Dodaj do ulubionych

Co czuliście

12.06.06, 18:59
Co czuliście gdy po raz pierwszy w zyciu trzymaliscie w ręku wasze
nowonarodzone dziecko?I czy może być to powodem zostania z matką nawet jesli
wczesniej sie nie miało takiego zamiaru?
Obserwuj wątek
    • jasmin_26 Re: Co czuliście 12.06.06, 19:45
      nie potrafię opisać. Tego się nie da opowiedzieć słowami, to trzeba poczuć.
      Jedno wszechogarniające szczęście.
    • maialina1 Re: Co czuliście 12.06.06, 20:37
      Ja trzymalam dziecko mojej kuzynki, takie tygodniowe, i nie czulam nic, poza
      checia oddania jej go.
      Na pewno gdyby to bylo moje to inaczej bym reagowala, ale czyjes nie robia na
      mnie zadnego wrazenia. Raczej odczucia negatywne niz pozytywne... :/
    • buraque moderator!!! 12.06.06, 20:40
      sylwiamich napisała:


      I czy może być to powodem zostania z matką nawet jesli
      > wczesniej sie nie miało takiego zamiaru?

      litości, ten wątek na forum kobieta, albo mama!!!
      • magi32 Re: moderator!!! 12.06.06, 21:23
        dlaczego przeciez to chodzi o odczucia faceta nie tak??
      • magi32 Re: moderator!!! 12.06.06, 21:25
        u mnie nie bylo powodem,choc faceci sie gubia w takich momentach ,zwlaszca
        jesli mlodzi;)oj nawet bardzo potrafia sie zgubic
    • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 08:58
      sylwiamich napisała:

      > Co czuliście gdy po raz pierwszy w zyciu trzymaliscie w ręku wasze
      > nowonarodzone dziecko?I czy może być to powodem zostania z matką nawet jesli
      > wczesniej sie nie miało takiego zamiaru?

      Ja mialam cc, wiec jak perwszy raz dostalam dziecko to sie balam, ze upuszcze,
      bo bylo mi slabo. nie moglam uwierzyc, ze juz jest obok mnie a nie we mnie i
      taki stan trwal chyba ok 2 misiecy...jakby mnie ktos obuchem w glowe strzelil,
      bylam lekko oszolomiona..nowa sytuacja, nowy czlowiek..bylo dziwnie. teraz mija
      rok od tego momentu i jest po prostu wspaniale. jestem zachwycona jak patrze
      na swoje dziecko...tak jakbym je widzialam po raz pierwszy.
      chce zaznaczyc, ze nie widzialam sie nigdy w roli matki, nie lubilam dzieci..
      teraz tez ich nie lubie tylko swoje :))...ale od kiedy jest z nami maly
      czlowieczek to jestem naprawde szczesliwa.
      a jesli chodzi o meza to pierwszy raz widzialam jak placze.
      polecam
      • bartek.www Re: Co czuliście 13.06.06, 09:02
        Bardzo spóźnione gratulacje! :) Chłopiec, czy dziewczynka? :)
        • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 09:05
          Barusius...dziekuje Ci bardzo
          dziewczynka
          • bartek.www Re: Co czuliście 13.06.06, 09:07
            Extra! Małe dziewczynki są słodkie :)
            • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 09:09
              oj tak...moja jest przeslodka....dziewczynka malinka....
              • bartek.www Re: Co czuliście 13.06.06, 09:15
                nie wątpię...
    • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 09:19
      To uczucie niezapomniane, wyjątkowe, pozostające na całe życie. Zupełnie
      inaczej odbierają to kobiety i mężczyźni. Dla mężczyzn to pierwszy, tak
      prawdziwy kontakt. Chwila poznania, spełnienia... cud. Niestety nie mogłem
      przytulić naszej Oszki tuż po porodzie, urodziła się w dość ciężkim stanie i
      natychmiast została przewieziona na oddział noworodków.
      • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 09:36
        mam nadzieje, ze juz teraz jestz drowa...ale wspolczuje
        byla ze mna na sali pooperacyjnej dziewczyna, ktorej synka od razu po cc
        zabrali do CZD i strasznie bylo jej zle z tego powodu, bo wszystkie matki byly
        ze swoimi dziecmi a ona nie mogla swojego malenstwa przytulic nawet.

        • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 09:44
          Dzięki! Wszystko jest w porządku - już na drugi dzień bylo. NA SZCZĘŚCIE! Teraz
          to mamy małego "szaleńca" w domku :)
          • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 09:46
            :))aaa o szalenstwach to ja tez cos wiem :)))
            • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 10:43
              Młoda już chodzi?
              • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 10:48
                narazie przy meblach i na czworakach zasuwa jak mama rakieta, zwierzeta
                maltretuje i wyrywa siersc, non stoprobi porzadki w komodzie i wyjmuje karte
                cyfry z dekodera...a i bardzo lubi wrzucac wszystko do klatki krolika. w
                piaskownicy jest najmlodsza a juz rzadzi....straszne smiesznie jest...a jak sie
                przytula...cud malina...i ten zapach...

                no to teraz Krzchu wyrwales mnie do odpowiedzi...ja moge pisac i pisac...:))
                beda tego wszyscy zalowac hahahaa

                a u Was maly juz chodzi?
                • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 10:52
                  Noooo... chodzi chodzi. Zrobiła prezent na swoje pierwsze urodziny i
                  poszła... :):) Młoda zaczęła już 16 miesiąc. Jest przesłodka i cudna, ale też
                  ma swoje za uszami. Taka mała kobietka - uwielbia nosić pierścionki mamy i
                  babci, ma obsesję na punkcie butów :)I nauczyła się krzyczeć (w dokładnym tego
                  słowa znaczeniu)... i teraz nic tylko sopety w uszach :)
                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 10:54
                    a no to starsza, moja na pod koniec czerwca konczy rok dopiero...moze go
                    podepcze...zobaczymy.
                    no to rosnie Ci mala elegantka...slabosc do butow to ja tez mam...maz strasznie
                    narzeka :)

                    co do piszczenia...hm...znam to skads. moja jak wejdzie na fale wyzsze to az mi
                    w uszach piszczy i nauczyla sie od jakiegos czasu wszystkich przedrzezniac ale
                    o pare tonow wyzej...

                    moglabym o niej pisac i pisac i pisac i pisac...
                    • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 10:58
                      i ja........... temat niekończący się ;-) Masz jej jakieś zdjęcie? Jak chcesz
                      to mogę też Ci wysłać :)
                      • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 11:03
                        ...czy mam zdjecie...pytanie...mam miliony zdjec...mozesz wyslac na gazetowy
                        adres, ja tez zaraz Ci wysle
                        • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 11:26
                          wysłałem 3 fotki. Mam nadzieję, że przejdą :)
                          • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 11:32
                            przeszly przeszly...bardzo fajna Twoja corcia
                            ja tez przeslalam kilka mojej
                            • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 11:37
                              Ale fajniusia :) śliczne ma włoski. Takie ciemne... Dzień, dwa i zacznie pewnie
                              biegać... ma to duuużo plusów, ale też są minusy :)
                              • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 11:40
                                oj tak nasluchalam sie juz na placu zabaw...narazie wszystkie matki i babcie
                                zazdroszcza, ze moja nei chodzi i moge ja miec caly czas pod
                                kontrola...wszystkiego sa plusy i minsuy...ja sie ciesze z tego co jest i jej
                                postepow...jak zaczne na nia patrzec i obserwowac co robi to b=moglabym tak
                                cala wiecznosc..llepsze od seriali wenezuelska meksykansko brazylisjskich :))
                                • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 11:46
                                  :) No... codziennie żałuję, że idę do pracy i nie mogę na nią patrzeć. Mógłbym
                                  być jakimś "niewidzialnym" obserwatorem. Komedia 24h :) Dzieci są cudne
                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 11:59
                                    ja z jednej strony tez zaluje, ze nie moge z nia byc w ciagu dnia, a z drugiej
                                    sie ciesze, ze juz pracuje, ale fakt...komedia 24h
                                    teraz jak dzownie do domu z pracy to mala caly czas cos w tle "gada" po
                                    swojemu..chba bedzie z niej gadula...:)

                                    za to jak wracam juz do domu zpracy to sie tak smieje i cieszy na moj
                                    widok...tak sie mocno przytula, ze nie zamienilabym tegouczucia na nic
                                    innego...a mialam takie "pogadanki" jak juz bylam w ciazy, ze teraz to mi sie
                                    zycie juz skonczy, tylko dom dziecko maz w kolko, zero wyjsc
                                    znajomych...totalna bzdura
                                    • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 12:05
                                      Zgadzam się. Ludzie, którzy nie mają dzieci nie zdają sobie sprawy jakie to
                                      jest piękne i że wcale tak nie ogranicza. A tekst, że dziecko="koniec życia"
                                      jest jeszcze większą bzdurą niż rude=wredne :):):)
                                      • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 12:27
                                        masz racje, choc znam takie matki, ktore sie poswiecaja - jak to one mowia -
                                        dla dzieci. rezygnuja z pracy calkowicie, znajomosci to tylko piaskowniocwe i
                                        narzekaja, ze ledwo wytrzymuja i ten maz to ma dobrze, bo do pracy chodzi.
                                        dla mnie to, ze jest trzecia osoba z nami to tylko dopelnienie, a nie jakies
                                        wyrzeczenia sie poprzedniego zycia. mialam czas na zabawe teraz mi sie nei chce
                                        i jest dobrze tak jak jest, niestety niektorzy probouje mi na sile wmowic, ze
                                        ja to jednak do knca z tego powodu to nie jestem.
                                        • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 12:33
                                          No dokładnie. I znów ten wątek, że zdrowy nie zrozumie chorego. A dziewczyny
                                          też takie znam. Rzucenie wszystkiego dla dziecka nie jest dobrym rozwiązaniem,
                                          ponieważ pojawia się frustracja i dochodzi często do eskalacji konfliktu.
                                          Niestety mężowie często na tym obrywają.
                                          • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 12:44
                                            pewnie, ze tak...dziecko nie moze byc powodem odciecia sie od zycia i mowienia
                                            tylko o pieluchach dziecku kupach papakch...zycie toczy sie dalej wokol nas i
                                            trzeba to wszystko ogodzic.
                                            a takei poswiecanie sie w przyszlosci chyba nie przyniesie nic dobrego, bo
                                            dziecko kiedys dorosnie i wyjdzie z domu a matka zostanie ze swoimi
                                            niezrealizowanymi marzeniami i ambicjami.
                                            mezowwie i chyba w ogole malzenstwa na tym cierpia.
                                            • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 13:07
                                              No, ale my (rodzice) lubimy w swoim towarzystwie pogadać troszkę
                                              o "pieluchach", tylko bez przesady... :)
                                              • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 13:11
                                                nie, to co innego, jesli wszyscy wiemy o czym mowimy, a nie ja jedna wiem o
                                                czym mowie, a inni maja przyklejony usmiech do twarzy i kuruazyjnie kiwaja
                                                glowami i mowia och i ach...taka mam wkasnie koleznke w pracy, ktora tylko i
                                                wylacznie o tym mowi.
                                                • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 13:21
                                                  nieźle :):):) Znam to doskonale...
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 14:04
                                                    to sie zesmy rozpisali...lkko nie na temat :))
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 14:13
                                                    mały margines - nikt pewnie nie zauważy :)
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 14:16
                                                    hahahaha...:)))dobre...zapewne nikt nie zauwazy...chcieli o dzieciach to maja
                                                  • bartek.www Re: Co czuliście 13.06.06, 14:19
                                                    hoho! Chijana - jestem zazdrosny... taaaaka konwersacja. No tak, ale wątek też
                                                    poważny...
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 14:22
                                                    oj...Bartusiu...nie potrzebnie...chcesz cos dodac od sibie nt. dzieci?ja bardzo
                                                    chetnie poslucham...
                                                  • bartek.www Re: Co czuliście 13.06.06, 14:25
                                                    wiem, że mnie zawsze i chętnie posłuchasz. No, ale może niekoniecznie będę się
                                                    na ten temat wypowiadać. Z resztą z kolegą chyba już się dostaczenie
                                                    nagadaliście :)
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 14:24
                                                    no mają. Czuły punkt rodziców - a pisać o tym móżna w nieskończoność. Niestety
                                                    obowiązki i tzw. ciężkie dni w pracy - uniemożliwiają rozwinięcie skrzydeł :)
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 14:27
                                                    lepiej nic mi nie mow o pracy..ja mam ostatnio same ciezkie dni w pracy...juz
                                                    tak od miesiaca...
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 14:32
                                                    Oj znam to... ja tam mam od stycznia :D:D:D A masz chociaż fajną pracę? Mi się
                                                    ogólnie udało, tzn. firma, atmosfera i takie tam, ale sam charakter pracy nie
                                                    pociąga mnie. Marzy mi się coś zupełnie innego, ale żeby to wykonywać musiałbym
                                                    pójść na kolejne studia... a to i czas i pieniądzę, a przede wszystkim mniej
                                                    czasu do Młodej
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 14:36
                                                    wiesz co...w sumie u mnie podobnie. atmosfera, warunki i ludzie naprawde w
                                                    porzadku. praca...nie jest moim marzeniem, zawsze chcialm podrozowac, ale nie
                                                    wyszlo..ogolnie nie narzekam bo moglam trafic gorzej.
                                                    ale tak mi sie nie chce pracowac...tragedia...na szczescie pracuje do 15 od
                                                    7 ,wiec zostalo mi jeszcze 25 minut...i bedeodliczac...ach gdyby niee to
                                                    forum...to bym nie przezyla :DDD
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 14:39
                                                    No myślę :) Ale masz fajnie, a ja jeszcze 2 godzinki... Z tym podróżowaniem to
                                                    może być trudno z tą małą uroczą osóbką :) Ale za jakiś czas. Wszystko przed
                                                    Wami :)
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 14:46
                                                    juz tylko 15 minut...
                                                    przed urodzeniem malej tez pracowalam do 17...zmienilam jak wrocilam do pracy w
                                                    styczniu, bo w ime corke kladlam spac o 18/19, wie cnie mialabym czasu w ogole
                                                    no i tak zostalo. nawet przyzywczailam sie do rannego wstawania i codziennie 5
                                                    rano a ja juz na nogach.

                                                    w sierpniu jedziemy na wakcje troche dalej w cieple(gorace) rejony, zobaczymy
                                                    jak to nam wyjdzie
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 14:52
                                                    Fajnie, że tak mogłaś zmienić. Chętnie chodziłbym na 2, żeby być wcześnie w
                                                    domku. A wakacje to macie faaaajne. Marzy mi się taki wypad...rodzinno-
                                                    romantyczny.. ale muszę jeszcze uzbroić się w cierpilość. W każdym razie, życzę
                                                    miłego popołudnia ;-) Ucałuj Maleństwo :)
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 14:53
                                                    dzieki, rowniez za mila konwersacje
                                                    milego kocnca pracy i wieczora w domu z rodzina

                                                    pozdrawiam
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 14:57
                                                    Dzięki. Mnie również było miło. Dziś jednak wieczorek trochę inny. Opijanie z
                                                    kolegami wygranego projektu w firmie.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 14:58
                                                    juz myslalam, ze jakiegos meczu...a tu przeciew nie ma co
                                                    opijac...hahahahah...no chyba, ze zal, smutek i wstyd...ale to na jutro
                                                    zostawie
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 15:00
                                                    nie nie... nic z tych rzeczy. Po pierwsze nie ma co opijać, a po drugie
                                                    kompletnie mnie to nie interesuje...
                                                  • chijana Re: Co czuliście 13.06.06, 15:02
                                                    no prosze...mnie tez srednio interesuje a jednak ogladac musze...:)
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 13.06.06, 15:08
                                                    Musisz? Mam nadzieję, że nie...
                                                  • chijana Re: Co czuliście 14.06.06, 06:54
                                                    no niestety musze...no chyba, ze usne przed :0 odbiornik telewizyjny mamy tylko
                                                    jeden na stanie a maz zapewne bedzie ogladal...z reszta jak wszystkie inne
                                                    mecze roznych lig...
                                                  • krzychu-r Re: Co czuliście 14.06.06, 08:39
                                                    ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka