Dodaj do ulubionych

co lubia mezczyzni

26.06.06, 15:06
to jest pytanie ogolne:)
Obserwuj wątek
    • puszystypudelek Re: co lubia mezczyzni 26.06.06, 15:09
      ja lubię np. bitą śmietanę a mój kolega surowy groszek
    • chooligan Re: co lubia mezczyzni 26.06.06, 15:09
      Fasolkę bo bretońsku? nic innego nie przychodzi mi do głowy,
    • jakub_234 Re: co lubia mezczyzni 26.06.06, 15:25
      każdy facet !!! oopppps....przepraszam...KAŻDY MĘŻCZYZNA lubi......
      KROOOO----KIEEEEE----TYYYYY !!!!!!!!!!!!!!!
      • puszystypudelek Re: co lubia mezczyzni 26.06.06, 15:31
        oj TAK krokiety....:) mniamu - popijane baszczykiem.... sie głodny zrobiłem...
    • frostinio sprowadzac na dobra droge 26.06.06, 15:30
      zblakane owieczki :)
      • makwa.lz Re: sprowadzac na dobra droge 27.06.06, 07:46
        to znaczy? jak bardzo zbłąkane?
        • frostinio Re: sprowadzac na dobra droge 28.06.06, 11:27
          makwa.lz napisała:

          > to znaczy? jak bardzo zbłąkane?

          To obojetne - jak zblakane...

          duzo , czy malo...

          wazne - jak sprowadzac :)))
          • makwa.lz Re: sprowadzac na dobra droge 28.06.06, 11:36
            a jak?
            • frostinio Re: sprowadzac na dobra droge 01.07.06, 12:43
              makwa.lz napisała:
              > a jak?

              Primo - to zalezy, jak bardzo jestes zblakana :)
              Secundo - kwestia do dogrania tylko na privie :)
    • seth.destructor Re: co lubia mezczyzni 26.06.06, 18:31
      Zaczyna sie na s, konczy na x, a w srodku jest e.
      • makwa.lz Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 07:47
        coś jeszcze? bo sex pewnie każdy.
    • makwa.lz Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 07:44
      czyli ogólnie jedzenie i sex i nic poza tym?
      • chijana Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 09:08
        makwa.lz napisała:

        > czyli ogólnie jedzenie i sex i nic poza tym?

        no to bardzo podbudowaujace :))))...co polscy (forumowi) mezczyzni lubia
        najbardziej :))...nie sa to wygorowane zachcianki
        • koni42 Cała prawda o facetach 27.06.06, 09:49
          Niestety, ale taka jest prawda. Kiedy opadną emocje, kurtuazje, zwiędną róże i
          odfajczy się różne imprezy kulturalne...Sex i żarcie. Pocieszające tylko, że
          nie każdy zadowoli się byle kaszanką.
          Ideał życia? Sexowna blondyna z pornola, ubrana tylkow fartuszek, podaje do
          stołu zaj...żarcie. Nieprawdaż Panowie?
          • chijana Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 09:55
            czyli nie tylko forumowym mezczyzn :))

            a mozna dorzucic gratic telewizor z satelita? i pilota?...albo zamiast pilota,
            seksowan blondynka ubrana...w nic nie ubrana bedzie zmianic kanaly, pochylajac
            sie lanie przez wladca :)
            • koni42 Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 09:59
              ...Będzie się pochylać, a on i tak po 5 dniach powie jej: Możesz się przesunąć,
              meczyk jest.
              • chijana Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 10:14
                hahaha...kurcze no tak...to niech to bedzie seksi blondyna o dluuuugich
                nogach...stanie w rozkroku, zeby mozna bylo widziec odbiorniktv z meczykiem :)
          • maya_rr Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 09:58
            myślę, że nie. Znam takich co wolą sami sobie przyrządzić i podać jedzenie. Na
            sex bombe popatrzeć a w domu mieć kochającą kobietkę...
            • koni42 Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 10:00
              Jezu, to tacy istnieją? Myślałam, że to gatunek wymarły? A przy jakim wodopoju
              się zbierają , jeśli mogę wiedzieć?
              • maya_rr Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 10:04
                ;) za górami za lasami...;) a tak naprawdę znam takich dwóch.
                • koni42 Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 10:13
                  No właśnie...tylko dwóch...szkoda, szkoda. Reszta to wygłodniali pornomaniacy.
                  Chyba, że przez 7 lat mojego (byłego) małżeństwa świat poszedł do przodu. Coś
                  mi się jednak widzi, że to nadal ten sam samiec z maczugą.
                  • hultaj78 Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 10:32
                    > No właśnie...tylko dwóch...szkoda, szkoda.

                    I najpewniej są ze sobą ;)

                    --
                    You can look, but you can't touch.
                    • maya_rr Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 10:38
                      hultaj78 napisał:

                      > > No właśnie...tylko dwóch...szkoda, szkoda.
                      >
                      > I najpewniej są ze sobą ;)

                      zapewniam, że nie.
                      >
                      > --
                      > You can look, but you can't touch.
                      • hultaj78 Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 10:50
                        > zapewniam, że nie.

                        Przecież żartowałem ;)

                        --
                        You can look, but you can't touch.
                        • maya_rr Re: Cała prawda o facetach 27.06.06, 10:57
                          ;)
        • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 10:30
          To nie jest takie proste. Każda istota ludzka najpierw zaspokaja potrzeby
          podstawowe, potem coraz wyższego rzędu. Więc facet najpierw pomysli o jedzeniu,
          jak już nie umiera z głodu to pomyśli o bzykaniu, jak juz się naseksi ile dusza
          zapragnie to wtedy dopiero zacznie trzeźwo myśleć o rozrywkach wyższych jak
          ukulturaniające rozmowy, teatry, lektury, tańce czy inne bankiety.
          Problem jest tylko taki, że w naszym kraju dziwna katolicka moralność nie
          pozwala kobietom spędzać z mężczyznami wystarczająco czasu w łóżku żeby mozna
          było powiedzieć że gość się naseksił do woli. I przez to powstaje nieco mylny
          obraz faceta który myśli tylko o jednym. Facet by myślał nawet o losach
          bochaterów "Niewolnicy Izaury" i byłby romantyczny jak sam Romeo, gdyby
          wszystkie inne potrzeby miał zaspokojne ;)
          • maya_rr Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 10:38
            to dopiero teoria:) Pierwsze słyszę: żeby trzeźwo myśleć trzeba ostro bzyknąć i
            dobrze zjeść?! I to my jesteśmy temu winne, bo nie gotujemy i nie "dajemy" tyle
            ile byście chcieli? A co z Waszą moralnością?? Od dziś Wasze motto: bzykać nie
            umierać;)
            • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 10:49
              > to dopiero teoria:) Pierwsze słyszę: żeby trzeźwo myśleć trzeba ostro bzyknąć
              > i dobrze zjeść?!

              No nie mów że zaskoczona jesteś. Ty jak jesteś głodna to potrafisz myśleć jasno
              i zajmować się z przyjemnością malarstwem impresjonistów? Czy raczej będziesz
              szukac jakiegoś najbliższego bistro?
              Aha, i jeszcze wyspać też sie trzeba, żeby nie padać na pysk. Padanie na pysk
              bardzo łatwo przyczynia się do pole position łóżka i poduszki na liście
              najbardziej pożądanych przyjemności.

              > I to my jesteśmy temu winne, bo nie gotujemy i nie "dajemy" tyle
              > ile byście chcieli?

              Gotowanie i jedzenie nie ma związku z kobietami. Jeść sobie bardzo dobrze
              potrafimy robić sami i nawet bardzo to lubimy. Z seksem już nie ma tak dobrze,
              robótki ręczne to jednek nie to samo.

              > A co z Waszą moralnością?? Od dziś Wasze motto: bzykać nie umierać;)

              Myślę że nasz moralność jest bardziej lekarska: "Po pierwsze nie szkodzić".
              Kobieca chyba bardziej steruje w stronę dulskiej : "A co ludzie powiedzą?!"
              • maya_rr Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 11:04
                no to jak widać, różne są nasze poglądy...;)
                • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 11:08
                  > no to jak widać, różne są nasze poglądy...;)

                  i tu się z Tobą zgodzę ;)

                  --
                  You can look, but you can't touch.
              • asiulka81 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 11:50
                hultaj78 napisał:


                > Myślę że nasz moralność jest bardziej lekarska: "Po pierwsze nie szkodzić".
                > Kobieca chyba bardziej steruje w stronę dulskiej : "A co ludzie powiedzą?!"


                hmmm chyba sie musze z Toba zgodzic.
                ale nie uwazam aby ta babska moralnosc byla zla. Kontrola spoleczna jest
                potrzebna.
                • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 12:28
                  > ale nie uwazam aby ta babska moralnosc byla zla. Kontrola spoleczna jest
                  > potrzebna.

                  No chyba żartujesz! Społeczeństwo ma mi mówić czy mogę się kochać z dziewczyną
                  raz w tygodniu bo tak wypada zamiast dwa razy dziennie chociaż mam ochotę? A w
                  sumie do tego się to czasami sprowadza. A raczej do tego że dziewczyna myśli że
                  jak się będzie kochać częściej to społeczeństwo weźmie ją na języki. Najlepiej
                  to w ogóle tylko żeby dziecko spłodzić i to po ciemku, bez przyjemności, w
                  czasie nocy poślubnej i jeszcze się z tego wyspowiadać.
                  Inny przykład - na której randce można już iść z facetem do łóżka. Albo czy
                  można się całowac w miejscu publicznym. Albo "nie krzyczę podczas seksu, bo
                  sąsiedzi usłyszą".

                  A to tylk seks. Społeczeństwo próbuje sterować i kontrolować masę innych
                  zachowań. I kobiety te nakazy i zakazy łykają jak młode pelikany bez pytania "a
                  dlaczego tak?!"
                  • asiunia311 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 12:41
                    W sumie masz rację, ale...nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego wora!!! Mnie
                    również te normy pseudo-społeczno-moralne irytują niepomiernie i staram się je
                    ignorować, żyjąc w zgodzie z sobą i swoim sumieniem - nawet nie wiesz, jakie to
                    trudne, żyjąc w takiej zapadłej dziurze, jak ja;-))) W sumie mam gdzieś, czy
                    mnie wezmą na języki, czy też nie. Jak wezmą, to znaczy, że jeszcze żyję;-))
                    Ta babska hipokryzja mnie drażni. Vide moja znajoma, która, będąc w związku z
                    facetem ( teraz wyszła za tego buca, niestety...), uprawiała z nim seks, ale
                    gdy facet nocował u niej, to spali w oddzielnych pokojach, bo "co rodzice
                    pomyślą". Albo jesteśmy konsekwentni, albo nie - i to zahacza o hipokryzję.
                    Dodam tylko, że miała wówczas 24 lata, więc nie musiała pytać rodziców o
                    zdanie...
                    • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 13:12
                      Nie miałem zamiaru wrzucać wszystkich kobiet do jednego wora, bo tak jak
                      mówisz - to jest nieprawdziwe. Powinienem był dodać w odpowiednich
                      miejscach "większość", "najczęściej" itp.

                      Piszesz że olewasz te "normy" i zyjesz w zgodzie z sama sobą. Dobrze, tak
                      trzymać. Tylko jeszcze jedna rzecz - zauważ że to co nazywasz "samą sobą" też
                      zostało ukształtowane przez te "normy" - dziewczynki są grzeczne, a chłopcy są
                      niegrzeczni i chcą się dziewczynkom dobrac do majtek, na co dziewczynki nie
                      powinny pozwalać bo to jest grzech, rączki to zawsze tylko na kołderce, bo
                      bozia patrzy do spółki z aniołkiem stróżem, i inne tego typu banialuki.
                      Chłopakom nikt takich rzeczy nie wkładał do głów, a jeśli juz to tak od
                      niechcenia i od święta (a bo komunia, a bo do szkoły pierwszy raz, a bo Ewunia
                      się poskarżyła że Krzyś za warkocze ciągnie). Chłopcy nie byli tak pilnowani,
                      bo chłopak to się musi wyszalec i wybiegać a zresztą, jak chłopak do łóżka
                      pójdzie to w ciążę nie zajdzie, wiec nie ma problemu. I są tego efekty - taka
                      Twoja znajoma, doskonały przykład. Ale to skrajność, a mniejszej skali są też
                      dziwne zachowania - te o których pisałem wcześniej.

                      A potem powstają stosy kawałów o tym jak to zona mężowi nie daje. O tym
                      słynnym "głowa mnie boli".
                      • asiunia311 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 14:03
                        Masz rację, te "normy" mnie ukształtowały - wiem teraz,że mam postępować tak,
                        by nie szkodzić nikomu, a nie "co ludzie powiedzą". Nie jest to jakis
                        sztandarowy nonkonformizm, po prostu "żyj i daj żyć innym" w moim wydaniu...
                        Chociaż czasami, w tym daremnym kraju, lepiej trzymać gębę na kłódkę...
                        Szczególnie w sprawach wiary, ale nie to jest tematem naszej rozmowy;-))
                        • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 14:11
                          No! i to jest właśnie to męsko-lekarskie "primum non nocere" ;)
                          Są odmiany jak np. tzw. "oświecone >Wolnoć Tomku w swoim domku<" czy tak jak
                          właśnie wspomniałaś "Żyj i daj żyć innym".

                          Ale wracajac do tematu wątku - Zamiast pytania "Co lubia mężczyźni?" bardziej
                          konstruktywne byłoby chyba "Co lubią mężczyźni, co kobiety, dlaczego nie jest
                          to to samo i jak tu zrobić żeby jak najbardziej jednak lubili to samo?"
                          Wyobrazasz sobie o ile by wzrosła liczba szczęsliwych zwiazków gdyby kobiety i
                          mężczyźni lubili mniej więcej to samo? ;)
                          • asiunia311 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 14:42
                            Wyobrażam sobie:-)))
                            Niestety, nie da się zrobić, żeby kobiety i mężczyźni lubili to samo. W końcu -
                            Wy z Marsa ( czasami, bez obrazy;-))), my z Wenus...
                            A na poważnie - udany związek ( a mój taki jest, na szczęście ), to PRACA,
                            PRACA, PRACA i KOMPROMISY obu stron...
                            • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 15:36
                              A moim zdaniem dobry związek to bardziej odpowiednie dopasowanie. Można albo
                              dużo pracowac i iść na kompromisy, albo po prostu związać się z kimś z kim
                              kompromisy nawet nie są potrzebne. A pracę w związku wymienić na pracę
                              poszukiwawczą tego odpowiedniego kogoś.
                              • asiunia311 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 16:32
                                Ale chyba się nie łudzisz, że znajdziesz osobę w 100% pasującą do Ciebie?
                                Takiej osoby po prostu nie ma. Jeśli, oczywiście zależy Ci na byciu z osobą
                                myślącą, mającą swoje zdanie, a nie bezwolnie potakującą. Może źle to ujęłam,
                                pisząc o pracy, chodziło mi tu o nieustanne dbanie o drugą osobę ...i o siebie
                                ;-)) Wiem co mówię. Jeśli się spocznie "na laurach", to można sobie od razu
                                powiedzieć "good bye".
                                Ale to tylko moja opinia. Tak postępuje w swoim związku. Co do innych związków -
                                to się nie wtrącam...
                                • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 28.06.06, 11:40
                                  Mylisz osobę idealną w 100% z osobą pasującą w 100%. To dwie różne spawy.
                                  Idealnej w 100% osoby nie ma, natomiast pasująca w 100% prawie na pewno
                                  istnieje. Ale nawet nie o taką chodzi. Bo dopasowanie może być w 70, 80 % i też
                                  będzie super. Resztę zawsze się "dosztukuje" ;) Problem jest kiedy jest ze
                                  sobą dwoje ludzi kompletnie niedopasowanych.

                                  A jeśli ta "praca" to to o czym teraz napisałąaś, to ja się jak najbardziej
                                  zgadzam. Tylko że dbanie o druga osobę, osobę którą się kocha nie może być
                                  określane jako praca lecz raczej jako przyjemność.
                                  • asiunia311 Re: co lubia mezczyzni 28.06.06, 16:18
                                    hultaj78 napisał:

                                    > Mylisz osobę idealną w 100% z osobą pasującą w 100%. To dwie różne spawy.
                                    > Idealnej w 100% osoby nie ma, natomiast pasująca w 100% prawie na pewno
                                    > istnieje.

                                    Ależ ja o tym właśnie napisałam!! Chyba niedokładnie przeczytałeś mój post;-))

                                    W 100% osoba pasująca do Ciebie na pewno nie istnieje. To kwestia DOpasowania
                                    i... kompromisów. Na początku wszystko wydaje sie piękne i słodkie, potem, gdy
                                    zaczynamy zauważać, że druga osoba jest normalnym człowiekiem, nie zawsze
                                    zgadzającym sie z tobą, mającym własne zdanie, niekoniecznie takie same jak
                                    twoje, trzeba zadecydować, czy "to właśnie to" i warto być z tym kimś, czy po
                                    prostu sobie darować. A w związku trzeba isć na kompromisy, to oznacza
                                    dojrzałość i uwzględnianie pragnień i oczekiwań drugiego człowieka
                                    ( oczywiście, bez przeginania ). I to jest ta "praca". o której wspominałam.
                                    Egoizmem jest oczekiwanie, że drugi człowiek dopasuje się do ciebie całkowicie.
                                    I w dodatku raczej nierealne.

                                    A co do tego, że dbanie określasz jako przyjemnośc, to zgodzę się z Tobą. Ale
                                    dla mnie praca tez jest przyjemnością ( hmm...są większe, wiem;-))) i może
                                    dlatego użyłam takiego określenia.
                                    • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 28.06.06, 16:47
                                      Czasami ciężko jest podjąć decyzję że ta osoba jednak nie jest dla mnie i do
                                      widzenia. Człowiek sobie myśli że może jednak za mało pracował, albo za dużo
                                      wymaga, albo na większe dopasowanie i tak nie ma co liczyć z kimkolwiek itd.
                                      itd. Trzeba sobie czasem samemu załadowac kopa w tyłek.

                                      A z ta pracą to wiesz, ja jak każdy leniwy facet pracę kojarzę zgodnie z
                                      powiedzeniem "Żadna praca nie hańbi. Ale za to każda męczy" ;)
                                      • asiunia311 Re: co lubia mezczyzni 28.06.06, 16:57
                                        Otóz to, szczególnie po długim związku, gdy zaczyna się sypać, a człowiek
                                        próbuje to uratować, bo żal tych lat...

                                        Nie bądź taki zdołowany, bo chyba dobrze odczytałam Twoje samopoczucie? Jak
                                        mawiał dzielny wojak Szwejk: "jak było, tak było, ale zawsze jakoś było.
                                        Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było". Świeci słońce i w ogóle...

                                        A z tą pracą to mam takie "zboczenie" po moim Tatulku, zawodowym pracoholiku...

                                        Pozdrawiam!
                                        A.
                              • marta2666 Re: co lubia mezczyzni 04.07.06, 16:22
                                Ja tak szukałam, szukałam i chyba "za chwilkę" znów poszukam... Bo jednak orka
                                na ugorze (dosłownie:ugorze) to nie dla mnie. Tylko czasami boję się, że zemrę
                                samotnie i nawet powspominać przed śmiercią nie będę miała czego.
                                • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 04.07.06, 16:27
                                  Nie ma co się zamęczać, oddaj ugór czym prędzej i poszukaj jakiejś bardziej
                                  rokującej parceli. Szukanie jest też fajne, robisz co chcesz, spotykasz się z
                                  kim chcesz i kiedy chcesz. Życie jak w Madrycie! ;)
                      • kurka.mala Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 16:32
                        hultaj78 napisał:

                        > Nie miałem zamiaru wrzucać wszystkich kobiet do jednego wora, bo tak jak
                        > mówisz - to jest nieprawdziwe. Powinienem był dodać w odpowiednich
                        > miejscach "większość", "najczęściej" itp.
                        >
                        > Piszesz że olewasz te "normy" i zyjesz w zgodzie z sama sobą. Dobrze, tak
                        > trzymać. Tylko jeszcze jedna rzecz - zauważ że to co nazywasz "samą sobą" też
                        > zostało ukształtowane przez te "normy" - dziewczynki są grzeczne, a chłopcy

                        > niegrzeczni i chcą się dziewczynkom dobrac do majtek, na co dziewczynki nie
                        > powinny pozwalać bo to jest grzech, rączki to zawsze tylko na kołderce, bo
                        > bozia patrzy do spółki z aniołkiem stróżem, i inne tego typu banialuki.
                        > Chłopakom nikt takich rzeczy nie wkładał do głów, a jeśli juz to tak od
                        > niechcenia i od święta (a bo komunia, a bo do szkoły pierwszy raz, a bo
                        Ewunia
                        > się poskarżyła że Krzyś za warkocze ciągnie). Chłopcy nie byli tak pilnowani,
                        > bo chłopak to się musi wyszalec i wybiegać a zresztą, jak chłopak do łóżka
                        > pójdzie to w ciążę nie zajdzie, wiec nie ma problemu. I są tego efekty - taka
                        > Twoja znajoma, doskonały przykład. Ale to skrajność, a mniejszej skali są też
                        > dziwne zachowania - te o których pisałem wcześniej.
                        >
                        > A potem powstają stosy kawałów o tym jak to zona mężowi nie daje. O tym
                        > słynnym "głowa mnie boli".


                        Czyli uważasz, że taka "bojaźliwa" postawa kobiet do seksu jest wynikiem tylko
                        wychowania? A co do przyczyn takiego właśnie wychowania, czy dziewczynki są
                        wychowywane w ten sposób tylko przez wzgląd na to, że mogą zajść w ciążę? Czy
                        to nie tylko o to chodzi?
                        Znam kilka dziewczyn które zawsze miały opinię ludzi w głębokim poważaniu za
                        przeproszeniem, zawsze robią to co chcą, jeśli np ktos im sie podoba to nie
                        wachaja się pojść z tym kims do łóżka, ot dla samej przyjemnosci, przy czym
                        niektore z nich lubię, wcale nie uwazam ich za bezwartosciowe czy puste osoby,
                        jednak wsrod mezczyzn maja opinię dziwek, zdzir itp. To bardzo niesprawiedliwe
                        i krzywdzące traktowanie, obłudna hipokryzja. Niestety tak się traktuje kobiety
                        wyzwolone ktore wiedza czego chca.
            • kiwigirl Re: co lubia mezczyzni 06.07.06, 17:57
              maya_rr napisała:

              > Od dziś Wasze motto: bzykać nie umierać;)

              czemu od dziś?? ja mysłałam ze oni to mieli od zawsze :-))0000
          • koni42 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 11:11
            A co z takimi babkami, co zaspokajają do woli, a facet jak dziecko...po
            wszystkim znów robi się głodny. Jak zje, to znów ma ochotę pobzykać i tak
            wkółko.
            • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 11:41
              Proste - musi sobie znaleść taka kobiałkę która lubi się dużo bzykać i żyli
              długo i szczęśliwie ;)
              • maya_rr Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 11:43
                hultaj78 napisał:

                > Proste - musi sobie znaleść taka kobiałkę która lubi się dużo bzykać i żyli
                > długo i szczęśliwie ;)
                >
                owocnych poszukiwań!:))
                • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 11:46
                  > owocnych poszukiwań!:))

                  no właśnie... :///

                  --
                  You can look, but you can't touch.
    • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 10:41
      Swoje kobiety najbardziej lubią.
      Lubią z nimi przebywać, kochać się, śmiać się, lubią być przez nie kochani,
      lubią czuć że one są szczęśliwe z nimi i dzieki nim. Lubią swoje dzieci i kiedy
      one też są szczęśliwe.
      Cała reszta jak piwo, piłka nozna, gry komputerowe, święty spokój, szybkie
      samochody, filmy porno, pieniądze, drugie piwo, siódme piwo itd. to są tylko
      drobiazgi. Dodatki. Czasami zastępstwa.
      • koni42 Mądrze gada... 27.06.06, 11:14
        Jak w tytule. Zaczynam wierzyć w cuda.
        • hultaj78 Re: Mądrze gada... 27.06.06, 12:29
          ;)
          Ostrożnie, bo się zaczerwienię ;)
          • koni42 Re: Mądrze gada... 27.06.06, 13:07
            No, no, rzeczywiście, bo jeszcze krew zacznie Ci szybciej krążyć nie tylko na
            twarzy ;))
      • maya_rr Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 11:42
        z tym też się zgodzę, smutne jednak jest to, że dla niektórych bardziej
        widoczne i mimo wszystko priorytetowe...;)
    • krecilapka Mezczyzna jest jak kogut. 27.06.06, 12:34
      Lubi wlezc na plot i tak drzec dzioba, zeby inne koguty mu zazdroscily, tych kwok ktore go podziwiaja. Pozycja na plocie to jest podstawa :).
      • koni42 Re: Mezczyzna jest jak kogut. 27.06.06, 13:08
        A ja myślałam, że jeszcze kto pierwszy przy korycie.
        • hultaj78 Re: Mezczyzna jest jak kogut. 27.06.06, 13:15
          "Dobry kogut nigdy nie jest tłusty" ;)
        • krecilapka Re: Mezczyzna jest jak kogut. 27.06.06, 13:24
          > A ja myślałam, że jeszcze kto pierwszy przy korycie.

          Wysokie miejsce na plocie automatycznie zapewnia najlepsze kaski.
    • girl32 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 13:27
      Każdy facet,bez wyjątku lubie sex,s e x ,SEX...a później całą resztę dobroci:P
      • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 13:29
        > Każdy facet,bez wyjątku lubie sex,s e x ,SEX...a później całą resztę dobroci:P

        No i patrz - to takie proste jest, a kobiety od początku świata nie chcą tego
        przyjąć do wiadomości i wciąż się buntują i oburzają ;)

        --
        You can look, but you can't touch.
        • girl32 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 13:31
          No ba...teraz wiemu czemu trwa do dziś najstarszy zawód swiata..:P
          • krecilapka Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 13:36
            Mowisz, ze tam chodza desperaci majacy w chalupie szlaban na lozko?
            • girl32 Re: co lubia mezczyzni 27.06.06, 13:37
              A tego to ja nie wiem...nie gustuję w kobietach:P
      • krecilapka Phi... eeee tam sex... 27.06.06, 13:30
        ja tam zdecydowanie wole seks.
        • girl32 Re: Phi... eeee tam sex... 27.06.06, 13:32
          He...sex a s e x czy SEX to też jest różnica:P
        • hultaj78 Re: Phi... eeee tam sex... 27.06.06, 14:04
          Się nie czepiaj, ja się czepiałem i dostałem opeer jak ta lala ;)
          Teraz taka moda że nie ma seksu tylko sex jest. ;)))
          • koni42 Re: Phi... eeee tam sex... 27.06.06, 14:09
            A więc wyjaśnienie, po babsku:
            a) sex - blondyna z rozm. DD, fika nieźle, zna wszystkie kombinacje alpejskie.
            Lubi gadżeciki z sex shopu. Dla zaawansowanych.
            b) seks - romantycznie i przy świecach, czasem nudnawo, ale z uczuciem. Tak "po
            polsku", jak wskazuje na to pisownia.

            P.S. Myślę, że warto zapytać Miodka?
            • hultaj78 Re: Phi... eeee tam sex... 27.06.06, 14:16
              Ja mam trochę inne skojarzenia, choć podobne w ogłonym zarysie:
              sex - nastoletnia barbie która się zna TYLKO na paznokciach, MTV i robieniu
              laski.
              seks - kobieta z własnym mózgiem, która nie pisze "sex" choćby nie wiem ile
              razy widziała to na czacie czy forum czy w ogóle w sieci.

              --
              You can look, but you can't touch.
          • girl32 Re: Phi... eeee tam sex... 27.06.06, 14:13
            Dobra już milknę.
            • makwa.lz czyli seks i jedzonko 27.06.06, 15:01
              a gdzie sa faceci ktorzy umieja gotowac cos zaj.... tez chcialabym wrocic do
              domciu po pracy i zjesc dobry obiadek:) gdzie ci mezczyzni:(...a po obiadku -
              seks
              • hultaj78 Re: czyli seks i jedzonko 27.06.06, 15:33
                Twój facet Ci nie gotuje?
                No i a propos tego seksu po obiadku - obiadek jest codziennie, czy to znaczy że
                poobiedni seks tez planujesz codziennie?
                • koni42 Re: czyli seks i jedzonko 27.06.06, 16:05
                  Mówię za siebie: czemu nie? A na deser bita śmietana...
                  • maya_rr Re: czyli seks i jedzonko 27.06.06, 17:27
                    i już widzę na horyzoncie konsensus w postaci zgodności co do "seksu i
                    jedzenia" obu płci.....:+ Drogie Koleżanki, trzeba postawić na swoim!:)
                • makwa.lz Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 08:11
                  no nie gotuje. troche mi tego zal, ale nic juz chyba nie zrobie :( a obiad
                  staram sie jesc zazwyczaj codziennie:). a wogole to nie chcialabym zeby gotowal
                  mi tradycyjne obiady tylko cos wymyslnego, ciekawego i pychotka:):):)
                  • hultaj78 Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 09:00
                    a to kiedyś gotował?
                    i ten obiad codziennie - w pracy, po pracy, na mieście czy gdzie?
                    No i najważniejsze - dlaczego nie gotuje - nie umie, nie chce, nie może, bo
                    albo jego albo Ciebie nie ma w domu, czy jeszcze jakiś inny jest powód?
                    • makwa.lz Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 09:28
                      nie gotuje bo nie umie, nie chce mu sie itp. a obiadki to roznie - w domu, w
                      pracy-rzadko, na mieście - ostatnio zdaza sie czesto-chyba az za czesto. nie ma
                      go tez czesto w domu, ale kiedys byl i tez nie gotowal. a jak gdzies wychodzimy-
                      to on najchetniej na pizze-jak ja tego nie lubie - ile mozna jesc pizzy?:(
                      • hultaj78 Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 11:34
                        a powiedziałaś mu że nie lubisz wychodzenia na pizze i że marzy Ci się
                        kolacja/obiad/śniadanie do łóżka zrobione przez niego?

                        --
                        You can look, but you can't touch.
                        • makwa.lz Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 11:44
                          nie raz. ale jego odpowiedz jest zazwyczaj taka sama-ze ja robie lepsze. a z
                          pizza? mówilam - to on sobie zamawia a ja musze sama jesc, a jak ostatnio
                          wyszlam z kolega-bratem szwagra-to wtedy bylo zle, bo jak tak moglam zrobic.
                          poza tym jest fajny ale dobre jedzenie jest niezbędne:) chyba go juz nie
                          przekonam:( a to ze poszlam z kolega na obiadek to az takie złe?
                          • hultaj78 Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 11:50
                            To dziwny jakiś - mówisz mu żeby Ci cos zrobił do jedzenia bo lubisz jak
                            gotuje, a o nic, a nic? Może spróbuj jeszcze ostatniej szansy - powiedz mu że
                            uwielbiasz kiedy gotuje, bo wtedy tak super seksi wygląda ;)
                            A wyjście z kolegą - no, nie jest to najprzyjemniejsze dla faceta, keidy jego
                            kobieta chodzi z innym, ale jeśli sam mimo próźb nie chciał Cię nigdzie zabrać
                            to może mieć do siebie pretensje. O ile to oczywiście był tylko obiad ;)
                            • makwa.lz Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 11:56
                              a myslisz ze jak mu sie nie chce gotowac to nawet jak go poprosze to ugotuje
                              cos innego? czy poprostu od niego az tyle nie wymagac? obiad ze znajomym to
                              poprostu obiad-on nie mial z kim zjesc, ja podobnie wiec chyba nic w tym nie ma
                              z podtekstem seksualnym? chyba sie musze przyzwyczaic do tych obiadków
                              gotowanych przeze mnie-choc lubie eksperymentowac w kuchni- pozdrawiam
                              • hultaj78 Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 16:43
                                myślę że normalny facet gotowałby swojej kobiecie nie raz i nie dwa obiady,
                                kolacje itd. gdyby tylko dała w jakikolwiek sposób do zrozumienia że chce.
                                Tylko że tak narawdę to nawet inaczej powinno działąć - tak jak kobieta sama z
                                siebie, chcąc swojemu facetowi zrobić dobrze, powinna mu robić jedzonko, tak
                                samo on sam z siebie powinien robić jedzonko dla niej kiedy tylko ona nie zdąży
                                się do garów dorwać pierwsza.
                                Zresztą, gotowanie jest fajne. I to podwójnie - raz podczas samego gotowania, i
                                po raz drugi kiedy widać jak się uszy trzęsą tym którzy potem to wszystko
                                pałaszują.
                                Obiad z kolegą... niby niewinne, ale dlaczego w takim razie zaproszenie kobiety
                                na kolacje jest traktowane prawie zawsze jak randka, a tu już do podtekstów
                                seksualnych droga bardzo krótka i prosta.
              • silic Re: czyli seks i jedzonko 28.06.06, 11:06
                cóż, ja bardzo lubię karmić kobiety - nie tylko przy stole ;) po swoich
                doświadczenich jestem skłonny powiedzieć, że przez żołądek można trafić nie
                tylko do serca kobiety :)
              • kipuros Re: czyli seks i jedzonko 30.06.06, 18:06
                no TY jeszcze pytasz???? rozgladnij sie kurde belaszka .....JA jestem facetem
                co swietnie gotuje a malo tego lubie to robic.....
                • makwa.lz Re: czyli seks i jedzonko 01.07.06, 20:59
                  nie wiem nie próbowalam:)
                • kipuros Re: czyli seks i jedzonko 04.07.06, 08:29
                  czyli jetesmy umówieni....
                  a wogóle to jaka kuchnie lubisz....
                  jedziemy na piknik i potrawa z jednego garka po cygansku...
                  • makwa.lz Re: czyli seks i jedzonko 04.07.06, 09:53
                    nie mam konkretnej kuchni ktora lubie. jest kilka - kilkanascie potraw,
                    dodatkow ktore lubie - wazne zeby nie bylo slodkie - dieta i zbyt ostre -
                    żołądek:) a najczesciej obecnie korzystam z zupek chińskich:) chyba nie sa zbyt
                    dobre na poczatki malutkich wrzodzików...
                    • makwa.lz Re: czyli seks i jedzonko 04.07.06, 11:35
                      no i lubie piwo, koniecznie bez soku, chociaz dopuszczam imbirowy. no i jeszcze
                      wino - ale nie slodkie.... beeeeeee. no i banany, i truskawki - okropnie. no
                      ale z tym piknikiem to nie wypali - za daleka droga:(
                      • kipuros Re: czyli seks i jedzonko 08.07.06, 12:47
                        jakadaleka zrobimy namiejscu
                        • makwa.lz Re: czyli seks i jedzonko 11.07.06, 12:41
                          gdzie na miejscu????
    • swawolny.diabel Lody. 28.06.06, 08:31
      bo to odprężające i nie wymaga wysiłku
      • koni42 Re: Lody. 28.06.06, 10:27
        ale jeść, czy...
        • makwa.lz Re: Lody. 28.06.06, 10:33
          pewnie i jeść i wszystko inne:)
          • asiunia311 Re: Lody. 28.06.06, 10:36
            Najlepiej naraz...choć nie, bo jedne na drugie mogą
            działać...hm...destabilizująco;-))
    • silic Mężczźni lubią wiele rzeczy .... 28.06.06, 11:26
      Wiadomo, że nie każdy to samo i nie tak samo intensywnie.Nie poczuwam się do
      bycia głosem ogółu, więc mówie za siebię,wymieniając naprędce ( kolejność
      przypadkowa): gry komputerowe, dyskusje o sprawach różnych, sport aktywny,
      rywalizację, zapach kobiety, drapanie po plecach, bardzo szeroko rozumiane
      jedzenie(szczególnie to robione przez siebie), muzykę która pieści zmysły,
      spacery w deszczu, niezależność, seks. To kilka przykładów. W moim przypadku
      przypadku wiele spraw jestem gotów odsunąc na dalszy plan - dla NIEJ.
      Co do seksu i jedzenia- nie należy tego traktować jako prostactwa. Czerpanie
      prawdziwej przyjemności z rzeczy (pozornie) banalnych i przyziemnych jest
      sztuką, i to sporą.
    • cyberski Re: co lubia mezczyzni 30.06.06, 20:19
      JA tam lubię dobrą książkę, wytrawne wino i koncerty w filharmonii
      • krecilapka Dokladnie ten zestaw budzi ma nostalgie :) 01.07.06, 07:29
        Ech filharmonia... w podstawowce pilismy tam swoje pierwsze wino zakrywajac sie
        ksiazkami. Ale coz, wyroslem z takich niewysublimowanych rozrywek.
        • cyberski Re: Dokladnie ten zestaw budzi ma nostalgie :) 01.07.06, 11:57
          A ja nie wyrosłem :)
          Sylwestra od lat paru spędzam albo z córką, albo właśnie w filharmonii lub operze i wówczas zawsze towarzyszy temu dobre wino...
          Tyle, ze ksiązkami zasłaniać już się nie muszę :)))
          • koni42 Re: Dokladnie ten zestaw budzi ma nostalgie :) 04.07.06, 13:32
            A co w Filharmonii bar otworzyli? I może jeszcze mi powiesz, że dobre cygarko
            na sali też można palić?
            • krecilapka Gdy to nie przeszkadza siedzacej obok pani to tak. 04.07.06, 15:19
              Tylko w dobrym tonie jest wyciagnac cygaro z geby, jak sie ja reke caluje.
    • robert-1968 Re: co lubia mezczyzni 09.07.06, 06:52
      Ja lubię ciszę i spokój, powiew wiatru i szum drzew.

      Robert





      makwa.lz napisała:

      > to jest pytanie ogolne:)
      • makwa.lz Re: co lubia mezczyzni 10.07.06, 13:49
        :):):) jestes chyba zjawiskiem na tym forum:):):)
        • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 10.07.06, 14:47
          Wclae nie, tutaj jest wiecej ściemniaczy ;)
          • makwa.lz Re: co lubia mezczyzni 10.07.06, 14:50
            ciebie juz znam...:):):)
            • hultaj78 Re: co lubia mezczyzni 10.07.06, 15:31
              Wcale mnie nie znasz ;)
              I nie jestem ściemniaczem ;)
              • makwa.lz Re: co lubia mezczyzni 11.07.06, 12:42
                ;););)???
        • robert-1968 Re: co lubia mezczyzni 11.07.06, 05:38
          Dziękuję za komplement,
          po prostu napisałem, co lubię,
          a z dziewczyn lubię brunetki.
          Robert
          • asiunia311 Re: co lubia mezczyzni 11.07.06, 07:40
            robert-1968 napisał:


            > a z dziewczyn lubię brunetki.

            Łał!!!! Jak milusio!!!;-)))).....
            • robert-1968 Re: co lubia mezczyzni 11.07.06, 07:47
              A jeszcze dokładniej, brunetki o drobnej budowie.
              W sam raz do przytulania i pieszczenia.

              Przepraszam, ale ogarnął mnie sentymentalny nastrój.
              Chyba jakaś brunetka rzuciła na mnie urok.

              Robert
      • waranka Re: co lubia mezczyzni 11.07.06, 00:00
        no ,no po seksie i obiedzie:):):):):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka