Dodaj do ulubionych

wytłumaczcie mi ...

20.12.02, 10:50
Jestem z facetem pieć lat. Bardzo sie kochamy i przyjaźnimy, i w zasadzie
wszystko jest ok. Jest tylko jeden problem, nie chcę z nim o tym gadać, bo
jakoś się boję. Chodzi o to, że jak jest poza domem to jest szalonym facetem,
pełnym pomysłów i energii, mówi pieprzyć kapcie i TV, życie jest piękne itp,
itd... Ja generalnie tez tak uważam. Do tego mmomentu jest ok. Ale jak
przychodzi do domu to jest wkurwiony, albo chory, siada przed telewizorem ...
a mnie odparowuje cała radość życia ...
Tak mu się zajebiście znudziło w domu czy co??? Wiem że adrenalina schodzi po
pięciu latach, ale ja bardzo chcę coś z tym zrobić, ale nie wiem co?
Obserwuj wątek
    • k.wiatuszek Re: wytłumaczcie mi ... 20.12.02, 11:04
      zapomniałam dodać, że się czuję dosyc osamotniona. Może mi el.popo odpowie,
      przeczytałam jego list - ale to nie jest takie proste! ja też cały czas myślę o
      seksie! a kochamy się raz w tygodniu !!!
      • anna_wu kwiatuszku 20.12.02, 15:25
        Nie bede za bardzo sie wtracac, bo pewno oczekujesz postow od mezczyzn, ale...
        Powiedz, gdzie "poza domem" Twoj facet nabiera takiej energii? Czy on po prostu
        przekracza progi Waszego gniazdka i popada w marazm?
        Moze nie ma hobby? Nie ma nic do robienia w domu? Znudzilo mu sie patrzec na ta
        sama narzute na lozku i te same sprzety w tych samych miejscach?
        Moze powinniscie czesciej wychodzic? Przestawic meble, pomalowac sciany na inne
        kolory, nabyc nowe ksiazki do czytania i DVD z zestawem "kina domowego"? Moze
        powinniscie jechac po prostu gdzies na krotkie wakacje?
        Dobrze, ze Ty chociaz masz energie i zapal. Wyboraz sobie pare, ktora w tym
        samym momencie ma spadek witalnosci.
        Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka