Dodaj do ulubionych

... sama w kinie

04.02.06, 21:01
kilka miesięcy temu zerwałam ze swoim mężczyzną, byliśmy ze sobą ok 10 lat.
Teraz zostałam sama w dosłownym tego słowa znaczeniu.
W tej chwili dojrzałam do pewnych spraw, zaczełam myśleć inaczej i powoli
przestawiam się na nowe życie.
Od kilkunastu dni próbuję wybrać się do kina, niestety muszę iść sama i nie
mam odwagi ...
Powiedzcie jak postrzegana jest taka babbka, która sama w kinie siedzi?
Będę czuła się jak idiotka pewnie ...

Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • asiulka81 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:05
      a nie masz jakiejs przyjaciółki??? samej bedzie Ci smutno....
      • b-beagle Re: ... sama w kinie 09.02.06, 22:16
        Ja od wielu lat chodzę sama do kina i żyję ))))
    • tygrysio_misio Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:08
      wiesz co...pierdziel ich...co Cie obchodza ludzie ktorych nie znasz
      • jantoni.jajcorz Re: ... sama w kinie 05.02.06, 04:45
        tygrysio_misio napisała:
        > wiesz co...pierdziel ich...co Cie obchodza ludzie ktorych nie znasz

        IMO to jest prawidłowe podejście do problemu:))
    • bitch.with.a.brain Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:09
      a myslisz,ze ludzie ida do kina,zeby zobaczyc czy jestes sama czy z kims?Można
      miec faceta i czasem isc samotnie do kina,bo sie akurat ma ochote.Co w tym dziwnego
      • patryg1 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:12
        Też mi problem, moze nawet z domu nie wychodź bo jeszcze Cie ktoś za idiotke
        weźme ze sama idziesz....
      • marta26 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:12
        przyjaciółki mają swoje połówki i to zazawyczaj z nimi chodzą do kina...
        dojrzałam do tego, że warto zrobić coś ze swoim życiem, powoli zacząć wychodzić
        do ludzi, ale co sama w kinie, sama do kawiarni?
        wszystko to bez sensu raczej.
        • asiulka81 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:14
          dlaczego bez sensu??? Czesto wychodze gdzieś sama, np uwielbiam samotne spacery
          i zaręczam Ci że nikt na mnie dziwnie nie patrzy :)))
          Głowa do góry :) Poza tym np na seansie w kinie mozesz poznac milego i
          sympatycznego mezczyzne.
        • bitch.with.a.brain Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:16
          Jakiś dziwny ten problem.Ja mam fajnego faceta,a jak mam ochote to siadam sobie
          w ulubionej kawiarni, popijam latte i czytam sobie książkę.Lubię takie samotne
          chwile.
        • tygrysio_misio Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:17
          do kina chodzi sie obejrzec film...a nie potrzymac kogos za reke

          albo to ja czegos nie wiem o kinach
          • nom73 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 22:47
            tygrysio_misio napisała:

            > do kina chodzi sie obejrzec film...a nie potrzymac kogos za reke
            >
            > albo to ja czegos nie wiem o kinach

            ... a bo Ty chodzisz na film a nie "do kina". :-)
    • itsnotme Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:12
      marta26 napisała:

      > Powiedzcie jak postrzegana jest taka babbka, która sama w kinie siedzi?
      generalnie nie jest postrzegana, chyba, że jest bardzo wysoka i zasłania
      ekran...

      > Będę czuła się jak idiotka pewnie ...
      >
      Jak się będziesz czuła to nie wiem:)

      Dziewczyno... a kto na to zwróci uwagę... Tylko Ty, ewentualnie jakiś samotny
      facet, który Cię będzie podrywał:)
    • aga_78 Jakbym widziala siebie 3 lata temu :) 04.02.06, 21:30
      Podobna sytuacja (zostalam sama bla bla). Tez nie mialam odwagi, ale w koncu
      sie zmobilizowalam i poszlam sama do kina. Chodzialm sobie sama chyba ze 3-4
      razy. I czulam sie normalnie:) Nikt sie nie gapil na mnie jak na ufoludka :)
      • marta26 Re: Jakbym widziala siebie 3 lata temu :) 04.02.06, 21:43
        dodam jeszcze, że samotność to straaaszny stan, jak choroba, byle tylko była
        uleczalna.
        Oby kiedyś się to wszystko skonczyło, obojętne mi już jak.

        Dziękuję za Wasze zdanie na ww. temat.
        Pozdrawiam
        • kochany_dzieciak Re: Jakbym widziala siebie 3 lata temu :) 04.02.06, 21:45
          wiesz co..wszyscy przez to przechodzili..to sie kiedys skonczy..i bedziesz
          szczesliwa ze juz nie jestes z tym z kim nie jestes

          popatrz sobie na forum...jednak wszyscy to jakos przezyli
          i sa szczesliwi ze ktos kiedys ich zostawial bo teraz maja kogos wartego swego
          zycia

          tez kiedys zaczniesz myslec bardziej racjonlnie o tym:))
        • aga_78 Re: Jakbym widziala siebie 3 lata temu :) 04.02.06, 21:50
          Wiem! i powiem Ci, ze jest uleczalna jak najbardziej :) Skonczy sie -
          zobaczysz! I to dobrze sie skonczy. :) Bylam sama w kinie pare razy, bylam tez
          samotna i skonczylo sie (ta somotnosc rzecz jansa)! :) Glowa do gory! Idz sama
          do kina! Wyjdz do ludzi. Bedzie dobrze! I tak jak ktos juz pisal-nie przejmuj
          sie co ludzie powiedza-bo albo nie zauwaza,ze przyszlas sama, albo beda uwazali
          to za cos normalnego.
    • markus.kembi Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:37
      Sama w kinie? No coś ty, jak tak można? A tak w ogóle to do do kina wpuszczają
      pojedyńczo?
      • aga_78 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:39
        mnie normalnie przytrzymywali sila przy wejsciu, ale sie nie dalam! i se
        weszlam :) a jak!
        • asiulka81 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:45
          aga_78 napisała:

          > mnie normalnie przytrzymywali sila przy wejsciu, ale sie nie dalam! i se
          > weszlam :) a jak!

          niemożliwe!!! :)))
          • markus.kembi Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:49
            Asiulko, mam fajny żarcik dla Ciebie, z ulubionym Twym słówkiem w treści:

            Para zakochanych siedzi w kinie w ostatnim rzędzie.
            On - My już tu ponad godzinę siedzimy, a Ty mnie nawet nie pocałowałaś
            Ona- Przecież dopiero co Ci lodzika zrobiłam !?!
            On - Mnie ??

            __________________________________________________________________


            No właśnie - jak dziewczyna przychodzi sama, to może przytulić się do faceta
            siedzącego obok (o ile nie przyszedł z narzeczoną).
            • asiulka81 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:53
              boski zart :)))

              ale sie uśmiałam :)))
              • markus.kembi Re: ... sama w kinie 04.02.06, 22:09
                Ale przyznasz, że mój pomysł może okazać się całkiem dobrym rozwiązaniem?
                Przychodzi dziewczyna do kina sama, przytula się do sąsiada i wychodzi już z
                facetem. Jedyny minus takiego rozwiązania to fakt, że nie wiadomo na kogo może
                trafić. Ale zawsze przynajmniej na czas projekcji ma zapewnione męskie
                towarzystwo - ważne żeby jej później nie nachodził jeśli sobie tego nie będzie
                życzyła.
                • asiulka81 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 22:22
                  no a jak mezczyzna ten bedzie zajety a do kina przyszedł sam bo np jego
                  dziewczyna nie przepada za tego typu rozrywka. taki chłop nie da sobie zrobic
                  lodzika :(((
                  • aga_78 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 22:26
                    takie CHLOPY :) to pewnie dadza ;) z zaskoczenia nie beda wiedzieli co zrobic
          • aga_78 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:51
            no mowie wam! normalnie tak mnie bileter przycinal do sciany, ze hoho :))
            • markus.kembi Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:53
              Taki bileter to pewnie tylko czycha aż jaka dziewczyna przyjdzie sama, żeby się
              móc wykazać siłą i zdecydowaniem.
              • aga_78 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:56
                na pewno! i stad pewnie te watpliwosci-pojsc sama, czy lepiej nie?:))))
            • asiulka81 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:54
              aga_78 napisała:

              > no mowie wam! normalnie tak mnie bileter przycinal do sciany, ze hoho :))


              moze cos chciał??? :)))
              • aga_78 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:57
                bilety?:)))
                a moze tez chcial cos pokazac?:))
                • asiulka81 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 21:59
                  aga_78 napisała:


                  > a moze tez chcial cos pokazac?:))

                  ciekawe co :)))
                  • aga_78 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 22:02
                    wlasnie? ja mysle, ze moze film? :)) ten na ktory szlam sobie niewinnie
                    sama? :))
    • tina122 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 22:55
      Płaci za bilet i oglada film:)
      Co w tym dziwnego?Ja chodze dość często sama
    • marta26 Re: ... sama w kinie 04.02.06, 23:00
      dziewczyna sama w kinie, moze liczy ze uda jej sie jakiemus panu lodzika
      zrobic, taka jest mentalnosc :)
      • markus.kembi Re: ... sama w kinie 04.02.06, 23:15
        No właśnie, bo po cóż innego ludzie do kina przychodzą? Czasami zastanawiam się,
        czy w kinach w ogóle jest sens emisji jakichkolwiek filmów - przecież żeby komuś
        zrobić dobrze nie potrzeba w ogóle filmu. Powinienem to chyba czym prędzej
        opatentować jako wniosek racjonalizatorski - bo rezygnacja z filmów oznaczałaby
        dla właścicieli kin spore korzyści finansowe. Że też nikt wczesniej na to nie wpadł!
      • tina122 Re: ... sama w kinie 05.02.06, 13:27
        marta26 napisała:

        > dziewczyna sama w kinie, moze liczy ze uda jej sie jakiemus panu lodzika
        > zrobic, taka jest mentalnosc :)
        Dorosła baba,a takie pierdoły wypisuje
      • rosa_de_vratislavia Re: ... sama w kinie 05.02.06, 20:51
        marta26 napisała:

        > dziewczyna sama w kinie, moze liczy ze uda jej sie jakiemus panu lodzika
        > zrobic, taka jest mentalnosc :)

        Zmień środowisko, w którym sie obracasz, bo coś mi się widzi, ze to mentalnośc
        prostacka.
        A tak serio - wieokrotnie byłam sama w kawiarni, na wystawach itp. I to nie
        dlatego, ze musiałam, ale po prostu miałam ochotę. Czułam się swobodnie i
        naprawde nikt sie nie gapił.
        A moze czułam się swobodnie, bo nie wiedziałam, ze kobiety nie chodza do
        teatru/kina/kawiarni same? ;-)
        • tygrysio_misio Re: ... sama w kinie 08.02.06, 16:59
          albo nie wiedzilas, ze trzeba zrobic lodzika:))
    • kejcak Re: ... sama w kinie 04.02.06, 23:01
      Kup dwa bilety i udawaj, ze na kogos czekasz ;)
      A w praktyce to sie nie przejmuj, a nawet ciesz sie, ze Ci nikt nie bedzie
      marudzil i pytal sie czy film sie podoba, czy nie za zimno itd ;)
    • 31wiosen Re: ... sama w kinie 04.02.06, 23:13
      hm..sama w kinie? tego bym raczej się nie obawiała, nigdy nie patrzę w kinie na
      to czy ktoś ma towarzystwo..znane pytanie " do kina czy na film?"..:-)
    • voker Re: ... sama w kinie 05.02.06, 00:37
      Miej opinie innych ludzi w d... Ktos jednal moze sie przysiasc. Samotna kobieta w pubie itd nie jest u nas powszechnym widokiem, na zachodzie tak.
    • ierzyk Re: ... sama w kinie 05.02.06, 00:58
      zupelnie normalna sytuacja, nie chodz tylko za pozno. Nigdy po 20stej.
    • girlfrompoland Re: ... sama w kinie 05.02.06, 05:01
      olej ludzi! zajmij sie soba. co sie przejmowac innymi!
      Baw sie dobrze!
      www.fotolog.com/monikagata
    • btabu Re: ... sama w kinie 05.02.06, 12:34
      Sama w kinie? a co w tym strasznego ?
      • anxiety3 Re: ... sama w kinie 05.02.06, 13:38
        jak pojdzie na horror i sie przestraszy, nie bedzie miala za czyje ramie sie
        schowac.
        zart oczywiscie;p
        Idz do kina i baw sie dobrze:)))
        • anetta101 Re: ... sama w kinie 05.02.06, 13:43
          anxiety3 napisała:

          > jak pojdzie na horror i sie przestraszy, nie bedzie miala za czyje ramie sie
          > schowac.

          jak pójdzie na horror i się przestraszy to będzie miała pretekst żeby komuś
          wskoczyć na kolna:))))
          • anxiety3 Re: ... sama w kinie 05.02.06, 14:03
            eeeej. Dobre :) haha, tez zaraz sprawdze repertuar na dzis i nawet celowo sie
            wybiore bez nikogo znajomego na baaardzo strrrraszny film;p
    • olaaprilka Re: ... sama w kinie 05.02.06, 13:52
      Jaki to problem pójść samej?
      Idziesz na film czy idziesz do kina?
      Jeżeli będziesz zawsze myślała w ten sposób to przestaniesz po pewnym czasie
      wychodzić z domu.
      Ja chodzę sama do kina i nie widzę w tym problemu. Czasami idę też sama do
      kawiarni albo pizzerni.
      Nie jest może tak, że zapytałaś tutaj czy wypada pójść bez mężczyzny bo kiedy
      byłaś gdzieś z mężczyzną tak właśnie patrzyłaś na samotne kobiety?
      Pomyśl o tym, pozdrawiam serdecznie.
    • rlena Re: ... sama w kinie 05.02.06, 17:47
      Bylam wiele razy sama. Wybierasz sei do kina,czy obejrzec film? Jedna i drugie
      jest ok.
      Po 10 - wspolnym chodzeniu do kina mozesz czuc sie troche dziwnie, ale warto
      sie przelamac, i potraktowac sie, nie jako polowe kogos, ale calkiem
      niezaleznie.
    • marta26 Re: ... sama w kinie 05.02.06, 18:46
      przesiedzialam caly dzien w domu, ech moze w przyszlym tygodniu się uda :)
      pozdrawiam Was :)
      • ofca77 Re: ... sama w kinie 05.02.06, 20:16
        Po raz pierwszy poszlam do kina sama, mając 16 lat (13 lat temu) i rzeczywiście
        czułam się nieswojo - teraz chodzę tylko sama, tylko po 20 (bo jaki komfort
        wtedy, na sali pusto! Najbardziej przyjemnie jest, kiedy jestem zupełnie sama,
        na seansach po 22 i film jest puszczany tylko dla mnie :)), a na horrory chodzę
        tylko na nocne seanse. Nie boję się, nie czuję się "wystawiona", nie szukam
        partnera, więc obojętne, co ludzie myślą - Marto, po prostu wyjdź, najpierw
        wyjdź na spacer albo do kiosku po gazetę (jeśli wyjście na spacer bez psa czy
        chłopaka jest trudne, trzeba poszukać punktu, do którego się dojdzie, nazwijmy
        go celem), a potem, krok po kroku zbliż się z tą gazetą do wejścia kinowego,
        przeczytaj program na drzwiach, pozwól się minąć kilku osobom, wejdź, stań w
        kolejce, kup bilet (nie mamrocz, tylko wyraźnie powiedz: Proszę jeden normalny
        na:..., to pani nie będzie miała szansy Cię podpytać: Dwa czy jeden?) i już.
        Oczywiscie, wersja z drzwiami dotyczy kin, które są same w sobie przybytkiem
        sztuki filmowej, nie zaś Multipleksów, tu chyba możesz co najwyżej pokręcić się
        wcześniej po butikach. Rozpisałam się, ale uwierz mi - w kinie nie jesteś sama,
        przyszłaś na film, tak jak idziesz na kawę, czytasz książkę, czy siedzisz na
        ławce w parku. Zdziwisz się, jak wiele osób kupuje tylko jeden bilet - jeśli
        idziesz na film, jak ktoś tu zauważył, to istotnym problemem jest tylko wybór
        seansu, a nie puste miejsce obok Ciebie.

        Pozdrawiam, nie siedź w domu!
        A.
      • rosa_de_vratislavia Re: ... sama w kinie 05.02.06, 20:52
        marta26 napisała:

        > przesiedzialam caly dzien w domu, ech moze w przyszlym tygodniu się uda :)
        > pozdrawiam Was :)

        Marta, ale w czym problem? Byłam sama w muzeum, na wielu wystawach, lubię też,
        będac w miescie, wejsc do kawiarni, wypić kawę i poczytac gazetę. NAPRAWDĘ nikt
        sie na mnie nie gapił jak na raroga.
    • plvn Re: ... sama w kinie 05.02.06, 23:02
      hym... ja uwielbiam sama chodzic do kina :) i jakos nigdy nie zastanawilam sie
      co o mnie ludzie pomysla
      idziesz kupujesz bilet ogladasz i sie nie przejmujesz co inni powiedza ( pewnie
      i tak by nie zwrociliby uwagi) to nie takie trudne ;)
      • nemesis_nemesis Re: ... sama w kinie 06.02.06, 00:10
        A ja od jakiegoś czasu mam wielką ochotę na to, żeby pójść sama do kina. I na
        razie udało mi się to tylko raz, bo zawsze kiedy się wybieram, to ktoś ze
        znajomych ma ochote też się wybrać. A czasami mam potrzebę, żeby pojśc sama, a
        bycie samemu w kinie to już podwojna przyjemność, bo w końcu spokojnie
        koncentrujesz się tylko na swoich wrażeniach z filmu, potem możesz w spokoju
        sobie przemyślec i ułożyć te wrażenia.

        I naprawdę chyba nikt nie zastanawia się, czy jacyś obcy ludzie przyszli sami,
        chyba, że jest to jakiś samotny przystojniak czy piękna samotna kobieta, ale
        taka sama sytuacja może się przytrafić także na ławce w parku albo w
        bibliotece, kiedy widzimy kogoś, kto nam się spodoba.

        Naprawdę, nigdy nie pomyslałam, że ktoś może się zastanawiać dlaczego jestem
        sama w kinie. Co innego jakaś impreza w klubie - tam samotna kobieta nie jest
        jeszcze zbyt dobrze postrzegana. I nie sądzę, by normalna dziewczyna miała
        odwagę pójść do klubu sama, by sobie potańczyć, bo akurat ma ochote wyjść i
        siępobawić. Szkoda, bo czasami wszyscy jacyć tacy niemrawi, a ma się ochote
        poszaleć na parkiecie. Niestey, taka wyprawa to skazywanie się na towarzystwo
        natrętów szukających łatwych okazji.

        By się nie rozpisywać (chyba już za późno:) podsumuję - bez obaw możesz pójść
        sama do kina. To normalne. Naprawdę. A jesli się naprawde tak tym przejmujesz i
        masz wrażenie, że na Twojej twarzy wypisano: "Jestem samotna i przyszłam do
        kina sama, bo nikogo nie mam i wiem, że myślicie - szuka okazji", to może
        rzeczywiście na początek tak jak jakaś kolezanka radzi - poćwicz wędrówki z
        tzw,miejscem docelowym;)

        P.S. Jesli chcesz uniknąć tłumów i wysokiego stężenia par na sali kinowej, to
        odradzam wędrówki do kina w wieczorne weekendy. Powodzenia w przezwyciężaniu
        spolecznej niesmialości. I uwazaj na tych bileterów;)
    • pechowa3 Re: ... sama w kinie 06.02.06, 00:53
      jaki problem... ja pie....
      przepraszam,ale strasznie keipskie jajo ten post :/
    • dzikoozka Re: ... sama w kinie 06.02.06, 10:13
      Ja mam faceta ale chodzę sama do kina, a on sam tez, bo ktoś zostaje z
      dzieckiem. Chodzimy obejrzec film a do tego nie trzeba towarzystwa.
    • tiuia Re: ... sama w kinie 06.02.06, 15:13
      No ja bylam pare razy sama w kinie. Przeciez to, ze nie mam z kim wyjsc nie musi
      oznaczac, ze mam zrezygnowac z takiej rozrywki. Dla mnie byl to niezly relaks. A
      najlepiej gdy sala jest prawie pusta. Mozna sie rozwalic na paru fotelach, nikt
      nie gada mi do ucha i nie dekoncentruje. Ma to swoje plusy:)
      • pawel20001 Re: ... sama w kinie 06.02.06, 23:51
        Witam.Też chodze sam do kina i można się świetnie zrelaksować.Idę na film który
        chce obejrzeć.Uwielbiam jak na pustej sali moge sie rozłozyć na kilku fotelach:)
        Napisałem jakiś czas temu na jednym forum ofertę z propozycją wspólnych wyjść
        do kina. Chciałem się dowiedzieć czy ktoś jest chętny na taka ofertę, na razie
        nie znalazłem żadnej chętnej osoby ale kto wie może to też jest jakiś pomysł.
        Pozdrawiam
    • jo39 Re: ... sama w kinie 07.02.06, 16:07
      ja chodze do kina sama nie tylko dlatego, ze moj maz nie ma czasu, mamy rozne
      gusta i chodze na filmy okolo poludnia w ciagu tygodnia - ale DLATEGO ZE LUBIE.
      Na seansach w ciagu dnia jest malo ludzi, nieszczesciem jest natrafienie na
      klase szkolna w kinie, bo oni sie zachowuja jak zwierzeta (im starsi, tym
      gorzej). Nie uwierzysz jak wiele osob chodzi do kina samotnie w takich
      nietypowych godzinach. Nie szukam towarzystwa, wiec siadam i na fotelu z jednej
      strony stawiam torbe a z drugiej klade plaszcz - wtedy nikt sie nie przysiadze.
      Nigdy nie zdarzyly mi sie nachalne zaczepki w kinie, tak jak wszedzie indziej
      czasem zdarzy sie facet chcacy zagaic (madrzej lub glupiej), ale splawiam go
      krotko. Pamietaj, w kinie zawsze jest obsluga, ktora ma obowiazek Ci pomoc,
      jakbys nie mogla sie pozbyc natreta. Na poczatek nie idz na romantyczny film,
      bo bedziesz sie nad soba uzalac. Idz na dobry dramat, zeby cie wciagnal, wtedy
      docenisz luksus samotnego wyjscia do kina. PZdr
    • monika.wawa Re: ... sama w kinie 07.02.06, 16:27
      no co ty!! idz spokojnie, bez obaw... kup duzy popcorn i spokojnie ogladaj
      film ; )
    • framberg Re: Sama w kinie - normalnie 07.02.06, 22:09
      A kogo obchodzi z kim przychodzisz. Lub czemu sama. Ja oglądam w kinie filmy a
      nie kto siedzi na widowni. Kiedyś się również w kinach migdaliłem z partnerką
      ale wtedy też widownia guzik mnie obchodziła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka