sabrosso
27.06.06, 01:10
poszłam za podszeptem ben-oni powiedziałam mojemu facetowi , że traktuje
mnie jak lalę z sexshopu, i że ja juz sie z nim nie będę spotykać, niech
następna robi mu dobrze...Nawet nie próbował wyjaśniać, nie jesteśmy juz
razem. Urażony w swej dumie? ja nie kłamałam, on widac nie umiał przyjąć
prawdy...