Dodaj do ulubionych

... sama w kinie

    • lilarose Re: ... sama w kinie 08.02.06, 13:03
      Czemu jak idiotka? W kinie jest ciemno, zresztą ludzie którzy tam przychodza są
      pochlonięci oglądaniem filmu albo obściskiwaniem się z drugą połówką :) Ja
      czasem chodzę sama do kina. Ma to wiele plusów: idę na taki film, na jaki mam
      ochote i nikt mi nie marudzi nad uchem, mogę jeść popcorn i siorbać colę, z
      nikim się nie dzieląc, mogę szlochać, porykiwać ze śmiechu, trąbić w
      chusteczkę, moge przyjść w niedbałym stroju nie nadającym sie na randkę. A po
      seansie moge sama siebie zaprosić do jakiejśc fajnej knajpki :))
      • przyczajonytygrys1 Re: ... sama w kinie 08.02.06, 13:20

        lilarose napisała:

        moge sama siebie zaprosić do jakiejśc fajnej knajpki :))


        no właśnie...
        ja też kiedyś sama siebie zaprosiłąm do fajnej knajpki :)
        Chociaż mam partnera, to on niechętnie gdziekolwiek wychodzi. Najchętnej to by
        siedział w domu w kapciach. Jaki z tego morał? Nie wszystkie kobiety które
        siedzą same w kinie lub knajpie są samotne ;)
    • squirrel22 Re: ... sama w kinie 08.02.06, 16:55
      Dziwne masz problemy. Ja raz w życiu poszłam sama do kina, to było w 4 klasie
      liceum, na " Władcę pierścieni". Bardzo zależało mi żeby ten film zobaczyć, też
      byłam akurat po rozstaniu z chłopakiem, a koleżanki nie miały kasy. Jedna tylko
      chciała ze mną iść, ale z kolei ja nie miałam ochoty na akurat jej towarzystwo.
      Zresztą nie zastanawiałam się długo, to był spontan. Wiedziałam, że MUSZĘ to
      zobaczyć, więc poszłam sobie do kina prosto po szkole, późno wtedy kończyłam,
      było ciemno, do domu daleko, a ja sama się włóczyłam po różnych zakamarkach
      (kino w takiej okolicy :(). Później jeszcze poszłam sama do Mc Donalds na coś
      dobrego. Chciałam zobaczyć film, to po prostu poszłam, byłam głodna to poszłam
      coś zjeść, proste, kogo to obchodzi. Teraz niedawno też wyskoczyłam na jedzonko
      na mieście sama, akurat miałam dłuższą przerwę w zajęciach na uniwerku,
      pobiegłam na miasto coś załatwić i przy okazji weszłam sobie do ulubionej
      knajpki, gdzie zwykle przychodzę ze znajomymi. Co prawda poza mną nikt nie był
      tam sam, pełno młodzieży, albo całe paczki albo pary, ale jakoś mi to zwisało,
      byłam głodna i tyle. I nikt nie zwracał na mnie uwagi. No może poza takimi
      trzema kolesiami, którzy chyba próbowali mnie poderwać :)
      • spey Re: ... sama w kinie 08.02.06, 19:31
        A ja właśnie zaraz wychodzę do ,,Feminy" na ,,Underworld Evolution" na 20.30
        SAM!!!!!!!!!!! :) :) :)
    • azazela Re: ... sama w kinie 08.02.06, 19:08
      marta26 napisała:

      > Powiedzcie jak postrzegana jest taka babbka, która sama w kinie siedzi?
      > Będę czuła się jak idiotka pewnie ...
      jesli czujesz sie jka idiotka to moze nia jestes:DDDD

      a tak powaznie, to wyobraz sobie ze bardzo ale to bardzo chcesz zobaczyc jakis
      film ale nie estety ani twoj facet ani nikt z przyjaciol nie ma czasu/ochoty i
      co wtedy? nie zobaczysz filmu tylko dlatego ze nikt cie nie zaprowdzi do kina i
      nie potrzyma w nim a raczke?

      przepraszam za te drobne zlosliwosci ale niemoglam sie powstrzymac:P
      • azazela Re: ... sama w kinie 08.02.06, 20:08
        az mi sie goraca zrobila jak to przeczytalam:
        oczywiscie wiem ze nie z czasownikami piszemy oddzielnie:P
    • femme_fatale2 Re: ... sama w kinie 09.02.06, 20:16
      oj ja uwielbiam chodzic sama do kina, nie ma tragedii, jestes anonimowa, kogo
      obchodzi czy jestes sama czy z obstawa:) smialo!!
      • loiloidi Re: ... sama w kinie 09.02.06, 21:55
        ooo identycznie sadze :) niemalze poworka nastapila - wiec: w pelni popieram!
    • loiloidi Re: ... sama w kinie 09.02.06, 21:53
      sama w kinie - ja to uwielbiam, nie ma nic lepszego na chandre. dobry film, kino
      z atmosferą i brak towarzystwa. sama ze sobą :) to stereotyp, ze do kina trzeba
      z kims...
    • mmagi Re: ... sama w kinie 09.02.06, 22:21
      jak Ci napisze ze nie jest postrzegana to Ci ulzy:-))))
    • tamara_t Re: ... sama w kinie 10.02.06, 15:05
      Idź śmiało - to nie boli! Co Cię interesuje co myślą inni?! Ja czasem chadzam
      do kina sama nawet jak z kimś jestem - są filmy, które chcę obejrzeć w spokoju.

      Najlepiej na przelamanie się - jeśli masz taką możliwość - idź w tygodniu w
      godzinach 11-15 wtedy kina są wyludnione i nie będziesz czuła się tak nieswojo.
      A jak już przełamiesz lody - to z górki.

      Samotne wypady do kina to straszna frajda - sama zobaczysz :)
    • jelonkaa Re: ... sama w kinie 12.02.06, 20:05
      osobiście nie zwracam uwagi na to kto z kim przychodzi do kina... Przecież nikt
      Cię nie zna i nawet nie zuważy ze jesteś sama a nawet jeśli to nie masz napisu
      na czole "zerwałam z facetem" Kino jest nie tylko dla par!
      • searena Re: ... sama w kinie 12.02.06, 23:38
        Ależ problem :)) Zgadzam sie z poprzedniczką. Chociaz muszę przyznać, że nigdy
        nie byłam sama w kinie. Przecież są znajomi, koledzy i koleżanki! Nie możesz iść
        z nimi?
    • c.kapturek Re: ... sama w kinie 13.02.06, 01:11
      no widzisz jak ci ludki radzą, akurat leci 'ja wam pokażę' jak znalazł! :)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka