Dodaj do ulubionych

Piłka nożna a kobieta?

IP: *.bratniak.krakow.pl 13.11.02, 14:10
Lubię oglądać sport w tv. Lubię te emocje. Mniej więcej orientuję się w
tym, "co się dzieje" nie tylko w ligach polskich (piłka nożna, hokej -
pochodzę z bardzo "hokejowego" miasta, siatkówka). Zawsze wydawało mi się, że
z punktu widzenia faceta to lepiej, bo doskonale rozumiem, że można spędzić
parę godzin przed tv oglądając np. Ligę Mistrzów i nie mam o to pretensji.
Tymczasem mój mąż, znacznie bardziej zainteresowany sportem niż ja, uważa, że
takie zainteresowanie nie przystoi kobiecie, no może poza jazdą figurową na
lodzie, którą nota bene też lubię. Masz babo placek! Czy ktoś mógłby mi pomóc
zrozumieć tak dziwaczne stanowisko? Pozdrawiam. Babochłop.
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: Piłka nożna a kobieta? 13.11.02, 14:15
      > uważa, że takie zainteresowanie nie przystoi kobiecie
      Maz chce Ci zainteresowania wybierac? Chyba naogladal sie filmow, w ktorych
      zony robia na drutach.

      > pochodzę z bardzo "hokejowego" miasta
      A w ktorej druzynie gralas? (sorry, byl kiedys taki glupi dowcip)
    • Gość: baccar Re: Piłka nożna a kobieta? IP: 213.231.15.* 14.11.02, 13:10
      Może mu głupio, że kobieta bardziej sie tym wszystkim pasjonuje niż on. Wiesz
      to tak jakbyś mu samochód umiała naprawić.
      • troy-der-1 Re: Piłka nożna a kobieta? 14.11.02, 14:41
        Mam w pracy kumpele,ktora nie opuszcza zadnego meczu swojej ulubionej
        "11",w tym wypadku to Hertha BSC.
        Pozatym wiecej pan interesuje sie
        pilka,niz sie to nam wydaje ;))
    • sloggi Re: Piłka nożna a kobieta? 14.11.02, 15:07
      Jeśli to lubisz, to jest wspaniałe; a on jeśli Cię kocha, to niech szanuje
      Twoje upodobania.
      Moja Mamęcja podczas mundiali terroryzuje swoim hobby cały dom, żeby nie
      pominąć żadnego meczu kładzie pilot od TV pod poduszką.
      • luka Re: Piłka nożna a kobieta? 14.11.02, 18:18
        Dowiedziałem się na spektaklu pt. Testosteron ze piłkę nożną wymysliły kobiety
        i brzmiało to wiarygodnie. Więc powinny same oglądać te nudziarstwa.
    • nancyboy Re: Piłka nożna a kobieta? 14.11.02, 19:42
      Nie moge nie zapytac: za kim jestes, Elu?
      • krasnoludek1 Re: Piłka nożna a kobieta? 14.11.02, 19:54
        co za głupota.....nie przystoi......

        błe........przystoi tylko chodzić w spódncaich, machać rzęsami i wywracać
        oczami oraz udawać głupią

        to przystoi



        sory, ale nie mogłam się powstrzymać
      • Gość: ela Re: Piłka nożna a kobieta? IP: *.bratniak.krakow.pl 14.11.02, 23:34
        Oczywiście, że za Podhalem (to taka drużyna hokejowa, która kiedyś - niestety
        kiedyś - odnosiła sukcesy w tej dyscyplinie). To moja pierwsza miłość. A poza
        tym Wisła Kraków, no bo Kraków, to już "prawie" moje miasto. Pozdr.
      • Gość: ela Re: Piłka nożna a kobieta? IP: *.bratniak.krakow.pl 15.11.02, 08:28
        Moja odpowiedź pod postem krasnoludka 1.
    • Gość: Hobbes Re: Piłka nożna a kobieta? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 21:39
      Elu,
      Ty nie jesteś kobietą jesteś SKARBEM !!!
      Jak byś myślała o zmianie towarzystwa (pardon, towarzysza) przed telewizorem
      (pardon, życiowego) to napisz. Pierwszy ustawiam się w kolejce !!!!!!!!!!!!!!!!
      H.
    • samowolny Re: Piłka nożna a kobieta? 15.11.02, 13:47
      ela..i jak powiesz jeszcze że lubisz piwo..to twój mąż ma w domu skarb nie
      żone..hahaha
      • Gość: crespo Re: Piłka nożna a kobieta? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.11.02, 15:32
        Moze Twoj maz z natury jest zrzedliwy, bo mam wrazenie, ze jakbys sie nie
        interesowala sportem to by narzekal, ze sie nie interesujesz. A moze sie znasz
        na sporcie lepiej niz on i przez to czuje sie zagrozony.
        Moja zona zawsze narzeka jak ogladam jakis mecz, twierdzi wrecz ze robie to bez
        przerwy przez co nie mam czasu dla niej. Ten caly czas to mniej wiecej dwa
        mecze w tygodniu.
        • Gość: ela Re: crespo IP: *.bratniak.krakow.pl 16.11.02, 11:20
          Nie znam się lepiej na sporcie niż mój mąż (choćby "spalony" w piłce nożnej -
          dla mnie czarna magia, mimo, że już wielokrotnie mi tłumaczono na czym to
          polega). Nie wiem kto komu strzelił gola na którymś tam Mundialu w latach 70.,
          czy 80. , na jakiej pozycji grał np. Szarmach czy Kasperczak. To mąż jest
          specem w tej dziedzinie. Natomiast ja bardziej niż mąż emocjonuję się tym, co
          oglądam, tzn. on tak na chłodno, a ja nie na chłodno: dogrywka w meczu Wisła -
          Parma, Żurawski strzela trzecią bramkę dla Wisły, ja wyrażam swoją radość i
          co? - widzę karcące spojrzenie. Jak pada czwarta bramka - uśmiecham się
          nieśmiało pod nosem, karcącego spojrzenia brak. Uff...
      • Gość: ela Re: samowolny IP: *.bratniak.krakow.pl 16.11.02, 10:34
        Za piwem nie przepadam, szalika klubowego nie mam, no i nie wycinam z gazet
        zdjęć Figo, Zidana, czy Dudka, ale skarbem na pewno jestem...he, he, he.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka