Dodaj do ulubionych

Mąż, który przytula komputer !!!

08.03.06, 23:24
Mój mąż jest z wykształcenia informatykiem. Cały dzień w pracy spędza przed
komputerem. Gdy wraca do domu, zdejmuje buty i płaszcz, po czym robi kilka
kroków i siada spowrotem przed komputer. Tam też już zostaje już do północy.
I tak każdego dnia. Nawet weakendy spędza w ten sposób. Obiad który mu podaję
również je przed monitorem komputera. Gdy proszę go o rozmowę na ważny temat
(o błahych juz nawet nie rozmawiamy, bo jego koncentracja skupia się
wyłącznie na grach komputerowych)nie odrywa wzroku od monitora. Nie wspomne
już o tym, że nie poświęca mi uwagi jakiej potrzebuję. Powoli tracimy ze sobą
kontakt. Na i ntymność nie ma już miejsca. Komputer wypełnia cały czas mojego
męża. Oboje mamy po 26 lat. Jestem wykształcona, zadbana i staram się
wyglądać atrakcyjnie, dlatego na wstępie zaznaczam, aby drodzy współrozmówcy
nie podążali krokiem typu: "gdybym o siebie dbała lub było ze mną o czym
porozmawiać to by mąż nie musiał całego czasu spędzać przy komputerze"
Pozdrawiam i zapraszam do rozmowy :)
Obserwuj wątek
    • snegnat Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:30
      Jestem wykształcona, zadbana i staram się
      > wyglądać atrakcyjnie,

      Cóż.. Jeżeli to prawda to moze Twój facet jest gejem?
      • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:36
        Nie, nie jest gejem z pewnością !!! :) Wiem, że mu się podobam i pociągam go
        ale czas jaki spędzamy razem (a własciwie nie spędzamy razem, bo mąż przez gry
        komputerowe jest nieobecny) jest wyzuty z wszelkiej komunikacji
        międzyludzkiej :) Wiadomo, na noc komputer się wyłącza... :)
        • snegnat Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:38
          No to może to co do niego mówisz jest tak nudne, że on woli pograć na komputerze?
          • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:43
            Hmm, wiesz... przemyślę to :) Powiem Ci tylko, że odkąd komputer stał się
            obiektem mojej zazdrości, to w sumie nie ważne czy mówię ciekawie, czy
            przynudzam, bo nie ma to większego znaczenia. On poprostu nie słyszy :)
            • snegnat Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:44
              Popsuj komputer. W ten sposób oderwiesz męża od maszyny. Choć pewno przepłacisz
              to zyciem skoro on tak zakochany w komputerze jest ;-P
              • c.kapturek Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:47
                coś mi tu nie gra chyba zmiana warty przy kompie nastapila lol2
              • anoooola Re: Mąż, który przytula komputer !!! 10.03.06, 20:10
                Tak, Tak ...jestem za !!! Najlepiej będzie, jak mu utniesz wtyczkę ;)
    • c.kapturek Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:36
      no i stało zonk matrix;DDDDDDdd
      wiesz tu było kiedyś o fetyszach temat, a informatycy tak mają nawet widać po
      tych co w serwisach siedzą automaty normalnie, ale nie wiem jak to wyleczyć...
      może napotoczy się ktoś kompetentny:)
      może jakbyś wykombinowała tapete na pulpit z swoją podobizną to w końcu by oprzytomniał...bo chłop się zatracił w swojej pasji zyciowej:)))))
    • anthonette Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:37
      Twoj facet mozliwe, ze jest gejem, ale jeszcze bardziej mozliwe, ze to jeszcze
      dziecko, skoro po powrocie z pracy woli komputer i gry od zony. Zacznij
      wychodzic z domu z kolezankami, to moze wreszcie sie opamieta, a jesli nie, to
      wyslij go do specjalisty, bo chlopaczek chyba naprawde ma juz problem.
      • anthonette Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:39
        Albo schowaj jakies kable od kompa. Jak zacznie sie awanturowwac i trzasc, to
        znak, ze jest uzalezniony:)
        Powaznie mowie
        • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:52
          Wszystkim, ktorzy doradzają mi zepsucie komputera chciałam podziękować ale
          jednocześnie zaznaczyć, iż jest to środek jedynie doraźny.. Dodam też, że
          uniemożliwiłoby to również korzystanie z drugiego komputera (i internetu),
          podpiętego siecią wewnetrzną do komputera męża a tegoż właśnie używam. Poza tym
          to tak jakby nałogowemu palaczowi zabrać paczkę papierosów..:)
          • snegnat Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:53
            Skoro macie dwa komputery podłączone do internetu to zawsze możesz z mężem gadac
            na GG ;-)))
            • c.kapturek Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:57
              albo na forum hahahahaha
            • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 08.03.06, 23:58
              Już próbowałam.. Niestety mąż nie ma mnie w swoich kontaktach... tym samym nie
              przyjmuje wiadomości od nieznajomych :))
          • anthonette Re: Mąż, który przytula komputer !!! 10.03.06, 02:11
            zielonooka25 napisała:
            to tak jakby nałogowemu palaczowi zabrać paczkę papierosów..:)
            Ot, i mamy problem rozwiazany- sama doskonale to porownalas, wiec mysle, ze bez
            poradni specjalistow sie nie obejdzie.
    • allerune Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 04:37
      są dwa wyjścia, albo postawisz mu ultimatum, co zapewne skończy się rozwodem...
      albo sama wkręcisz się w to samo, tak żeby zauważył tego negatywny wpływ na wasz
      związek
    • itsnotme Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 08:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=31501605&a=36968904
      ale ten jego komputer to taki high end, ma kolorowe światełka i neony, czy może
      nie ma obudowy, dookoła na taśmach podpięte twarde dyski? bo to też ważne:)

      jest administratorem i pije pepsi, czy programistą i pije soki albo alkohol?:)
      • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 14:07
        Mąż jest inżynierem sieciowym, w domu - konserem gier strategicznych. A jego
        komputer? hmm.. normalnie wygląda, trochę zakurzony może.. :)
        • itsnotme Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 14:14
          a te strategie to online?
        • c.kapturek Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 18:02
          no to jak ma taki zawód i kasę z tego, to czego ty kobieto chcesz.
          dziecko weź lepiej na spacer i przestań marudzić.
          tak wyglada codzienność małżeńska niestety lol2
          • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 18:49
            Kasę to ma z bycia inżynierem sieciowym a nie z grania w gry droga
            Rozmówczyni.. :)
            A dzieckiem i tak głównie sama się zajmuję
            • c.kapturek Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 19:23
              no wiem, że nie z grania w gry też napisałam ze zawód.....ludzie na prawdę maja wieksze problemy dla mnie są to dyrdymały, bo sama zachowujesz się DrOgA RoZmÓwCzYnI niezbyt dojrzale skoro rozmawiasz o męzu na forum a nie z nim bezpośrednio. sorry ale mnie sie tak to widzi, wszak pozdrawiam i zyczę pokonania tej hmm "przeszkody".
              • c.kapturek Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 19:26
                ps. tu i tak dyrdymał goni dyrdymał, wiec jeden wiecej chyba nie zaszkodzi,
                jeno Ludzie opamietajcie się nie ma miłości źle jest miłośc tez źle matko kochana świat się wali;((((((
    • swawolny.diabel Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 08:55
      czyli wszystko jest w normie. No może tylko to zamiłowanie do gier jest coś nie
      tego u faceta w tym wieku. Nie rozumiem w czym masz problem.
      • tygrysio_misio Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 10:08
        jak to nie rozumiesz

        problemem jest brak sexu
    • gomory Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 10:06
      Wybralas mezczyzne, ktory zatracil sie w swoim egoistycznym podejsciu do zycia. Kobieta w Twoim wieku, powinna potrafic wychowac mezczyzne i walczyc o swoje prawa. Nie dosc, ze wybralas na meza Piotrusia Pana, to jeszcze pomagasz mu pielegnowac takie zachowania. Kazdy potrzebuje spedzic chwile ze swoim hobby, ale nie wszystkie wolne chwile ;). Zastanow sie dobrze, po co Ci ten maz? Co bedzie gdy bedziesz potrzebowala opieki bedac chora? W pologu? Z malym dzieckiem? Musisz go zmienic juz teraz. To i tak blad, ze pozwolilas by sytuacja wygladala tak jak obecnie. Teraz Twoje zapedy bedzie odczuwal jakbys mu cos odbierala, prawa ktore juz ma i do tego byla meczaca.
      • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 14:04
        Dziecko mamy - 3 letniego synka. On także traci na taty upodobaniach
        komputerowych. Nie myślę o rozwodzie bo kocham mojego męża. :)
        • facettt Znam ten problem dobrze 09.03.06, 14:37
          To zwykly nalog komputerowy. Typowy u mlodziezy i mlodych mezczyzn...
          Ta ascynacja grami komputerowymi...
          To minie kiedys, ale moga Cie czekac lata takiego zycia...
          Doradzam zachowanie spokoju, wizyte u psychologa I ustalenie z nim taktyki
          postepowania wobec meza, a poza tym zwykle "tradycyjne" srodki... np.
          wyciaganie go na spacery rodzinne...
          • c.kapturek Re: Znam ten problem dobrze 09.03.06, 18:04
            to nie tylko fascynacja, zawód jego taki czyt. j/w
            • facettt nie. 10.03.06, 12:38
              c.kapturek napisała:

              > to nie tylko fascynacja, zawód jego taki czyt. j/w

              odnies te uwage (czytaj j/w) raczej do siebie.
              Ktos "normalny" muszac siedziec w pracy caly dzien przed ekranem - w domu
              raczej tego unika, co najwyzej 1 -2 godziny, by skonczyc cos,
              czego sie czasem w pracy nie zdazylo.

              powtarzam , gdy komputerowe to fascynacja przechodzaca w nalog.
              a wiem cos o tym.
              • emotionek Re: nie. 10.03.06, 12:51
                facettt napisał:

                fascynacja przechodzaca w nalog.
                > a wiem cos o tym
                ....ja też niestety :(
              • c.kapturek Re: nie. 10.03.06, 12:51
                odniosłam.
                moim zadniem nie mozna uogólniać tego jak zwiesz "nienormalnego" zachowania.
                np czasem taka księgowa musi w domu nadrabiać prace, nie moze sobie pozwolić na uniknięcie. czy jest nienormalna?? moze i tak, ale taki jest cały ten świat nienormalny, ludzie sami go sobie taki stworzyli.
                a z nałogu da się wyjść tylko trzeba tego chcieć. w watku tym nie ma zdania partnera autorki wiec opinie beda subiektywne.
                a skończy się na niczym bo wątpię ze kiedyś zielonooka wróci by napisać jak zmienił styl wolnego czasu jej mąż.
                klaniam się.
                • facettt piszesz nie na temat 10.03.06, 13:09
                  c.kapturek napisała:
                  > moim zadniem nie mozna uogólniać tego jak zwiesz "nienormalnego" zachowania.
                  > np czasem taka księgowa musi w domu nadrabiać prace, nie moze sobie pozwolić
                  na uniknięcie. czy jest nienormalna??

                  - zdaje sie o tym pisalem dosc wyraznie na poczatku mojego postu.
                  "konczenie" pracy w domu, to rzecz normalna.

                  Autorka watku pisze o czyms innym. O grach komputerowych kontynuowanych do
                  wieczora i obledzie w oczach. To nie jest praca, ani jej kontynuacja,
                  ani testowanie... To zwykly nalog, podobny do alkoholowego.

                  Mozna z tym walczyc, ale jest to trudne - podobnie jak i trudne jest wyjscie
                  z alkoholizmu. I bez wojen i radykalnych srodkow wyjscie z tego raczej
                  sie nie udaje.
                  • c.kapturek Re: a ty za to sowicie na temat:) 10.03.06, 13:17
                    tia, głupi kapturek cóż może wiedzieć o świecie.....troche wie, i zna kogoś komu udało się wyjść z alkoholizmu, twardym trzeba być nie mietkim.
                    a do autorki wątku mam brutala "widziały gały co brały".
                    • facettt owszem, wystarczajaco. 10.03.06, 13:23
                      c.kapturek napisała:

                      > tia, głupi kapturek cóż może wiedzieć o świecie.....troche wie, i zna kogoś
                      kom u udało się wyjść z alkoholizmu, twardym trzeba być nie mietkim.

                      - po co te auto-zlosliwosci? Pisze tyle, ile chce tu napisac. A ze zajmuje sie
                      kims bliskim , kto w ten nalog wpadl, wiem o co tu chodzi.

                      > a do autorki wątku mam brutala "widziały gały co brały".

                      - Nieprawda. Alkoholikiem tez niekoniecznie jest sie od urodzenia, czy
                      chociazby od slubu... Mozna niepostrzezenie w ten nalog pewnego dnia
                      (czy roku wpasc).
                      • c.kapturek Re: zatem gratuluje kompetencji. 10.03.06, 13:28
                        złośliwości?? niech będzie, jest chyba kompetetniejsze forum jak poradzić sobie z nałogami.

                        > - Nieprawda. Alkoholikiem tez niekoniecznie jest sie od urodzenia, czy
                        > chociazby od slubu... Mozna niepostrzezenie w ten nalog pewnego dnia
                        > (czy roku wpasc).

                        zgadzam się, wystarczy się tylko chcieć obudzić.
                        • zielonooka25 Re: zatem gratuluje kompetencji. 11.03.06, 23:04
                          Moi Drodzy.. Zazwyczaj przed ślubem obie strony pozują na nieskazitelne. Kiedys
                          na pewno zauwazyłabym, ze cos jest nie tak.. A co do tekstu ze: wyjsc z nałogu
                          trzeba chciec..powiem tyle, ze nie jest to takie proste. Cieżko jest przestac.
                          Problem alkoholowy przerabialam wiele lat w mojej rodzinie. Sama lecze sie z
                          depresji. Bardzo chce sie czuc wspaniale ale nie zawsze pomaga mowienie sobie
                          ze świat jest taki piekny bo w sytuacji kiedy depresja bierze góre, takie słowa
                          nie maja zadnego znaczenia. Ale wrocmy do tematu. Drogi Kapturku.. wiem ze
                          kazdy ma problemy. Jednu wieksze, drudzy mniejsze ale kazdy ma prawo do
                          podzielenia się swoimi. Od tego w koncu jest to forum. Czyzby moj problem byl
                          mniej wazny niz np : "czy dziewczyny wolą facetów z nazelowaną grzywką czy z
                          puszystą?" Nałóg mojego męza potrafi skutecznie zdezorganizowac nasz dzien, np
                          wspolna sobote juz nie mówiąc o byciu razem we dwoje, bez tego trzeciego.
                          Pozdrawiam
                          • c.kapturek Re: zatem gratuluje kompetencji. 11.03.06, 23:55
                            Zielonooka, to jest forum publiczne, więc kazdy ma prawo do skrobania tutej:)
                            jesli uważałaś, że podzielenie się swoim problemem tutaj przyniesie tobie ulgę,
                            a być może uzyskasz pocieszenie i dobre rady to miałas do tego prawo.
                            mimo mojego obcesowego zachowania, zycze tobie pozytywnego rozwiazania twych zmartwień. nie wiem, moze znajdziecie nić porozumienia, i następna sobota będzie już tą wspólną tak jak sobie ją zaplanujesz,być moze już z objęciem wiosenki
                            jako tej trzeciej (to lepsze niż komp) ;)))))
                            pozdr
                          • facettt pisalem Ci rowniez powaznie. 12.03.06, 00:03
                            A nie zartobliwie.
                            A nie widze z Twojej strony powaznego odzewu.
                            nalog komputerowy.
                            to taki sam - jak alkoholowy.
                            Nie znajdziesz tu zadnej rady bez pomocy specjalisty.
              • chijana Re: nie. 10.03.06, 15:18
                racja,

                po 10h pracy przy komputerze jedyne co bym chciala to NIE musiec siedziec przy
                nim jeszcze w domu...troche chore.
      • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 18:30
        Wiesz.. nie jestem typem kobiety, która specjalnie szukała sobie faceta na
        wychowanie.. Mam kogo wychowywać! mianowicie synka 3 letniego. :)
        • zielonooka25 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 09.03.06, 18:47
          EEE nie marudzę ... pisałam to wszystko po to żeby mąż się trochę powkurzał, że
          opisuję go na forum :) Powiedziałam, że mam prawo do korzystania z netu i kompa
          wedle własnych upodobań :) Dzięki wszystkim za rady. Pozdrawiam:)
    • jaona27 Re: Mąż, który przytula komputer !!! 12.03.06, 14:17
      no coz,wyjdz z babami na drinka i baw sie dobrze...moze zauwazy,ze potrzebujesz
      czegos jeszcze od komputerowgo swiata ,w ktorym zyjesz...tak?
    • lzygan Re: Mąż, który przytula komputer !!! 13.03.06, 17:17
      zachowujesz się jak typowa baba, mąż olewa ciebie i wasze dziecko, a ty
      stwierdzasz, że go kochasz i nie wiesz co masz z tym zrobić, jest jedno dobre
      rozwiązanie, które już tu padło, zepsuć mu kompa albo schować kabel i zobaczyć
      jak zareaguje, może uda ci się z nim w końcu porozmawiać i rzeczywiście powinnaś
      się udać do psychologa i porozmawiać o tej całęj sytuacji, chyba że masz to
      totalnie gdzieś i wolisz sobie pójść gdzieś z koleżankami na piwo, twoje dziecko
      zostanie wtedy z mężem i ciekawe jak on na to wtedy zareaguje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka