Dodaj do ulubionych

Po co się żyje?

19.02.06, 12:37
Bo ja uważam, że moje życie nie ma w ogóle sensu. Nie wiem, po co żyję.
Obserwuj wątek
    • frederic1 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 12:39
      Przestań się łamać :) Czemu tak się dzieje???...

      • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 12:41
        Nie wiem. Tak po prostu jest. Wolałbym się nigdy nie urodzić.
        • jula09 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 12:54
          To zależy jakie masz oczekiwania od życia. Jedni żyja dla pieniędzy, inni dla
          miłości, jeszcze inni dla pracy lub dla innych ludzi (wolontatiusze).
          Wystarczy ustalić odpowiedni kierunek.
          • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 12:57
            Nie wiem, czego chcę od życia. Nie wiem, co chcę w przyszłości robić. Widzę po
            prostu, że nie ma na tym świecie nic, dla czego warto by było żyć.
            • frederic1 Mam wymieniać dalej???... 19.02.06, 13:05
              Rodzina, dom, kobieta, miłość, przyjaźń, seks, praca, wakacje...życie nie jest
              takie złe - sami je układamy i sami jesteśmy za nie odpowiedzialni,,, bierz się
              do roboty, bo na prawdę jest po co i dla kogo żyć... ja mam - tylko żeby
              zrozumiała...
              • lukwas80 Re: Mam wymieniać dalej???... 19.02.06, 13:14
                Rodzina?
                Z nią dobrze tylko na zdjęciu

                dom?
                W domu się mieszka i żyje, ale żyć dla(!) domu, to chyba przesada?

                kobieta, miłość?
                A co to jest? Coś takiego w ogóle istnieje?

                przyjaźń?
                Nie wierzę w to!

                seks?
                Z tego się biorą dzieci, a tych nienawidzę!

                praca?
                Wątpliwa sprawa, abym miał żyć dla pracy...

                wakacje?
                To jest odpoczynek od pracy, a nie coś, co nadaje życiu sens.
                • poprioniony Re: Mam wymieniać dalej???... 19.02.06, 13:22
                  Nie wiem jak inni, ale ja zyje po to, zeby zrec, chlac i ruchac.
                  • krecilapka Zadziwilem sie Twoimi wymaganiami co do zycia. 19.02.06, 13:31
                    Bo ja np. bez chlania moge spokojnie zyc.
                    • poprioniony Re: Zadziwilem sie Twoimi wymaganiami co do zycia 19.02.06, 15:30
                      Coz, mam po prostu szersze horyzonty.
                  • frederic1 Re: Mam wymieniać dalej???... 19.02.06, 15:37
                    chłopie to dobre ;)...W sumie coś w tym jest...
    • krecilapka Tobie sie zdarzylo kiedys smiac? 19.02.06, 13:28
      Wez sobie zajaraj, zaloz hawajska koszule i tak KONKRETNIE podymaj, to
      powinienes mniej wiecej zalapac po co mezczyzna zyje na swiecie. Wierz mi -
      baby potrzebujesz, no chyba ze wolisz kozy albo Zenkow.
      Tobie moze slabo tryka,i testosteron nie jest OK? Jak facetowi obwisa, to
      wszystko w nim klapie. Z nosa wystaja mu wlosy i wisza gile, a szczyt ekspresji
      to zamoczenie kija w rzece.
      • wila300 Re: Tobie sie zdarzylo kiedys smiac? 19.02.06, 13:35
        Niestety a może i na szczęście nikt nie organizuje naszego życia.
        Dzieki temu zycie każdego człowieka może być inne. Wszystko zależy od
        pomysłowości i oryginalności. Najgorsze jest powielanie wzorów innych.
        • krecilapka A co takiego oryginalnego kombinujesz 19.02.06, 13:39
          czego nikt przed Toba nie robil?
          • wila300 Re: A co takiego oryginalnego kombinujesz 19.02.06, 14:13
            Nigdy sie nie nudzę, nie zastanawiam się co robią inni, robię to na co mam
            ochotę. Nigdy nie wzoruję się na innych, to raczej inni wzoruja się na mnie jak
            zauważyłam. Nie wiem czy jest to oryginalne ale mnie to nie interesuje.
            Pa,Pa.
      • lukwas80 Re: Tobie sie zdarzylo kiedys smiac? 19.02.06, 13:55
        Zdziwiłbyś się jak często się śmieję. Ludzie, którzy mnie widzą codziennie
        (poza rodzicami oczywiście) w ogóle nie zdają sobie sprawy, że ja mogę mieć
        takie problemy. Tylko, że jak to określiła moja pani psycholog to jest "gra".
        Nauczyłem się po prostu okazywać inne uczucia niż w rzeczywistości czuję.
        • krecilapka Czyli sie nie smiejesz. 19.02.06, 14:42
          ta psycholog cos Ci chyba zle wyjasnila. Nie okazujesz "innych" uczuc, bo
          granie to nie uczucia. Wygladasz na spietego, a przy tym wyrachowanego i zbyt
          skupionego na sobie. Mowie Ci, przygruchaj mila, ciepla laske. Nie bedziesz
          mial czasu skupiac sie na niewaznych pie..ch. Co innego Ci wejdzie na leb :).
          • lukwas80 Re: Czyli sie nie smiejesz. 19.02.06, 14:51
            Ale po co mi dziewczyna? Mieć, żeby mieć, to chyba nie ma sensu. Nie chcę nigdy
            mieć dzieci! Która dziewczyna się na to zgodzi???
            • krecilapka Re: Czyli sie nie smiejesz. 19.02.06, 15:04
              Jak to po co dziewczyna? Zeby Ci po prostu dobrze bylo :). Musisz miec
              zajebiste zaniedbania jako dzieciak, i potrzebujesz laski ktora Cie rozbudzi.
              Pokaze potege przyjemnosci plynacych z dotyku, miziania, glaskania, bycia razem
              itd.
            • typowy_kark Re: Czyli sie nie smiejesz. 19.02.06, 16:00
              taka za 100-200 zl bedzie nawet calkiem zadowolona z twojego wyboru.
              • lukwas80 Re: Czyli sie nie smiejesz. 19.02.06, 17:20
                Dzięki, ale takie mnie nie interesują!
      • typowy_kark Re: Tobie sie zdarzylo kiedys smiac? 19.02.06, 16:02
        nie jaraj, po tym test spada. po prostu podymaj.
    • jaona27 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:09
      wiesz,kazdy czlowiek ma jakis w zyciu cel.Bo skoro przychodzisz na swiat ,masz
      misje do spelnienia tutaj na ziemi.wiesz ja czasami tez mam takie chwile ,ze po
      co zyjemy itd.i wtedy zawsze przychodza mi na mysl slowa mojej mamy,ktora
      zawsze powtarzala,no to wez usiadz sobie i czekaj na smierc...hehe....i
      rzeczywiscie przeciez tak nie mozna myslec...dostales zycie ,musisz je jakos
      przezyc...a to ze nie chcesz miec dzieci???to co!jas nie moge miec i zyje i
      musze z tym zyc...i jest to pewnego rodzaju problem,ale skoro tak jest to
      pewnie tak ma byc...i zyje..i jestem...powodzenia!!!zycie jest za krotkie zeby
      sie zamartwiac!!!pozdro!
      • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:13
        No widzisz. Ty widocznie masz jakiś cel w życiu i chcesz żyć, to fajnie. Ale
        jeśli o mnie chodzi, to ja się na ten świat nie prosiłem! To rodzice, ze swoich
        egoistycznych pobudek mnie urodzili!
        • jaona27 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:14
          a co lubisz robic w zyciu przyjacielu???
          • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:16
            W zasadzie to nic mnie nie cieszy.
            • jaona27 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:16
              masz przyjaciol?lubisz jakis sport??co lubisz jesc i jaka muzyke lubisz????
              • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:24
                Przyjaciół w zasadzie nie mam, gdyż nie umiem z nikim utrzymywać kontaktów na
                odległość. Jeśli chodzi o sport, to lubię koszykówkę. Z jedzenia najbardziej
                lubię pizzę, a muzyki specjalnie nie słucham. Jeśli już, to włączam satelitę
                i "latam po kanałach". Mam nadzieję, że nie masz mnie za głupka, bo domyślam
                się podtekstu tego postu!
                • jaona27 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:27
                  nie mam cie zqa glupka,dlaczego jestes takim pesymista???a to zze nawet teraz
                  chce z toba pogadac Cie nie cieszy???wiesz ja tez lubie pizze,nawet kiedys sama
                  upieklam,ale zawalilam ciasto,za slodkie wyszlo!nie mozesz stale zle myslec...z
                  czym ta pizze lubisz???
                  • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:30
                    Sorki, ale nie lubię takich banalnych pytań. Przypominasz mi jedną z moich
                    koleżanek, z którą udaję, że lubię rozmawiać na takie tematy, ale to jest
                    Internet, więc nie musze udawać!
                    Poza tym wiem, że często ludzie jak pytają, czym się interesują, to potem ich
                    następną wypowiedzią jest: "No widzisz, masz dla czego żyć!"
            • caprissa Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:17
              > W zasadzie to nic mnie nie cieszy.
              nie cieszy nas jak czujemy sie zle, jak jestesmy radosni wszytsko nas cieszy:)
              głowa do gory to stan przejsciowy, chcoc moze trwac długo.. ale nie musi:)
              • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:32
                Czy parę lat, to też jest stan przejściowy?
                • jaona27 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:34
                  wiesz mysle ,ze przesadzasz z tym negatywnym mysleniem...z tego co widze to
                  urazilam cie nawet pytaniem z czym pizze lubisz???no to co ,ze ci kolezanke
                  przypominam????aaaa....to jednak masz kolezanke........ty bajerancie!!!1
                  • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:38
                    Koleżankę tak, ale dziewczyny nie. Widzisz, ja nazywam koleżankami i kolegami
                    osoby, z którymi dość często się widuję i z którymi czasem rozmawiam. Osoby,
                    które rzadko widuję, nazywam znajomymi. Z reguły jest tak, że koleżanki/koledzy
                    po pewnym czasie degradują się do znajomych, bo przyjaciół w zasadzie nie mam.
                    • jaona27 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:42
                      przyjaciol tak naprawde mam sie niewielu w zyciu...to juz slowo,ktore wymaga od
                      takiej osoby bycia lojalnym i szczerym wobec tej drugiej osoby...wiesz ja tez
                      mam wiecej znajomych niz przyjaciol,ale tak ma byc... wyjdz do ludzi...na
                      imprezke...piwko....z kumplami do baru....boze ,co jest??????
                      • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:50
                        Nie lubię imprez, a alkoholu nie piję. Możesz wierzyć lub nie, ale nigdy w
                        życiu się nie upiłem.
        • caprissa Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:16
          To prawda nikt sie nie prosił.
          Ale jak juz jestesmy na nim to samo zycie wytycza nam cel. Wiesz co kochasz, co
          sprawia Ci radosc itd. Zyje sie dla innych dla ukochanej oosby, dla swiata,
          Boga, zwierzatek:)
          • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:20
            caprissa napisała:

            > Zyje sie dla innych dla ukochanej oosby, dla swiata,
            > Boga, zwierzatek:)

            Zauważyłem, że wszyscy, którzy lubią swoje życie piszą takie "brednie" (moim
            zdaniem)
            • jaona27 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:22
              przezyles cos w zyciu???cos pieknego???albo cos zlego???napisz mi o
              tym...poslucham...a....i moze kiedys uwierzysz,ze to nie brednie!
              • lukwas80 Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:33
                W zasadzie chyba nie, chociaż nie wiem. Może jak sprecyzujesz, to coś mi się
                przypomni.
            • magnusg Re: Po co się żyje? 19.02.06, 15:30
              I po co nam tu caly czas trujesz o twoich nudach i problemach??Jestes
              typkiem,ktory lubi jak sie inni nad nim rozczulaja i rozzalaja.Wedlug mnie jest
              tylko jedna rzecz,ktora odbiera sens istnienia-nieuleczalna choroba.I to nie
              koniecznie smiertelna,ale jakas,ktora ci uniemozliwia normalne funkcjonowanie i
              z ktora nie mozesz sie pogodzic.Wszystko inne nie jest wedlug mnie powodem do
              takich rozmyslen jakie ty masz.Tak,ze przestan sie nad soba rozculac,bo jestes
              zalosny.
    • jantoni.jajcorz Panie Pascal! 19.02.06, 16:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=37092249
      Może oba wątki przesunąć na F Psychologia?
      Tam jest większa szansa na wypowiedzi psychologów, nawet amatorów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka