jaona27
18.02.06, 15:13
mam problem.mam kogos kto ma zone iten ktos przez jakis czas dawal mi
dozrozumienia ,ze jestem dla tego kogos kims..i to juz troszke trwa...boje
sie dalej brnac w ten zwiazek dalej,bo jest niebezpieczny.A jego zona to
zajebista kobieta.I kocham ja ponad wszystko.Dlaczego ja????szlag mnie chyba
trafi,bo dalam sie w to wciagnac jak naiwna glupia kobieta<zeby gorzej tego
nie nazwac>.napiszcie cokolwiek...dodam jeszcze ,ze on jest moim bosem w
pracy....no ico?????to juz jest chore nie???ok,ale po to napisalam ,zeby mi
ktos pomogl...pozdrawiam!