Dodaj do ulubionych

Utuczona zona

22.09.06, 10:07
Czy bylibyscie w stanie zostawic kobiete tylko dlatego ze przybylo jej
kilkanascie kilogramow? Czy dogryzalibyscie jej z tego powodu? Czy
wstydzilibyscie sie jej tuszy w towarzystwie, w sklepie na zakupach?

Zadaje te pytania poniewaz widzialam niedawno w sklepie z bielizna pana,
ktory planowal zakupic zonie seksowna haleczke. Pan rozmawiajac z
ekspedientka na jej pytanie o rozmiar zrobil smutna mine. Ze wstydem wyrzucil
z siebie w szybkim tempie L lub XL. Po czym dodal z nerwowym usmiechem -
jeszcze kilka lat temu nosila S...

Obserwuj wątek
    • asskela Re: Utuczona zona 22.09.06, 10:14
      będąc w klasie maturalnej poznałam chłopaka (co za wyczyn..) b. mi się podobał,
      fizycznie również, niestety(?) poszłam na studia - on nie i po roku chajtnął
      się, kolejny raz zobaczyłam go już po i to był wieloryb nie chłopak, gdyby ktoś
      nie szepną mi do ucha że to on nigdy bym go nie poznała
      wracając do rzeczy-myślę wstydziłabym się z nim wyjść,,ze względu na kontrast,
      co innego gdy od razu poznaje się kogoś grubego
    • lambert77 Re: Utuczona zona 22.09.06, 10:26
      Moje żona nosi rozmiar L :) i jestem w niej szaleńczo zakochany nie mówiąc już
      o tym że mnie kręci strasznie... czego tu się wstydzić
      • asiulka81 lambert77 22.09.06, 10:32
        slicznego masz synka :) uroczy!!!
        • lambert77 Re: lambert77 22.09.06, 10:34
          :) dziękuje :) cały tatuś te same oczy usta nosek główka ciało między nogami ;)
          też kurde no skóra ze mnie zdarta ....
    • asiunia311 Re: Utuczona zona 22.09.06, 10:33
      Coż, niektórym panom bardzo doskweraja dodatkowe kilogramy u żony, nieważne, że
      jest miesiąc po ciąży, a nie każda wraca przez tydzień do formy, niektórym sie
      to nigdy nie udaje. Nie zauważają przy tym, że sami maja kilkanaście kilogramów
      więcej - to ma być normalne, od nich nie należy "wymagać" dbałości o sylwetkę.
      Uważam to za największą podłość, dokuczanie z tego powodu, szczególnie w
      miejscach publicznych. Zwykłe chamstwo faceta o mentalności napalonego
      nastolatka.

      Nota bene, mam znajomą, która nosi rozmiar 46. Ta kobieta ma w sobie tyle
      seksapilu, że niejedna w rozmiarze 36 mogłaby jej pozazdrościć. I, co
      najważniejsze, podoba się swojemu mężowi:-)
      • lambert77 Re: Utuczona zona 22.09.06, 10:38
        powiem Ci że jak na społeczeństwo gdzie za przykład stawia się nastoletnie
        wieszaki aż dziw bierze ilu facetów ogląda się za moją żoną... wiesz myślę że
        przyczyny trzeba szukać gdzie indziej. Z moich obserwacji wynika że im bardziej
        zasuszona kobieta tym większe kompleksy a to widać ... kobieta automatycznie
        przestaje być atrakcyjna. Natomiast po niektórych kobietach w rozmiarze L i XXL
        widać że z życia czerpią pełnymi garściami więc i ich odbiór przez facetów jest
        inny. A może to jakiś atawizm szerokie biodra tłuszczyk duże piersi :) wciąż
        nas to kręci
        • asiunia311 Re: Utuczona zona 22.09.06, 10:44
          Lambert, czytając Twoje wypowiedzi o Żonie, to aż miło się człowiekowi robi, że
          jeszcze tacy mężczyźni istnieją...:-) Oczywiście, nie o sam wygląd chodzi,
          raczej o uśmiech, sposób bycia...Gdy widzę szczupłą pannę, ale z miną w stylu
          patrzcie-jaka-jestem-piękna-i-powabna, która patrzy z góry na kobietę w
          rozmiarze 44, to nie robi ona na mnie wrażenia seksownej, a wręcz przeciwnie.
          No, ale nie jestem mężczyzną; chociaż doceniam kobiece piękno i wiele kobiet
          mi się zwyczajnie podoba, bez podtekstów. Nieważne, jaki mają rozmiar;-)
          • lambert77 Re: Utuczona zona 22.09.06, 10:55
            oj bo się zaraz zawstydzę :) no ale tak to wygląda jakoś zawsze lubiłem
            prawdziwe kobiety nasłuchałem się w życiu "szczupłych" kobiet które mają
            wieczne problemy ze sobą .... które po wypiciu szklanki wody z obłędem w oczach
            lecą ważyć się ... i nie są atrakcyjne ... kiedy kobieta uśmiecha się jest
            otwarta i kiedy ma kompleksy ale traktuje je jak coś co poprostu jest ale nie
            przeszkadza od razu miło o takiej pomyśleć. Natomiast kobiety które non stop
            wokół atakują mnie minami smutnego wisielca kompletnie mnie nie kręcą ... im by
            się poprawiło jakby wkońcu porządnie się najadły
    • hultaj78 Re: Utuczona zona 22.09.06, 10:50
      > Czy bylibyscie w stanie zostawic kobiete tylko dlatego ze przybylo jej
      > kilkanascie kilogramow?

      No chyba zwariowałaś ;) Ukochaną kobietę?! Owszem, kupiłbym nam po parze
      rolek i heja do parku! ;)

      > Czy dogryzalibyscie jej z tego powodu?
      > Czy wstydzilibyscie sie jej tuszy w towarzystwie, w sklepie na zakupach?

      Tutaj to już Cię naprawdę poniosło!
      Powiem tak - tego sie nawet nie zauważa. Kompletnie. W moim przypadku dopiero
      ze 3 lata później na zdjęciach moja eks mi pokazała, że był czas, kiedy była
      obszerniejsza. Gdybym nie zobaczył, to bym nie uwierzył, dla mnie zawsze
      była "w sam raz".
      • lambert77 Re: Utuczona zona 22.09.06, 10:51
        i hultaj ma rację jak prawie zawsze.... normalny zakochany szczęśliwy facet nie
        zajmuje się pierdołami :) a jak przyjemnie się przytulić do ciepłej miękkiej
        kobiety :)
        • zoe7 Re: Utuczona zona 22.09.06, 15:21
          Lambert, pokaż żonę. Zakładam się, że wcale nie jest duża..... :)
          • lambert77 Re: Utuczona zona 22.09.06, 15:26
            co to znaczy duża??? a pokazać nie pokaże ;P co to peepshow???
    • krambambulia Re: Utuczona zona 22.09.06, 13:05
      :(((
      Ja miałam tak, że robiąc się coraz bardziej nieszczęśliwa zaczęłąm gwałtownie
      pulchnieć - brak chłopa do przytulania (a raczej obecność chłopa ciągle
      poniżającego moją kobiecość) rekompensowałam sobie czekoladą... :( doszłam do 73
      kg i rozmiaru 44 :P
      A potem gwałtownie schudłam. W stanie głębokiej depresji w ogóle przestałam jeść
      :/ i zeszłam do 63 kg i rozmiaru 40.

      Teraz na szczęście żyję mniej więcej normalnie, więc rozmiar 42 jest OK.


      Ukochana kobieta... ukochana kobieta nie podjada bez przerwy, tylko osiebie dba,
      nie przejmuje się że 2 kg w tą czy w tamtą... jest szczęsliwa po prostu.

      A i obecność faceta, który kocha ją taką, jaka jest, z dużym tyłkiem i wielkim
      uśmiechem - jest wspaniała.

      Dobrze być ukochana kobietą.
      Chciałoby się :(
      • tygrysio_misio Re: Utuczona zona 07.10.06, 22:18
        > Ukochana kobieta... ukochana kobieta nie podjada bez przerwy, tylko osiebie
        dba ,nie przejmuje się że 2 kg w tą czy w tamtą... jest szczęsliwa po prostu.

        to w moim przypadku jest prawda......jem i to duzo, siedze na tylku i tyje jak
        jestem zdołowana....jak jestem spokojna duzo cwicze i zdrowo sie odzywiam

        znam takie 2 dziewczyny ktore przytyly strasznie dopiero wtedy jak znalazly
        sobie facetow...a ze znalazly taich ktorzy sami lubia zjesc i prowadza bardzo
        wygodny tryb zycia z wygodnym fotemem i pacza chipsow najlepiej to i im sie
        dostalo tluszczu....no ale oboje sie do tego doprowadzali wiec to chyba nie
        jest taie straszne.....i taki facet potem nie ma prawa wymagac

        najgorsze jest to,ze tacy ludzie jak ja sobie siedza i wpie..ja bo jakis
        facet okazal sie penisem...a potem slyszy sie od innych "Kiedys wygladalas
        fajnie a teraz troche przytylas"...i taka uwaga jeszcze bardziej dołuje
        • tygrysio_misio Re: Utuczona zona 07.10.06, 22:19
          a czasem wystarczylo by tylko troche aceptacji zeby taki ktos zaxza dbac o
          siebie i wygladal fajnie jak kiedys
    • niespokojna.zona Re: Utuczona zona 22.09.06, 13:09
      Trudny temat. Nie trzeba być utuczoną, żeby czuć się nieatrakcyjną i
      zakompleksioną. Walczysz całe życie z kompleksami, starasz się cały czas
      rozsądnie myśleć: bo przecież nie jesteś gruba, jesteś zgrabna! -żeby nie wpaść
      z paranoję. Niby się podobasz. ALe co z tego jak własny najbliższy pilnuje cię
      ile jesz, zebyś nie przytyła, "zachęca" do ćwiczeń. Odechciewa ci się
      wszystkiego. No bo jak to? Jeśli ja mu się teraz nie podobam to co będzie za
      kilka lat? Jak będę starsza? Urodzę dziecko? I niby reszta jest prawieże idealna
      ale to Cię kłuje, szarpie.
      To dawna bajka, teraz jest całkiem dobrze. Może wydoroślał, coś zrozumiał? Ale
      pamięć nie ulega degradacji jesli chodzi o takie rzeczy.
      Ot, się rozpisałam niepotrzebnie.
      • ania.downar Re: Utuczona zona 22.09.06, 13:18
        Dokladnie. Oprocz tego zycie jest jednak nieco bardziej urozmaicone niz gruba
        lub chuda d*pa. Mozna zwiedzac, uczyc sie, tworzyc, rozmawiac, myslec a nie
        tylko ogladac tylki. Swoje oraz cudze.

        Asiula, wybierz sie do galerii albo do kina, bo zauwazylam, ze ostatnio cos Cie
        chyba trapi. Albo watki o tuszy zakladasz, albo o tym ze milosci nie ma... a
        taka piekna jesien mamy :-) martwie sie o Ciebie.
        • asiulka81 Re: Utuczona zona 22.09.06, 16:08
          nie znosze jesieni! to najgorsza pora roku!!! opadajace zlote liscie wywoluja u
          mnie depresje...

          a co do milosci to nigdzie nie napisalam ze nie istnieje. mysle ze jest, ale
          nie jestem pewna czy potrafi przezwyciezyc cale zlo tego swiata. co do jednego
          jestem pewna-stan zakochania na pewno istnieje!!! :))) wiec nie martw sie o
          mnie ;)

          ps. chyba powinnam siedziec w domu-miejsca publiczne powoduja, ze skupiam sie
          na mankamentach ludzkiego ciala :D
    • seth.destructor Re: Utuczona zona 24.09.06, 16:19
      Czy dogryzalibyscie jej z tego powodu?

      Posłałbym na fitness.
    • knott Re: Utuczona zona 24.09.06, 17:20
      To jest trudny temat, szczegolnie w teraz. Jesli ktos mnie zapyta jakie
      podobaja mi sie kobiety, odpowiem szczuple, dlugie wlosy itd. Ale jak juz
      pomysle o przykladach z otoczenia to wcale tak nie jest, i wcale nie znaczy to
      ze nie widze szczuplych wokol siebie. Bardzo pozytwnie na moj odbior osoby
      wplywa fakt jak duzo laska daje z siebie zeby dobrze wygladac. Najbardziej
      smieszy mnie jak slysze z ust dziewczyny o pokaznych rozmiarach "mam to genach"
      po czym zjada cala czekolade, kawe pije z wszelkimi mozliwymi dodatkami a sport
      uprawiala ostatni raz na lekcji wf w szkole podstawowej. Sa laski uprawiajace
      sporty i faceci pijacy tylko piwo, wiec plec nie ma tu nic do rzeczy. Trzeba
      uswiadomic sobie ze trzeba cos ze soba zrobic wczesnie bo pozniej moze byc za
      pozno. Czy ja cos z tym robie? Tak. Uswiadomilem sobie ze lata juz nie te i
      przemiana mataterii nie ta, nie mozna jesc tego co sie chce. Nigdy nie mialem
      nadwagi.
      Wiem zaraz powiecie, ze pisze nie na temat i bedziecie mieli racje.
      Obawiam sie ze mozna zostawic dziewczyne czy nawet zone z powodu kilogramow
      szczegolnie jezeli widzi sie jej obojetnosc. Ale zdecydowanie najpierw trzeba
      spojrzec na siebie.
    • amfenix Re: Utuczona zona 24.09.06, 23:16
      Całe życie byłam wieszakiem.CHoć jadłam wszystko i w ogromnych ilościach.W
      ciągu ostatnich dwóch lat przytyłam, bardzo.Zaczęłam mieć kompleksy.Mój ostatni
      partner powiedział kiedyś jednak, że gdy na mnie patrzy to rozumie czym
      zachwycał się Rubens :)).Rozstaliśmy się, bynajmniej nie z powodu cech
      fizycznych :)).
      I powiem wam jeszcze, że czasami mam wrażenie, iż z każdym nowym kilogramem
      tłuszczyku mam w sobie kilogram więcej radości :)).
      Panów niedożywionych też nie lubię.Bo co to za przyjemność w ścięgna i gnaty
      sie wtulać :).
      • malgo_s Re: Utuczona zona 24.09.06, 23:25
        Największa przyjemność to wtulać się w ukochanego człowieka, bez względu na to
        czy ma chude gnaty czy zwały tłuszczu.
        • amflandia Re: Utuczona zona 24.09.06, 23:34
          malgo_s napisała:

          > Największa przyjemność to wtulać się w ukochanego człowieka, bez względu na
          to
          > czy ma chude gnaty czy zwały tłuszczu.

          Tyż racja :)!.
          • zdzichu-nr1 Re: Utuczona zona 24.09.06, 23:59
            Nie można popadać w paranoję. Anorektyczki wyglądają koszmarnie. A fajne
            okrągłości są seksowne, podobnie jak wypukła pupa.

            No, ale z kolei mocno utuczona kobieta wygląda fatalnie. Jedna z moich znajomych
            w pół roku z wiotkiej dziewoi przekształciła się w przysadzistą Panią. Straciła
            tym samym cały swój wdzięk i urok. Cóż można dodać? Zawsze uwielbiała ciastka z
            kremem...
            • sociopata Re: Utuczona zona 25.09.06, 01:02

              powaznie? Polroku i zaraz spasiak? Boski opis, potwierdza moje podejrzenia.
    • braun_f Re: Utuczona zona 25.09.06, 02:48
      tuczenie sie, to zapuszczenie w sensie obzarstwa
      wszystko z lenistwa sie bierze

      balbym sie wyjsc na zakupy z takim potworem
      o kupowaniu bielizny nie byloby mowy (nie chcialbym uslyszec "no co pan! takich
      wiellkich rozmiarow nie posiadamy")
      o minecie nie wspomne - fuj!
      • une_jeune_fille Re: Utuczona zona 26.09.06, 01:28
        jako że zapamietuje sie tylko poczatek i koniec rozmowy...

        braun_f napisał:
        > wszystko z lenistwa sie bierze

        > o minecie nie wspomne - fuj!

        ;)
        • braun_f Re: Utuczona zona 26.09.06, 01:43
          srodek tez jest wazny
          antykoncepcyjny najwazniejszy!
    • anna795 Re: Utuczona zona 26.09.06, 21:22
      no jesli L to rozmiar dla grubasów to dla szczupłych jest chyba xs a nie
      s,wstydzic moze by sie nalezalo podając rozmiar 4xl,a w swiecie
      dzisiejszych "często gęsto" chinskich rozmiarówek(nawet w oryginalnych sklepach)
      xl to tyle co m lub l,a swoja droga ciekawe jaki rozmiar miał ow Pan!albo
      autorka wątku(smiem twierdzic ze sama nosi 34 na forum oczywiscie ,nie pytam
      ile naprawde!!!
    • testman Re: Utuczona zona 07.10.06, 21:48
      w kategoriach biznesowych łapie się to na niezgodność towaru z umową - brał
      szczupłą ale się zmieniło.... w wersji drastycznej, gdy jest to biznes a nie
      miłość, to pewnie jest to powód do odejścia.

      ale związki są bardziej skomplikowane niż biznes.
    • goldenwomen Re: Utuczona zona 08.10.06, 12:57
      naogladaja sie panowie po świerszczykach nagich kobitek i myśla że każda bedzie
      taka. Ale........pomarzyc dobra rzecz.
      Panowie czy przeglądacie sie czesto w lustrze? naprawde czasem warto postac
      dłużej niz na długośc grzebienia :)
    • scept89 szczerbaty maz 10.10.06, 20:44
      asiulka81 napisała:

      > Czy bylibyscie w stanie zostawic kobiete tylko dlatego ze przybylo jej
      > kilkanascie kilogramow?

      Czy bylabys w stanie zostawic faceta ktory w wyniku prochnicy i niedbalstwa
      stracil wiekszosc zebow przednich i nijak nie chcial ich naprawic?

      Czy dogryzalabys mu z tego powodu?

      Czy wstydzilabys sie jego wampirowatego wygladu w towarzystwie, w sklepie na
      zakupach?

      Czy mialo by to wplyw na Twoje odczucia w lozku?

      No smialo, napisz nam ze nic by sie nie zmienilo.
    • popka5 Re: Utuczona zona 11.10.06, 12:46
      Przeciez rozmiar L wcale nie jest gigantycznym rozmiarem! Zreszta to rowniez
      zalezy od firmy :) W H&M kupuje rozmiary s-m a w innych sklepach l :) Tylko ta
      jego mina....
    • pan_szczepan Re: Utuczona zona 11.10.06, 13:25
      Ja bym swoją pognał bo nie lubię kaszalotów. Zresztą powiedziałem jej jaką
      maksymalną wagę akceptuję i tego ma się trzymać.
      • lambert77 Re: Utuczona zona 11.10.06, 13:25
        he he :) i co na to ??? zwineła swoją rozkładówkę i poszła sobie :D??
        • pan_szczepan Re: Utuczona zona 11.10.06, 13:31
          Skądże, trzyma się limitów i jest zajebistą laską. Naprawdę godną rozkładówki.
    • jacko1971 Re: Utuczona zona 11.10.06, 19:17
      kilkanaście kg? po ciąży czy tak sama z siebie miałaby tej masy nabrać? nie
      wyobrażam sobie żeby na moich oczach cos takiego sie stało!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka