Gość: Milena
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
14.03.03, 23:42
Piszę do was mężczyzn z nadzieją o radę... jestem mężatką od 6 lat i czuję
jak mój związek się sypie :( jest coraz smutniej, coraz rzadziej ze sobą
rozmawiamy i seks również nie gości u nas już tak jak dawniej. Próby rozmów
się nie udają, zaczynam codziennie rozmawiać z nim o nas ale on albo nie
chce, albo właśnie pracuje, albo nie ma ochoty a jak uda mi się go
przycisnąć do rozowy to mówi że on nie widzi w niczym problemu, i wszystko
jest ok!! A ja pragnę trochę uczucia z jego strony i więcej seksu :(((
Jestem ładną atrakcyjną dziewczyną która naprawdę podoba się facetą i pewnie
nie miała bym problemu ze znalezieniem przyjaciela...ale ja naprawdę kocham
mojego faceta i chcę być z nim tylko nie wiem jak to zrobić by było tak jak
kiedyś...nic nie działa...i sił mi już brak..., a on pracuje i pracuje i
wszystkie wieczory spędza pracując ( w domu) a ja umieram z braqku miłości i
to nie tylko tej duchowej...czuję, że jak się nie dogadamy to albo wpadnę w
depresję, albo ..., błagam poradzcie jak sobie z tym poradzić.