08.05.06, 11:09
Opisze Wam moja historie,doradzcie co mam zrobic.Jestem kilka miesiecy po
rozwodzie,byla zona ma juz nowa rodzine,ja tez.Place co miesiac alimenty na
dziecko 400zl,dodatkowo prezenty itd.Obecna zona ma mala firme ,nie daje
duzych wcale dochodow.Byla zona powiedziala,ze nas zniszczy,zasadzi wysoki
alimenty itd.Zona obecna sama zainwestowala w ta firme,to wszystko na nia
stoi ,ja jestem tylko pracownikiem,zarabiam 1500zl.Mamy z obecna zona
rozdzielnosc majatkowa.Firma stoi na nia.Czy byla zona (zrobila sie ostatnio
agresywna) moze zadac ode mnie wiecej pieniedzy w takim przypadku??
Jak sobie poradzic? Dodam,ze wyprowadzila sie sama do kogos innego,zostawila
mi tylko kafelki w domu na scianach,sam wszystko musialem zaczynac,kupowac...
Jak z tego wybrnac,nie chce zniszczyc przez to zycia nowej zonie,kocham ja za
bardzo...
Obserwuj wątek
    • cyberski Re: Alimenty 08.05.06, 11:16
      Czy rozwód orzeczono z czyjejś winy czy bez jej (winy) orzekania?

      Teoretycznie to w drugim przypadku może mniej niż gdybyś to Ty był winny rozpadowi małżenstwa, ale tylko teoretycznie...

      W praktyce na alimenty może pójść do 60% Twoich dochodów bo żona będzie w stanie udowodnić, że dziecko tyle potrzebuje, a sąd będzie miał widzimisię, ze ona ma rację
      • tamara_t Re: Alimenty 08.05.06, 11:47

        > W praktyce na alimenty może pójść do 60% Twoich dochodów bo żona będzie w
        stani
        > e udowodnić, że dziecko tyle potrzebuje, a sąd będzie miał widzimisię, ze ona
        m
        > a rację

        Nie znam się na prawie, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne... Wysokość
        alimentów zasądzana jest według możliwości finansowych płacącego - przynajmniej
        tak było kiedyś. Ale pewnie najlepiej się poradzić kogoś, kto się zna na prawie
        rodzinnym.

        Pamiętaj przy tym wszystkim, że Twoje "porachunki" z ex żoną .. odbijają się na
        dziecku - jakkolwiek wydawałoby się Wam, że to nie ma znaczenia - ona robi wodę
        z mózgu "tatuś jest be", nie wiem jak Ty, ale może też "mama się uwzięła" i sam
        dopowiedz sobie jakie będą tego konsekwencje. Może spróbujcie się dogadać? Jak
        nie potraficie sami, to zaaranżuj spotkanie z prawnikami [Twoim i jej] i
        ustalcie jakieś konkrety, niech podpisze zobowiązanie jakieś - nie wiem,
        prawnik pewnie lepiej poradzi... Oby nie oskarżyła Cię o pedofilię - to podobno
        modny ostatnio argument przetargowy w kłótniach rozwodowo - alimentacyjnych...

        Życzę powodzenia, dużo cierpliwości i trafnych wyborów :)
        • cyberski Re: Alimenty 08.05.06, 11:52
          "Według możliwości finansowych" i owszem, ale niestety niekoniecznie tych faktycznych a raczej tych domniemanych...

          Sąd ma prawo przyznać do 60% dochodu osoby która jest w obowiązku alimentacyjnym, a na dodatek te 60% może naliczyć nie z tego co dana osoba faktycznie zarabia tylko ze średniej zarobków wynikających dla zawodu osoby mającej płacić alimenty...

          Czyli może być tak, że on zarabia 1500, dla jego zawodu srednia to będzie 1800 i wówczas śad może policzyć 60% z 1800 niestety...

          Oczywiście musi mu zostać w kieszeni najniższa krajowa...
          • witold51 Re: Alimenty 08.05.06, 11:57
            Dzieki za odpowiedzi!! Rozwod byl bez orzekania o wine.Z dzieckiem mam raczej
            dobry kontakt,byla zona nie utrudnia mi tego.Odeszla od mnie,bo malo
            zarabialaem,ona kochala luksus,podroze egzotyczne a ja jej nie moglem tego
            dac.Teraz to ma(basen,konie,dom),wyszla za jakiegos bogatego czlowieka,ale
            pomimo,nie jest zadowolona,ze mi sie tez uklada zycie,ze mam kochana zone..
            Nie wiem co zrobic.Czy jezeli wszystko stoi na obena zone,czy ona moze chciec
            od nas pieniedzy? Mamy rozdzielnosc...
            Tak mi przykro,wreszcie zaczalem zyc a tu wszystko ona psuje....:(

            • witold51 Re: Alimenty 08.05.06, 11:58
              Dodam jeszcze ,ze chcemy z zona zdecydowac sie na dziecko:)
            • cyberski Re: Alimenty 08.05.06, 12:03
              Jak bez orzekania o winie to lepiej...
              Te 400złto zostały zasądzone przez sąd prawda?
              Jest taki "myk" który bardzo się podoba sądowi, płacącego stawia w dobrym swietle, a niewiele kosztuje...
              Jeśli sąd zasądza 400zł należy płacić 450...
              działa... uwierz...

              Jeśli chodzi o odpowiedzialność Twojej obecnej żony to ma ona obowiązek płacić alimenty na Twoje dziecko sytuacji gdy Ty się od tego uchylasz i wyłącznie po zdecydowaniu o tym przez sąd.

              Twoja była zona niczego nie może jej zabrać...

              Poszukaj sobie forum "Macochy", tam sporo jest na ten temat
    • majki1976 Re: Alimenty 08.05.06, 11:59
      nie zazdroszze ci, ale chyba nie moze Cie "zniszczyc", jak macie z nowa zoną
      rozdzielnośc majatkowa , to może "tylko" i ewentualnie gnebic tylko ciebie,
      zatrudnij sie u zony , żona niech ci wytawi zaswiadczenia że zarabiasz u niej
      ok 800-1000 zł,sporzadzcie fikcyjna umowę o prace i tyle, znam gościa w
      podobnej sytuacji , tak zrobił, ale zarabiać bedziesz wiecej , przy ewentualnym
      wkroczeniu sądu lub komornika nic ci nie zrobią, bo z czego
      • witold51 Re: Alimenty 08.05.06, 12:05
        Dzieki Ludzie,podniesliscie mnie na duchu troche,wierze,ze jakos mi sie uda...
    • mamba8 podpinam się pod temat 08.05.06, 16:16
      potrzebuje jakiegoś prawnika specjalizującego się w alimentach z wawy-u mnie
      wprost przeciwnie bo ojciec hehe nie tylko chce już przestać płacić mojej matce
      ale i hmmmmm powiedzmy że je wydatkuje na b. ciekawe cele. Nieważne pilnie
      potrzebuję dobrego prawnika z polecenia.....jeśli macie kogoś to na @ żeby
      pascal mi nie wyciął :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka