Dodaj do ulubionych

Śniło mi się...

15.11.05, 10:45
że zostałam przeniesiona w czasie (ze swiadomoscia, że z czasu terażniejszego)
do czasu powstania w Warszawie. Miałam zlikwidować zdrajcę współpracujacego z
hitlerowcami. Akcja nie doszła do skutku, bo ktoś uprzedził kapusia, który
przylazł z giwera. Mnie z kolei uprzedził inny zamachowiec, który mnie bez
hałasu wyprowadził z miejsca akcji. Kurcze, jakbym zapamietała wiecej,
mogłabym fajne opowiadanie napisac...
Obserwuj wątek
    • neftydaa Re: Śniło mi się... 15.11.05, 11:49
      Masz szczęście,że do niczego nie doszło.Ja miałam znacznie gorzej,we śnie
      wykorzystały mnie małe,zielone ludziki :-O
      • trzydziecha1 Re: Śniło mi się... 15.11.05, 11:53
        To Ty masz szczęście ;))))))))))
        • neftydaa Re: Śniło mi się... 15.11.05, 11:56
          Właściwie to masz rację,jestem pod takim wrażeniem,że nie wiem co piszę ;))))
      • wujekzkijem Re: Śniło mi się... 15.11.05, 11:55
        neftydaa napisała:

        > Masz szczęście,że do niczego nie doszło.Ja miałam znacznie gorzej,we śnie
        > wykorzystały mnie małe,zielone ludziki :-O

        Co to znaczy wykorzystaly? Zgwalcily? Jak sie dalas takim malutkim?
        I nie bylo Ci dobrze z nimi?

        • neftydaa Re: Śniło mi się... 15.11.05, 11:58
          wujekzkijem napisał:

          > Co to znaczy wykorzystaly? Zgwalcily? Jak sie dalas takim malutkim?
          > I nie bylo Ci dobrze z nimi?

          Dałam się,tak ładnie prosiły,aż żal było odmówić :P ;)
          • wujekzkijem Re: Śniło mi się... 15.11.05, 12:04
            neftydaa napisała:

            > Dałam się,tak ładnie prosiły,aż żal było odmówić :P ;)

            Rozumiem, kobieta ciekawa jest nowych przezyc,
            ale wykorzystaniem bym tego raczej bym nie nazwal :)
            Opisz nam to nowe doswiadczenie zyciowe, jak Ci bylo?
            • neftydaa Re: Śniło mi się... 15.11.05, 12:13
              Było ekstatycznie,na granicy utraty przytomności ;)
              • wujekzkijem Re: Śniło mi się... 15.11.05, 12:15
                neftydaa napisała:

                > Było ekstatycznie,na granicy utraty przytomności ;)

                Tylko pozazdroscic.
                A jak reagowaly ludziki? I czy one tak wszystkie na raz, czy po kolei? :)
    • trzydziecha1 a przedwczoraj 15.11.05, 12:03
      ze maż uruchomił samochód i z niego wyskoczył zostawiajac mnie i dziecko w
      jadącym pojeździe... Przesiadłam się na przód żeby wcisnac pedał hamulca ale go
      nie było! skrzyzowanie się zbliżało... i się obudziłam.
      • neftydaa Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:11
        To jeszcze nic,a jakbyś się czuła,chodząc po mieście,w za krótkiej spódnicy,
        nie mając nic pod spodem?? :PP,to dopiero traumatyczne,senne przeżycie ;))
        • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:27
          Kiedyś mi się śniło że w ogóle bez spódnicy :((( to dopiero był obciach.
      • reggatta Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:21
        Kurcze megafreudowski sen. Nie boisz się tak obnażać na forum? Wiele można
        wyczytać z tego snu.
        • wujekzkijem Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:24
          reggatta napisał:

          > Kurcze megafreudowski sen. Nie boisz się tak obnażać na forum? Wiele można
          > wyczytać z tego snu.

          Przeciez to tak typowy sen (zagrozenie nie do rozwiazania i budzisz sie),
          ze co sie tu obnazac?
        • neftydaa Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:24
          Może Trzydziecha lubi się obnażać :)
        • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:25
          Nie miałam pojecia. A co można wyczytać?????
          • reggatta Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:28
            Można wyczytać jaka jest twoja pozycja w związku, jaka jest twoja samoocena,
            jaka wiara we własne siły, jakie lękii dotyczące związku. Parę rzeczy jeszcze.
            • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:28
              o matko, a możesz mi na priva skrobnąć?
              • reggatta Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:35
                Nie jestem analitykiem, czytałem wstęp do psychoanalizy i objaśnianie marzeń
                sennych Freuda i wiem tylko, że przed kimś, kto się na tym zna, odkrywasz się na
                maksa. Wolę polecić Ci te książki do samodzielnej zabawy.
                • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:37
                  dzięki, w gruncie rzeczy sama zna swoja sytuację dość dobrze ;) A Freud nie
                  jest alfą i omega psychoanalizy...
                  • reggatta Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:42
                    Racja, Freud nie jest alfą i omegą - stara koncepcja, wielu ma krytyków. Ale imo
                    analiza marzeń sennych bywa wielce pouczająca. Można tez nie brać do siebie tego
                    co z niej wynika, ale z popowiadaniem swoich snów to lepiej uważać :)))
                    • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:48
                      Najwyżej ktoś bedzie miał zdanie o trzydziesze, ze jest szurnieta ;)))
                      Osobiscie mnie to nie rusza :))
                      • reggatta Re: a przedwczoraj 15.11.05, 12:55
                        Hehe uważaj, nie wiadomo dokąd idzie świat ;)) Może za 15 lat Twoje wpisy na
                        forum będzie analizował jakiś faszystowski ubezpieczyciel, albo pracodawca :))))
                        • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 13:04
                          zasiałas mi ziarnko niepokoju :((
                          • reggatta Re: a przedwczoraj 15.11.05, 13:14
                            <tutaj włącza się motyw ze szczęk>
                            Licho nie śpi.
                            <motyw ze szczęk cichnie>

                            Trochę przesadzam. Chciałem Ci tylko zwrócić uwagę na to, że być może mówisz
                            więcej niż byś chciała. Wielu ludzi podchodzi do marzeń sennych w pogardliwy
                            sposób, a to duży błąd. W starożytności analiza marzeń sennych odgrywała wielką
                            rolę. Pewnie za dużą. Dzisiaj jest na odwrót. Pewnie też błędnie.
                            • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 13:37
                              Generalnie mówię wiecej niz bym chciała, wiec to nic nowego dla mnie :((
                              • przyjaznie Re: a przedwczoraj 15.11.05, 13:43
                                trzydziecha1 napisała:

                                > Generalnie mówię wiecej, niz bym chciała :((

                                Dzieki temu zawsze masz cos do powiedzenia :)
                                • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 13:53
                                  co też wcale nie jest zaletą :(
                                  • neftydaa Re: a przedwczoraj 15.11.05, 14:12
                                    Wadą chyba też nie :)
                                    • trzydziecha1 Re: a przedwczoraj 15.11.05, 14:23
                                      z mojego punktu widzenia wadą :(
    • neftydaa Re: Śniło mi się... 15.11.05, 12:20
      Każdy po kolei,z ostrym skalpelem,badał materiał genetyczny.Mówimy tu
      oczywiście,o eksperymencie medycznym,gwoli ścisłości ;)
    • b-beagle Re: Śniło mi się... 15.11.05, 12:59
      A ja przewaznie nie pamiętam swoich snów
      • reggatta Re: Śniło mi się... 15.11.05, 13:03
        A to bardzo prosto można wyćwiczyć zapamiętywanie. Wystarczy codziennie przed
        snem nastwić się na zapamiętanie, a rano poświęcić ze dwie minuty zaraz po
        obudzeniu na przypomnienie sobie wszystkiego. Prawie wszystkim, albo nawet
        wszystkim coś się śni.
    • b.pascal Re: Śniło mi się... 15.11.05, 14:22
      Następnym razem, jak Ci się coś przyśni, to napisz o tym raczej na forum
      Psychologia, bo to jakby bardziej do tego pasujące forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=210 :)

      Jest jeszcze forum Wróżbiarstwo, to na wypadek gdybyś chciała odkryć jakieś
      ukryte znaczenia swoich snów:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=468 ;)
      • trzydziecha1 Re: Śniło mi się... 15.11.05, 14:23
        nie przeginasz z tym katalogowaniem??? nie chodziło mi ani o analizę
        psychologiczna ani o wróżby :(
        • b.pascal Re: Śniło mi się... 15.11.05, 14:27
          Niestety nie widzę też żadnego związku z tematem Mężczyzna. Może więc Pogaduszki
          będą odpowiedniejsze:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=669 ? :)
          • trzydziecha1 Re: Śniło mi się... 15.11.05, 14:33
            Dobra pascal. wygoniłeś mnie stąd skutecznie. papa
            • reggatta Re: Śniło mi się... 15.11.05, 15:13
              Oj nie obrażaj się tak. Taka już jest wstrętna i niewdzięczna adminia dola. Musi
              tak z urzędu Cię objechać.
              • trzydziecha1 Re: Śniło mi się... 15.11.05, 15:21
                w gruncie rzeczy to zamieściłam ten wątek tutaj niechcący. Nie zauważyłam, że
                przeszłam z FK na FM ;)))
      • tygrysio_misio Re: Śniło mi się... 15.11.05, 21:13
        widzisz..i mialam racje ze na forum mezczyzna nie ma miejsca na nic...o niczym
        nie mozna pisac bo na wszystko jest nne forum..
        • asiulka81 Re: Śniło mi się... 15.11.05, 21:20
          tygrysio_misio napisała:

          > widzisz..i mialam racje ze na forum mezczyzna nie ma miejsca na nic...o
          niczym
          > nie mozna pisac bo na wszystko jest nne forum..
          >
          >

          hi hi :))) słuszne stwierdzenie :)
          • tygrysio_misio Re: Śniło mi się... 15.11.05, 21:25
            no i stad sa bunty...ale Pascal sie dziwi
            • asiulka81 Re: Śniło mi się... 15.11.05, 21:30
              A Ty sie temu nie dziwisz.....


              la la la....
              • tygrysio_misio Re: Śniło mi się... 15.11.05, 21:34
                odwal sie!!

                ja tu ledwo ledwo siedze zeby nie wybuchnac zalem i zloscia a Ty mi takie
                piosenki przypominasz!!

                ide sluchac "The Wind Crys Mary" zeby sie rozluznic

                ps.dzis rano zjechalam smsami 4 faceta
                • asiulka81 Re: Śniło mi się... 15.11.05, 21:38
                  buziaczki w nosek i nie zlosc sie na mnie Tygrysku Słodki :)))

                  i głowa do góry!
                  • tygrysio_misio Re: Śniło mi się... 15.11.05, 21:39
                    bedzie dobrze bo juz dawno nie sluchalam Jimiego:))

                    a po 12 godzinach od zjechania wkoncu dal znak ze zyje..
                    • asiulka81 Re: Śniło mi się... 15.11.05, 21:46
                      no widzisz :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka