Dodaj do ulubionych

dobry materiał na żonę

21.09.06, 09:33
Drodzy Panowie.
Często się słuszy- dobry materiał na żonę, dobra partia, itepe.
Co przez to rozumiecie? Jakie cechy musi 'ten materiał' posiadać? Czy tylko o
nią samą chodzi, czy także o jej 'posag'?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rasgeea Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 09:42
      pamiętam jak całkiem niedawno miałam pocięte wszystkie palce w prawej ręce,
      byłam w parku liniowym i miałam małe zdeżenie z kolegą, który najechał mi
      karabinkiem na palce właśnie. Wszystkie paluszki miałam w plasterkach i kolega
      mi rzekłbył: " Wiesz, ja to zawsze sobie o Tobie myślałam, ze jjesteś dobrą
      partią na żonę pod każdym względem a tymczasem widzę, że Ty nawet chleba ukroić
      nie umiesz" chłe chłe, to tak w ramach poprawy nastroju tak z rana :)) ale się
      ubawiłam:)
      • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 11:47
        No jak to nie umiesz? Toć nawet paróweczki Ci się udało pokroić! ;)
    • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 11:50
      Stare i jare:
      "W salonie dama, w kuchni kucharka, w sypialni dziwka"

      Niestety, najczesciej w przeciętnej kobiecie to wszystko jest pomieszane i nie
      na swoim miejscu.

      A posag... Jedynym posagiem, jakiego trzeba jest Ona sama.
      • asskela Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 11:55
        my tutaj jesteśmy ponad przeciętne...
      • karo24 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 12:31
        Nie jest z nami tak, nie wszystkim nam sie pomieszalo.
      • bonnie-blue Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 12:35
        Pytam dlatego, bo kiedyś kumpel powiedział, że jestem dobrym materiałem na
        żonę, co szczerze mówiąc bardzo mnie zdziwiło. Raz, że nie umiem i nie chce się
        nauczyć gotować, dwa, że ogolnie dla gospodarstwa domowego mało mam
        zrozumienia, a trzy- nie cierpię tego określenia "materiał na żonę".
        Innym razem ktoś powiedział, że skoro mam mieszkanie to jestem dobrą partią :/
        Nie chcę być w takim razie dobrą partią ;D
        • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 12:50
          To oddaj komuś to mieszkanie i po kłopocie! ;)

          Dobra żona nie musi być kucharką jak Makłowicz, ale dobrze żeby padniętemu po
          powrocie z pracy mężowiu coś umiała podać. Oczywiście on też powinien umieć coś
          upichcić, bo kobita też czasem z pracy zła, głodna i zmeczona może wrócić, nie?
          Cośtam w głowie musi mieć, bo "gupiom ciućme" mieć w domu to bezsens. Kochać
          musi chłopa swego. I kochać się z nim kochać. Kobiety by chciały zeby seks nie
          był taki znów ważny a on jest ważny, nie ma co ściemniać. Żona nie może być
          czepialska, upierdliwa i zrzędliwa. To są cechy które mężom najbardziej
          przeszkadzają. Jak się taką żoną wytrzymac nie da.
          Więc może po prostu równa z Ciebie babka i niebrzydka i wygladasz na taką co
          lubi się bzykać, skoro tak Ci kumpel powiedział? A może chciał wybadać czy moze
          Ci się oświadczyć?
          No, albo po prostu chciał Cię bzyknąć i pomyślał, ze to dobry sposób - tak
          na "ewentualny ślub"? ;)
          • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 12:59
            Hultaj, a jak jest odwrotnie? Kobieta spełania wszystkie wymienione standarty, a
            facet mówi, że "tylko ci seks w głowie, idź spać"? :(

            I potem sie bioedna snuje samotnie, rozgląda się wokoło za jakim przyzwoitym
            chłopem, a ci co jej sie podobają jej nie chcą :/
            CRENOVE ŻYĆCIO!!!!!!!!!!
            • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:10
              Dobrze wiesz, co ja o tamtym impotencie myślę.

              A co do puntu 2, to odpowiem tak: A co maja zrobić ci biedni, których owa
              rzeczona ona nie chce? A?
              • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:13
                Wyjścia są dwa.

                1. dociec, dlaczego kobieta nie chce. Może coś w pozyciu jej nie odpowiada, ale
                boi się / wstydzi się o tym powiedzieć? W takim przypadku delikatnie podpytać,
                i zmieniać :) jeśli kobieta przestała kochać - cóż... adieu :(

                2. nie dociekać, tylko od razu rzucić i poszukać takiej, co chce :)

                Wybór zależy od stopnia zakochania...
                • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:18
                  No to tak właśnie powiedz wiesz komu, wiesz zza jakiej rzeki. Bo chodziło mi o
                  to że piszesz, ze ona chce, a on nie, ale TA SAMA ona jest chciana przez innego
                  onego, zaś ta własnie ona mówi ze tamten chcacy się jej nie podoba. Widzisz,
                  łatwo jest biadolić że ktoś nie chce, ale zapomina się o tych co chcą.
                  • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:23
                    Zgubiłam się :)
                    • bonnie-blue Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:28
                      No wlasnie, jakas gonitwa mysli u Hultaja.
                      Hultaju, wyjasnij
                      • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:30
                        E tam, gonitwa myśli, zapętlił sie jak profesor Bączyński w czasie prób
                        wytłumaczenia Hermenegildzie Kociubińskiej czym zajmuje się angelologia :)
                  • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:35
                    Przeczytałam 10-ty raz i już chyba rozumiem ;)

                    Temu zza tej-co-wiesz-rzeki to ja mogę co najwyżej pozwolić póść ze mną do kina
                    na film, którego on i tak nie zrozumie. Wróci za rzekę do swojej kobiety, która
                    od 3 lat za nim tęskni - więc po co mam pozwalać mu na więcej?
                    Że chce - to super, kobiety lubią być chciane, ale dobrze by było żeby coś
                    jeszcze za tym szło...
                    • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:39
                      A widzisz, jednak jak chcesz to potrafisz ;)))

                      Ale nic nie mówiłaś, że za tym nic więcej nie szło, i ze tam czeka i tęskni.
                      Zresztą, tych chących to na kopy u Ciebie, i nie ściemniaj że nie-e. Nawet byś
                      mogła casting zrobić, choćby tutaj, a odzew by był większy niż w "Idolu" ;)
                      • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:48
                        Ten zza rzeki mi wyznał, ze jest załamany że nie chcę z nim ten tego -
                        bezpośrednio mówi, żeby nie bawić się w zawiłe kalambbury - w końcu bariera
                        językowa jest ;)
                        To jest naprawdę miłe i fajne, wiedzieć, że faceta łapki świerzbią (i nie tylko
                        łapki), no ale...
                        Nie umiem podrywać dwóch naraz! :)

                        Potem mam zhrizoti sumleńnia :(
          • bonnie-blue Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:23
            To akurat bzdura z tym, ze kobieta nie chce sie kochac, ze dla niej sex nie
            jest wazny.
            Kumpel mi nie powidziedzial,ze wygladam na taka, co sie bzykac lubi :]
            A oswiadczył sie juz innej, bo ja malzenstwem jeszcze zainteresowana nie
            jestem :))
            • bonnie-blue Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:27
              ps. I niby dlaczego mam oddawac mieszkanie? Dla mnie nie jest ono zadnym
              klopotem :] Skoro taki typek patrzy na mnie przez pryzmat mieszkania, to niech
              sie pocaluje w...

              • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:28
                w co? w co? :)
              • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:36
                A własnie odniosłem wrazenie, ze masz z nim kłopot, bo nie chcesz być "dobrą
                partią", a jak stiwerdziłas własnie przez to mieszkanie nią jesteś ;)))
            • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:34
              > To akurat bzdura z tym, ze kobieta nie chce sie kochac, ze dla niej sex nie
              > jest wazny.

              Dla jednej jest, dla innej nie jest.

              > Kumpel mi nie powidziedzial,ze wygladam na taka, co sie bzykac lubi :]

              A lubisz? To znaczy chciałem powiedzieć "a wygladasz na taką co lubi?" ;)

              > A oswiadczył sie juz innej, bo ja malzenstwem jeszcze zainteresowana nie
              > jestem :))

              No tak, to jest dobry powód żeby się oswiadczać innej... ;))))
              • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:49
                Przestań!!!!!!

                90% kobiet uwielbia seks.
                Trafić na te 10% to po prostu pech.
                • karo24 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 14:00
                  Statystyki mówią, że kobiety nawet częściej myślą o sexie niż mężczyźni. Ale
                  zaufaj statystykom :/
                • krecilapka Mezczyzni sie posluguja myslowymi S K R O T A M I 24.09.06, 09:40
                  Jak Zenek wtyka w Anie ktora mu tlumaczy ze woli dluzej/krocej/wolniej/szybciej/z calowaniem/bez polykania/przy swiecach/bez sasiadki/a tam to nie - to pozniej Zenek twierdzi: ANIA NIE LUBI SEKSU. No i ma swoja racje, bo przeciez ona nie lubi ani takiego, ani z nim.
        • karo24 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 13:35
          Dobry materiał na żone to nie to samo co dobra partia.
          Kiedyś tłumaczył mi to kolega, ja tego kompletnie nie rozróżniałam.
          Dobra partia dotyczy raczej dobrze usytuowanej panny, z majątkiem, albo
          koneksjami. Dobry materiał na zone odnosi sie do kobitki, ktora będzie dbać o
          ognisko domowe- jakkolwiek to brzmi.
          Zastrzegam, iż to interpretacja meżczyzny, nie moja własna.
      • krambambulia Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 12:43
        > "W salonie dama

        Mogę być. Nawet rękawiczki mam. I kapelusz.


        w kuchni kucharka,

        Umiem robic sushi i indyka w orzechach :)


        w sypialni dziwka"

        Bba... żeby tak który chciał, żebym nią była :(
      • eleni80 do: hultaj78 21.09.06, 18:21
        > Stare i jare:
        > "W salonie dama, w kuchni kucharka, w sypialni dziwka"
        >
        > Niestety, najczesciej w przeciętnej kobiecie to wszystko jest pomieszane i nie
        > na swoim miejscu.

        Dlaczego "niestety" ? takie pomieszanie może być całkiem niezłe... np. wyuzdany
        seks w kuchni... wytworne śniadanie podane do łóżka w sypialni :)))
        • hultaj78 Re: do: hultaj78 22.09.06, 11:05
          > Dlaczego "niestety" ? takie pomieszanie może być całkiem niezłe... np.
          > wyuzdany seks w kuchni... wytworne śniadanie podane do łóżka w sypialni :)))

          Ale wyobraź sobie damę w sypialni:
          "Ależ absolutnie! to ochydne! penisa do ust?!? Jestes odrażającym zboczeńcem!
          Wracam do mamy!"
          Albo dziwkę w salonie:
          "Cześć przystojniaku, chetnie bym ci obsiągnęła, chociaż jesteś szefem mojego
          mężulka. zresztą, chetnie bym obciągneła wszystkim tutaj!"
          Albo kucharkę w salonie:
          "Tylko mi tu nie nabrudzić, bo kto to będzie wszytko sprzątał?! Gdzie z tym
          papierosem?! Na balkon, ale już! Że co? Dostojewski? Nie znam, to taka potrawa,
          jak Strogonow, czy co?"

          A "sypialnia", "salon" i "kuchania" z tego powiedzenia to nie pomieszczenia
          tylko sytuacje w życiu ;)
          • eleni80 Re: do: hultaj78 22.09.06, 15:17
            teraz rozumiem :)
    • mamba8 Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 17:34

      dobrze ze nie na kochankę ;) chociaż sama nei wiem co gorsze :)
    • mahadeva Re: dobry materiał na żonę 21.09.06, 19:38
      ja nad zycie lubie kochac i sie kochac ale faceci tylko mnie zwodza
      hmmm nie umiem gotowac, umiem tylko kochac, a to chyba zbyt malo
      • une_jeune_fille Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 00:48
        Prawda? Co za potwarz byc porzucona dla macieja kuronia:-)
    • chijana Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 07:45
      ja mysle, z enajlepsym materialem jest jedwab...jesli lubi sie deliktane
    • kundziorek Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 09:55
      dla faceta dobra żona to taka co ugotuje, posprząta, pokocha się, przytuli,
      pocieszy, pochwali, ale pewnie i tak zdradzą taki ideał z jej totalnym
      przeciwieństwem;)
      • hultaj78 Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 11:07
        Ale to tylko dlatego, zeby docenić jaki skarb mają w domu. A chyba kazda dobra
        żona chce byc doceniona, prawda? ;)
      • monnia3 Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 11:14
        Bo żona to zona:) a kochanka to tylko kochanka;) chyba że się mylę..:(
      • piekielnica1 Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 21:37
        I TAKA żona dużo nie zje, a w chałupie się przyda.
    • zeberdee24 Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 22:16
      Po pierwsze to maturę, ale dobrze by było żeby studia miała. Poza tym to
      życiowość, ja nie lubie lasek o mentalności księżniczki tylko energiczne
      wiedzące czego chcą babki z którymi można coś konkretnego w życiu planować i
      robić. Rodzinność - w końcu między innymi po to bierzemy ślub żeby zmontować i
      odchować chociaż ze dwie sztuki potomstwa. Uroda - jak będzie średnia krajowa to
      wystarczy, to jest i tak sprawa drugorzędna i jakby nietrwała. No i oczywiście
      niepalenie tytoniu jest warunkiem absolutnie koniecznym.
      • ania.downar Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 22:39
        Straszne rzeczy tu piszecie...
        • zeberdee24 Re: dobry materiał na żonę 22.09.06, 22:47
          Bo my straszni jesteśmy!
    • gsm84 Re: dobry materiał na żonę 24.09.06, 09:51
      bonnie-blue napisała:

      > Drodzy Panowie.
      > Często się słuszy- dobry materiał na żonę, dobra partia, itepe.
      > Co przez to rozumiecie? Jakie cechy musi 'ten materiał' posiadać? Czy tylko o
      > nią samą chodzi, czy także o jej 'posag'?
      > Pozdrawiam



      Fajny temat proponuje porozmawiac o niem na
      www.meskiswiat.fora.pl/index.php

      Moja prywatna opinia moze jest malo wazna ale sie wypowiem

      Dobra partia to kobieta wierna, porzadna i jeszcze raz wierna. To ze nie
      sprzata w domu ...mozna zmienic i podzielic sie obowiazkami, ze nie zrobi
      obiadku...trzeba robic razem. WIec reasumojac to nie jest nic fizycznego
      namacalnego. To jest to cos co sprawi ze jestesmy szczesliwi i bedziemy chciali
      byc z Ta droga osoba..

      www.meskiswiat.fora.pl/index.php

      Pozdrawiam i zaopraszam
      • krecilapka Re: dobry materiał na żonę 24.09.06, 10:03
        > Dobra partia to kobieta wierna, porzadna i jeszcze raz wierna

        Polemizowalbym. Kobieta z libido=0 bedzie wierna, ale nie uznalbym ja za dobra partie. Aczkolwiek... w sumie premierowi moglbym taka polecac.
        • likeadrum bzdura 24.09.06, 11:26
          kobieta z libido=0 będzie najmniej wierna.
        • charade Re: dobry materiał na żonę 24.09.06, 19:53
          Żadne pichcenie, nonstop latanie po mieszkaniu z mopem i szmatą; wierność, głowa
          na karku, dobroć serca i charakter Matki Teresy nie pomogą, jak nie ma obopólnej
          chemii. Ameryki w tym momencie nie odkrywam, ale to jest jedyna słuszna prawda.
          Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka