Dodaj do ulubionych

Gdzie tkwi haczyk?

11.10.06, 17:02
Czy to prawda,że jeśli kobieta jest dobrą kochanką,wyuzdaną i w ogóle taką, o
jakiej marzy każdy facet...to taka kobieta nie znajdzie faceta do stałego
związku? Słyszę,jaka to jestem cudowna i wyjątkowa,otoczona
facetami,ale....no własnie, ciągle jestem sama. Może faceci boją się? Tylko
czego? że on mi nie wystarczy,że prędzej czy pózniej zacznę chodzić na boki?
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Gdzie tkwi haczyk? 11.10.06, 18:29
      Będę strzelał: faceci z którymi się spotykasz oceniają Ciebie tylko jako
      kochankę, ale nie jako dziewczynę "na stałe". To są tylko przypuszczenia, bo
      trudno cokolwiek zawyrokować przy takim opisie sytuacji.
    • mamba8 Re: Gdzie tkwi haczyk? 11.10.06, 18:35
      myślę, że jak facet się zakocha...to nie będzie tego tak chłodno oceniał.
    • murder24 Re: Gdzie tkwi haczyk? 11.10.06, 18:37
      no cóż... twoje końcowe stwierdzenie chyba jest słuszne :)

      jednak ja nie jestem strachliwy i z chęcią się z tobą umówie :) nawet na stały związek :)
    • gomory Re: Gdzie tkwi haczyk? 11.10.06, 18:58
      Kazda kobieta moze znalezc partnera do stalego zwiazku - to przede wszystkim.
      Okreslenie "dobra kochanka" bez watpienia jest tez zaleta, a nie wada. Ale
      okolicznosci w jakich sie to mowi, nie sa bez znaczenia. Z Twojego postu trudno
      wyciagnac wlasciwe wnioski, bo niejasno opisalas swoja sytuacje.
      Jest pokazna grupa mezczyzn ktora sklonna jest powiedziec wszystko byleby
      zaciagnac kobiete do lozka. A kobiety chca tego sluchac i w to wierzyc ;).
      Bez watpienia tez, dla wielu mezczyzn nie bez znaczenia jest ilosc poprzednikow
      z jakimi miewala kontakty ich wybranka. Wiec jesli masz opinie swietnej
      kochanki, to moze dzialac na Twoja niekorzysc. Facet znajomym przy piwie moglby
      sie nawet i pochwalic o cudach jakie potrafi dokonac jego pani. Ale czy
      chcialby o nich sluchac od kolegow, to juz nie bylbym taki pewny ;). Niepewni
      siebie trzymaliby sie od takiej z daleka, bo musieliby sie psychicznie mierzyc
      z dokonaniami poprzednikow. Duza ilosc partnerow moze tez swiadczyc o plytkosci
      zwiazkow uczuciowych w jakie wchodzisz. A na cale zycie to nie wybiera sie
      plytkich (bez obrazy) dziewczyn ;).
      Poza tym sama bieglosc w poslugiwaniu sie roznymi technikami seksualnymi, nie
      musi sie przekladac na temperature zblizen. Ta oslawiona chemia milosci to tez
      wazna sprawa. Seks z osoba ktora darzy sie uczuciem, moze byc o niebo
      pelniejszy i przyjemniejszy niz z otrzaskana w zawodzie gwiazda porno.
      Aczkolwiek okazjonalnego numerku tej drugiej wielu z nas by nie odmowilo ;).
      • sociopata Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 05:42

        ja wlasniejestem przykladem takiego faceta ktory wszystko powie zeby pokryc. Co
        10-ta daje w morde.
    • markus.kembi Re: Gdzie tkwi haczyk? 11.10.06, 20:35
      Wyuzdaną? To znaczy kóórwą? No nie wiem, osobiście nie chciałbym pozostawać z
      taką osobą w związku ani stałym ani niestałym.
    • hultaj78 Re: Gdzie tkwi haczyk? 11.10.06, 20:43
      > Czy to prawda,że jeśli kobieta jest dobrą kochanką,wyuzdaną i w ogóle taką, o
      > jakiej marzy każdy facet...to taka kobieta nie znajdzie faceta do stałego
      > związku?

      Stereotyp.

      > Słyszę,jaka to jestem cudowna i wyjątkowa,otoczona
      > facetami,ale....no własnie, ciągle jestem sama.

      Dlatego ze Ty czy dlatego że oni nie chcą?

      > Może faceci boją się? Tylko
      > czego? że on mi nie wystarczy,że prędzej czy pózniej zacznę chodzić na boki?

      Niektórzy może tak. Ale na pewno nie wszyscy. A i to przy założeniu
      (niekoniecznie słusznym) że oni sie czegoś boją.
    • eleni80 Tylko i wyłącznie w Tobie 11.10.06, 21:21
      ..tkwi haczyk lub bariera, która sprawia,że jestes sama
    • mar.lena Re: Gdzie tkwi haczyk? 11.10.06, 22:27
      Najpelniej odpowiedzial Ci gomory, musze przyznac,
      ze bardzo rozsadnie wszystko ujal.

      Ja moge tylko dodac, ze haczyk tkwi pewnie w Twoich slowach -
      "otoczona facetami" - ilu tych facetow jest? -
      co za duzo to niezdrowo, nikt nie lubi sie dzielic jesli chodzi o te kwestie.
      Facet to egoista :o)

      A jeszcze z innej dziedziny. Moze nieco staroswieckiej.
      Poza niewatpliwa zaleta bycia swietna i wyuzdana w lozku,
      jest tez inna wspaniala zaleta, ktora dziala na facetow
      jak afrodyzjak - wstydliwosc i delikatnosc kobiety.
      Chodzi o to, by w kwestiach lozkowych zachowywala sie tak
      jakby pierwszy raz w zyciu przyszlo jej to robic z facetem.
      To jakby symulacja dziewictwa.
      Potem oczywiscie ma sie okazac, ze on jest tak wspanialy,
      ze budzi w niej dzikie zwierze i zaczyna sie wlasciwa czesc zabawy. :o)
      Ale to musi byc wylacznie jego zasluga, a nie jakas jej wspaniala cecha,
      nabyta podczas szeregu wczesniejszych doswiadczen...
      Rozumiesz?
      :o)

      • niezly_facet Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 01:51

        Nooo... mam wrażenie, że Marlena jest lepszą kochanką niż Ty Joasiu (Uwielbiam
        to imię, bo kiedyś miałem wspaniałą dziewczynę o tym imieniu).
        Popatrz na to oczami faceta. Facet jest egoistą, czyli ... chce uczyć, a nie
        być uczonym. Będąc zbyt dobrą on staje się uczniem, a tego nie lubi.
        Kolejno, kto Cię uczył? Inni! Jego myśl to: oni byli lepsi skoro Cię uczyli ...
        Uciekanie: facet bez doświadczenia boi się o swoje libido - myśli, że jak mu
        opadnie "nadmiernie" to więcej nie wstanie i wtedy uciekniesz.
        Można by długo zanudzać ....
        Na Twoim miejscu:
        - nieco bym się ukrył za parawanem nieśmiałości
        - nie tylko słuchał pochwał ale też je mówił !!! jak papuga
        - wyciąłbym na chwile seks z życia aby zobaczyć czy coś jeszcze zostało, jeżeli
        nic trzeba szukać innego
        - nie wiem czy Ty, ale kobiety zbyt docenione za dużo gadają !!!


        Facet

        PS
        A swoją drogą ciekaw jestem jak to jest seksić się z tak doświadczoną jak Ty.
        Jak Ci się znudzą ci "stali" faceci to daj znać, przydam się na wieczór!

        • zosia381 Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 03:21
          Myślę, że jesteś poprostu głupią kobietą i dlatego jesteś ciągle samotna.
          I tak pewnie już pozostanie i w jedym i drugim.
          • asskela Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 10:44
            zosia381 napisała:
            > Myślę, że jesteś poprostu głupią kobietą i dlatego jesteś ciągle samotna.
            > I tak pewnie już pozostanie i w jedym i drugim.

            ty może i sama nie jesteś ale mądrością na pewno nie grzeszysz
    • sociopata Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 05:40

      zadna cudowna nie jestes tylko faceci gadaja rozne glupoty gluptasowi ktory w
      to wierzy.
      • cleer13 Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 09:04
        Chyba dostałas tu odpowiedź - jesli jestes świetna w łóżku - to chca z Toba sie
        przespac, jesli jesteś interesująca wewnętrznie - to chca z Tobą pogadac, jesli
        jestes ciepła i domowa - to chca z Tobą mieć dzieci i rodzinę. Tylko kobieta ,
        która posiada chocby w minimalnym stopniu wszystkie te cechy mają szansę
        spotkac kogoś na stałe. Jak sie tu zareklamowałas jako doskonałośc łózkowa to
        juz kilku zadeklarowało,ze chciałoby spróbować jak to z Tobą by było - ale to
        nie jest podstawa do nawiązania stałego związku. Moze więcej poczytaj, moze
        upiecz jakies ciasto - a do łózka idź wtedy kiedy juz będziesz wiedziała,ze to
        jest coś wiecej niz przygoda.
        • murder24 Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 22:02
          i chyba cleer13 posiada rację..... po co komu kobieta w stałym związku która ciateczka nie potrafi upichcić... :)
          • piekielnica1 Re: Gdzie tkwi haczyk? 14.10.06, 16:06
            murder24 napisał:

            > i chyba cleer13 posiada rację..... po co komu kobieta w stałym związku która
            > ciateczka nie potrafi upichcić... :)

            Cukierni ci u nas dostatek
            • murder24 Re: Gdzie tkwi haczyk? 14.10.06, 20:33
              ale jak wiadomo... najlepsze są te pichcone w zaciszu domowym :)
    • hispana Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 10:43
      moze daj ktoremus szanse sprawdzic jaka jestes kochanka w momencie, kiedy juz
      bedziecie w zwiazku a nie wczesniej? moze to wplynie na zmiane postrzegania cie
      jako perfekcyjnej kochanki i tylko kochanki
      • podrozujacy Re: Gdzie tkwi haczyk? 12.10.06, 19:51
        Bo ogolnie na staly zwiazek faceci nie lubia kureeewww ale na zabaweczke to i
        owszem
    • ewka792 Re: Gdzie tkwi haczyk? 13.10.06, 16:01
      ja mam ten sam problem co Ty.... często słyszę jaka to jestem super i w ogóle
      wszystko cudowne ale... no własnie zawsze jest to ale ze strony facetów i nie
      wiem o co chodzi.. skoro mówią że jest fajnie itd że jestem super kandydatka na
      żone to co jest nie tak???? i chyba masz racje mówiąc że faceci sie nas
      boją...ale nie tego że zaczniemy chodzić na boki tylko ogólnie wolą takie
      kobietki którymi trzeba sie zaopiekować, pomóc, mówić co ma robić itd...nie
      lubią takich jak my i chyba o to w tym wszystkim chodzi bo ja nie potrafie
      sobie tego wytłumaczyć w żaden inny sposób...
    • alfika Re: tu nie ma haczyka 13.10.06, 17:18
      bo takie twierdzenie to zwykła bzdura
      brzydkie i nieciekawe też bywają (nie są, ale bywają) chwilowo nie w związku,
      póki w tym związku się nei znajdą
      • wiarusik Alfika??? 13.10.06, 22:16
        A co tu robisz Kotku?Zdradzasz mnie?;)))
    • gerwaz Re: Gdzie tkwi haczyk? 13.10.06, 22:10
      nie ma na to reguły,
      dla powaznie myslących - doświadczona kobieta często budzi obawy..

      a ten wianuszek facetów nie jest przypadkiem uwikłany?
      jeśli choć częściowo jest to znasz już odpowiedź :P



      > Czy to prawda,że jeśli kobieta jest dobrą kochanką,wyuzdaną i w ogóle taką, o
      > jakiej marzy każdy facet...to taka kobieta nie znajdzie faceta do stałego
      > związku? Słyszę,jaka to jestem cudowna i wyjątkowa,otoczona
      > facetami,ale....no własnie, ciągle jestem sama. Może faceci boją się? Tylko
      > czego? że on mi nie wystarczy,że prędzej czy pózniej zacznę chodzić na boki?
    • bogo2 Re: Gdzie tkwi haczyk? 14.10.06, 16:35
      w poezji...kalina jedrusik byla zona nejbardziej przecietnego mezczyzny w
      miescie... jego zaleta bylo to, ze byl dobrym pisarzem... czlowiekiem
      takze... ;)
      • brudna_harriet Re: Gdzie tkwi haczyk? 14.10.06, 20:15
        Ten anons brzmi jak oferta
    • inseg [...] 14.10.06, 20:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka