Dodaj do ulubionych

poradźcie ... problem ... babski :)

09.12.05, 11:40
Witam...

Chciałem już dawno napisać ale nie bardzo wiem jak przedstawić problem
ponieważ nie dotyczy bezpośrednio mnie a mojej kumpeli.
Rok temu po rozstaniu ze swoim chłopakiem poznała faceta. Znajomość netowa,
ona potrzebowała wsparcia i jakiegoś nowego „powiewu” w swoim życiu, on...
Była świadoma od początku że facet ma dzieci i kobietę z którą jest w
separacji od 14m-cy ale mieszkają razem. (???)
Spotkania były czysto koleżeńskie, bardzo dobrze się dogadywali.
On zwierzał jej się ze swoich problemów ona mu swoich. Fascynował ją...był
inny, nie przyziemny...ale ona traktowała to czysto koleżeńsko, to dziewczyna
która ma zasady ale z drugiej chyba bardzo potrzebowała zainteresowania.
Podczas urlopu pisał jej smsy ze strasznie się meczy ale że wiele przemyślał,
że będzie chciał zmienić swoje życie... ona pogratulowała mu i pożyczyła aby
wszystko się ułożyło w jego związku...
Wrócił i nadal się spotykają, z coraz większą częstotliwością bez ograniczeń
czasowych. Ona traktuje to czysto koleżeńsko, stara się mieć do tego dystans,
chodź mówi że to coraz trudniejsze, a z jego strony to już chyba coś więcej.
Poznałem go, to bardzo fajny, normalny facet, widziałem jego oczy które patrzą
w nią jak w obrazek, jest ostrożny bo myślę że boi się jej wystraszyć tym co
chce jej powiedzieć i nie bardzo chyba jest pewien czy powinien...
Ona chyba tez to widzi i coraz bardziej boi się że może stracić go...ale nie
jako faceta którego kocha ale jako kolegę, człowieka któremu zaufała, z którym
czuje się dobrze...rozmawiała z nim i przedstawiła sprawę jasno, że nic miedzy
nimi nie będzie, ze ona go lubi ale nie chciałaby się mieszkać w jego życie w
roli kochanki...
Chciałbym abyście poradzili co ja mam jej poradzić... problem jest o tyle
dziwny ze chciałbym jej jakoś pomóc, przedstawić realia ale nie wiem czy
powinienem, z drugiej ... widzę że dziewczyna się miota i zastanawia czy nie
spróbować ale boi się że skrzywdzi jego rodzinę, która swoją drogą jest chyba
już spisana na straty.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lady284 Re: poradźcie ... problem ... babski :) 09.12.05, 12:00
      jeśli ona od niego się odsunie, to rodzina wcale na straty spisana nie jest,
      facet będzie chciał wrócić do normalnego zycia, gdy ta kategorycznie urwie
      kontakty z nim. Czyżby nie było już na świecie wolnych mężczyzn którzy chętnie
      by z nią porozmawiali? Niech weźmie pod uwagę czy chciałaby być jego żoną ( czy
      przemknęło jej to przez głowę) bo jeśli nie, to odejdzie kiedyś od niego a
      rodziny już on nie poskłada. Niech się też zastanowi nad tym, cz chce stanąć
      przed ołtarzem w sukni ślubnej, z czasem takie marzenia właśnie rozbijają
      związek z rozwodnikiem itp. Niech się zastanowi czy mamusia zaakceptowałaby
      taki związek i czy z jej opinią byłoby jej dobrze czy nie. Teraz ma sznsę
      poznać kogoś fantastycznego, będąc z rozwodnikiem i nie mając zamiaru go
      poślubić TRACI CZAS który naprawdę jest niezwykle cenny..później pomarszczona
      kawalera nie znajdzie:)) powiedz jej to, może to jej coś uświadomi i
      przestraszy:))
      • she.frog Re: poradźcie ... problem ... babski :) 09.12.05, 12:26
        Co mamusia ma do tego?? Ma taką córę jaką wychowała...
    • hymen Re: poradźcie ... problem ... babski :) 09.12.05, 12:37
      Zamiast gadać weź dziewczynę przeleć, dmuchnij, znaczy się odbyj z nią stosunek
      seksualny i to najlepiej kilka razy. Potem napisz nam tu na forum, co z tego
      wynikło.
      • opacz76 Re: poradźcie ... problem ... babski :) 09.12.05, 12:43
        nieeeeeeeee.... ;/
        • hymen Re: poradźcie ... problem ... babski :) 09.12.05, 13:46
          A to czeeeeeeemu? ;)
          • markus.kembi Re: poradźcie ... problem ... babski :) 09.12.05, 17:25
            Bo na tym forum nie wolno pisać o żadnych stosunkach.
            • hymen Re: poradźcie ... problem ... babski :) 10.12.05, 14:09
              markus.kembi napisał:

              > Bo na tym forum nie wolno pisać o żadnych stosunkach.

              Kiedy takie cóś wzmaga chęć pisania w zakazanych tematach! Ja bym olał zakaz.
    • ania1022 Re: poradźcie ... problem ... babski :) 09.12.05, 20:42
      > Była świadoma od początku że facet ma dzieci i kobietę z którą jest w
      > separacji od 14m-cy ale mieszkają razem. (???)

      Co ty tutaj pierniczysz o separacji kiedy mieszkaja razem ? Co to za separacja?
      Chyba samo slowo powinno mowic za siebie. Zeby byla separacja musza byc
      odseparowani nie ?? :)))
      A swoja droga ciekawe czy zona tego paan tez wie ze jest w separacji ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka