jaagna
13.02.06, 21:46
Nie znalazłam odpowiedniego forum, więc postanowiłam tutaj szukać pomocy. Podobno mężczyźni lepiej znają się na sprawach techniczno-elektronicznych ;-))
Mam domofon (wieżowiec, 33 mieszkania na klatce) 2-przewodowy (2-, a nie 4-, 5- czy 6-przepwodowy) analogowy i próbuje wymienić słuchawkę (tzn. unifon - tak to sie chyba nazywa).
Udało mi się podłączyć kabelki (2 kabelki, czerwony i zielony; jeden podłączyłam do "+", drugi do "-"), i domofon niby działa: można się z bramy dodzwonić do mieszkania, można otworzyć drzwi, ale to ustrojstwo nie wyłącza sie po odłożeniu słuchawki, tylko przeraźliwie wyje! Głośniej wyje na dole - w bramie przy tablicy z guziczkami niz w mieszkaniu, ale dźwiek jest przeraźliwy. Przestaje wyć (na dole i na górze), gdy wcisnie się na tablicy guzik do innego mieszkania.
Co mozna poprawić, by ustrojstwo działało dobrze? Nie ma innej możliwosci podłączenia kabelków (gdy podłączyłam odwrotnie, to brama otwierała się przyciskiem słuchawki, a guziczkiem z kluczykiem aktywowałam słuchawkę - czyli na odwrót - i tez wyło).
Może jest tu jakis mężczyzna, który zna sie na analogowych dwuprzewodowych domofonach...
Proszę bardzo ładnie...