Gość: ela
IP: *.bratniak.krakow.pl
13.11.02, 14:10
Lubię oglądać sport w tv. Lubię te emocje. Mniej więcej orientuję się w
tym, "co się dzieje" nie tylko w ligach polskich (piłka nożna, hokej -
pochodzę z bardzo "hokejowego" miasta, siatkówka). Zawsze wydawało mi się, że
z punktu widzenia faceta to lepiej, bo doskonale rozumiem, że można spędzić
parę godzin przed tv oglądając np. Ligę Mistrzów i nie mam o to pretensji.
Tymczasem mój mąż, znacznie bardziej zainteresowany sportem niż ja, uważa, że
takie zainteresowanie nie przystoi kobiecie, no może poza jazdą figurową na
lodzie, którą nota bene też lubię. Masz babo placek! Czy ktoś mógłby mi pomóc
zrozumieć tak dziwaczne stanowisko? Pozdrawiam. Babochłop.