Dodaj do ulubionych

Podoba mi sie moja asystentka

22.10.06, 16:50
Witam.
Jestem powaznym facetem na kierowniczym stanowsiko po przejsciach i stalo
sie. Od dwoch miesiecy mam nowa asystentke. Dziewczyna jest bardzo
kompetentna a do tego bardzo atrakcyjna. Zauwazylem , ze jestem coraz
bardziej oczarowany ta piekna kobieta. Problem w tym, ze ona jesz mezatka i z
tego wzgledu dla mnie nieosiagalna. w sumie nie wiem za bardzo co zrobic bo w
koncu nad uczuciami nie ma kontroli chociaz wydawalo mi sie ze zawsze bylem w
stanie to kontrolowac.
Czy ktos byl w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 16:54
      z tego co napisales wynika ze chcesz sie z nia tylko przespac

      jak sie puszcza to zaden problem..a jak nie to nie psuj jej zycia i nawet nie
      probuj
    • tofik991 Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 17:02
      Tak naprawdę nie ma znaczenia ile osób było w podobnej sytuacji. Zachowania i
      reakcje ludzi w świetle zaistniałej sytuacji są tak indywidualne, że najlepiej
      zrobisz pozostając w szeroko rozumianej zgodzie ze sobą oraz jej oczekiwaniami,
      a prędzej ich brakiem.
    • mariano14 Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 17:08
      Dzieki za uwagi. Ja wcale nie chce sie z nia tylko przespac. Oczywiscie podoba
      mi sie jako kobieta, ale jestem nia zafascynowany jako osoba. Tylko jak jak
      pisalem ona ma meza i nie moge przeciez zaprosic ja na kawe czy umowic sie do
      kina. I tu jest pies pogrzebany.
      • murder24 Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 17:14
        prześpij się z nią, a jak nie będzie chciała to wyrzuć z pracy :)

        będą następne może wolne :)
      • tofik991 Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 17:16
        Niekoniecznie, kawa jak najbardziej wchodzi w grę, masz ją przecież pod ręką. ;)
        Kino? Tu pojawia się pewien problem. Czyba, że o temetyce szkoleniowej.

        Bezpieczniej będzie, gdy nie zrazisz jej do siebie nieopatrznym, demaskującym
        zachowaniem. A uwierz mi, firma będzie rozwijać się prężniej mając takiego
        pracownika z włączonym dopalaczem emocjonalnym. :)
    • cioccolato_bianco Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 18:12
      czlowiek tym rozni sie od zwierzat, ze poza instynktem, ma rozum.
      • mariano14 Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 18:21
        czlowiek tym rozni sie od zwierzat, ze poza instynktem, ma rozum.

        No i co to ma wspolnego z moim problemem? Przeciez sie na nia nie rzucam i
        niczego jej nie sugerowalem, nie prawie jej komplementow . Traktuje ja jak
        kazego z moich pracownikow. Ale serce nie sluga.
      • tygrysio_misio Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 18:21
        piekna puenta
      • mlodsza_siostra Re: Podoba mi sie moja asystentka 11.11.06, 20:07
        Człowiek bajdurzy o swojej wolności, a więźniem nerwów, mięsa i kości (J. Sztaudynger)/ No i co z tego, że ma rozum...? Niestety, jego wpływ jest zwykle mocno przeceniany.
    • marta5001 Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 18:30
      Opisana sytuacja jest raczej typowa w układzie szef - asystentka.
      Jest to słuzbowy związek dwojga ludzi ktory może polegać na przyjaźni,
      pomaganiu sobie również w sprawach prywatnych, wysłuchiwaniu, doradzaniu,
      może opierać się na uczuciu ale niekoniecznie.
      Wydaje mi sie że uczucie nie przeszkadza w pracy a raczej pomaga stworzyc wokół
      miłą, przyjazną atmosferę.
      Co z tego wyniknie dajej zależy juz tylko od Ciebie.
    • oxygen100 Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 20:15
      Co robic?? Ano trzymac sie starej sprawdzonej zasady "nie maczaj swego piora w
      biurowym kalamarzu" tym bardziej ze jestes jej szefem
      • luiza1003 Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 22:11
        Albo jak mawiaja po zagranicznemu.... don't sh*t where you eat:)
    • sociopata Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 20:46

    • facettt owszem. 22.10.06, 21:40
      mariano14 napisał:
      > Czy ktos byl w podobnej sytuacji?

      Jestem kierownikiem laboratorium i absolutnie wykluczam amory z pracownicami.
      Chociaz jedna mi sie tez podoba...
      Mozna byc milym i uprzejmym...
      I jestem... To jasne...
      Radze wykluczyc amory w pracy...

      • chijana Re: owszem. 25.10.06, 13:57
        facettt napisał:

        > mariano14 napisał:
        > > Czy ktos byl w podobnej sytuacji?
        >
        > Jestem kierownikiem laboratorium i absolutnie wykluczam amory z pracownicami.
        > Chociaz jedna mi sie tez podoba...
        > Mozna byc milym i uprzejmym...
        > I jestem... To jasne...
        > Radze wykluczyc amory w pracy...
        >
        ja tez radze to samo. zero amorow w pracy, tym bardziej, ze jest mezatka.
        ale Mariano, ladnie to napisales a puenta o tym, ze czlowiek to nie zwierze ma
        do tego rozum...chyba nie do tego tematu, bo autor napisal, ze interesuje go
        jako osoba a ie tylko cialo.
    • radamant Re: Podoba mi sie moja asystentka 22.10.06, 23:30
      Sytuacja typowa aż do bólu. Po dwóch miesiącach wspólnej pracy ZAKOCHAŁEŚ
      SIĘ???? A ile ty masz lat kolego, że "zakochujesz" się li tylko w wyglądzie (
      bo cóż więcej od kompetencji w pracy i ładnej buźki możesz o niej wiedzieć?? ).
      Rozumiem, że podnieca cię jej widok ale litości to nie jest MIŁOŚĆ!! Mój
      kolega "zakochał" się tak jak ty w sekretarce ( pardon asystentce), czar
      prysnął po paru łóżkowych sesjach. Moja rada: jak dziewczyna jest mężatką daj
      jej spokój ( mało to lasek "na mieście" chętnych do "zakochania" bez
      komplikowania sobie i innym życia ? ). Przemyśl to bo taka sytuacja w pracy
      jest niezdrowa ( choć typowa niestety ).
      • moniarb Re: Podoba mi sie moja asystentka 23.10.06, 09:50
        To nie tylo typowa, ale i banalna sytuacja. Wynika to przede wszystkim z
        Twojego lenistwa - zamiast poszukac sobie partnerki, łapiesz to co na miejscu,
        pod reka, jeszcze w jakims stopniu zależna od Ciebie. Daj jej spokój -
    • tygrysek27 mi kiedyś podobał się mój szef 23.10.06, 10:07
      dyrektor generalny wielkiej firmy.
      Miał zonę, ja byłam sama. Zaczął mnie podrywać po jakiś trzech miesiącach.
      Pociągał mnie strasznie ale kiedy doszło do takiej powaznej rozmowy i
      bezposredej propozycji - odmówiłam.
      Potem miałam stresa ze mnie zwolni. Nie tylko mnie nie zwolnił ale przedłuzył
      umowe i dal podwyżkę. Wydaje mi się ze do końca naszej współpracy szanował to
      moje Nie.
      Ale inne panienki z firmy szły z nim bez zadnych oporów.
    • katinka_w_plaszczyku Re: Podoba mi sie moja asystentka 24.10.06, 23:19
      no nie wiem... powazny facet nie szukalby chyba porad na forum ;)

      zartuje, ale podpowiem, ze lepiej nic nie robic... praca to praca i nie powinno
      sie wyjsc poza pewne ramy. bo moze byc zle, nieswojo albo mozna sie zameczyc
      roznymi takimi, myslami np ;)

      ale oczarowanie piekna sprawa :)
      pozdrawiam!
      • divide1 Re: Podoba mi sie moja asystentka 25.10.06, 12:25
        Myślę, że jesteś w fazie oczarowania, ale czysto fizycznego - jak wspomniałeś
        jest bardzo atrakcyjną kobietą.
        W tak bliskich relacjach służbowych unikałabym relacji prywatnych/uczuciowych -
        prędzej czy później ktoś może stracić pracę i niestety pewnie padłoby na
        asystentkę...
        Ale czasem miłość swojego życia spotyka się w najmniej oczekiwanych i
        akceptowanych (również przez samego siebie) okolicznosciach...
      • leff Re: Podoba mi sie moja asystentka 26.10.06, 10:13
        kati :-)*
        gdzie byłaś ,jak Cie nie było ?
        • katinka_w_plaszczyku Re: Podoba mi sie moja asystentka 27.10.06, 22:33
          Leffku :*
    • flora1 Re: Podoba mi sie moja asystentka 25.10.06, 16:52
      Piszesz że ona jest mężatką, a ty jesteś wolny?
    • blueska3 Re: Podoba mi sie moja asystentka 25.10.06, 17:02
      heh.. ja też mam kurs asystencki ;P hehe no comment!
      • cynick1 Re: Podoba mi sie moja asystentka 25.10.06, 18:53
        :))))
        zauwaz jak skrzetnie ukryl wyrazenie "po przejsciach"
        to typowe
        ciulik mysli za faceta
        zapomnial napisac po jakich przejsciach
        dramatu dzieci?
        zony?
        tak se po prostu nawija nastepna lasencje
        i szuka usprawiedliwienia

        pzdr.
    • promyk.rosy Re: A jeżeli....... 25.10.06, 19:28
      A jeżeli ona jest nieszczęśliwa w małżeństwie? jeżeli pomimo wspólnego
      codziennego życia z drugim człowiekiem jest samotna? jeżeli jest z nim tylko
      dlatego że nie ma siły i odwagi by odejść? jeżeli czuje do ciebie to samo co ty
      do niej? sprawdź to, tylko bardzo delikatnie.
      Nic nie npisałeś o tym, czy ona wysyła ci podobne sygnały, nie napisałeś czy ty
      jesteś obecnie w stałym związku czy nie, nie napisałeś jak sobie wyobrażasz
      waszą przyszłość gdyby okazało się że oczarowanie i fascynacja jest obopulna.
    • 0ralny Re: Podoba mi sie moja asystentka 26.10.06, 19:52
      Pamiętaj, że prawdziwy samiec to zwycięzca. Z racji zajmowanego przez Ciebie
      stanowiska wnoszę, że należysz do zwycięzców więc nie odpuszczaj: jeżeli babka
      nie ma dzieci to rozbij jej małżeństwo i zdobądź ją, jeśli ma potomstwo to
      odpuść, szkoda się ładować w takie bagno.
    • cheetah_m Re: Podoba mi sie moja asystentka 27.10.06, 11:11
      odpusć sobie po co masz sie błaźnić
      • kamika76 Re: Podoba mi sie moja asystentka 27.10.06, 18:00
        uszanuj jej zwiazek (małżeństwo)i daj jej spokój!
        wiem to jest rzadkość u samców ale....myśl czym chcesz..
    • mroofka2 Re: Podoba mi sie moja asystentka 27.10.06, 18:10

      no wiesz...zawsze możesz rozwalić jej związek...
      ale po co? po pewnym czasie stwierdziłaby, że zmarnowałeś jej
      życie...
      • mariano14 Re: Podoba mi sie moja asystentka 27.10.06, 20:47
        Dzieki za tak liczne odpowiedzi.

        Ktos zarzucil mi, ze powazny facet nie zadawalby takiego pytanie na forum. Nie
        zgadzam sie. Forum zapewnia nam wszyszkim anonimowosc, a nie chce o tym
        rozmawiac z kolegami przy piwie. Jeszcze nmie teraz, a moze i nigdy
        Jestem po rozwodzie i mam dwoje dzieci. Z zona utrzumujemy poprawne stosunki, a
        dzieciaki sa dla mnie wszystkim. Nie chce jednak do konca mouch dni byc sam
        tylko dlatego, ze z zona mi nie wyszlo. Latwo tez sie nie zakochuje.

        Jaka ona jest? piekna, mila, usmiechnieta i bardzo kompetentna w tym co robi.
        Jaka jest w stosunku do mnie? mila, profesjonalna, uprzejma -jestem jej
        szefem. moze czasem ze mna flirtuje, ale w bardzo subtelny sposob. Dzieci nie
        posiada. A jak jej sie uklada w malzenstwie to nie mam pojecia i sie jej nie
        spytam.
        • zagubiona_she Re: Podoba mi sie moja asystentka 27.10.06, 21:35
          Byłam kiedyś asystentką, pamiętam jak mój szef próbował mnie podrywać,
          kokietować itp. Było to dla mnie strasznie żenujące. Byłam ambitną osobą, pełną
          planów związanych z rozwojem zawodowym, jego zachowanie uwałczało wszystkiemu co
          sobie zaplanowałam...czas leciał a my się świetnie bawilismy, gdyż zaczęłam
          obracać jego zaloty w żart. Do dziś się znamy, poznałam jego żonę,
          dzieci...nigdy między nami nic nie było.

          Możesz zrobić jej krzywdę, sprawić,że będzie czuła się zakłopotana, pełna obaw o
          pracę itd. Z drugiej strony - widzę że masz szczere intencje, jednak
          teoretycznie nie powinno się "podrywać" mężatek.

          Jeśli czujesz się samotny, spróbuj nawiązać kontakt z kobietą, która też nie ma
          zobowiązań...
        • katinka_w_plaszczyku Re: Podoba mi sie moja asystentka 27.10.06, 22:33
          forum nie zapewnia pelnej anonimowosci, a juz na pewno nie wszystkim,
          zapewniam ;) napisalam, ze zartuje, ale tak naprawde swoim postem skloniles
          mnie do paru refleksji. zatrzymam je jednak dla siebie, poniewaz nie jestem
          osoba, ktora dzieli sie soba z calym swiatem (taka przenosnia).

          filtr w pracy bywa niebezpieczny i mysle, ze zachowanie odpowiedniej granicy
          (chocby subtelnej) w kontaktach miedzyludzkich jest niezbedne. sama w pracy
          jestem profesjonalistka, takze w zachowaniu, nigdy bym nie pozwolila, aby szef
          z ktorym przebywam wlasciwie caly czas flirtowal ze mna.

          zycze Ci szczescia i odszukania kogos, kto utuli Cie swoim cieplem i zapewni
          poczucie bezpieczenstwa w zwiazku opartym na prawdziwej milosci.
          pozdrawiam :)
        • promyk.rosy Re: Podoba mi sie moja asystentka 30.10.06, 10:51
          Przecież nikt nie mówi żebyś pewnego pięknego popołudnia wypalił z grubej rury -
          a jak ci się układa w małżeństwie? Jesteś inteligentnym facetem, można to zrobić
          w bardziej subtelny sposób. Czasami nie wyszystko jest takie jak nam się
          wydaje... wiadomo że niechciane "zaloty" szefa mogą być bardzo krępujące, ale
          może one wcale nie są niechciane? Piszesz że czasem z tobą flirtuje, ciekawe
          dlaczego...
    • olga136 Re: Podoba mi sie moja asystentka 27.10.06, 23:04
      Czytam wątek i aż mi Ciebie żal drogi Autorze.
      Jeśli czujesz sie mężczyznąweż szable do ręki i walcz,
      bo do tego mężczyzna został stworzony i tacy mężczyźni wygrywają
      Smęcąc na forum niewiele zdziałasz.
      Opowied coś o sobie, wciągnij do rozmowy a po kilku dniach juz będziesz
      wiedział czy jest w Twoim typie czy tylko tak ci się wydaje
      W realnym swiecie mężczyźni jednak sa sprytniejsi.
    • mroofka2 mariano 28.10.06, 00:14

      jestes bardzo przyzwoitym facetem, ja nie zarzucam ci
      nieczego...
      pozdrawiam
    • mariano14 Re: Podoba mi sie moja asystentka 29.10.06, 19:38
      Dzieki z wasze uwagi.
    • malgosia9982 Re: Podoba mi sie moja asystentka 31.10.06, 18:39
      pozostan na etapie zachwycania sie nia :-)
      • mariano14 Re: Podoba mi sie moja asystentka 05.11.06, 13:37
        We wtorek wyjezdzamy razem sluzbowo.
        • flora1 Re: Podoba mi sie moja asystentka 06.11.06, 11:29
          Pewnie masz już gotowy "plan" tego wyjazdu? czy będzie to zdecydowana ofensywa
          zdobywcy, czy metoda drobnych kroczków i oswajania ofiary?
          • mariano14 Re: Podoba mi sie moja asystentka 11.11.06, 12:07
            Byl to wyjazd sluzbowy, ale moglem z nia spedzac wiecej czasu i to samo w sobie
            bylo wspaniale.

            Droga Pani, zle mnie Pani osadza.
            • suomi77 to cudowne 11.11.06, 21:11
              ja nie moge przestac myslec o jednym z czlonkow zarzadu w mojej firmie,wiem,ze
              mu sie podobam ,ale on ma zone i 2 synow.Tak,wiec nici z romansu,wiec nie
              piszcie odrazu,ze ktos chce tylko przeleciec,czy rozbic Rodzinke
            • flora1 Re: Podoba mi sie moja asystentka 13.11.06, 09:56
              Tak, tak... pewnie nawet przez myśl Panu nie przeszło że przy okazji wyjazdu
              mogłoby się zdarzyć coś więcej, prawda? ;)
    • maialina1 Re: Podoba mi sie moja asystentka 12.11.06, 00:01
      Ja bylam w podobnej, tylko ze z tej drugiej strony.
      Zwolnilam sie.
    • braun_f Re: Podoba mi sie moja asystentka 14.11.06, 04:43
      masz nabite nasieniowody materialem, wiec koloryujesz
      jak kobieta moze byc atrakcyjna i kompetenta?!
      spusc z krzyza a dostrzezesz roznice
      • amberka2 Re: Podoba mi sie moja asystentka 18.11.06, 18:20
        jak kobieta moze byc atrakcyjna i kompetenta?!
        A czemu nie?
        • braun_f Re: Podoba mi sie moja asystentka 18.11.06, 22:12
          bo nie!
          • heart_of_ice Re: Podoba mi sie moja asystentka 18.11.06, 23:07
            > bo nie!

            hehehe

            Pauli
            --
            Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;)
            • braun_f Re: Podoba mi sie moja asystentka 18.11.06, 23:09
              > hehehe
              hehehe

              ...ze snikersa :)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka