Dodaj do ulubionych

Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac?

IP: *.244.84.18.Dial1.Washington2.Level3.net 01.10.01, 14:21
W swiecie heteroseksualnym tyle sie mowi o kryzysie instytucji malzenstwa. Ja
sama niezle sie napracowalam nad moja mezczyzna, zeby mnie mezczyzna
poslubila. Faceci hetero, zrywaja z laskami, gdy te robia aluzje do oltarza i
welona...itd.
A tymczasem Wy walczycie o legalizacje zwiazkow. Ja te wasze dazenia popieram
bo malzenstwo niezla rzecz. Ale za bardzo nie wiem co Wam dale malzenstwo.
Rozumiem, ze dziedziczenie i inne benefity prawne.. Ale czy naprawde tak wielu
sposrod was jest gotowych na zwiazanie sie z JEDNYM tylko partnerem i ponoszac
wszelkie konsekwencje jakie ze soba pociaga malzenstwo.
Prosze nie myslec, ze uwazam gejow za sklonnych do poligamii. Nie oto mi tutaj
chodzi. Ale skoro tyle dziewczyn teraz narzeka na niezdecydowanie swych
partnerow co do slubu...to jak to naprawde wyglada u Was.

przychylna Wam zawsze 26
Obserwuj wątek
    • Gość: mikmik Re: Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac? IP: *.telenergo.pl 01.10.01, 15:09
      Gość portalu: Anna26 napisał(a):

      > Ale za bardzo nie wiem co Wam dale malzenstwo.
      > Rozumiem, ze dziedziczenie i inne benefity prawne.

      Anno lat 26 :)))
      Ale właśnie o to "dziedziczenie i inne benefity prawne" się staramy. Nie mamy
      zamiaru manifestować wszem i wobec że mamy zalegalizowany prawnie związek. Nie
      muszimy nosić obrączek ( chyba, że w celu skutecznego odstraszenia potencjalnych
      amatorek moich wdzięków ) bo nie jestem zwolennikiem biżuteri u mężczyzn. A
      symbol ? nie robi na mnie wrażenia. Chcemy mieć natomiast pewność, że będziemy
      mieli prawo do tego mieszkania, że możemy po sobie dziedziczyć, że jakby co do
      czego doszło nie trzeba się będzie bawić w procesy sądowe z żądnymi bogactwa po
      gejach krewnymi :))), że mamy prawo do wspólnoty majątkowej, że mozemy się
      wspólnie rozliczać. To jest rzecz normalna kiedy dwoje / dwóch ma zamiar żyć ze
      sobą. A że odpadają problemy z wychowanie dzieci, śmiesznym czasami podziałem ról
      na głowę domu i gosposię, to związki gejowskie bywają czasami normalniejsze i
      bardziej udane od tych powszechnie zauważalnych.
      Pozdrowionka
      • Gość: Gej Re: Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac? IP: 213.25.197.* 01.10.01, 22:25

        > Ale właśnie o to "dziedziczenie i inne benefity prawne" się staramy. Nie mamy

        A czy nie lepiej jest walczyć (starać się) o zniesienie podatku spadkowego oraz
        obniżenie podatku dochodowego? Dlaczegóż to małżeństwa (obojętnie czy homo czy
        hetero) mają mieć prawo do wspólnego opodatkowania się?

        Moim zdaniem Państwo pobierające podatek spadkowy - obojętne od kogo i w której
        grupie podatkowej - postępuje jak hiena cmentarna.
        • Gość: Bona Re: Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac? IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 23:06
          Gość portalu: Gej napisał(a):

          > Moim zdaniem Państwo pobierające podatek spadkowy - obojętne od kogo i w której
          >
          > grupie podatkowej - postępuje jak hiena cmentarna.


          Na pocieszenie : hiena cmentarna jest bardzo miłym i wyrozumiałym stworzeniem w
          porównaniu do tego, czym będzie nasze kochane Państwo przy łataniu dziury
          budżetowej. Jeszcze wszystko przed nami...
    • Gość: Bona Re: Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac? IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 15:16
      Droga Anno, myślę, że chodzi o najzwyklejsze na świecie równouprawnienie takich
      związków. Jeśli dla Ciebie "zaobrączkowanie" ma jakiś szczególny wyraz
      obyczajowo-moralny, jak to jest tradycją utrwalone, to Twoja sprawa. Zauważ
      tylko, że konsekwencje prawne są zupełnie inne w wypadku związków hetero i
      zwiazków homo. A wracając do obyczajowo-moralnych i emocjonalnych(ważne!)
      konsekwencji - jaki powód jest do tego, by homo nie mogli z równych praw
      korzystać? Czy "zaobrączkowanie" w ogóle jest istotne? Chyba niekoniecznie.
      Najważniejsze, żeby niektórym ludziom nie było to zabronione z powodów, które
      nauka i cywilizowany człowiek uważa za szkodliwe uprzedzenia.
      • Gość: Bona O! Mikmik wysłał wcześniej! IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 15:17
        :)))
        • Gość: mikmik Re: O! Bona, ułamek sekundy :) IP: *.telenergo.pl 01.10.01, 15:34
          toć ja tak spontanicznie to i szybko mi poszło :)))
        • Gość: Anna26 Re: O! Mikmik wysłał wcześniej! IP: *.244.84.18.Dial1.Washington2.Level3.net 01.10.01, 15:39
          Sorry, za to zaobraczkowanie. Uzylam tego slowa, zeby bylo krocej, bo zwiazek
          malzenski be sie w tytule nie zmiescil. Nie chodzilo o bizuterie.
          Oczywiscie rozumiem dazenia do wspolnoty majatkowej i wspolnego opodatkowanie.
          Rozumiem dazenia o rownosc w swietle prawa. Popieram.
          Ja pytalam o zwiazki emocjonalne. Czy tak wielu spsrod Was chce zrezygnowac z
          wolnosci na rezcz jednego tylko partnera?
          Czy jesli zwiazki gejowskie a la malzenstwo beda legalne, bedziecie je zawierac?
          Czy chodzi tutaj tylko o to, by nie byc pozbawinym czegos co hetero mieli od
          zawsze?

          Zaznaczam, ze moje pytania motywowane sa przez czysta ciekawosc a nie
          zlosliwosc. Nie zmierzam do tego, by Wam udowodnic niekonsekwencje czy cos
          takiego. Jestem kobieta ciekawa...i tyle.
          • Gość: mikmik Re: O! Mikmik wysłał wcześniej! IP: *.telenergo.pl 01.10.01, 15:57
            no to sorry, zawiodłaś mnie Anna ale zrób taki sam sondaż wśród
            heteroseksualnej populacji, czy wiesz ile osób w różnym wieku ( a wsród młodych
            jest to bardzo popularne )żyje w konkubinatach i mniej czy bardziej na kocią
            łapę i to przez długie lata ???
            • Gość: Anna26 Re: O! Mikmik wysłał wcześniej! IP: *.244.84.18.Dial1.Washington2.Level3.net 01.10.01, 16:35
              Wiem bo forum pelne jest facetow antymalzenslich. Sama zylam w konkubinacie...
              Bylam ciekawa jak to jest z gejami...CZyzby oni byli w tych latach malzenskiego
              kryzysu bardziej popierali zwiazki monogamiczne niz srednia krajowa hetero?

              Nie wiem czym cie rozczarowalam mikmik. Czyzby nasza komunikacja nie
              przebiegala dzisiaj najlepiej? Ja naprwde nic tutaj nie knuje tylko pytam jak
              ciekawska jednostka spoleczenstwa.
              • Gość: mikmik Re: O! Mikmik wysłał wcześniej! IP: *.telenergo.pl 02.10.01, 11:24
                Anno, uchylę CI tylko trochę rąbka tajemnicy ( patrzę czy nikt nas nie
                podsłuchuje na forum ):
                jestem ze swoim mężczyzną już ponad 5 ( pięć ) lat i nic nie wskazuje żeby
                miało się to skończyc. Wręcz przeciwnie, im lepiej się znamy tym bardziej
                chcemy ze sobą byc. A wśród naszych gejowskich przyjaciół mamy conajmniej4 pary
                ( przychodzą mi tak bez głębszego zastanowienia do głowy ), którę mieszkają ze
                sobą od dobrych kilku lat i maja się całkiem OK.
                Pozdrowionka
    • Gość: Jorland Re: Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac? IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 01.10.01, 16:02
      Gość portalu: Anna26 napisał(a):

      > W swiecie heteroseksualnym tyle sie mowi o kryzysie instytucji malzenstwa. Ja
      > sama niezle sie napracowalam nad moja mezczyzna, zeby mnie mezczyzna
      > poslubila. Faceci hetero, zrywaja z laskami, gdy te robia aluzje do oltarza i
      > welona...itd.
      [...]

      No jak to? Bez wątpienia słyszała Pani cały zestaw utyskiwań na opresyjnośc
      instytucji małżeństwa, na jej przeżycie się, na to, że jest to relikt
      przeszłości, że krępuje człowieczą wolność, że zabija miłość, że zmusza do życia
      z jednym (zgroza) partnerem przez długi czas, itd. A tutaj Pani wyraża
      zdziwienie, że mężczyźni boją się małżeństwa jak zarazy. A do czego mają się
      garnąć, jak widzą taką perspektywę? ;-)
      • Gość: Bona Hola! Mężczyzni? IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 19:22
        Gość portalu: Jorland napisał(a):

        > Gość portalu: Anna26 napisał(a):
        >
        > > W swiecie heteroseksualnym tyle sie mowi o kryzysie instytucji malzenstwa.
        > Ja
        > > sama niezle sie napracowalam nad moja mezczyzna, zeby mnie mezczyzna
        > > poslubila. Faceci hetero, zrywaja z laskami, gdy te robia aluzje do oltar
        > za i
        > > welona...itd.
        > [...]
        >
        > No jak to? Bez wątpienia słyszała Pani cały zestaw utyskiwań na opresyjnośc
        > instytucji małżeństwa, na jej przeżycie się, na to, że jest to relikt
        > przeszłości, że krępuje człowieczą wolność, że zabija miłość, że zmusza do życi
        > a
        > z jednym (zgroza) partnerem przez długi czas, itd. A tutaj Pani wyraża
        > zdziwienie, że mężczyźni boją się małżeństwa jak zarazy. A do czego mają się
        > garnąć, jak widzą taką perspektywę? ;-)

        A czy Szanownym Państwu do główki nie przeszło, że jest to uciążliwe również dla
        kobiet? Jestem jak najbardziej kobietą i jak najbardziej - albo jeszcze bardziej -
        hetero i jeszcze bardziej boję się instytucji zwanej małżeństwem! Homo dopiero
        chcą posmakować tego "miodu" na równych prawach. Dotychczas nie mieli tej
        możliwości. Myślę jednak, że generalnie traktują swoje zwiąki poważniej niż
        hetero.Wszystko ma i dobre i złe strony. Nie widzę powodu, dla którego mieliby
        poznać obie. Pzdr!
        • Gość: Bona Qurczę... IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.10.01, 19:24
          ..."dla którego nie mieliby poznać obu" - literówka sytuacujna, czyli przerwano
          mi pisanie, a ja palnęłam...:)
        • Gość: Jorland Re: Hola! Mężczyzni? IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 03.10.01, 08:41
          Gość portalu: Bona napisał(a):

          > A czy Szanownym Państwu do główki nie przeszło, że jest to uciążliwe również
          dla
          > kobiet? Jestem jak najbardziej kobietą i jak najbardziej - albo jeszcze
          bardziej - hetero i jeszcze bardziej boję się instytucji zwanej małżeństwem!

          Przyszło, przyszło, wszyscy wiemy jak często kobiety muszą poświęcać się i
          składać siebie w ofierze na ołtarzu zwanym małżeństwem. Stąd moja uwaga, że skoro
          tyle osób tak na tę instytucję patrzy nie ma się co dziwić, że boi się jej jak
          ognia.

          Homo dopiero chcą posmakować tego "miodu" na równych prawach. Dotychczas nie
          mieli tej
          > możliwości. Myślę jednak, że generalnie traktują swoje zwiąki poważniej niż
          > hetero.Wszystko ma i dobre i złe strony. Nie widzę powodu, dla którego mieliby
          > poznać obie. Pzdr!

          Czy poważniej bardzo wątpię, być może poszczególne osoby ale generalnie nie jest
          u nich najlepiej z wiernością. Z ukłonami
          • Gość: Emendems Re: Do Jorlanda. IP: 193.178.168.* 03.10.01, 14:20
            Gość portalu: Jorland napisał(a):

            > Gość portalu: Bona napisał(a):
            >
            > > A czy Szanownym Państwu do główki nie przeszło, że jest to uciążliwe równi
            > eż
            > dla
            > > kobiet? Jestem jak najbardziej kobietą i jak najbardziej - albo jeszcze
            > bardziej - hetero i jeszcze bardziej boję się instytucji zwanej małżeństwem!
            >
            > Przyszło, przyszło, wszyscy wiemy jak często kobiety muszą poświęcać się i
            > składać siebie w ofierze na ołtarzu zwanym małżeństwem. Stąd moja uwaga, że sko
            > ro
            > tyle osób tak na tę instytucję patrzy nie ma się co dziwić, że boi się jej jak
            > ognia.
            >
            > Homo dopiero chcą posmakować tego "miodu" na równych prawach. Dotychczas nie
            > mieli tej
            > > możliwości. Myślę jednak, że generalnie traktują swoje zwiąki poważniej ni
            > ż
            > > hetero.Wszystko ma i dobre i złe strony. Nie widzę powodu, dla którego mie
            > liby
            > > poznać obie. Pzdr!
            >
            > Czy poważniej bardzo wątpię, być może poszczególne osoby ale generalnie nie jes
            > t
            > u nich najlepiej z wiernością. Z ukłonami

            Drogi Jorlandzie.

            Mam wielu bardzo dobrych hetero przyjaciol, ktorzy czesto zwierzaja mi sie, bo
            wiedza, ze niczego nikomu nie wypaplam. Musze przyznac, ze zdrady sa na porzadku
            dziennym wsrod obu orientacji sexualnych i nie ma zaleznosci: jak homo to zdradzi.
            Moj najlepszy przyjaciel opowiada mi, jak sypia z roznymi laskami poznanymi przez
            internet, jednoczesnie mowi, ze to jest silniejsze od niego. Mimo, ze bardzo
            kocha swoja dziewczyne, nie jest w stanie tego zaprzestac. I zapewniam,ze to nie
            jedyna historia tego typu.
            Zdrada jest rzecza badzo zla, ale niestety wystepuje masowo - takie sa czasy.

            • Gość: Jorland Re: Do M&M IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 03.10.01, 15:31
              Gość portalu: Emendems napisał(a):

              > Drogi Jorlandzie.
              >
              > Mam wielu bardzo dobrych hetero przyjaciol, ktorzy czesto zwierzaja mi sie, bo
              > wiedza, ze niczego nikomu nie wypaplam. Musze przyznac, ze zdrady sa na porzadku
              > dziennym wsrod obu orientacji sexualnych i nie ma zaleznosci: jak homo to
              zdradzi.

              Zgadza się, tyle, że sami geje wspominali, że z wiernością w gejowskich
              środowiskach nie jest najlepiej - oględnie mówiąc.

              > Moj najlepszy przyjaciel opowiada mi, jak sypia z roznymi laskami poznanymi
              >przez internet,

              Hm, i jak tu nie wierzyć w magię internetu. Ale widać, że duch (a raczej ciało) w
              narodzie nie gaśnie, używa się najnowszych elektronicznych technik do poznawania
              i obsypiania lasek. Takie połączenie tradycji z nowoczesnością, bo przecież
              konsumpcja jest już przecież przeprowadzana bardzo tradycyjnymi,
              nieelektronicznymi środkami.

              > jednoczesnie mowi, ze to jest silniejsze od niego.

              Pewnie, że tak! Słyszałem o nie takich jak on, których kobiecy urok (choćby przez
              internet) rzucił na kolana.

              > Mimo, ze bardzo
              > kocha swoja dziewczyne, nie jest w stanie tego zaprzestac.

              Zaczynam mu naprawdę współczuć. Wyobraża Pan sobie w jakiej jest on beznadziejnej
              sytuacji? Nie dosyć, że kocha swoją dziewczynę to jeszcze z tą świadomością musi
              sypiać z innymi dziewczynami, tak to musi być katorga.

              > I zapewniam,ze to nie
              > jedyna historia tego typu.
              > Zdrada jest rzecza badzo zla, ale niestety wystepuje masowo - takie sa czasy.

              Tak naprawdę aby wygłaszać jakieś ogólniejsze opinie trzeba by zrobić badania na
              sporych grupach przeciętnych gejów i heretyków i wtedy - proporcjonalnie na
              określoną grupę badanych - określić "procent niewierności". Swoje zdanie oparłem
              na wypowiedziach samych gejów, którzy przyznawali, że z wiernością wśród gejów
              jest kiepsko. Pewno, że i heretycy nie żałują sobie (i innym) skoków w bok ale
              jak to wypada "w procentach" tego dokładnie nie wiemy. Z ukłonami
              • Gość: Anna26 powrocmy do tematu IP: *.loc.gov 03.10.01, 16:06
                Ludzie, ja chcialam sie dowiedziec tylko, czy gdy zwiazki gejow bede legalne to czy oni beda w nie
                wstepowac. Tymczasem widze posty o tym czy gej czy hetero jest bardziej do zdrady sklonny.
                Ale skoro odbieglismy od tematu...to tez powiem o zdradzie.
                Moim zdaniem zdrady zdarzaja sie niestety nagminnie i orientacja seksualna nie ma z tym nic
                wspolnego. Byc moze trudniem jest gejom znalezc stalych partnerow, bo w koncu sa mniejszoscia.
                A moze po prostu presja spoleczenstwa, ktore w duzej mierze jest anti-gej nie pozwala im na
                domowy bliss z jednym tylko partnerem. Co na to sasiedzi...itd. (Latwiej ukryc przed sasiadem
                wypady do gej-baru niz stalego partnera, ktory z gejem mieszka.)

                Moze Panie Jorland mylisz skutki i przyczyne. To co napisal Mikmik o swoim piecioletnim zwiazku jest
                bardzo ladne. Moim zdaniem Mikmik i jego partenr zasluguja na taka sama spoleczna akceptaccja
                jak zwiazek miedzy kobieta i mezczyzna. I jesli Mikmik i jego partner chca dajmy na to sie legalizowac
                to nikt NIE MA prawa im tego odbierac.

                Ale pytanie bylo czy Mikmik i inni geje faktycznie chca zalegalizowac swoje aktualne zwiazki czy chodzi
                im bardziej o to, ze oficjalne prawo do legalizacji BYC MOZE przyniesie troche zmian w naszym
                nietolerancyjnym spoleczenstwie.
                • Gość: Jorland W temacie instytucji małżeństwa IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 04.10.01, 08:51
                  Gość portalu: Anna26 napisał(a):

                  > Moze Panie Jorland mylisz skutki i przyczyne.

                  Mhm, trzynaste przykazanie religijnej lewicy się kłania, oskarzanie innych -
                  choćby całego społeczeństwa za swoje grzechy.

                  > To co napisal Mikmik o swoim pie
                  > cioletnim zwiazku jest
                  > bardzo ladne. Moim zdaniem Mikmik i jego partenr zasluguja na taka sama spolec
                  > zna akceptaccja
                  > jak zwiazek miedzy kobieta i mezczyzna. I jesli Mikmik i jego partner chca daj
                  > my na to sie legalizowac
                  > to nikt NIE MA prawa im tego odbierac.

                  Moim zdaniem żądania gejów to zupełna uzurpacja izntytucji małżeństwa. ta stara
                  instytucja i tak już ledwo zipie nie dożynajmy jej jeszcze małżeństwem dwóch
                  mężów czy dwóch żon. Poza tym stwarza to niebezpieczny precedens i zaprasza
                  innych zboczeńców do prób legalizacji swych orientacji. Na ten temat były już tu
                  długie dyskusje, nie ma więc sensu się powtarzać.

                  > Ale pytanie bylo czy Mikmik i inni geje faktycznie chca zalegalizowac swoje ak
                  > tualne zwiazki czy chodzi
                  > im bardziej o to, ze oficjalne prawo do legalizacji BYC MOZE przyniesie troche
                  > zmian w naszym
                  > nietolerancyjnym spoleczenstwie.

                  Niech sami napiszą, z tego co czytałem to chodzi im i o to i o tamto.
                  • Gość: ramzes:) Re: W temacie instytucji małżeństwa IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 11:17
                    > Moim zdaniem żądania gejów to zupełna uzurpacja izntytucji małżeństwa. ta stara
                    >
                    > instytucja i tak już ledwo zipie nie dożynajmy jej jeszcze małżeństwem dwóch
                    > mężów czy dwóch żon. Poza tym stwarza to niebezpieczny precedens i zaprasza
                    > innych zboczeńców do prób legalizacji swych orientacji. Na ten temat były już t
                    > u
                    > długie dyskusje, nie ma więc sensu się powtarzać.

                    Jorlandzie a ty znowu spoje bzdety...czlowieku kto teraz patrzy na instytucje
                    malzenstwa, jak na boski zwiazek...zapomnij tylko czarni, pochlebcy czarnych i
                    dewoty... malzenstwo to teraz zwoiaze dwojga LUDZI, ktorzy sie kochaja, a nie
                    trele o boskich przykazaniach i inne takie....


                    ramzes:)
                    • Gość: Jorland Re: W temacie instytucji małżeństwa IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 05.10.01, 16:00
                      Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                      > Jorlandzie a ty znowu spoje bzdety...czlowieku kto teraz patrzy na instytucje
                      > malzenstwa, jak na boski zwiazek...zapomnij tylko czarni, pochlebcy czarnych i
                      > dewoty... malzenstwo to teraz zwoiaze dwojga LUDZI, ktorzy sie kochaja, a nie
                      > trele o boskich przykazaniach i inne takie....

                      Ooooo a co Pan taki nieromantyczny? A po co miłości papierek? Bez tego nie mogą
                      się kochać? Tym niemniej jestem mile zaskoczony, że Pan jako gej jest takim
                      obrońcą instytucji małżeństwa. Domyślam się, że ma Pan obsesję na punkcie
                      czarnych i boskich przykazań i wszędzie je Pan najwyraźniej widzi. ale spokojnie
                      akurat o boskiej inspiracji małżeństwa nie napisałem słowa. Jeśli się jednak tak
                      to Panu kojarzy to trudno, niewiele na to mogę poradzić.
              • Gość: Emendems ... IP: 193.178.168.* 03.10.01, 16:26
                Gość portalu: Jorland napisał(a):

                > Gość portalu: Emendems napisał(a):
                >
                > > Drogi Jorlandzie.
                > >
                > > Mam wielu bardzo dobrych hetero przyjaciol, ktorzy czesto zwierzaja mi sie
                > , bo
                > > wiedza, ze niczego nikomu nie wypaplam. Musze przyznac, ze zdrady sa na po
                > rzadku
                > > dziennym wsrod obu orientacji sexualnych i nie ma zaleznosci: jak homo to
                > zdradzi.
                >
                > Zgadza się, tyle, że sami geje wspominali, że z wiernością w gejowskich
                > środowiskach nie jest najlepiej - oględnie mówiąc.
                >
                > > Moj najlepszy przyjaciel opowiada mi, jak sypia z roznymi laskami poznanym
                > i
                > >przez internet,
                >
                > Hm, i jak tu nie wierzyć w magię internetu. Ale widać, że duch (a raczej ciało)
                > w
                > narodzie nie gaśnie, używa się najnowszych elektronicznych technik do poznawani
                > a
                > i obsypiania lasek. Takie połączenie tradycji z nowoczesnością, bo przecież
                > konsumpcja jest już przecież przeprowadzana bardzo tradycyjnymi,
                > nieelektronicznymi środkami.

                Dla formalnosci tylko: ja nie mieszkam w Polsce.
    • Gość: ANDRZEJ Re: Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac? IP: *.pekao.com.pl 02.10.01, 10:27
      mój kuzyn był z dziewczyną 7lat zanim wzięli ślub, a pote, tylko 1,5 roku i
      rozwód - dobrze, że nie mieli dzieci, więc wszystko poszło gładko.

      a Ja mam Faceta, raz jest lepiej raz gorzej. Był taki okres, że chcieliśmy się
      zaobrączkować, ale teraz zaczynam się zastanawiać czy to ma sens.
      Znam kilka związków gejowskich, mieszkają razem i prowadzą wspólne
      gospodarstwa, staż całkiem niezły 4-5lat, i często im zazdroszcze.

      ale naprawde nie mam pewności czy chce się zaobrączkować, czasami może to dużo
      zespsuć, a może warto spróbować ????
      • Gość: j Re: Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac? IP: *.*.*.* 02.10.01, 11:15
        Gość portalu: ANDRZEJ napisał(a):

        > mój kuzyn był z dziewczyną 7lat zanim wzięli ślub, a pote, tylko 1,5 roku i
        > rozwód - dobrze, że nie mieli dzieci, więc wszystko poszło gładko.
        >
        > a Ja mam Faceta, raz jest lepiej raz gorzej. Był taki okres, że chcieliśmy się
        > zaobrączkować, ale teraz zaczynam się zastanawiać czy to ma sens.
        > Znam kilka związków gejowskich, mieszkają razem i prowadzą wspólne
        > gospodarstwa, staż całkiem niezły 4-5lat, i często im zazdroszcze.
        >
        > ale naprawde nie mam pewności czy chce się zaobrączkować, czasami może to dużo
        > zespsuć, a może warto spróbować ????

        tak, spröbuj,tylko zanim spröbujesz zapytaj, po co.
        • Gość: ramzes: Re: Geje, czy wy powaznie chcecie sie obraczkowac? IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 11:20
          > tak, spröbuj,tylko zanim spröbujesz zapytaj, po co.


          julek, po to, zeby w chwili np...zejscie rodzina nie wywalila partnera z
          mieszkania...

          ramzes:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka