Dodaj do ulubionych

facet z przeszloscia

24.07.06, 15:26
Jestem w zwiazku od pol roku mniej wiecej, facet jest super, ale z
przeszloscia. Ma 30 lat zaledwie, a juz 4 lata po slubie a wczesniej w tym
samym zwiazku przez 7 lat - wiec z jedna kobieta od 17 roku zycia! Mieszkanie
razem itp, a tu poltora roku temu ona fiuuu z innym, no w sumie ja rozumiem,
bo chyba dla dziewczyny ciezko od 17 roku zycia z jednym tylko jednym. Ja
musialam miec czas na wyszalenie sie troche (mam 25 lat) ;) Generalnie
wszystko pieknie, ale jemu dalej ciezko to przetrawic. Jak dla mnie za
powoli. Mieszkanie wspolne teraz ma byc sprzedawane, ale nadal pelne jest ich
rzeczy o ktorych wiem ze to prezenty ze slubu itp, rozwod powoli, ona nadal
obecna w rozmowach od czasu do czasu jak gadamy o jego podrozach (no bo to
bylo z nia) itp , a ja na jej imie samo juz reaguje dziwnie! Problem jest
zlozony bo generalnie on mnie kocha i o tym zapewnia, ale powiedzial mi ze
jemu potrzeba czasu. I co Wy o tym myslice? Ile tego czasu mu dac? Bo jak na
razie to jestem delikatna i wyrozumiala choc czasem chce mi sie krzyczec.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pokrecona2 Re: facet z przeszloscia 24.07.06, 15:53
      Jeśli Ci na nim zależy, to musisz mu dać trochę czasu, ale nie powiem Ci
      niestety ile. Jeżeli bardzo kochał swoją zonę, to pewnie czuje się skrzywdzony,
      rany mogły się jeszcze nie zagoic. Najlepiej po rozstaniu z partnerem,
      zwłaszcza jak to był tak długi związek, pozostać trochę samemu, żeby sobie
      pewne sprawy przemyśleć, a nie wskakiwać od razu w nowy związek. takie jest
      moje zdanie. Dlatego Ty musisz być cierpliwa.
    • sinsi Re: facet z przeszloscia 24.07.06, 16:05
      jesteś dla niego klinem po żonie.
      nie wiem czy to dobrze, że teraz jesteście razem. on się nie pozbierał jeszcze
      ani nie rozwiódł. powinien najpierw poukładać swoje sprawy a potem startować do
      ciebie. inaczej może się to rozlecieć właśnie przez to o czym napisałaś.
    • ania.downar Re: facet z przeszloscia 24.07.06, 16:31
      Wasze pol roku, ich 11 lat. Wez daj na luz, bo mnie na smiech zbiera.... Czy Ty
      tego niuansu nie widzisz? Dlaczego rewolucje chcesz mu robic?
      • sinsi Re: facet z przeszloscia 24.07.06, 16:46
        tez racja
      • jest_dziwnie Re: facet z przeszloscia 24.07.06, 17:06
        Niuans widze BARDZO wyraznie i wlasnie to mnie rozwala. Wiem, ze jestesmy razem
        tylko pol roku i po prostu zastanawiam sie czy isc w to dalej, czy zawsze
        bedzie ta przeszlosc tak bardzo ciazyla. Zalezy mi na nim bardzo i jemu chyba
        na mnie tez, znam jego znajomych i rodzine,teraz ma poznac moich starszych -
        sam na to nalegal. Rewolucji mu zadnej nie robilam, bo jak wspomnialam, jestem
        wyrozumiala i wiekszosc rzeczy bolesnych przelykam. Ale to wlasnie przyjaciele
        moi mnie namawiaja do nacisku. No i nie wiem jakie podejscie przyjac wzgledem
        jego bylej, bo z jednej strony chce wiedziec jak najwiecej,zastanawiam sie jaka
        byla itp, z drugiej - nie moge tego sluchac (nie wspomina jej czesto, ale
        sz...mnie trafia jak o niej slysze).
        Dzieki za odzew :)
        • ania.downar Re: facet z przeszloscia 24.07.06, 17:16
          Nie sluchaj przyjaciol. Przyjaciele maja to do siebie, ze nie sa obiektywni
          przez sam fakt bycia Twoimi przyjaciolmi...

          Daj mu troche czasu. Zobaczysz, ze sam zacznie krok po kroku cos zmieniac.
          Pol roku to naprawde niewiele...
    • miang Re: facet z przeszloscia 25.07.06, 12:02
      > razie to jestem delikatna i wyrozumiala choc czasem chce mi sie krzyczec.

      czasem (podkreslam_czasem_ ) na niego krzyknij !!!!
      facet jak ma za dobrze to tego nie docenia......
      • jest_dziwnie Re: facet z przeszloscia 25.07.06, 13:48
        dzieki za dobre rady! no to daje mu troche czasu i na razie nie mecze o totalne
        wymazanie bylej z pamieci, ale czasem krzykne :)))
        • martka24k Re: facet z przeszloscia 26.07.06, 12:57
          Witam. Uwazaj na gosci z odzysku! Dobrze mu sie przypatrz. Wiem cos o tym. a
          jesli chodzi o jego byla to mialam to samo. Z czasem przechodzi. zalezy jak on
          sie do tego ustosunkuje.Hm martwi mnie te 11 lat bo to kupa czasu! ale i po 20
          latach sie ludzie rozchodza. zycze powodzenia. mi sie nie udalo:(
    • jest_dziwnie Re: facet z przeszloscia 26.07.06, 13:06
      hej, a dlaczego Wam sie nie udalo? wlasnie problem bylego zwiazku czy rzeczy
      nie zwiazane z tym? wrocil do bylej?
      pozdrawiam :)
      • martka24k Re: facet z przeszloscia 30.07.06, 17:00
        Nie wiem jak to jest z innymi. Moze ja nie trafilam. Juz Ci pisze. Pierwszy
        facet byl hazardzista i zostawil mnie z dlugami a drugi notorycznym klamca!
        Zaden z nich nie wrocil do bylej. Pozdrawiam
    • a.nancy Re: facet z przeszloscia 30.07.06, 17:46
      > ona nadal
      > obecna w rozmowach od czasu do czasu jak gadamy o jego podrozach (no bo to
      > bylo z nia) itp , a ja na jej imie samo juz reaguje dziwnie!

      że jest obecna w rozmowach, to nic dziwnego. w końcu to kawał jgo życia. trudno
      opowiadać o swoim życiu (np. o podróżach) nie wspominając o osobie, która
      odegrała w nim ważną rolę.
      co to znaczy "reaguje dziwnie"? jak oceniasz jego stosunek do niej w tej chwili?

      > Problem jest
      > zlozony bo generalnie on mnie kocha i o tym zapewnia, ale powiedzial mi ze
      > jemu potrzeba czasu.

      potrzeba czasu - na co? żeby o niej zapomnieć? żeby móc rozmawiać o niej bez
      emocji (jakie to są emocje? tęsknota? niechęć? żal?)

      nie da się "wymazać" jakiejś osoby z życiorysu. czas osłabia emocje, po jakims
      czasie wspomnienia stają się obojętne. ale nie możesz oczekiwać, że to się
      stanie nagle.
      jak oceniać tą sytuację? zależy od odpowiedzi na pytania, jakie zadałam powyżej.
      on ma prawo rozpamiętywać to, co się wydarzyło - w końcu został zdradzony.
    • karen_walker Re: facet z przeszloscia 30.07.06, 18:05
      A dlaczego on sie z nia rozwiodl?
      A moze ty sie jej boisz? Brak ci pewnosci siebie? Czujesz sie gorsza?
      Niedowartosciowana? Porownujesz siebie do niej?
    • oollaa3 Re: facet z przeszloscia 30.07.06, 18:20
      Nic z tego nie będzie. To za świeże dla niego. On musi pobyć sam, moze nawet 2-
      3 lata, aż się zdecyduje być na nowo z kobietą.
      Uważam ze nie będziesz to Ty.
      To jest moje zdanie, więc je wypowiadam
    • yenka74 Re: facet z przeszloscia 30.07.06, 18:55
      Napisze ci z własnego doświadczenia facet z dziewczyną od 18 roku życia, ślub
      jej zdrada, próba uratownia zwiazku, nastepna zdrada, rozwód.
      Poznałam go 4 lata po jego rozwodzie ale on nadal nie umiał uwierzyć. Nie
      potrafił się otworzyć zaufać po raz kolejny. Oczywiście wszystko zależy od
      faceta jego uczucia do żony i tego jak bardzo był skrzywdzony.
      jeżeli wam ma sie udać to musisz zrozumieć, że to jest jego przeszłość i
      pozostanie w nim do końca nigdy nie bedzie taki jaki by był gdyby tego nie
      przeżył, co nie znaczy, że bedzie gorszy, on teraz musi sie rozliczyć ze swoja
      przeszłością i zaakceptować ją a to nie jest łatwe.
      Do ciebie należy decyzja czy bedziesz z nim, nikt nie zagwarantuje ci
      powodzenia sama musisz zdecydować czy chcesz spróbować ale musisz dać mu czas
      na zakończenie i rozliczenie się z tymi 11 latami jego życia.
      • gwajak11 Re: facet z przeszloscia 31.07.06, 12:42
        facetowi pogodzić sie ze zdradą zony jest trudno narusza to jego ego ale ja nie
        otym to długi proces(nie odrazu sie zapomina jeśli wogóle się da)u mnie trwało
        to ponad dwa lata i polecam zerwać z byłą definitywnie kontakt(jeśli nie ma
        dzieci to mozna),bedzie jemu łatwiej ale kazdy człowiek jest inny i trudno dac
        jednoznaczną diagnoze musi sobie sam z tym dać rade.
    • searena Re: facet z przeszloscia 31.07.06, 13:11
      A ile czasu on jest po rozwodzie? Generalnie jest tak, że po rozwodzie potrzeba
      czasu, na wyleczenie, na pobycie trochę samemu. Różnie to o różnych facetów
      przebiega ale rk to minimum. Uważaj bo może traktować cię jak lekarstwo, a potem
      stwierdzić że to nie to. Byłam w takiej sytuacji. Zalecam ostrożność.
      • jest_dziwnie Re: facet z przeszloscia 31.07.06, 15:16
        jak mowilam rozwod jest w trakcie, a sam byl juz poltora roku ponad bo laska
        sie wyprowadzila do innego kraju w momencie separacji

        mam wrazenie ze jestescie pesymistyczne nieco, ja jestem ostrozna, ale to sie
        czuje czy jest sie jedynie klinem czy naprawde duzo sie dla kogos znaczy

        nie kompleksow wobec niej nie mam, wrecz przeciwnie ;) i mysle ze on mnie tez
        docenia bo jestem bardziej fun niz tamta i nie mowie tego zeby sie lepiej poczuc

        on o niej mowi nie z tesknota ani zalem ale z taka obojetnoscia czasem bolem
        moze no coz zranila go mocno

        pozyjemy zobaczymy na razie jest fajnie, mi sie do formalizacji zwiazku nie
        spieszy, sama tez go musze dobrze poznac

        dzieki za dobre rady :)
    • sociopata Re: facet z przeszloscia 01.08.06, 16:28

      czy mieszkanie jest ubezpieczone od ognia albo od potopu?

      PS nie wiem jak sie zaczyna potop.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka