ewa511 16.02.06, 21:01 Jak to jest w waszych związkach ? Jak długo trwa u was pierwsza faza miłości ta intensywna namiętność,fascynacja, zauroczenie , czy to prawda że trwa to do pół roku ? a co póżniej ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nikosik Re: Pierwsza faza miłości 16.02.06, 21:05 nie zgadzam sie z tym u licznych znjomych trwa 3-4 a nawet 5 lat. tesknia za soba, pisza, Sylwia zmieniał fryzure dla meza! A sa kilka łanydch lat i takie niespodzianki sobie robia:) to ile trwa zalezy od ludzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
frederic1 Re: Pierwsza faza miłości 17.02.06, 07:54 A co po pięciu latach??? Rozglądanie się za nowym partnerem ;)?? Trzeba zbudować taki związek i tak żyć , żeby nigdy się sobą nie znudzić - teraz to wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
bettina75 Re: Pierwsza faza miłości 17.02.06, 08:03 Podobno siodmy rok jest zazwyczaj kryzysowy i pozostawia po sobie niezatarte slady... jak go przetrzymasz, masz szanse na wiecej, ale napewno juz nie tak slodko... Podobno sa pary, ktore przezyly ze soba 50lat i nadal sa w sobie zakochani jak w pierwszym dniu.. niech wierzy, kto potrafi:)) Odpowiedz Link Zgłoś
itsnotme Re: Pierwsza faza miłości 17.02.06, 09:04 ewa511 napisała: > Jak to jest w waszych związkach ? Jak długo trwa u was pierwsza faza miłości > ta intensywna namiętność,fascynacja, zauroczenie , czy to prawda że trwa to > do pół roku ? a co póżniej ? a później się dowiesz, dlaczego Twój tyłek nie różni się specjalnie od innych tyłków, jeśli myśleliście, że zakochanie to wszystko i miłośc pomoże rozwiązać każdy problem za Was. No chyba, że wpadniecie na pomysł podtrzymania związku dzieckiem, małżeństwem, odpoczynkiem od siebie i innymi takimi. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub_234 Re: Pierwsza faza miłości 17.02.06, 09:24 Z mojej strony ta faza zakochania sie i robienia maslanych oczu trwala az do mojego rozstania sie...Tylko dlatego, ze codziennie zakochiwalem sie na nowo, codziennie staralem sie ja innaczej, mile zaskoczyc. Codziennie patrzac w jej oczy chcialem ja wrecz posiasc! Po prostu to byla "TA". Dla niej jednak bylem tylko "kims", wiec moja faza juz prawie minela. Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: Pierwsza faza miłości 17.02.06, 10:42 Co później? Albo jest miłość, albo rozstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gostr2 Re: Pierwsza faza miłości 17.02.06, 10:54 pierwsza faza- u mnie 5 lat, potem było miło przez 3 lata- tzw dojrzała miłośc, ostatni rok- brak miłości i rozpaczliwe szukanie sposobów na ratowanie związku0 bezskuteczne zresztą! A zatem czarno widzę... Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Pol roku to chyba tylko w Hollywoodzie. 17.02.06, 10:57 Naukowcy ustawili te granice na mniej wiecej 3 latach. Sa mozliwosci pewnych wahniec w gore i w dole. Ale nieznacznie. Wplyw na to ewentualnie moga miec dlugotrwale rozstania - wtedy ten czas sie wydluza. Dlatego Penelopa mogla Odysesza tak dlugo kochac. Tak na marginesie: ten gosc to moj idol! Wieloletnie imprezy, przygody, dymanka. Wrocil do chaty i taki kit zonie sprzedal, ze po dzis dzien w szkolach o nim ucza :). Odpowiedz Link Zgłoś
bettina75 Re: Pol roku to chyba tylko w Hollywoodzie. 17.02.06, 11:10 Naukowcy tez moga sie mylic, bo sa tylko ludzmi:) Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Re: Pol roku to chyba tylko w Hollywoodzie. 17.02.06, 11:39 ano moga, i czesto sie tak dzieje. Przeciez tacy zakochani na cale zycie mogli sie nie zglosic do testow. Odpowiedz Link Zgłoś
bettina75 Re: Pol roku to chyba tylko w Hollywoodzie. 17.02.06, 11:46 Zakochani maja z reguly takie testy w nosie, bo sa szczesliwi i swiata poza objektem swojego zainteresowania nie widza:))) Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Re: Pol roku to chyba tylko w Hollywoodzie. 17.02.06, 12:00 Natura zadbala, by zakochani mieli na tyle zaburzone postrzeganie, zeby tracic na racjonalnosci. I wszysyc sadza, ze to wlasnie oni sa tacy wyjatkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
bettina75 Re: Pol roku to chyba tylko w Hollywoodzie. 17.02.06, 12:15 Moze gdyby czlowiek w momencie milosnego uniesienia potrafil racjonalnie postepowac, nigdy nie odwazylby sie na ten krok? Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: Pierwsza faza miłości 18.02.06, 06:01 podobno chemikalia zwiazane z "zakochaniem" wydzielaja sie przez pierwsze 3 lata, potem to opada... u roznych ludzi w roznym tempie Odpowiedz Link Zgłoś
matkajoanna Re: Pierwsza faza miłości 18.02.06, 12:18 Wszystko zależy od tego ile macie wigoru, jakie potrzeby, jak silne libido. Przeciętnie w nauce seksuologii przyjmuje się że układ hormonalny działa na wysokich obrotach do 4 lat, potem już dołek i zaczyna się rozglądanie na boki za innym obiektem seksualnym. Taka prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
jaona27 Re: Pierwsza faza miłości 18.02.06, 17:43 a pozniej ????? normalka i wiesz.....realia,normalne zycie,codziennosc,ale wiesz...kazdy zwiazek sie tak zaczyna i zawsze jest pieknie....ale mozna tak pracowac zeby zawsze bylo dobrze.Znam pary ktore naprawde sa ze soba dlugo i ciagle sa szczesliwe....zycze tego i tobie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarnooka25 Re: Pierwsza faza miłości 19.02.06, 16:53 u mnie nie ma tej pierwszej fazy...jest jakos tak normalnie..bez fajerwerków..z mojej strony.. bo z jego czuje silną fascynację.. czy bez tej pierwszej fazy, bez zauroczenia i maślanych oczu związek może być szczęśliwy? Odpowiedz Link Zgłoś