dorotazu
12.10.06, 22:19
Wczoraj, podczas mojej pierwszej "nocy" z obecnym facetem się
popłakałam...Pierwszy raz mi się to zdarzyło w takiej sytuacji, ale "jakoś
tak, się wzięłam," i wzruszyłam. Dodam jeszcze że nie była to jakaś jedna
łezka spływająca po policzku ale CAłY POTOK łEZ. Jesteśmy ze sobą od niedawna,
ale sytuacja się dość szybko i intensywnie rozwijała. Czułam to że on był tym
troche zszokowany....Niby wszystko OK, no ale chyba nie do końca. Jakbyście
zareagowali gdyby wam się cś takiego zdarzyło, co byście sobie pomyśleli?????