Dodaj do ulubionych

nie jestem w stanie zrozumieć facetów

01.05.06, 17:40
soorki, ale naprawde nie wiem o co wam chodzi, dlaczego przez kilka dni jest
ok wszystko, a póżniej przestajecie wogóle się odzywać, i nie dotyczy to
chronicznych podrywaczy, tylko porządnych, nieśmiałych facetów, to nie jest
tylko mój problem, więc wina musi być w waszej psychice, ja się chyba
wypisuję z tej zabawy, mam dość
Obserwuj wątek
    • skorpionica11 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 01.05.06, 18:04
      ja tez ich nie rozumiem czasem ale oni to chyba tak w genach maja :)))
      • dominiczka28 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 01.05.06, 18:12
        No nie....to olejcie ich!!!Chyba ze moze nie mogą zadzwonic?Z drugiej
        strony,jak sie chce,to sie znajdzie sposob...Jak by facet mial zadzwonic i tego
        nie zrobil,to przestaje dla mnie istniec...
        • nancy555 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 01.05.06, 18:16
          wiesz, studiujemy na jednej uczelni, to od niego właściwie wyszła inicjatywa,
          i nagle tak jakby coś się zmieniło, choć kiedy roztawaliśmy się ostatnio było
          wszystko w najlepszym porządku, a cały czas jest na gg i nic, olewa mnie, więc
          naprawde nie wiem o co chodzi
          • skorpionica11 nancy najlepszy sposob to rozmowa z nim 01.05.06, 18:19
            a jezeli on nie bedzie chcial gadac to ty tez go olej i niech poszuje jak to
            jest
          • huskyman Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 01.05.06, 18:36
            Jesli jest na gadu to odrazu ma gadc z Toba? Moze jest zajety, moze mu sie nie chce. Daj chlopakowi troche odpoczac.
            • agunia_29 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 03.05.06, 23:34
              Jak jest zajęty to po co włącza gg?? Wszystko rozumiem że czasem ma się ochotę
              pobyć tylko ze sobą sam na sam. Jak włącza mu sie gg automatcznie - wystarczy
              włączyć samemu opcje "niedostępny" i nikt mu nie będzie przeszkadzał.
          • kisielt Bo my czasami mamy was troszkę ze dużo 03.05.06, 22:41
            Musimy odpocząć... znaleźć jakąś oskocznię...
          • heyjoe Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 21:52
            Po prostu sie facetowi znudzilo, o co tyle krzyku ?
    • skorpionica11 nanccy nie spamuj :))) glowa do góry 01.05.06, 18:24
      • dwie_szopy_jackson Re: nanccy nie spamuj :))) glowa do góry 01.05.06, 20:23
        ja też siebie nie rozumiem :]
    • znj2 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 01.05.06, 20:55
      Facet jest także istotą ludzką i nie będzie się tylko zajmował adorowaniem.
      Widocznie są inne,ciekawsze rozrywki.
    • seth.destructor Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 01.05.06, 22:47
      tylko porządnych, nieśmiałych facetów

      Niesmialy i porzadny? Kolejny mit...
    • chooligan Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 02.05.06, 07:13
      Pewnie myśli: "skoro ta bura suka nie dzwoni ani pisze,
      nawet widząc że jestem onlin na GG to finito".
      Leżysz sparaliżowana podpięta do respiratora?
      Rusz tyłek czasem.
      • yasa1 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 02.05.06, 09:29
        Ruszyłabym, czemu nie, korona mi od tego z głowy nie spadnie - ale czy nie
        zostanie to odebrane jako narzucanie się? Skoro on żegnając się obiecuje że
        zadzwoni, i 2 tygodnie cisza, no to chyba już finito, jak sądzisz? I co, mam
        dzwonić? Przecież wyraźnie daje do zrozumienia, że nie chce, i ma do tego prawo.
        Aha, nie jestem założycielką wątku, to nie jest jedna osoba pod dwoma nickami,
        to następna zdezorientowana, naiwna, mimo wszystko czekająca kobieta...
        Pozdrawiam
        • chooligan Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 02.05.06, 10:04
          Pewnie też się nie chce narzucać, to chyba rozumiesz.
          A że proponował spotkanie to normalne. "Do jutra" mówi się dość często.
          Może masz za dużą wyobraźnie? Powodów może być więcej niz sobie
          wyobrażasz.
    • lidka_77 i dobrze;-) 02.05.06, 09:37
      • dwujka jeśli chłopak/mężczyzna 02.05.06, 10:49
        Jeśli chłopak/ mężczyzna myśli o Tobie per "bura suka" to trza brać nogi za pas
        i zmykać czem prędzej
        • chooligan Re: jeśli chłopak/mężczyzna 02.05.06, 11:39
          A niby skąd ty wiesz co o tobie myśli?
          Albo co on wie co ty o nim myslisz?
          A co jest negatywnego w stwierdzeniu "bura suka"?
          Może niebura inaczej pies inaczej jest bardziej radzieckie?
          Jesteś cholernie nietolerancyjna, mówiąc baaardzo tolerancyjnie
          • dwujka :-))) 02.05.06, 11:47
            Chooliganie - proponuję - skoro określenie "bura suka" jest wg Ciebie normalne
            i/lub pozytywne - powiedz tak do swojej matki lub dziewczyny/ żony. I potem
            podziel się ich reakcjami tu.
            Poza tym - wyluzuj i trochę poczucia humoru.

            to pisałam ja - nietolerancyjna_bardzo_ dwujka
            • asiulka81 Re: :-))) 02.05.06, 14:15
              juz widze oczami wyobrazni jak Chooligan dostaje w pysk od matki za wybitnie
              tolerancyjny zwrot "bura suka" :DDD
          • kisielt Re: jeśli chłopak/mężczyzna 03.05.06, 22:44
            Kobiety z reguły wiedzą co myślimy... a przeważnie wiedzą 10 razy więcej niż my
            tak na prawdę myślimy ;) nie wiem jak one to robią
    • stookkrootkaa Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 02.05.06, 11:52
      moze stwierdzil, ze nie chce sie angazowac w zwiazek/spotykanie z Toba? sama
      sie do niego odezwij, a jak Cie oleje to daj mu spokoj, bo nie warto tracic
      czasu na cos co juz teraz kuleje. bo jesli jednak na sile bedziecie sie
      spotykac a Ty sie zaangazyjesz uczuciowo ciezko Cie biedzie to przerwac.
    • lzygan a ja nie jestem w stanie zrozumieć kobiet 02.05.06, 13:58
      w twoim przypadku jest jedno proste rozwiązanie - sama się odezwij do niego,
      tylko ty, jako typowa kobieta, od razu zadajesz sobie jakieś co najmniej dziwne
      pytanie, a czy to nie będzie przypadkiem oznaczać, że sie narzucam?, i tak przy
      każdej nadarzającej się sytuacji - nonstop, a co ja mam robić, a co to może
      oznaczać, a co on chciał przez to powiedzieć i na dodatek najczęściej
      przyjmujecie negatywną stronę zaistniałej sytuacji - jak się mówi, że chce się
      po prostu posiedzieć samemu dzień czy czy dwa, to, to od razu oznacza, że facet
      chce was rzucić, że ma inną i macie się mu już więcej na oczy nie pokazywać,
      straszne,
      trochę jak z wierszem jakiegoś poety, a co autor chciał przez to powiedzieć,
      zamiast zrozumieć to dosłownie, to doszukujecie się zawsze jakiś podtekstów,
      a potem się dziwicie, że facet nie chciał wam nic powiedzieć i trzymał wszystko
      w tajemnicy
      • nancy555 Re: a ja nie jestem w stanie zrozumieć kobiet 03.05.06, 17:16
        dzięki, lepiej się poczułam, po prostu zostałam wychowana tak ,jak większość
        kobit, niestety, a chciałabym być czasem bardziej wyluzowana i śmiała, więc
        chyba to ja się odezwe,dzięki jeszcze raz
    • facettt facetow nie czeba rozumiec, czeba ich kochac :) 03.05.06, 18:10
      Gdyz zrozumiec ich sie nie da...

      Dokladnie podobnie jest zreszta w druga strone :)

      Rozumiec - to mozesz artykul w Gazecie Wyborczej (lub nie :)))
    • anxiety3 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 03.05.06, 19:00
      nie jestem w stanie zrozumieć facetów

      Nie Ty pierwsza, nie ostatnia, jest nas na tym globie ok polowa ludzkosci i
      wszystkie mamy podobny problem :p
    • korowiowek Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 03.05.06, 21:19
      po prostu ich akceptuj i kochaj....
      ja tez nie moge zrozumiec kobiet i nie sadze ze znajdziesz faceta ktory to potrafii
      • nancy555 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 03.05.06, 22:30
        alez ja ich kocham, niestey, po prostu my chyba jesteśmy inaczej skonstruwane,
        zawsze za duzo analizujemy, naprawde kobiety są z venus, a mężczyzni...
        • facettt nie jestes w stanie zrozumieć facetów - i dobrze 03.05.06, 22:53
          nancy555 napisała:
          > zawsze za duzo analizujemy, naprawde kobiety są z venus, a mężczyzni...

          Otoz to . Oni nie sa z Venus.
          nie proboj rozumiec.
          To strata czasu.
          kochaj.
          To wystarczy.


    • c.kapturek Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 03.05.06, 21:21
      coś musiało się stać nie tak..a co to zabawa byla z twej strony wobec tego
      porządnego...zanim powiesz dość-pogadaj z nim o co biega:)
      • nancy555 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 03.05.06, 22:32
        jakże zycie byłoby prostsze gdyby wszycy mówili to co naprawde chcą powiedzieć
        • c.kapturek Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 03.05.06, 22:55
          tak mas zrację było by, ale czasem trzeba bodźca, że tak ujmę...do potoku słów:)
        • frostinio nudne byloby :) 03.05.06, 23:02
          slyszalabys tylko :

          - chce cie przeleciec
          - chce miec z Toba dzieci
          - chce ogladac TV, a ty rob kolacje.
          - nie mam ochoty do roboty...

          KULTURA LAGODZI OBYCZAJE :)
    • agunia_29 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 04.05.06, 00:02
      A ja wczoraj widziałam ciekawą książkę w Empiku pt "Co meżczyźni wiedzą o
      kobietach" - podobnież bestseller. Koleżanka sie śmiała że pewnie nic. Otwieram
      książkę a tam puste kartki autentycznie jeszcze rozlatywały się. My miałysmy
      ubaw a ochroniarz się dziwnie na nas spoglądał. ;-)
    • monika_04 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 07:33
      No nie ty jedna na świecie...
    • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 11:00
      Widzisz.. Ja mialem taka sytuacje: po jakims czasie kilkania na gg umowilem sie z dziewczyna przez internet. Zaprosilem ja raz, potem drugi i tak spotkalimsy sie z 5 razy. Byla bardzo mila, chcialem, zeby cos z tego bylo. Ale ona nigdy nawet pierwsza nie wyslala mi sms'a. Inicjowalem wszystkie spotkania. Po ostatnim spotkaniu mysle sobie. Teraz jej kolej, moze ja sie jej narzucam, a moze jej nie zalezy? Po dwoch tygodniach uznalem, ze tak faktycznie bylo - nie zalezalo jej. Miesiac pozniej (!) dostalem od niej sms'a z zaproszeniem na piwo. No coz... Ja decyzje juz zdazylem podjac... i tak sie skonczylo.
      Nie sadzisz, ze moze byc podobnie? Ile mozna was do wszystkiego ciagnac? Ruszcie czasem tylek i pokazcie, ze i wam zalezy!
      • goldenfisz Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 11:26
        Ileż razy "ruszałam tyłek" i wykazywałam inicjatywę... Niestety efekty nie
        zadowalały mnie - najwidoczniej facet musi gonić i polować na nieuchwytną
        zdobycz, żeby mieć z tego przyjemność. Inaczej - NUDA, PANIE...

        I kontakt się urywa.
        • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 11:32
          Nie wiem na kogo trafiasz. Ja uwazam, ze to cos musi wychodzic z obu stron. Jesli zalezy tylko jednej, to nie ma sensu. W moim przypadku kontakt sie urwal raczej nie z mojej winy. Tak pannie zalezalo ze odezwala sie po ponad miesiacu!
          Ja wychodze z zalozenia, ze jak nie chce, to nic na sile.
          • goldenfisz Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 11:41
            Ja też tak uważam. I w sumie nie mam do nikogo pretensji. Albo źle odczytywałam
            wysyłane do mnie sygnały albo ich w ogóle nie było, tylko mi się coś uroiło pod
            sufitem...

            Najważniejsze, żeby wciąż próbować :-)
            • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 12:05
              No wlasnie ja sie zniechecilem. Nigdy nie nalezalem do najsmielszych, ale probowalem. Dlaczego ja zawsze mam wrazenie, ze kobietom nie zalezy? Nawet zwykly usmiech na odwage przychodzi im tak ciezko...
              • goldenfisz Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 12:17
                Daj spokój... Nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni czujesz się zraniony.
                Weź na razie na wstrzymanie i spróbuj zająć się czymś, co sprawia Ci
                przyjemność :-)
                Zobacz, jak pięknie się zrobiło... Czasmi tak niewiele trzeba, żeby poczuć w
                środku odrobinę ciepełka...

                3maj się ;-)))))))
                • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 13:06
                  Z tego wszystkiego zaczalem wierzyc w przeznaczenie... i spoczalem na laurach;) Jak to mowia... co ma wisiec nie utonie.
                  Swoja droga... jesli taki fajny, choc troche niesmialy facet zostanie sam, to wasza strata kobietki;)
                  Zycie toczy sie dalej. Ja siedze od rana do wieczora w biurze a w weekendy odsypiam i obijam sie jak tylko moge. Taka piekna pogoda a nawet nie ma z kim na impreze pojsc;)
                  • goldenfisz Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 14:34
                    misiek_231 napisał:

                    > Swoja droga... jesli taki fajny, choc troche niesmialy facet zostanie sam, to
                    w
                    > asza strata kobietki;)
                    Miałam ochotę sparafrazować, ale daruję sobie. Wiesz, co bym napisała... ;-)

                    > Zycie toczy sie dalej. Ja siedze od rana do wieczora w biurze a w weekendy
                    odsy
                    > piam i obijam sie jak tylko moge. Taka piekna pogoda a nawet nie ma z kim na
                    im
                    > preze pojsc;)
                    Zrób sobie sam imprezę ;-) To Ty najlepiej wiesz, co najbardziej Cię bawi.
                    Chociaż wiem, że w czyimś towarzystwie jest milej, ale co zrobić...

                    • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 15:42
                      Chyba sie domyslam, ale musze sie jakos dowartosciowac kiedy nikt inny nie chce;)
                      • goldenfisz Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 15:55
                        Wiesz, to są trochę głębsze sprawy, nie do klepania na forum. Po prostu czuj
                        swoją wartość i dbaj o to wewnętrzne światełko, które kiedyś kogoś
                        zainteresuje. A wtedy nawet nie zorientujesz się, kiedy zacznie się dookoła
                        Ciebie dziać wiele dobrego :-)))))

                        Ja właśnie tak to sobie tłumaczę...
                        • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 16:43
                          Hmm... tak na powaznie, to kazdy mi to powtarza. A nawet mowia tak: smierci i milosci nie uciekniesz.
                          Mam 26 lat, ile mozna czekac? Chce sie w koncy zakochac a tu zupelna posucha;)
                          • goldenfisz Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 16:55
                            Jeszcze większość życia przed Tobą. Co najmniej 10 razy się zakochasz i
                            odkochasz, aż do znudzenia... Ale to pewnie też wszyscy Ci powtarzają. A
                            cierpliwość popłaca... :-)))

                            I bez roztkliwiania się nad sobą! W końcu facet z Ciebie ;-))))

                            Pozdrawiam ciepło :-)
                            • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 17:10
                              Hihi. Dokladnie mowisz jak kazdy;)
                              Nie marudzilbym gdyby chociaz kolezanki byly a tu ani tyle;)

                              Facet tez sie potrzebuje czasem wyzalic:D
                            • a-zloty Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 17:11
                              potwierdzam :)

                              Ja czekałem, czekałem i czekałem tracąc juz nadzieję, a kiedy wreszcie
                              zrozumiałem, że nic na siłę....
                              pewnego razu w ciągu jednego dnia wszystko się odmieniło :) jedna spontniczna
                              decyzja, propozycja spotkania bez zastanawiania się czy sie uda czy nie, czy to
                              ta czy nie ta, poprostu miły wieczór i... coś zaiskrzyło :)

                              Powodzenia życzę :)
                              • goldenfisz Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 17:30
                                Oj, Złoty facet z Ciebie! A już mi konceptu brakowało. Nie ma to jak dowód na
                                poparcie twierdzenia ;-)

                                Gratuluję i pozdrawiam
                                • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 18:18
                                  Zostalem przyparty do muru;) Ale sposob kolegi ma jedna wade: spontaniczna decyzja. Jestem jednak zbyt niesmialy na takie posuniecia;)
                                  • leloo79 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 18:39
                                    bylam kilka razy przyparta do muru;))czekalam na pierwszy krok sama go robilam
                                    ale co??nico!!teraz jestem sama i przestalam czekac i sie przejmowac:) jesli
                                    zas chodzi o imprezy to spotykam sie tylko z ludzmi ktorzy maja taka sytuacje
                                    jak ja zeby nie bylo potem problemow:) pozdrawiam
                                    • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 06.05.06, 14:48
                                      Hihi. Mnie przyparli do muru z tym dowodem;) Juz nic wiecej nie moglem napisac.
                                      A co do zwiazkow.. to nie jest az tak zle byc samemu. Natomiast wolalbym byc samemu z wyboru niz z przymusu;)
      • nancy555 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 05.05.06, 21:17
        a nie przyszło ci do głowy, że ona się już przyzwyczaiła do tego że to ty
        inicjujesz spotkanie, i nagle jak się urwalo to pomyślała sobie : no tak, nie
        chce mnie; ale nie mogła wytrzymać bo naprawde jej się podobałeś i w końcu po
        miesiącu rozmyślania czy zrobić to czy nie, i czy nie wyjdzie na idiotkę
        przemnogła się i wysłała ci tego holernego smsa

        Ja decyzje juz zdazylem podjac...- co to znaczy?że niby nie możesz jej zmienić
        skoro ją lubiłeś (no naprawde właśnie takich zachowań a was nie rozumiem)
        • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 08.05.06, 10:09
          No tak.. przyzwyczaila sie, to znaczy, ze juz nic od siebie dac nie musi. Ale bzdury piszesz. Wychodzi na to, ze mezczyzna musi sie starac a kobieta nie.
          Ja wlasnie nie rozumiem waszych zachowan. Jesli przyzwyczaje do kwiatow i raz sobie zapomne albo nie kupie bo bede w pospiechu, to co, nie zalezy mi juz pewnie?
          Najprosciej caly zwiazek zostawic na barkach faceta, a pozniej powiedziec, ze mu sie znudzilo i nie zalezy.
          Ja cholera mam troche honoru. Jak sie po kilku spotkaniach dalej nie potrafi do mnie odezwac, tym bardziej, ze na niesmiala nie wygladala, to znaczy, ze nie powinienem sie narzucac.
        • misiek_231 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 08.05.06, 10:16
          Takie teksty jak twoj sa naprawde rozbrajajace. "Przyzwyczaila sie" i spoczela na laurach i do jasnej cholery nic a nic juz nie musi robic. Czekac tylko az facet bedzie ja na rekach nosil i stawal na glowie, zeby zrobic jej dobrze.
          Kobiety to takie egoistki...
          • goldenfisz Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 08.05.06, 10:56
            Nie pisz Misiu takich głupotek, dobrze? To forum jest pełne dziewczyn, które
            nie mogą zrozumieć facetów i facetów niemogących zrozumieć dziewczyn. Tak było,
            jest i będzie. Chodzi mi o ten brak zrozumienia, oczywiście ;-)))

            Gdyby nie było takich rozbieżności w ocenie podstawowych problemów, to byśmy
            się zanudzili i nie byłoby o czym tutaj pisać :-)

            Jeszcze raz radzę: USZY DO GÓRY!!!!!
    • karolina347 Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 06.05.06, 16:39
      Ojej, a ktora kobieta jest w stanie zrozumiec!! Wiecie co ja tez zawsze czekam
      az facet sie odezwie, tak zostalam wychowana: 'jak facetowi zalezy, to swiat
      odwroci do gory nogami, nie filozofuj, nie odzywa sie, ty tez tego nie rob' i
      tym podobne. Wiem ze to generalizowanie, bo sa przeciez rowniez fajni niesmiali
      faceci,sa tez tacy ktorzy mysla ze i dziewczyna powinna troche dorzucic
      do 'zaiskrzenia'. i w ten oto sposob duzo naprawde fajnych, czesto pieknych
      dziewczyn i przystojnych facetow jest sama!! Ja zawsze boje sie, ze jak wysle
      pierwsza smsa, czy zadzwonie(ba! nawet odezwe si pierwsza na gg) to facet od
      razu mysli, ze juz mnie ma, moze robic co chce bo wie ze mi sie podoba.I ze
      przestane byc dla niego atrakcyjna, tajemnicza, i taka troszke
      niedostepna...:)))) NAwet piszac to widze, jakie to glupie myslenie...Prawda?
      • monika_lewinsky Re: nie jestem w stanie zrozumieć facetów 06.05.06, 23:35
        chyba nie takie glupie. ja mam tak samo ;)
    • wichrowe_wzgorza sprobuj 07.05.06, 03:19
      zrozumiec najpierw siebie, potem kogokolwiek
      serio!
      :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka