Dodaj do ulubionych

Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znaczenia

06.07.06, 09:18
Poniewaz wielu facetów na różnych forach w tym także na tym stale narzeka jakie to kobiety są niedobre i liczy sie dla nich tylko kasa albo długość członka chciałam oświadczyć że dla mnie kasa i rozmiar ptaszka nie maja żadnego ale to żadnego znaczenia i myslę że dla ogromnej wiekszości kobiet też nie mają znaczenia. Jeśli chcecie nas zdobywać drodzy panowie to musicie zrozumieć, że liczy się dla nas przede wszystkim ciekawa osobowość, poczucie humoru, odpowiedzialność i to czy będe się przy nim czuła bezpieczna. Takie cechy się licza naprawdę a nie zasobność portfela, droga fura czy długość członka.
Obserwuj wątek
    • aczemubynie Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 09:22
      święte słowa:)
    • maya_rr Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 09:24
      w końcu jakiś mądry post.
      zgadzam się z tym co napisałaś.
    • krecilapka Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 09:26
      I na serio umowilabys sie na randke z mieszkajacym na dworcu bezdomnym Rumunem?
      • lady_bee Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 09:28
        krecilapka napisał:

        > I na serio umowilabys sie na randke z mieszkajacym na dworcu bezdomnym
        Rumunem?

        popadasz w skrajność
        • krecilapka Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 09:36
          No dobra, zawyze - a z bezrobotnym, wasatym polskim gornikiem?
          • lady_bee Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 09:49
            ja tam od zawsze twierdzę, że mimo tzw. "wnętrza" facet musi też jakoś
            wyglądać. Kobiety pomimo wielu zaprzeczeń również są wzrokowcami i ja do nich
            należe, ale temat dotyczył kasy i członka, nie wyglądu zewnętrznego.
            Gdybyś spotkała pięknego, ale biednego i byłabyś z nim szczęśliwa odpuściłabyś,
            bo nie ma kasy? Mamy równouprawnienie, kasę babki też zarabiają,
            niejednokrotnie większą niż faceci, a członek, od wieków wiadomo i kobiety
            potwierdzają, że rozmiar nie ma znaczenia. To tylko faceci coś sobie ubzdurali,
            że im większy tym lepszy.
            • krecilapka Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 11:12
              Ta wielka pyta to taka przenosnia. Oznacza po prostu sprawnego kochanka. Kobieta nie wprawdzie nie jestem, ale sadze ze kobiety fantazjujac o nagrzanym zwierzaku -Tarzanie nie wyobrazaja go sobie z malym ptaszkiem.
              Pewnie masz masz jakies swoje skryte marzenie. No bo ja wiem niech bedzie przesluchujacy wielki policjant. Rzuca Cie na zimna maske samochodu, zsuwa spodnie i... he he he. No teraz rozumiesz skad te meskie fobie ;).
      • piekielnica1 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 08.07.06, 15:56
        krecilapka napisał:

        > I na serio umowilabys sie na randke z mieszkajacym na dworcu bezdomnym
        Rumunem?

        Tak, jeżeli tylko byłby w stanie dać mi poczucie bezpieczeństwa!!
    • lady_bee Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 09:27
      również należę do tej ogromnej większości :o)
      • maya_rr Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 09:44
        a czytałaś powyższe cechy? przypomnę: ciekawa osobowość...np.
    • typowy_kark to naprawde fajnie 06.07.06, 10:03
      kliknij w pajacyka na gorze
    • szubrawiec76 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 10:11
      długość członka nie ma znaczenia.. OK .. ale jeśli będzie dłuższy to chyba lepiej.... niż żeby był krótszy?

      Co do kasy.. poczucie bezpieczeństwa będziesz pewnie miała większe przy osobie która zarabia 4.000 a nie 400?

      Ciekawa osobowość to taka która interesuje się czymś i nie spędza całego czasu przed komputerem.. czyli mamy tu wyjazdy, hobby, siłownię, basen ..

      czyli piwosze z kołem na brzuchu, gracze całonocni na komputerze i flejtuchy z wyłażącymi włosami spod pach nie mają co liczyć na względy normalnych i reprezentujących coś sobą kobiet

      facecie i jeśli masz większość z powyższych negatywnych cech to i humor sprawi że będziesz co najwyżej dobrym kolegą.

      Jak ktoś coś ma do dodania.. to wolę rozmawiać merytorycznie bo wątek jest ciekawy a nie słowem "nie" lub "spadaj" .. OK? :)
      • doremisol Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 10:50
        Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, że:
        Długość nie ma znaczenia, ale tecznika i czułość.

        Poczucie bezpieczeństwa to nie tylko kasa. Dziś jesteś na szycie, a jutro na
        dnie. Czasem nawet nie wiesz dlaczego (za mało wazeliny, za mocno depnąłeś na
        odcisk, jesteś za dobry, ???) - tak bywa. Liczy się tylko to, jak szybko
        będziesz w stanie wstać i iść dalej. Czasem może być chleb z masłem, ale liczy
        się, że nikt Ci tego nie wymawia i jest oparciem, gdy tego potrzebujesz. Owo
        bezpieczeństwo to również umiejętnosć złapania Cię za rękę i wyciągnięcia z
        kanału, gdy tam trafisz. Czasem jest facet z zarobkiem 40.000 miesiecznie, a i
        tak zostawiłabyś go dla tego, który zarabia 400 zł i akceptuje Cię taką, jaka
        jesteś.

        Ciekawa osobość, to nie tylko wyjazdy. To ten sposób na czas, który spędza się
        razem. Cenne zwłaszcza wtedy, gdy mija kilka lat i związek wkracza w inne fazy.
        Kiedy brakuje Ci głębokiego spojrzenia w oczy i miłego uścisku ręki. Jak
        śpiewała Prońko w Jesteś lekiem na całe zło (choć nie lubię jej piosenek, ale
        teks jest niezły). Ma to też znaczenie przy wychowaniu dzieci.

        Facet musi choć trochę o siebie zadbać. Fajny jest spocony facet, ale nie
        konieczne pachnący potem wielodniowym. Mydło, golarka, fryzjer i woda to
        niestety dla brudasów standard. Mnie napawa obrzydzeniem facet nieumyty i brudem
        pod paznokaciami.

        Z kolegą, nawet dobry, wypada czasem gdzieś wyjść na spacer. A zatem uwagi -
        patrz powyżej.

        A poza tym pozdrawiam!





        • doremisol Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 10:54
          Załączam też tekst piosenki K. Prońko:

          WYPISUJESZ HASŁA W MOJEJ DŁONI
          POTEM SZCZOTKĄ ŚLAD FLAMASTRA DRZESZ.
          MÓWISZ,ŻE NIKOGO SIĘ NIE BOISZ,
          ŻE JAK PRZYJDĄ DO NAS TO ICH ZJESZ,CAŁY TY.

          LIŚCIE Z DRZEW SPADAJĄ MASŁEM NA DÓŁ,
          TY W TEJ SAMEJ KURTCE SZÓSTY ROK.
          NA KONCERTACH KRZYCZYSZ: "WIĘCEJ CZADU !"
          I CZYTAJAC W WANNIE TRACISZ WZROK.

          JESTEŚ LEKIEM NA CAŁE ZŁO
          I NADZIEJĄ NA PRZYSZŁY ROK.
          JESTEŚ GWIAZDĄ W CIEMNOŚCI,
          MISTRZEM ŚWIATA W RADOŚCI,
          OTO CAŁY TY,NIE WYJĘTY TY.

          JESTEŚ LEKIEM NA CAŁE ZŁO,
          I NADZIEJĄ NA PRZYSZŁY ROK.
          JESTEŚ ALFĄ OMEGĄ,HYMNEM,KOLĘDĄ
          OTO CAŁY TY,NIE WYJĘTY TY,TY,TY.

          GDY GŁUPOTA Z BIEDĄ JUŻ MNIE MAJĄ,
          ROBISZ MAŁPĘ I MAM W DOMU CYRK.
          W OCZACH OGNIE ZNÓW SIĘ ZAPALAJĄ,
          I DLA CIEBIE CHCĘ ZNÓW ŻYĆ.

          takich facetów potrzebujemy!
        • szubrawiec76 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 11:05
          nie cofam swoich racji

          ale to co jest twoją opinią to jest tym o czym dodatkowo sam myślę a czego nie zawarłem w kilku swoich zdaniach.

          gratuluję :)
        • goldenfisz Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 16:45
          Przymierzałam się do dorzucenia swojego kamyczka do tego ogródka, ale po Twoim
          poście - już nie muszę ;-)))

          Bardzo mi się to spodobało i sama lepiej bym tego nie ujęła. Rewelacyjne
          wytłumaczenie tego, co kobiety rozumieją poprzez sformułowanie "poczucie
          bezpieczeństwa", reszta też bez zarzutu. Dzięki! ;-)))
    • chijana Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 10:59
      ja sie zgodze z tym, ze nie musi byc milionerem, samochod mnie niekreci, choc
      wole nie czuc kazdegokamyczka n drodze :P
      co do ptaszka i jego wielkosci...tez nie jest tak do konca, ze nie ma
      znaczenia, bo jesli jest iewystarczajacy dla kobiety to chybapredzej czy
      pozniej zacznie to partnerce przeszkadzac....mi chyba by przeszkadzalo. nie
      lubie czuc przeciagow.
    • oczydiabla Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 15:43
      Podobają mi się te wszystkie idealistyczne posty :)
      Myslę że dla ogromnej wiekszości kobiet ma znaczenia kasa jak i długośc
      członka. W stopniu nie mniejszym niż osobowość, poczucie humoru,
      odpowiedzialność itp.
      Ogromna wiekszośc kobiet napewno bezpieczniej będzie się czuła przy facecie
      zamożnym. Nie sądze by pani, ledwo wiążaca koniec z koncem, czuła się
      szcześliwa. Nie bagatelizowałbym też seksu. Może nie sprowadzałbym tego do
      rozmiarów, ale marny kochanek, a co za tym idzie brak spełnienia, powoduje
      utratę bliskości, więzi, a to raczej też do szczęścia nie prowadzi. Gdy
      zabraknie tych elementów związku to nic nie pomoże osobowość i poczucie humoru.
      Przeciwnie, to co nas kiedyś oczarowało, zacznie drażnić. Czym dłuższy związek
      tym bardziej narasta frustracja.

      Ideały kazdy ma piękne, jednak życie później wszystko weryfikuje.
      • mamadwojga Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 17:46
        Podpisuję się rękami i nogami pod "diabłaoczami" :-)
      • piekielnica1 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 08.07.06, 16:17
        oczydiabla napisał:

        > Podobają mi się te wszystkie idealistyczne posty :)
        > Myslę że dla ogromnej wiekszości kobiet ma znaczenia kasa jak i długośc
        > Nie sądze by pani, ledwo wiążaca koniec z koncem, czuła się szcześliwa.

        Masz rację, ale tylko teoretycznie.
        Czy egoista zbudowany jak adonis i doskonale wyposażony, dbający tylko o własną
        satysfakcję byłby w stanie dać Ci szczęście?
        Co do pieniędzy to mówią, że lepiej płakać w mercedesie niż PKSie, ale czy
        tyran wyliczjący Ci każdy grosz i podkreślający, że bez niego to byś.....,
        zmieniający panienki jak rękawiczki i wymuszający na Tobie akceptację tego
        stanu - jest w stanie kobiecie dać szczęście?

        > Może nie sprowadzałbym tego do
        > rozmiarów, ale marny kochanek, a co za tym idzie brak spełnienia, powoduje
        > utratę bliskości, więzi,

        Zapewniam Cię, że rozmiar nie ma najmniejszego wpływu na to jakim kochankiem
        jest mężczyzna.
        • oczydiabla Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 15.07.06, 06:16
          Coś chciałaś napisać, ale nie wiedziałąś co :) możliwe też, że nie zrozumiałaś
          mojej pisaniny :)))
          Twoje skrajne przykłady z patologicznymi sytuacjami jakoś mnie nie przekonują.
          Ja myślałem o normalnych związkach.
          > Czy egoista zbudowany jak adonis i doskonale wyposażony, dbający tylko o
          własną satysfakcję byłby w stanie dać Ci szczęście?
          A czy egoista zbudowany jak wieszak i bez wyposażenia dbający tylko o własną
          satysfakcję byłby w stanie dać Ci szczęście? Nie ma różnicy między tymi panami
          bo to jest patologia.

          > Co do pieniędzy to mówią, że lepiej płakać w mercedesie niż PKSie, ale czy
          > tyran wyliczjący Ci każdy grosz i podkreślający, że bez niego to byś.....,
          > zmieniający panienki jak rękawiczki i wymuszający na Tobie akceptację tego
          > stanu - jest w stanie kobiecie dać szczęście?
          Myślisz, że wśród ubogich ludzi nie ma tyranów wyliczających kazdy grosz i
          zminiających panienki jak rękawiczki? Są, w dodatku proporcjonalnie więcej niż
          wśród zamożnych.
          Mniej kasy więc z każdym groszem trzeba się liczyć.
          Mniej kasy więc narastają różne frustracje, a do tego niech dojdzie
          niepracująca kobieta i już masz zalązki tyrana
          > Zapewniam Cię, że rozmiar nie ma najmniejszego wpływu na to jakim kochankiem
          > jest mężczyzna.
          Mimo, że jestem facetem zapewniam cię, że rozmiar wpływ ma. Napewno nie
          decydujący ale ma. To jest tak jak z samochodem :) Można jechać maluchem i
          można jechać mercedesem. W czym jest wygodniej? :))))

          Twój idealizm jest taki słodziutki. Obawiam się jednak, że z czasem
          rzeczywistość tego świata to zmieni.




    • capitalissimus Łżesz jak burak suka (copyright by Dorn) 06.07.06, 18:10
      wszystkie baby mają na względzie portfel - to syndrom gniazda. to naturalne jak
      wschód i zachód słońca. zaradny facet = kasa = środki na wychowanie potomstwa.
    • voker Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 18:54
      a co z seksem? :)
      ps. jesli to prawda, to nalezysz do wymierajacego gatunku ;-)
    • poprostu_basia Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 19:39
      moze to głupie pytanie, ale czy ktos mogłby mnie uswiadomić czemu wiekszy
      członek ma być lepszy??
    • arnold9 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 19:47
      Ciekawe moja droga czy związałabyś się z chłopakiem o ciekawej osobowości,
      odpowiedzialnego i z poczuciem humoru, pracującego w Biedronce i mającego
      małego fiutka. Czy przy takim gostku czułabyś sie bezpieczna? Naprawdę
      dzieczyny dajce se siana i nie opowiadajcie bajeczek, że kasa nie ma dla was
      żadnego znaczenia bo to po prostu smieszne i każdy facet wie że to nieprawda.
      • poprostu_basia Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 19:51
        no cóż, moj chłopaka jak narazie nie ma zadnej pracy a co do jego rozmiaru to
        czasami mam wrażenie ze mogłby byc mniejszy:] powaznie.
        • arnold9 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 19:57
          poprostu_basia napisała:

          > no cóż, moj chłopaka jak narazie nie ma zadnej pracy a co do jego rozmiaru to
          > czasami mam wrażenie ze mogłby byc mniejszy:] powaznie.
          No i oczywiście to że nie ma pracy nie ma żadnego znaczenia co? Przez miesiąc,
          pół roku, rok to może nie mieć znaczenia ale w końcu jeśli facet tej roboty nie
          znajdzie to stwierdzisz po co mam sie wiązać z takim nieudacznikiem i wymienisz
          go na lepszy model. Albo nawet znajdzie tą robotę powiedzmy w Biedronce a ty w
          tym czasie poznasz jakiegoś miłego biznesmena albo finansistę, który da ci
          poczucie bezpieczeństwa. Wtedy kolega z Biedronki od razu pójdzie w odstawkę.
          Takie sa prawa rynku. No chyba że jestes nieatrakcyjna i nie masz wielkiego
          wyboru.
    • ariwederczi Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 21:47
      Nie istniejesz. Nie ma takich kobiet. ;)
    • seth.destructor Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 06.07.06, 23:01
      i to czy będe się przy nim czuła bezpieczna

      To wyraza sie w ilosci kasy na koncie.
    • braun_f Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 07.07.06, 00:46
      lepiej miec "ciekawa osobowość, poczucie humoru, odpowiedzialność i to czy będe
      się przy nim czuła bezpieczna" i duzego ptaka niz... malego ptaka


      • 82t82 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 07.07.06, 15:39
        kasa ma znaczenie jak przychodzi co do czego przy wyborze partnera zyciowego, a
        wiec umownie ojca dzieci - chociaz sa chlubne wyjatki i mam nadzieje ze na taki
        trafie - nawet gdybym mial 100mln na koncie to przed slubem bym tego kobiecie
        nie pokazal. Jak wyjdzie za mnie za maz, jako biednego, rzuce jej caly swiat do
        stop. na pewno nie wczesniej, wczesniej jest czas na oczarowywanie w inny
        sposob, a nie kuszenie zlotem. wiadomo jakies tam perspektywy trzeba przed
        kobieta nakreslic bo skrajna bieda zabije kazda namietnosc, ale na pewno nie
        bajerowac na hajs.Zreszta odwiecznym i najwiekszym dylematem bogatych facetow
        jest to "czy ona kocha mnie czy moje pieniadze?" A tak na marginesie to kobiety
        maja bardziej nasrane w glowach i ciezko za nimi trafic - no bo dawac przez
        cale zycie dupy oblechowi z kasa to trzeba nie miec godnosci, a ile dziewczyn
        tak robi (np. anna nicole smith i ten miliarder - no niby nie bylo to cale
        zycie i raczej jej nie przelecial ale podejrzewam ze musiala sie z nim
        przelizac i ja zmacal prze te pare lat - dla jednych to malo, dla innych duzo,
        dla mnie calkiem sporo)
        To tyle z mojego meskiego punktu widzenia

        No ale zycie niestety weryfikuje ten punkt:D a najlepszy dowod to badania
        psychologiczne i socjologiczne, ktorych byly setki i ktore potwierdzaja regula -
        dla kobiet liczy sie kasa,pozycja materialna i WLADZA faceta, w zaleznosci od
        badania nr 1-3 na liscie najbardziej pozadanych cech....nic dodac nic
        ujac....nawet z zycia wziety ogolny przyklad - facet poznaje kobiete. spotyka
        sie z kumplami. o co go pytaja najpierw?jak wyglada? czy jest fajna? itd.
        kobieta jak gada z kolezankami to przewaznie sa dwa pytania: przystojny i co
        robi? z naciskiem na CO ROBI od penwego wieku (wiadomo ze 16 letnia siusiara
        raczej spyta o to czy przystojny, a inaczej do sprawy podejdzie 25 letnia
        kobieta). to drugie oczywiscie bezposrednio prowadzi do okreslenia jego statutu
        spolecznego i tego jaka wladza i kasa dysponuje. Mowcie co chcecie ale wladza
        to jeden z najsilniejszych afrodyzjakow dla kobiet, jezeli nie najsilniejszy
        (rowniez potwierdzone badaniami).
        Chcesz miec fajna dupe? musisz miec wladze
        chcesz miec wladze? musisz miec kase
        no i jestesmy w domu

        A co do penisa to liczy sie dopasowanie kobiety do mezczyzny. krotki
        penis=krotka pochwa, dlugi penis= dluga pochwa i obie strony beda zadowolone.
        Co zas do grubosci, to juz niestety panowie nie jest tak pieknie. Panie sa w
        tym temacie praktycznie zgodne - im grubszy, w granicach rozsadku, tym lepszy.
        Lepszy nacisk na scianki pochwy, lepsze doznania, latwiejsza stymulcja PUNKTU G
        i lechtaczki podczas ruchow frykcyjnych. oczywiscie mozna to skorygowac w
        jakims stopniu technika, ale nie oszukujmy sie - lepsza pozycja wyjsciowa maja
        lepiej obdarzeni. oczywiscie w wiekszosci przypadkow jak juz dochodzi do
        zblizenia to kobieta jest tak oczarowana facetem ze rozmiar juz nie ma dla niej
        takiego znaczenia i bardzo sie jej podoba co by nie bylo - to tak ku
        pokrzepieniu serc dla tych mniej obdarzonych (w rozmowach z kolezankami,
        niektore skadinad BAAARDZO doswiadczone, padaly opinie ze wola mniejsze bo
        mniej boli - tak wiec jak sami widzicie nie ma regul).
        Ufff, fin
    • mamba8 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 08.07.06, 15:39
      tu nie ma reguły. Nie lubię uogólnień.
    • swawolny.diabel nie uprawiaj propagandy 08.07.06, 16:28
      koń jaki jest każdy widzi :)
    • saabra30 Re:biała kobieto 13.07.06, 22:53
      Kali chciał poślubić białą kobietę. Rozmawia więc z ojcem...
      - Wiesz Kali, ale biała kobieta potrzebuje pieniędzy.
      - Kali pójść do pracy...
      - A wiesz, biała kobieta jest bardzo rozrzutna.
      - Kali zarobić te pieniądze.
      - Wiesz Kali, białe kobiety doprowadzają mężczyzn do bankructwa.
      - Kali będzie dużo pracować.
      - Ale Kali... białe kobiety potrzebują, by ich mąż miał metrowego...
      - Kali obciąć...
    • piekielnica1 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 14.07.06, 18:01
      .... i pensję też masz małą, stwierdziła młoda żona odbierając pierwszą wypłatę
      młodego małżonka - ten stary dowcip dowodzi o uniwersalności tematu.
    • funky_filone Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 14.07.06, 19:14
      Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
      Postaci twojej zazdroszczą anieli,
      A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!...
      Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!
      I honorów świecąca bańka, wewnątrz pusta!
      Bodaj!... Niech, czego dotkniesz, przeleje się w złoto;
      Gdzie tylko zwrócisz serce i usta,
      Całuj, ściskaj zimne złoto!

      - rzekł Mickiewicz Adam do Marylki Wereszczakówny vel hrabiny Puttkamer (bodajże)
      • magdawch Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 20.07.06, 14:21
        Ja mogę napisać, że najlepszy sex miałam miałam z facetem , który miał
        najmniejszego członka.
        • natalia999 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 20.07.06, 14:29
          A ja najlepszzy z tym ktory mial najwiekszego i obrzezanego.No i kasa pewnie
          ,ze sie liczy.Sama miloscia czlowiek przeciez nie zyje.
          • tygrysek27 z doświadczenia 20.07.06, 15:14
            różne kobiety różnie do kwestii podchodzą

            jeśli mogę dorzucić swoje trzy grosze:
            poznałam faceta który miał swoją firmę, wielki dom i był naprawde
            przesympatyczny, zresztą jak go poznałam to nie wiedziałam o jego statusie
            materialnym - wyszło to dopiero kiedy zaprosił mnie do siebie po którejś tam
            randce na neutralnym terenie i szok. I wiecie co mnie przestraszyło? Za dużo
            kasy i za duży członek. Głupie, nie? wmawiałam sobie że jest super i się uda
            ale przytłaczała mnie jego kasa a wielkość penisa uniemożliwiała komfortowe
            współżycie.

            Teraz jestem z M który pracuje fizycznie i prowadzi swoją małą firemkę, jest
            cholernie zaradny i inteligentny. Firma nie przynosi kokosów, kasy jest tyle
            żeby nie brakowało ale za mało żeby latać na teneryfę a ja po prostu wierzę w
            to że mu się uda i wspieram go a przynajmniej się staram.Zresztą on uwielbia to
            co robi. Rozmiar ma średni i w łóżku jest po prostu cudnie, fikołki wszelkiej
            maści :-)

            wnioski wyciągnijcie sami sceptyczni i wymądrzający się panowie
            • sprzedam Re: z doświadczenia 20.07.06, 16:24
              Przytłoczyła cię jego kasa. Po prostu poczułas się przy nim maleńka, wyszły
              jakieś tam kompleksy, może niedowartościowanie, może jeszcze coś. Nie
              spojrzałaś na człowieka tylko na jego kasę.
              Teneryfa obecnie to nie żaden "kokos" więc z tą zaradnością ukochanego nie jest
              najlepiej. Z tym, że pewnie akurat twoja psychika lepiej się czuje na takim
              poziomie. Dlatego dokonałaś slusznego wyboru.
              Jednak wyjątek potwierdza regułę.
              • tygrysek27 Re: z doświadczenia 21.07.06, 08:22
                Witaj złośliwcze :-) wciąz nadal leczysz swoje kompleksy kąśliwymi uwagami?
                Gratuluję wyjątkowo cynicznej interpretacji mojego postu, życzę więcej usmiechu
                i wreszcie - powodzenia :-) Pozdrawiam serdecznie
                • sprzedam Re: z doświadczenia 21.07.06, 08:45
                  Niestety nie ma lekarstwa na moje kompleksy.
                  Zauważyłem, że nie zmieniłaś taktyki z braku argumentów zmieniasz temat.
                  Wyjątkowo cyniczna interpretacja...hm... teraz czuję się naprawde doceniony.
                  Tylko nie wiem dlaczego szczerość mojej wypowiedzi odbierasz tak negatywnie.
                  Co do uśmiechu...nigdy się nie uśmiecham.
                  • tygrysek27 Re: z doświadczenia 21.07.06, 09:15
                    nie argumentuję bo wiem ze tylko czekasz na to a mi nie zalezy na tym byś
                    ocenił trafność moich argumentów, uwierzył i myślał o mnie dobrze
                    poza tym jest takie powiedzenie że lepiej kupy nie zaczepiać bo za mocno
                    zacznie śmierdzieć
                    a ja nie lubię babrać się w kupach

                    wiem ze nigdy się nie uśmiechasz, twoje posty są ironiczne i zgorzkniałe, jak
                    wypowiedzi człowieka który nie umie się niczym cieszyć, wegetuje, a jedyna
                    radość to prawienie złośliwości - taki forumowy grzyb-pleśniak

                    mówiąc szczerze jestem zła na siebie bo mimo wszystko bardzo Ci współczuję
                    życzę ci lepsiejszego samopoczucia oraz więcej wiary w siebie bo dowartościowac
                    się można nie tylko kosztem innych

                    ja nadal będę się uśmiechać :-) bo dobrze mi jak nigdy, pozdrawiam

                    • sprzedam Re: z doświadczenia 21.07.06, 11:50
                      Cóż za porażająca przebieglosć i inteligencja, tak szybko mnie rozszyfrowałaś.
                      Ile mądrości w twojej wypowiedzi, ten styl obrażający, porównania czysto
                      homeryckie... jestem oczarowany.
                      Zanim zaczniesz kogoś oceniać popatrz w lustereczko i nie użalaj się nade mną.

                      Ja nadal się nie będę uśmiechał, bo dobrze mi jak nigdy.
                      • tygrysek27 Re: z doświadczenia 21.07.06, 11:54
                        Mrrrrruuuuu Misiaku...... :-D
    • gwajak11 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 20.07.06, 17:22
      Jak zmienił sie ten świat już nie ma miejsca na miłość-niestety nie ma bo nikt
      już o tym niewspomniał
      • brajan59 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 20.07.06, 17:30
        Mówiła mi, że pod względem rozmiarów jestem numer 1. Przez skromność nie
        zaprzeczałem i nie zaprzeczam...;-).
        Co z tego?
        Dla mnie wniosek jest taki:
        nie liczy sie rozmiar tylko kasa :-(
        • tygrysek27 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 21.07.06, 08:25
          weż daj spokój, co ... :-)
          a co do wielkości - daj foto, chętnie ocenię :-D
          • brajan59 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 21.07.06, 11:26
            tygrysek27 napisała:

            > weż daj spokój, co ... :-)
            > a co do wielkości - daj foto, chętnie ocenię :-D


            dam, ale ocena też na priv... :-)
            • brajan59 Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 21.07.06, 20:16
              tygrysico!
              Przestań czaić się w krzakach sawanny, tylko bierz się do tego co obiecywałaś.
              Czyli oceny! ;-D
    • swawolny.diabel Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 21.07.06, 09:33
      moim zdaniem to pierdzilenie.
      kasa liczy sie i tyle. a te opowoastki o cikawej osobowości poczuciu humoru itd
      tylko ściema. Faceci też o tym wiedzą i dlatego wielu o tym pisze.
      tia kobiety by chiały by faceci wierzyli ze liczą sie te pierdoły które
      zazwyczj opowiadacie - bo takiego faceta łatwiej sobie opkcić wokół palca.
      Rozmiar ptaszka sie nie liczy bo zawsze możecie sobie naleźć pttaszka
      ochodzącego.
    • makwa.lz Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 21.07.06, 11:59
      kasa - jak jest jest ok, jak nie ma -to nie powod do oceny faceta. rozmiar -
      liczy sie jakosc :):):) dlugosc czlonka raczej nie wplywa na dlugosc seksu...
    • megasia Re: Kasa i rozmiar członka nie mają dla mnie znac 21.07.06, 21:47
      ee, tam. wszystko się liczy. całokształt, w tym członek i zaradność życiowa -
      nie chodzi o jakiegoś Kulczyka, ale "gapcio" co ledwo zarobi na własne używki -
      odpada.

      liczy się dopasowanie, pod wieloma względami - mam swój układ odniesienia w
      sprawie zaradności, bycia inteligentnym, bycia dobrym kochankiem itd.
      subiektywizm.

      wniosek - każdy kogoś sobie dopasuje.
      niech się stanie dopasowanie
      AMEN
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka