwiedza
        jej, itp. Obrazila sie i zaczela wysylac oskarzycielskie maile, pelne
        podtekstow i pretensji. Nadal domaga sie poklasku i zainteresowania, a On -
        zadziwiony smieje sie i jest przerazony ta postawa. Wydawala mu sie zawsze
        inteligentna i pelna dumy - a tu absolutne zaprzeczenie.
        Niezrozumiale i dziwne.
    • tripper Re: kontakty z ex 15.11.05, 18:04
      moze po prostu Cie lubi?
      • asiulka81 Re: kontakty z ex 15.11.05, 18:32
        tripper napisał:

        > moze po prostu Cie lubi?



        dobre sobie ;))) hi hi :)))
    • widokzmarsa Re: kontakty z ex 15.11.05, 21:20
      zapewne chciałby z toba chodzić do koscioła albo czytać psalmy.
      • asiulka81 Re: kontakty z ex 15.11.05, 21:21
        widokzmarsa napisał:

        > zapewne chciałby z toba chodzić do koscioła albo czytać psalmy.


        :)))
    • 1oo1 Re: kontakty z ex 15.11.05, 21:24
      elodie27 napisała:
      > dlaczego facet, ktory ze mna zerwal chce sie ze mna kumplowac i chce ze mna
      > spedzac czas. Jak to jest? bo ja mu sie nie narzucam...po tym jak mnie rzucil
      > nie odzywalam sie ale jednak sam sie skontaktowal... twierdzi, ze mnie lubi i
      > nie chce zrywac ze mna kontaktu. Nie kumam tego. Czy ktos mi moze to wyjasnic?


      > co faceci mysla o swoich ex
      -że nadal są kochane, martwimy się o nie i lubimy utrzymywać przyjacielskie
      stosunki :)

      • agra577 Re: kontakty z ex 17.11.05, 11:20
        Bzdura...
      • agra577 Re: kontakty z ex 17.11.05, 11:22
        Bzdura......
    • vigue Re: kontakty z ex 15.11.05, 21:37
      > dlaczego facet, ktory ze mna zerwal chce sie ze mna kumplowac i chce ze mna
      > spedzac czas.

      Tak to jest, gdy kobieta zostawia faceta to zawsze mu proponuje by "zostali
      przyjaciolmi". I tez sie zastanawialem i wszyscy mowili: bo ona niechce tak w
      calosci odchodzic, bo chce to co najlepsze zachowac pomimo rozstania, drenowac
      faceta z jego najlepszych cech, wie ze go rozstanie boli i mysli ze propozycja
      przyjazni mu to wynagrodzi.... Oczywiscie facet wtedy odmawia, wiec kobiety
      mowia o nim ze jest "niedojrzaly emocjonalnie" - modny zwiazek frazeologiczny.

      Wiec tu mamy odwrotna sytuacje i dziwie Ci sie ze sie dziwisz dlaczego on chce
      jeszczce sie z Toba kumplowac :)

    • czarna_inez2 Re: kontakty z ex 16.11.05, 09:53
      Ostatnio usłyszałam "męską" teorię związku (podobno jest to powszechna opinia) -
      dziewczyna ma "wyglądać" i często "dawać ciała". Jak jest inteligentna i da
      się z nią jeszcze sensownie porozmawiać to traktują jako bonus... Hm... gdybym
      nieznała ich pomyślała bym, że te przemyślenia nie wyszły od facetów
      wykształconych, inteligentnych, którzy sądziłam, że stawiają większe wymagania
      nie tylko wobec siebie.... Może to podejście facetów zawiedzionych,
      sfrustrowanych, którzy szukają swojej połówki ale im nie bardzo to wychodzi,
      albo się związali na zawsze "z niewłaściwą" kobietą.... Tłumaczyło by to
      natomiast dlaczego szukają towarzystwa np. u ex, innych kumelek - chyba los nie
      obdarzył ich bonusem, czują jakiś na tej płaszczyźnie niedosyt...
      Zdarza się, że panowie, którzy wyrwali się na wolność z czasem dochodzą do
      wniosku, że tak naprawdę nie spotkali nadzwyczajnych kobiet, że z czasem "nowa"
      dziewczyna staje się tak samo "starą" i okazuje się wcale nie lepszą od
      poprzedniej... Ci, którzy nie spalili mostów szukają drugiej szansy u swoich
      byłych....
    • rybouszek Re: kontakty z ex 16.11.05, 13:50
      Przyjazn i kolezenstwo miedzy kobieta i facetem jest mozliwe tylko wtedy kiedy
      oboje kochaja kogos innego.Jeżeli tak nie jest to jedna ze stron zawsze bedzie
      dązyła do tego zeby spróbowac jak by to było być razem. Niestety juz taka jest
      natura człowieka, jak czegos nie moze miec to tymbardziej mu na tym zalezy.
      Osobiscie kontakty z wszystkimi ex ograniczylam do minimum, i to jest prawda ze
      jak ex znow lata za tobą i chce sie z toba przyjaznic to znaczy ze chce cie
      jeszcze pobzykac troche, bo nikogo innego nie ma na oku. Przekonalam sie o tym
      dwa razy mimo usilnych zapewnien ze to tylko klezenstwo.Lepiej dac sobie spokoj
    • szczur.de Re: kontakty z ex 16.11.05, 14:15
      elodie27 napisała:

      > dlaczego facet, ktory ze mna zerwal chce sie ze mna kumplowac

      Moim skromnym zdaniem on chc z Toba kopulowac, a nie kumplowac...
      • elodie27 Re: kontakty z ex 16.11.05, 16:56
        on ma juz nowa kobiete wiec ma juz z kims "kopulowac"...
        Wiec nie rozumiem czemu, kiedys zerwalam z nim bo jemu zechcialo sie luznego
        zwiazku wiec ja powiedzialam absokutnie, ze ja w to sie nie bawie i nie chce (
        nie umiem sie dzielic mezczyzna z inna kobieta)
        on oczywiscie na poczatku przyjal to do wiadomosci po czym po m-cu znow bylismy
        razem...on nie dal mi spokoju...a ja ze bylam w nim zakochana wybaczylam mi
        (wiem naiwne) Ok zgodze sie z tym, ze w lozku bylo nam rewelacyjnie...ale chyba
        z kazda kobieta da sie stworzyc rewelacyjny zwiazek w lozku ale juz taki zwiazek
        na powaznie, na dobre i na zle to raczej to juz nie jest takie proste
        • stary.dziadzio Re: kontakty z ex 16.11.05, 18:08
          Co dwie kobiety to nie jedna, a co trzy to nie dwie. Jakaś monogamiczna mania
          na tym forum panuje. Mężczyzna musi znać i kochać różna panie - inaczej biedak
          usycha.
        • szczur.de Re: kontakty z ex 16.11.05, 19:30
          elodie27 napisała:
          > Ok zgodze sie z tym, ze w lozku bylo nam rewelacyjnie...ale chyba
          > z kazda kobieta da sie stworzyc rewelacyjny zwiazek w lozku

          Wielkiego doswiadczenie nie mam, ale powiem Ci ze chyba sie mylisz...
    • wiedz-ma Re: kontakty z ex 16.11.05, 20:41

      a dlaczego mialby nie kumlowac sie? lepiej by bylo gdybyscie sie nienawidzili i
      przechodzili na druga strone ulicy na swoj wwidok?
      • elodie27 Re: kontakty z ex 17.11.05, 09:05
        pewnie, ze jestem za tym, zebysmy utrzymywali kontakt - jasne...
        tyle, ze teraz musze zapomniec o tym jak bylo mi super w tym zwiazku
        i pogodzis sie z tym, ze zastapila mnie inna kobieta. A zazdrosc jest we mnie
        ogromna, bo jeszcze cos do niego czuje :(
      • czarna_inez2 Re: kontakty z ex 17.11.05, 10:08
        Doskonale rozumiem elodie27 ponieważ jestem w identycznej sytuacji. Nie chodzi
        o to żeby byłego znienawidzieć (a jak się kocha nadal to raczej nie potrafi się
        tego, co najwyżej można mieć żal)tylko dać sobie szansę na uzyskanie "spokoju
        ducha", nie szarpanie się ze swoimi uczuciami ponieważ każde spotkanie boli,
        może rodzić niepotrzebne nadzieje....
        Facet chciał odejść, podjął taką decyzję, nie chce być ze swoją partnerką więc
        trudno zrozumieć takie zachowanie, w końcu odszedł do "lepszej" więc po co mu
        szukanie kontaktu z byłą – chyba, że ma sadystyczną satysfakcję widzieć, że nie
        pomaga, a rozdrapuje gojące się rany... Facet dokonał wyboru, więc trudno w
        takiej sytuacji dopatrywać się tego, że jest fair - jak nie chce darzyć
        uczuciem to niech da spokój, kobietom zabiera więcej czasu (według moich
        obserwacji) pogodzenie się z tym, że utraciły kogoś, nie jest łatwo zapomnieć z
        dnia na dzień o miesiącach/latach wspólnego bycia, trudno jest widzieć swojego
        byłego ze szczęśliwie wydawało by się ułożonym życiem, zwłaszcza że to my
        zostałyśmy postawione przed faktem rozstania często z dnia na dzień, a on
        zdążył się z tą myślą oswoić, trzymać do końca w poczuciu, że przecież
        jesteśmy wyjątkowo dobrze dobraną parą, "przygotować grunt" żeby nie odejść w
        pustkę...
        Dla mnie możliwości są dwie – albo to dureń, który nie ma za grosz poczucia
        empatii, myśli że jeśli on już nic nie czuje to jego była również wyzbyła się
        dawno uczuć więc niech będzie moim kumplem, przecież doskonale się znamy,
        albo.... czuje nadal coś więcej niż sympatię, nie chce stracić kontaktu bo wie,
        że obecny związek wcześniej czy później się rozpadnie i może miło będzie wrócić
        do byłej (jak była utrzymuje z kontakt to może rodzi się w nim przekonanie że
        mu wybaczyła, nie gniewa się więc istnieje jeszcze jakieś "pole manewru"),
        dopiero teraz kiedy poznaje inne może porównać i przekonać się jak wiele warta
        była ex. Sytuacja w tej chwili była by dla niego komfortowa - tu nowa panienka
        do "fikołków", a co jakiś czas „była” żeby wreszcie spotkać się z kimś z kim mu
        dobrze tak po prostu....
        • elodie27 Re: kontakty z ex 17.11.05, 11:53
          Inez - bardzo dobrze to ujelas!!!!
          chyba tak jest ze rozumiemy ludzi ktorzy przechodza to samo.
          Ja juz sie powoli odzwyczajam od niego - nie kontakujemy sie ze soba od kilku dni.
          Ale moje mysli skupiaja sie na tym jaka ona jest - jego nowa kobieta.
          wiem, ze to wyglada na szalenstwo ale nie jest to jakims moim obledem.
          Mysle, ze to zazdrosc, ze jest ona w jakis sposob bardziej ekscytujaca niz ja.
          Mam jednak taka nadzieje w sercu ze jeszcze kiedys znow bedziemy razem...
          • kolorowa_diablica Re: kontakty z ex 17.11.05, 12:45
            po pierwsze w pełni zgadzam się z Inez, sama jestem w identycznej sytuacji, więc moge cos na ten temat powiedzieć. w ogromnym skrocie: bylam ze wspaniałym facetem 8 miesięcy, nagle cos mu odbilo i postanowil mnie zostawić, rozpaczalam strasznie, byłam na skraju wytrzymania, naprawde bardzo mocno to przezyłam... po jakims czasie zaczął do mnie wydzwaniać, prosic o wybaczenie, zarzekac, ze uswiadomił sobie jak bardzo mnie kocha... wrócilismy do siebie. po miesiącu znów mu coś odwaliło... ale teraz już ja na to całkiem inaczej patrze... on niezwykle chcial utrzymywac ze mna kontakty, bo jak mówi, bardzo mnie lubi... oczywiście juz sie pocieszyl, co szczerze mówiąz calkowicie mi go obrzydzilo... tak... teraz mam go kompletnie w d... ukladam sobie zycie od nowa, nie chce miec z nim nic wspólnego. Wedlug mnie nie ma czegos takiego jak przyjaźń po takim związku, moze po dlugim czasie, ale na pewno nie teraz. Inez bardzo dobrze napisala, on może chce utrzymywac kontakty, zeby miec droge powrotną... ja mojego eksa dość ostro zjechalam, zablokowałam na gg, przestałam odbierac telefony... w końcu ma do kogo dzwonić, po co mu ja, on oczywiście wczesniej jeszcze powiedzial mi,z ebym go nie skreslała, bo jeszcze nie wiadomo, może kiedyś między nami coś bedzie-przeciez to bezczelne... szanuj sie dziewczyno, nie bądź na kazde jego zawołanie.... dobrze Ci radzę, znajdź kogoś innego, takie zachowanie nie ma nic wspolnego z miłością... masz jeszcze nadzieję, ze wrócicie do siebie, ale czy pomyslalas, jak to bedzie wyglądać? on sobie poszaleje, poszaleje, aż w końcu uzna, ze jednak z Tobą go najwiecej łaczyło, a Ty bedziesz czekac z otwarymi ramionami... on upewni się, ze ma spokojna przystań, gdzie zawsze może wrocić... i historia bedzie sie powtarzać... bo chyba nie liczysz, ze przeleci kilka panienek i nagle go olsni , ze Ciebie kocha... gdyby Cię kochał, to nie odchodzilby do innej... smutna prawda... zdystansuj się do niego, bo nie warto o nim mysleć! i przetnij kontakt, bo to wlasnie najbardziej boli, jest rozdrapywaniem swieżych ran... ja od kiedy go zablokowałam i dośc dosadnie oznajmiłam, ze mam go serdecznie dosyć, przynajmniej w spokoju dochodze do siebie... mam nadzieje, ze on poczul sie jak ostatni dupek, bo bardzo na to zasłużył... nie poniżaj się przed nim, pokaz, że masz swoja dume i godność... odszedł, to najwyżej bedzie tego za jakiś czas żałowal, pokaż, ze masz swój honor... wyjdź gdzieś i nie rozmyslaj o nim, otwórz się na ludzi, na pewno spotkasz kogoś, komu naprawdę bedzie na Tobie zalezeć... bo jemu niestety nie zależało... a mysle, ze nie chcesz być z kims, kto nie traktuje Cie powaznie... przemysl to...
            • elodie27 Re: kontakty z ex 17.11.05, 13:31
              tak robie wlasnie!!!
              wylaze, spotykam sie z ludzmi - nie siedze w domu - bo to chyba by mnie zabilo.
              Poszczescilo mnie zycie w przyjaciol takich prawdziwych i oni sa przy mnie
              i robia wszystko zebym nie myslala.
              Wiem, ze kiedys przestane o nim myslec, i sie zdystansuje do tego. Wiem o tym!!!
              ale przyzyc chyba musze to i tyle.
              Musi przejsc.
              Dzieki za te slowa bo one rzeczywiscie pozwalaja otrzezwiec :)
              pozdrawiam
              • kolorowa_diablica Re: kontakty z ex 17.11.05, 13:46
                nikt nie pwiedzial, ze bedzie łatwo... mi równiez nie było, wiele przeplakalam... ale nie ma co się ludzić, ze facet odejdzie, poszleje sobie i w końcu zrozumie, że byłas jego tą jedną , jedyną... świnia i tyle!... ja pewnie siedziałabym zaplakana do tej pory, ale na szczescie tez mam przyjaciół, którzy pomogli mi stanąc na nogi... wielu moich kolegów mówiło mi, żebym dała sobie z nim spokój, bo nie warto... i wiesz co... to jest najlepsza droga. Nie ma co się pchac w toksyczne związki, gośc wyraźnie dba tylko o swój komfort, czy o Tobie on mysli? raczej nie... mój eks wyraźnie powiedział mi, żebym go nie skreslała, co jest po prostu smieszne... i wiem, ze predzej, czy póxniej tego pożałuje i bedzie chciał wrocić... jestem tego prawie pewna, ale niestety bedzie już za późno... jak zaczniesz się uginać, to bedzie Cie tak zawsze w trąbe robił, bo bedzie wiedzial, ze jak wróci, to przeprosi, poprzymila się, a Ty wybaczysz i bedzie pięknie... tylko kto na dluższa metę wytrzyma takie hustawki... zresztą, jak pokazesz mu, ze ma Cię na kazde zawloanie, choćby nie wiem co zrobil, to straci do Ciebie cały szacunek. Zobaczysz, poboli, pobioli, ale minie, jak juz takie numery się wykręca, to nie ma co liczyc, na czyjąś przyjaźń... bo ja nie wiem, na czym ona by miała polegac, na udawaniu, że jest twopim dobrym kolega i możecie pogadac na kazdy temet... jasne... szczerze mówiąc czuje się dumna, ze pokazalam mu, ze nie bedzie ze mną wyprawial co mu sie tylko podoba... zobaczysz... on jeszcze przejrzy na oczy, ale nie daj soba manipulować... takie moje zdanie. Zasługujesz na kogoś, kto bedzie Cie kochał i szanował...
              • czarna_inez2 Re: kontakty z ex 17.11.05, 14:14
                Hm... jesteśmy bardziej podobne niż mi się to wydawało ;) Elodi, nie chcę abyś
                odebrała moje komentarze jako buntowanie przeciwko byłemu... Od jakiegoś czasu
                zgłębiam na różnych forach "tematykę powrotów" do poprzednich związków (nawet
                po zdradach)... Cóż...nie wszystko jest dobre dla nas co było dla innych...
                Sama musisz wyczuć sytuację czy warto spalać się emocjonalnie, czy zrezygnować
                i wybrać "miłość własną".
                Z tego co wyczytałam dla jednych powroty były zupełnym fiaskiem, przedłużanie
                tylko swojej agonii, urażona duma dla innych to była okazja żeby przekonać się
                jak wiele znaczył dla nich poprzedni związek, jak bardzo brakuje im
                poprzedniego partnera i że szukanie wrażeń do niczego nie prowadzi. Takie
                wyszumienie się (często gdy pary wcześniej nie miały wielu partnerów)
                powodowało, że możliwość porównywania jak to jest być z kimś zupełnie innym,
                wzmocniło w nich przekonanie, że ex to właśnie ta połowa... Nowe-stare związki
                były na pewno inne, dojrzalsze, określane jako lepsze.... Podobno nie wchodzi
                się 2 razy do tej samej rzeki..... a może bardziej chodzi o to, że nie wchodzi
                się 2 razy do tej samej wody w rzece (tej konkretnej)?
                Niestety, ani Ty ani ja na dzień dzisiejszy nie znamy intencji swoich byłych,
                nie chcemy tak łatwo zrezygnować z czegoś/kogoś dla nas bardzo ważnego ale też
                nie mamy zamiaru być "chwilowym kaprysem".
                Może podejść do tego w ten sposób: 1)pogodzić się, że nigdy nie będę ze swoim
                byłym i nie obchodzi mnie czy on mnie kocha czy nie lub wariant nr 2)utrzymuję
                znajomość, biorę pod uwagę najgorszy z możliwych scenariuszy i wiem, że dam
                sobie radę bo gorzej to i tak nie będzie... Jak się wszystko dobrze ułoży
                potraktuj to jako "premię od życia" :)
          • czarna_inez2 Re: kontakty z ex 17.11.05, 13:27
            Nie widziałam go 2,5 m-ca, spotkanie "wymuszone przez okoliczności" spowodowało
            pewien niepokój, obawę że nie wyleczyłam się z tej miłości i nie mam co się
            oszukiwać, że bez niego cudnie mi w życiu... Nie mówił mi że ma kogoś, ale
            telefony do niego w między czasie nakreśliły mi pewien obraz jego sytuacji
            osobistej. Wiem, że szuka "wielkiej miłości" i nie był ale też jest zdolny do
            bycia z kimś z kim nie łączy go silna więź emocjonalna, wystarczy sex i
            sympatia (z tonu rozmowy telefonicznej wynikało, że nie był wniebowzięty
            słysząc ją)... Ale mnie to wcale nie pociesza... Wiem, że jestem mu bardzo
            bliską osobą, moją rodzinę traktował prawie jak własną, ja jego również - mimo
            że nie jesteśmy ze sobą brakuje również nam naszych rodzin... Staram się
            zachować dystans (mam wrażenie że nawet wbrew sobie), nie łudzić się.... aż tu
            po spotkaniu sms "miło mi się z tobą rozmawiało, możemy powtórzyć to jak
            będziesz miała ochotę". Jak to rozumieć? 2,5 miesiąca wcześniej kategorycznie
            odmówiłam jakiegokolwiek widywania się, milczeliśmy i ta propozycja...
            Sądziłam, że "zaweźmie się" i pogrzebie naszą znajomość tak jak tego
            chciałam... Teraz czeka nas na dniach spotkanie - przyjedzie po rzeczy...Co z
            tego wyjdzie nie wiem, ale jeżeli mam być tylko koleżanką (jak zerwał
            proponował przyjaźń, braterstwo) w czasie gdy będzie zdobywał "doświadczenia
            życiowe" to nie chcę się katować by usłyszeć któregoś dnia, np. że bierze ślub
            bo jego panna wpadła i .... była jego druchną... Skolei zrywając zupełnie
            kontakt odcinam wtedy nam możliwość jakiegokolwiek powrotu....
          • czarna_inez2 Re: kontakty z ex 17.11.05, 13:28
            Co do obłędu, przechodziłam to (zwłaszcza gdy moja siostra wspomagała się
            diagnozami wróżek w sprawie naszej znajomości), dzisiaj jestem spokojniejsza,
            wiem że ONA jest inna niż ja (ale na pewno brunetka i ma ciemne oczy - takie
            skrzywienie byłego ;) ) ale wcale nie lepsza... Pomyśl, że Ty też byłaś
            ekscytująca dla niego i chyba o wiele bardziej skoro nie szukał wrażeń
            chociażby towarzyskich u poprzednich ex, czy kumpelek...Ta ekscytacja mija czy
            tego ktoś chce czy nie, kwestia tylko jak szybko...Zostaje wtedy pustka albo
            coś więcej co opatrznie interpretuje się jako przyjaźń a nie w czystej postaci
            miłość... i idzie się szukać kolejnych ekscytacji licząc, że ta kolejna
            ekscytacja to będzie trwała całe życie... Jak spostrzegawczy człowiek, to
            zrozumie że robi ciągle to samo i efektu nie ma bo zatrzymuje się wciąż w tym
            samym miejscu i nie idzie dalej sądząc że to koniec, a tak naprawdę najlepsze
            przed nim... Przychodzi moment (ja tak mam) że te wszystkie oczarowania,
            ekscytacje wydają mi się takie same, ten sam scenariusz, niemal te same
            komplementy, spędzanie czasu i rozmowy o tym samym tylko twarze inne i wszystko
            słodkie (żeby nie powiedzieć, że mdłe)... Wszystko dopiero zaczyna być inne,
            gdy różowe klapki z oczu zejdą, zaczyna się prawdziwe życie, widzimy człowieka
            i dopiero wnioskuje się czy to ten z kim mogę spędzić całe życie...
            Wszystko co nowe wzbudza ciekawość, tylko pomyśl że najlepsze są już
            wypróbowane „pary butów” na dalekie wędrówki. Trzymaj się dzielnie.... :)
    • wojcik1977 Re: kontakty z ex 17.11.05, 15:55
      może facet ma ciągle ochotę na "coś" tylko nie wie jak się do tego zabrać...
      • elodie27 Re: kontakty z ex 18.11.05, 09:41
        chyba problem zniknal, bo przestal sie kontaktowac
        pewnie wsiorbalo go w nowy zwiazek...i dobrze
        szybciej z tego wyjde :)
    • piopop31 Kobiety sa dokladnie takie same.... 25.11.05, 11:23
      ...rowniez po rozstaniu (z ich inicjatywy) chca utrzymywac kontakt...mamy im na
      to pozwolic, czy tez uniesc sie duma i honorem?
      • bellima Re: Kobiety sa dokladnie takie same.... 25.11.05, 11:55
        piopop31 napisał:

        > ...rowniez po rozstaniu (z ich inicjatywy) chca utrzymywac kontakt...mamy im na
        > to pozwolic, czy tez uniesc sie duma i honorem?


        a jaki to kontakt chcą utrzymywać?;)
    • nerwowa1 Re: kontakty z ex 25.11.05, 17:21
      Moj byly chcial sie ze mna kontaktowac, dopoki nie zaczał być powaznie
      zaangazowany w znajomosc z nową. KIedy jeszcze ich znajomosc sie rozwijala,
      kontaktowal sie ze mna calkiem sporo, aby w pewnym momencie calkowicie zerwac
      kontakt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka