problem jest taki....

23.03.06, 23:27
Rozstalismy sie po długim okresie bycia ze sobą. Ustaliliśmy, że jednak
bedziemy sie spotykać żeby pogadać i nic ponadto. Przez jakiś czas się
udawało. Teraz zachciało mu się znowu bliższych kontaktów. Nie może
zrozumieć, że nie mam ochoty na seks z byłym facetem, a obecnym kumplem.
O co mu chodzi? Jak mam się zachować- poradźcie.
    • slightly_mad Re: problem jest taki.... 23.03.06, 23:36
      Uswiadom go, ze seks jest dla Ciebie dopelnieniem zwiazku, uczucia, ktorego
      miedzy Wami juz nie ma. Uswiadom go jakie to dla Ciebie wazne. Poza tym, jakos
      nie wierze w szczera i czysta przyjazn (i tylko przyjazn) miedzy dwojgiem ludzi,
      ktorzy przestali byc ze soba...
      • hohoho7 Re: problem jest taki.... 23.03.06, 23:58
        On chciałby chyba, żeby nic się nie zmieniło, tzn spotykamy się idziemy do
        łóżka, poza jednym małym szczegółem- nie jesteśmy już parą. Rozbraja mnie to.
        Niedojrzałość, czy raczej wygodnictwo?
    • gres81 Re: problem jest taki.... 23.03.06, 23:39
      O co mu chodzi?

      sex
    • allerune Re: problem jest taki.... 23.03.06, 23:55
      po cholerę te normalne spotkania? to szkodzi wam obojgu...
      • hohoho7 Re: problem jest taki.... 24.03.06, 00:02
        Tak też uważałam od początku. Ale on mnie potrzebuje, ja coś tam jeszcze czuję.
        No i tak sie bujamy. Chyba dopuszczam myśl, że coś z tego będzie
        • allerune Re: problem jest taki.... 24.03.06, 00:09
          to zrozum że się nie da w ten sposób balansować... kogoś to będzie bolało mniej,
          kogoś bardziej, ale zawsze będzie bolało, dla Ciebie i dla niego najlepszym
          lekarstwem będzie ograniczyć spotkania do minimum, a jeśli tego nie chcesz, to
          dlaczego nie chcesz z nim spać ? nie podoba Ci się już czy może "tak nie wypada" ?
          • hohoho7 Re: problem jest taki.... 24.03.06, 00:21
            to nie tak. raczej nie chce być ta "rezerwowa". To, że znów wylądujemy w łóżku
            nie sprawi, że nagle zacznie mu na nas zalężeć.
            • allerune Re: problem jest taki.... 24.03.06, 02:34
              no i co z tego? może być fajnie
    • mamba8 Re: problem jest taki.... 24.03.06, 10:56
      oj i tu potwierdza się opinia ze my kobiety używamy seksu jako narzędzia do
      czegoś oj oj ;)

      Tak powaznie jest seks był kosmiczny to czemu nie? Póki on cię traktuje z
      szacunkiem a nie jako rezerwową.
      A jak nie to powiedz ze twój nowy przyjaciel zakazał ci z nim kontaktów
      jakichkolwiek i odejdź z podniesionym noskiem :) zrób to bo jak ty tego nie
      skńczysz on to skończy i wtedy podwójnie będzie ci źle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja