Dodaj do ulubionych

Blachary itp...;)

10.04.06, 20:47
witam,

zawsze smialem sie/patrzylem pogardliwie na panienki, ktore leca na samochody
facetow(facetow z samochodami...) w moim miescie ( 400.000) niestety sporo
dresikow i cwaniakow zaczelo kupowac za male pieniadze 15letnie bety, seaty i
inne szroty, na glownej ulicy wrzucali wieczorem jedynke, zimny lokiec, a
okoliczne k.... szczaly po nogach z podniety... interesuje mnie socjologiczne
ujecie tego fenomenu, co takiego jest w karku ze szrotem ze znaczkiem na
masce...;))))))

... zycie potoczylo sie w tym kierunku, ze i ja kupilem pare dni temu 3-letne
bmw(bynajmniej nie dla rozglosu) i juz widze na przejsciach all eyes on me, co
mnie dziwi, bo kwintesencja szpanu i prestizu moje autko bynajmniej nie jest;)

panowie, wasze doswiadczenia/spostrzezenia na ww. temat poprosze;)
Obserwuj wątek
    • smigi5000 Re: Blachary itp...;) 10.04.06, 22:03
      Jakoś nie zauważyłem takowego zjawiska - może auto mało atrakcyjne ?(VW Bora `04)
      • modrooka Re: Blachary itp...;) 10.04.06, 22:11
        A może właściciel?
        • smigi5000 Re: Blachary itp...;) 10.04.06, 22:15
          Może właściciel:)
    • latindancer Re: Blachary itp...;) 10.04.06, 22:42
      Też mi wielkie zjawisko socjologiczne.
      Zwyczajnie: facet w stuningowanej furze oznacza szpan, rozgłos i lokalną
      (czytaj: osiedlową) sławę i renomę.
      Panienka będąc z takim facetem połowę tego szpanu, renomy i lokalnej sławy
      zagarnia dla siebie zaspokajają własna próżność. I tyle.
    • allerune Re: Blachary itp...;) 11.04.06, 01:23
      odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Kobiety szukają facetów o wysokim
      statusie, w pewnych kręgach wyznacznikiem statusu jest samochód. Wobec tego o
      faceta z najlepszym samochodem konkurować będzie najwięcej panienek...
      • rolling_stone Re: Blachary itp...;) 11.04.06, 08:47
        nie "kobiety szukaja" a 'pewne kobiety' szukaja faceta z pewnej marki
        samochodem, a konkretnie z bmw.
        bmw wsrod ludzi na poziomie jest synonimem obciachu i taniego pozerstwa (moze
        poza nowymi modelami 5 i 7, ale dresiarstwo na to nie moze sobie raczej pozwolic).

        allerune napisał:

        > odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Kobiety szukają facetów o wysokim
        > statusie, w pewnych kręgach wyznacznikiem statusu jest samochód. Wobec tego o
        > faceta z najlepszym samochodem konkurować będzie najwięcej panienek...
        • itsnotme Re: Blachary itp...;) 11.04.06, 09:53
          rolling_stone napisał:

          > bmw wsrod ludzi na poziomie jest synonimem obciachu i taniego pozerstwa (moze
          > poza nowymi modelami 5 i 7,
          >
          >
          oo, marketing osiągnął swój cel:]
    • p-iotr Re: Blachary itp...;) 11.04.06, 08:44
      > kupilem pare dni temu 3-letne
      > bmw i juz widze na przejsciach all eyes on me,

      Pytanie tylko czy sa to spojrzenia pt. 'woow, ale miszczu' czy 'omatko jaki
      dres'..

      pzdr
    • popka5 Re: Blachary itp...;) 11.04.06, 08:53
      Moj kumpel ma bmw 5. Nie powiem, ze autko jest brzydkie, bo bym sklamala i
      niestety faktem jets, ze panny reaguja na taki smaochod - dla mnie - wrecz
      smiesznie. Jechalismy ostatnio po wawie i co 2 panna sie ogladala i usmiechala
      do kierowcy. Bylo to niesmaczne i proste.
    • maria293 Re: Blachary itp...;) 11.04.06, 09:26
      Znam to własnego doświadczenia poniewaz sama 'poleciałam' na faceta z fajnym
      samochodem i nie potrafię nawet tego wytłumaczyć. Widok mojego, 'jak na tamte
      czasy przyszłego' meża, w fajnym srebrnym fordzie do tego w skórzanej kurtce
      lotnika działał na mnie jak afrodyzjak i do dzisiaj się nad ty zastanawiam jaki
      był tego mechanizm. Teraz ten facet jest moim mężem ale jego samochód mi sie
      już nie podoba a na dodatek od roku stoi popsuty a i gust mi się zmienił.
    • lidka_77 Re: Blachary itp...;) 11.04.06, 11:59
      kobitki się oglądają za samochodami, bo może:
      1. samochody to ich pasja i lubią oceniać jaki takie autko ma przebieg, ile ma
      lat, ile spala itp. rzeczy, więc nie patrzą na kierowcę, ale uśmiechają się
      oceniając ile taki wóz mógłby kosztować
      2. myślą sobie, że mają lepsze autka (chwilowo w naprawie...:), w których te
      choolerne klocki hamulcowe tak nie piszczą, więc uśmiechają się z wyższością, a
      kierowca myśli, że to jakaś zachęta... heh.. naiwniaki
      3. marzą o autku, które będą same - podkreślam, same prowadziły, zamiast latać
      do autobusu w deszczu... więc uśmiechają się do obrazu w wyobraźni, kiedy to są
      za kółkiem i nie muszą już patrzeć nerwowo na zegarek w oczekiwaniu na
      spóźniający się tramwaj, autobus itd.
      4. co do aut z tak zwanych szrotów i mężczyzn ujeżdżających takie auta:) to
      kobiety reagują tak mocno na takich mężczyzn, bo cenią złote rączki, mężczyzn
      zaradnych, którzy za małe pieniądze porafią sprawić, aby autko jeżdziło;) więc
      uśmiechają się do takich mężczyzn, a nie tych co jeżdżą autobusami ;-)
      5. nie mam już pomysłów.. tak po prostu jest, bo baby to materialistki, do tego
      durne materialistki, skoro lecą na byle co.. dlatego ja uczę się szacować ile
      warte jest auto i nie sikam po nogach dopóki nie stwierdzę wartości rynkowej
      auta, a co za tym idzie jego właściciela ;) hehe
    • gczern Re: Blachary itp...;) 14.04.06, 08:21
      "zawsze smialem sie/patrzylem pogardliwie na panienki, ktore leca na samochody"
      z mojego doswiadczenia wynika że jak ktoś pisze coś takiego to albo nie ma
      samochodu albo ma bardzo kiepski samochód albo nie potrafi w ogóle poznać
      dziewczyny niezależnie jaki by miał samochód
    • kali1974 Re: Blachary itp...;) 14.04.06, 11:12
      to ja ci powiem lepszy numer - jeżdżę sobie 10-letnim escortem, nic specjalnego
      tyle tylko że go po prostu lubię więc jest zwykle umyty, czyściutki, ładnie
      chodzi, radyjko, te sprawy. I ubaw mam nieprzeciętny, jak jadę na działkę moich
      rodziców (w okolicy głównie małe miasteczka) ... idą laski koło drogi, zezują
      kantem oka, widzą nieznajome auto, więc wypinają tyłek do tyłu, cycki do góry,
      włosami majtają w jedną i w drugą... i potem tak fajnie wszystko im opada jak
      przejeżdżam i okazuje się, że ja też baba... :))
      • przyczajonytygrys1 Re: Blachary itp...;) 14.04.06, 11:35
        chyba coś jest ze mną nie tak, bo nie oglądam się za samochodami... :( Facet
        szpanujący samochodem nie ma u mnie szans. A zwłaszcza dresiarz. Albo koleś w
        skórzanej kurtce ze złotym sygnetem na palcu. Uważam, że jak mężczyzna czuje
        się niedowartościowany, to wtedy musi sobie kupować właśnie BMW albo inne
        cacka. I co wtedy mi po jego samochodzie, jak w innych sprawach jest kompletną
        dupą :) Pewnie jest nudny jak flaki z olejem.
        • farelkaa Re: Blachary itp...;) 15.04.06, 14:37
          >chyba coś jest ze mną nie tak, bo nie oglądam się za samochodami... :(

          Ja też nie :)
          • nowoman Re: Blachary itp...;) 15.04.06, 14:55
            A ja mam taką obserwacę, że im lepszy samochód tym gorzej wyglądzający koleś w
            środku:) Marzy mi się jakis fajniejszy samochód niż mój peugeot 206 silnik 1.1:
            ( więc jak widzę volvo albo VW to zerkam ukradkiem na auto i siłą rzeczy widze
            kierowcę. Zazwyczaj jest to stary, łysy dziad z wąsem i wielkim brzuchem. Za
            mercedesami i BMW się dla zasady nie oglądam, bo tam zawsze siedzi napakowany
            kark z kajdanem na szyi. I dla mnie BMW niestety jest synonimem kolesia, który
            przedstawiając swoją dziewczynę mówi: oto moja świnia.
      • latindancer kali 15.04.06, 14:47
        Gdzie to są takie miejsca, że kobiety ogladają się za starymi Escortami?
    • przeokrutny_stefan Re: Blachary itp...;) 15.04.06, 18:35
      Patrza sobie i sie zastanawiaja: 'czego brak chcial sobie zrekompensowac ten
      facet, kupujac taki samochod?' - to te inteligentniejsze. Te mniej chca sie po
      prostu przejechac na przednim, a nastepnie tylnym siedzeniu...;)
    • tygrysio_misio Re: Blachary itp...;) 15.04.06, 18:43
      a ja zawsze uwazalam ,ze rzeczy sa po to zeby ja uzywac a nie pokazywac je:)

      dlatego pociagali mnie chlopcy z dlugimi wlosami:)
    • renebenay Re: Blachary itp...;) 16.04.06, 20:52
      Chcialbym aby ktoras sie rzucila na (pod)moj rower,stary bo rocznik 1932 i
      niemiecki.
    • dwie_szopy_jackson Re: Blachary itp...;) 16.04.06, 22:49
      kurcze jak tak czytam to co piszecie to aż mi głupio że jezdze BMW :[
      Na moje usprawiedliwienie dodam, że to żadna rewelacja tylko stare mocne 323i :]
      Nie mam go bynajmniej dlatego aby się w jakiś sposób dowartościować, lecz z tego
      powodu, że mam ogromny sentyment do "rzędowych szóstek" i świetnie mi się tym
      samochodem jezdzi, mimo to że ma 18 lat i rdza już w niektórych miejscach
      wychodzi. Kochani ja naprawdę nie jestem dresem :-) Wybaczcie mi ten samochód :-)
    • conveyor Re: Blachary itp...;) 17.04.06, 00:07
      lkish21 napisał:
      > zycie potoczylo sie w tym kierunku, ze i ja kupilem pare dni temu 3-letne
      > bmw(bynajmniej nie dla rozglosu)

      Kolego, kogo Ty chcesz oszukac.
      • natalia999 Re: Blachary itp...;) 17.04.06, 13:38
        Jak stalam na przystanku to jeden taki koles w fajnej sportowej furze zaczal
        sie usmiechac do mnie i takie tam.Wiecie,zimny lokiec,okulary przeciwsloneczne.
        Koles byl brzydki,a jego zachowanie jak i on sam zalosne.I smieszne.
        Taki facet mysli,ze jak ma auto i kase to kazda na niego poleci i ta bezczelna
        pewnosc siebie.Dla mnie taki facet jest zalosny
        • sylwiamich Re: Blachary itp...;) 17.04.06, 14:42
          Podobnie rzecz się ma gdy faceci widza długonoga blondynę z fajnymi
          cyckami...tylko jak to sie nazywa? Esteta?
    • felix_w Re: Blachary itp...;) 17.04.06, 18:45
      nie ma takiej co nie leci na blache klinkier czy zlom (zloty).
      • sylwiamich Re: Blachary itp...;) 17.04.06, 19:07
        ja nie lecę...mam takie delikatne ciało że bym sie posiniaczyła....mnie można
        tylko delikatnie posadzić...o ile wkład mięsny w tym złomie będzie mi odpowiadał
        oczywiście
    • widokzmarsa uwielbiam blachary i lodziary 17.04.06, 21:10
      i tyle, każdy prawdziwy mężczyzna ma tak samo bo one są kwintesencją kobiecości.
      Po intelekt idę do kolegi
      • sylwiamich Re: uwielbiam blachary i lodziary 17.04.06, 21:26
        Ja tam sie nie prosze po kolegach..mam swój!!A co.
      • mamba8 Re: uwielbiam blachary i lodziary 19.04.06, 17:53
        mam nadzieję, że to był tylko głupi żart. Kwintesencją chyba kiczu i plastiku.
    • zywiolak Re: Blachary itp...;) 20.04.06, 16:08
      W 80% przypadków w autach typu BMW, AUDI, MERC SLK, czy nawet nieco, na naszym rynku, egzotyczniejszych jak INFINITI siedzi tleniona, cycata, pokryta 0,1 mm warstwa farby, z wymalowanymi pazurami lodziara.

      Raz mnie aż korciło żeby taką spytać - samochód miał otware okno, stał na chodniku - ile razy o******ła za możliwość wożenia swojej dupy taką FURĄ. Szybko się opamiętałem bo nigdy nie wiadomo gdzie się licho czai (czyt. obłańcuchowane karzczycho) - więc w trosce o swoje jedynki oddaliłem się czym prędzej.
    • pankrzeslo Re: Blachary itp...;) 20.04.06, 16:18
      Dobrze że są takie kobiety - bo poza tym że ma się fajne auto, to jeszcze można
      pobzykać bez zbytniego trudzenia się, nie narzekajmy na dobre zjawiska:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka