Dodaj do ulubionych

Kiepski...

27.06.06, 01:10
poszłam za podszeptem ben-oni powiedziałam mojemu facetowi , że traktuje
mnie jak lalę z sexshopu, i że ja juz sie z nim nie będę spotykać, niech
następna robi mu dobrze...Nawet nie próbował wyjaśniać, nie jesteśmy juz
razem. Urażony w swej dumie? ja nie kłamałam, on widac nie umiał przyjąć
prawdy...
Obserwuj wątek
    • typowy_kark Re: Kiepski... 27.06.06, 09:44
      kliknij w pajacyka na gorze
    • allerune Re: Kiepski... 27.06.06, 10:14
      dobrze dla Ciebie i dla niego. Ty sobie znajdziesz poczciwego katolika, a on
      dziewczynę, która zrobi mu dobrze z wielką radością, bo wie że to ulubiony przez
      niego sposób wyrażania uczuć.

      ps. szkoda, że tych drugich w naszym kraju coś mało, czyżby rewolucja kulturalno
      - moralna już zbierała swe żniawa ?
      • tygrysio_misio Re: Kiepski... 27.06.06, 12:51
        a mi sie wydawlo ze to katolikow prawdziwych a nie takich puszczajacych sie po
        katach przed slubem jest coraz mniej
        • hultaj78 Re: Kiepski... 27.06.06, 13:17
          > a mi sie wydawlo ze to katolikow prawdziwych a nie takich puszczajacych sie
          > po katach przed slubem jest coraz mniej

          Żeby nie ci zazdrośni "prawdziwi katolicy" to nie byłoby nawet takiego
          określenia jak "puszczanie się po kątach".

          --
          You can look, but you can't touch.
          • tygrysio_misio Re: Kiepski... 27.06.06, 13:39
            no tak..tylko ktos nie znajacy techniki moglby cos takiego wymyslic

            przeciez po katach to nie wygodnie...lepiej na stole w kibku czy gdzies;]
            • hultaj78 Re: Kiepski... 27.06.06, 13:47
              Zgadzam się. To taki jeden z największych paradoksów - Ziemia jest okrągła, a
              ludzie pieprzą się po kątach... ;)

              --
              You can look, but you can't touch.
    • krecilapka Wiesz co... 27.06.06, 13:43
      zatrzymaj lepiej te opowiesci dla siebie. Bo wielu facetow nie chce miec laski co spala nawet z bobrami.
      • sabrosso Re: Wiesz co... 28.06.06, 12:09
        Nie rozumiem, czy mój tekst wskazuje na to, że miałam duże doświadczenie?? A
        tak wynika z tego co napisałaś.
        • krecilapka Re: Wiesz co... 28.06.06, 12:54
          Mna sie nie przejmuj, bo mi nie przeszkadzaja Twoje ekscesy z bobrami.
          Badz jednak pewna, ze nietrudno znalezc chlopa, dla ktorego to bedzie mialo znaczenie. Do ilus tam lat, mozesz rozsiewac wokol siebie czar panny nowoczesnej, nieprzejmujacej sie konwenansami. To i dla Ciebie moze byc wygodne, bo przyciagniesz wielu partnerow ktorzy chetnie takie bolcuja. Wez tylko pod uwage, ze kiedys mozesz spotkac na swojej drodze przystojnego wlasciciela sieci hoteli, traktujacego zwiazki powaznie.
          Ja znam zwiazek ktory sie rozpadl, po tym gdy szczera lala wskazala paluszkiem ktoremu menelowi w pijanej mlodosci loda mlasnela. Tolerancyjny dotad misio tego ugryzc nie dal rady. Oczywiscie teraz ma w jej ustach etykietke "dupek", ale zal i tak pozostal. Takie intymne historyjki z kim, jak i gdzie lepiej zachowaj dla siebie.
          Oczywiscie wykarz sie bystroscia. Jesli wlasciciel sieci hoteli bedzie sie jaral Twoja pikantna przeszloscia, to mozesz mu zafundowac opowiesci o autobusie arabow, pracy w klubie GoGo i o kapielach z kolezankami na kolonii.
          • sabrosso Re: Wiesz co... 28.06.06, 13:12
            Ale ja nic mu nie powiedziałam, to raczej on mnie raczył opowieściami o tym jak
            go kobiety podrywają i jak loda robiły...
    • asiunia311 Re: Kiepski... 28.06.06, 16:43
      Sorry, nnie chce nikogo urazić, ale takie pseudoniedotykalskie panny to
      okropny gatunek... Nie, żebym była jakoś opętana przez seks... Po prostu ma to
      sprawiać radość i przyjemność Tobie i jemu... Może lepszy dla ciebie byłby
      jakiś zadeklarowany mnich, czy coś w tym guście...
      • hultaj78 Re: Kiepski... 28.06.06, 16:48
        Podpowiedz jeszcze tylko po czym rozpaznawać te które nie są niedotykalskie ;)
        • asiunia311 Re: Kiepski... 28.06.06, 17:01
          Żebym to ja wiedziała...;-))) Nie ciągnie mnie do bab, tak jakoś... Musicie
          sami sobie z tym radzić, drodzy panowie. Powodzenia!!!!
          • hultaj78 Re: Kiepski... 28.06.06, 17:11
            Powodzenie już mamy, teraz potrzebna nam jakość, nie ilość ;)
            • mahadeva Re: Kiepski... 02.07.06, 14:38
              Dla mnie zawsze byla wazna jakosc :)
      • sabrosso Re: Kiepski... 28.06.06, 18:59
        wiesz co? nie potrafił odpalić systemu, ot co.
    • asiunia311 Re: Kiepski... 28.06.06, 19:04
      A może Ty nie "kumałaś bazy"???
      • sabrosso Re: Kiepski... 28.06.06, 19:10
        Nie, to on był bbbbeznadziejny.
        • kisielt Cóż... 29.06.06, 08:10
          To po prostu się zdarza wśród nas i wśród was ;) nic fajnego
        • krwia_tleniona Re: Kiepski... 02.07.06, 11:00
          sabrosso napisała:

          > Nie, to on był bbbbeznadziejny.

          Mialam dokladnie ten sam problem. Wszystko wskazywalo na to, ze facet jest
          impotentem. Przynajmniej nie oklamywal mnie, ze z innymi mu sie to nie
          zdarzalo. Dobrze, ze o zostawilas, bo jeszcze troche i by Ciebie krytykowala,
          ze to Ty jestes kiepska, albo go nie pociagasz..A to wierutna bzdura, faceci
          maja rozne kobiety, brzydkie takze i jakos im staje i nie maja problemow, ze
          startem...A gadanie, ze ich jakas nie pociaga, jest z palca wyssane. Mialam
          roznych chlopakow, brzydkich tez, a czasami ten brzydki potrafil bardziej
          podniecic od tego ladnego. Dobrze zrobilas odchodzac!
          • sabrosso Re: Kiepski... 03.07.06, 14:43
            Dzięki... Tyle, że on teraz nie wie o " co mi chodzi z tym łóżkiem"..... Ale ja
            pewnych rzeczy nie chce tłumaczyć, bo sie nie da. Różnica temperamentów, ot co.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka