Dodaj do ulubionych

sto utrapień z żoną ;)

24.01.06, 12:16
Kobiety często krytykują i żartują sobie z przyzwyczajeń swoich mężów. A co
Panowie maja do powiedzenia na temat swoich Pań ;) Wszakże one też mają swoje
przyzwyczajenia i to często bardzo śmieszne :-) Czekam na Wasze spostrzeżenia
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 12:18
      Nic z tego nie będzie bo na tym forum pisze zdecydowanie więcej kobiet niz
      facetów )))))
    • kati1973 Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 12:37
      przeczytaj sobie post o przemocy kobiet :P
      • tigrissimo Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 12:45
        Czy masz na mysli forum "problemy w małżeństwie" czy jest temat "przemoc kobiet"
        • kati1973 Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 12:51
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=35514849&a=35514849
          o to :)
      • tigrissimo Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 12:48
        oki, nie zauważyłam tego tematu w pierwszej chwili
        :-)
    • tigrissimo Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 12:52
      Ale w sumie to chodzi mi nie o przemoc i jakiekolwiek przejawy agresji kobiet,
      tylko o śmieszne zachowania i przyzwyczajenia :-) Jako przykład podam przypadek
      mojej ciotki, która w pewnym etapie swgo młodego życia kilkakrotnie z
      roztargnienia chowała szczotkę do włosów do lodówki :-) Pozdrawiam
    • facettt Nie mowimy o tych sprawach, bo nie ma oczym :) 24.01.06, 15:03
      tigrissimo napisała:

      > Panowie maja do powiedzenia na temat swoich Pań ;)

      Jestesmy facetami, a nie kobietami wiec:
      Nie szukamy na okraglo siebie i nie grzebiemy we wlasnej duszy, gdyz wiemy, ze
      osobowosc mamy uksztaltowana, lub nie mamy jej wcale (np. kregoslupa moralnego)
      i nie ma co ksztaltowac :)))

      Charakter , czy "charakterek" kobiety nas nie interesuje, lecz jedynie jej
      uroda i inteligencja. Wiec nie narzekamy potem na jej wady, gdyz
      "wiedzialy galy, co braly", a na takie detale, ze nie zamyka deski klozetowej,
      czy samochodu na klucz - machamy reka.

      JEDYNE, co nas gnebi i o czym czasem uzalamy sie kolegom, to gdy wlasna baba
      zaczyna ZA MALO dawac :)

      • tigrissimo Re: Nie mowimy o tych sprawach, bo nie ma oczym : 24.01.06, 15:11
        do facetta:
        "Charakter , czy "charakterek" kobiety nas nie interesuje, lecz jedynie jej
        uroda i inteligencja. Wiec nie narzekamy potem na jej wady, gdyz
        "wiedzialy galy, co braly", a na takie detale, ze nie zamyka deski klozetowej,
        czy samochodu na klucz - machamy reka."

        To cholerka, skąd sie biorą rozwody?? skoro jak piszesz faceci nie narzekają na
        wady kobiet?? hę??? No bo nie wierzę że z powodu, o którym rozmawiacie z
        kolegami czyli, "gdy wlasna baba zaczyna ZA MALO dawac :) "

        hm....

        ale ja chciałam tu raczej zaproponować coś lekkiego, a nie moralizowanie o życiu
        ;) i zabawę w psychologa :)
        • facettt Re: Nie mowimy o tych sprawach, bo nie ma oczym : 24.01.06, 15:22
          tigrissimo napisała:
          >> ale ja chciałam tu raczej zaproponować coś lekkiego,
          a nie moralizowanie o życiu.

          Nie obraz sie, nie chce Ci przyciac, delko delikatnie wskazuje,
          ze dla mezczyzn dyskutowanie o drobnych kobiecych wadach i potknieciach
          jest wlasnie zwykla strata czasu.
          rozmawiamy miedzy soba - jaka ktora jest w lozku,
          ale nigdy o tym, co proponujesz :)

          (a rozwodza sie ludzie (mezczyzni w kazdym razie) z wzgledu na powazne sprawy,
          a nie na drobiazgi :))
          c est la vie :)
          • modrooka Re: Nie mowimy o tych sprawach, bo nie ma oczym : 24.01.06, 15:27
            > rozmawiamy miedzy soba - jaka ktora jest w lozku,
            > ale nigdy o tym, co proponujesz

            Nie uważasz aby żeby to było w dobrym tonie gadanie która jaka jest w łóżku?
            Czy to nie jest rozrywka dla młodych szczeniaków którzy chcą się popisać?
            • facettt Re: Nie mowimy o tych sprawach, bo nie ma oczym : 24.01.06, 15:39
              modrooka napisała:

              > Nie uważasz, aby żeby to było w dobrym tonie gadanie która jaka jest w łóżku?
              > Czy to nie jest rozrywka dla młodych szczeniaków którzy chcą się popisać?

              Czy wolisz bym byl tu wobec Ciebie szczery, czy "tylko" taktowny?

              Pisze po prostu prawde. Jedyne, co dotyczy kobiet, a o czym mezczyzni
              rozmawiaja, to to jaka ktora jest w lozku. Zwykla meska ciekawosc
              i wymiana informacji. Ale zazwyczaj nie dotyczy to kobiet, ktore kochaja,
              lecz bardziej "luznych" ukladow.
              • tigrissimo Re: Nie mowimy o tych sprawach, bo nie ma oczym : 24.01.06, 15:56
                No to powiedz, co zabawnego zrobiła twoja ukochana?? Tak cię rozbawiła, że nie
                miałeś juz siły się na nią złościć. Miałeś kiedyś taką sytuację??
                • facettt Re: Nie mowimy o tych sprawach, bo nie ma oczym : 24.01.06, 16:09
                  tigrissimo napisała:

                  > No to powiedz, co zabawnego zrobiła twoja ukochana?? Tak cię rozbawiła,
                  że nie miałeś juz siły się na nią złościć. Miałeś kiedyś taką sytuację??

                  Nie. Nigdy sie nie zloszcze, z natury jestem oaza spokoju.
                  Inaczej dawno bym juz ja pogonil na cztery wiatry :)
              • modrooka Re: Nie mowimy o tych sprawach, bo nie ma oczym : 24.01.06, 16:13
                Aaaa tam luźne układy. No to wiadomo że trzeba się popisać przed funflami :)
    • dzikoozka Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 15:32
      Ja moge napisac o siostrze (jakoś swoich przewin nie pamiętam ;PPPP)
      otóż w zamieszaniu wychodząc do pracy zaaferowana dzieckiem wsadziła gdzieś
      kluczyki do samochodu... i musiała pojechać taksówką. W zasadzie już już mieli
      wymieniać zamki (ale jakiś tydzień się przeciągnęło) i ... jej mąż znalazł je
      w ... takim pudełku z nińmi, igłami, szpilkami i innymi drobiazgami, miedzy
      którymi w zasadzie nawet nie było ich widać....
      Jakbym to była ja, to mój by mnie chyba zabił ......
      • tigrissimo Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 15:52
        ;)
    • voker Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 15:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=35496924
      • tigrissimo Re: sto utrapień z żoną ;) 24.01.06, 16:00
        Nie chodzi mi o to co wkurza, lecz o roztargnienia, które potrafią rozbawić.
        Sytuacje, gdy śmiech pokonuje i rozładowuje ewentualną złość :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka