Dodaj do ulubionych

mezczyzna 30 .

05.11.06, 23:34
Witam wszystkich,
Zapewne już temat stary jak swiat – mężczyźni – dlaczego chcą tylko jednego?
Wlasnie. To tylko oni potrafią na to pytanie odpowiednio odpowiedziec.
Hm.. do jakiegos czasu w moim zyciu wierzyłam, ze nie wszyscy mężczyźni widzą
w kobiecie tylko mieso do zjedzenia. Wierzyłam, ze w koncu znajdzie się i
taki, który obok sexu będzie chciał kobietę lepiej poznać , zaprzyjaźnić się,
porozmawiać o wszystkim, a czasem i o niczym …po prostu uszanuje ją.
Mialam trochę mężczyzn w moim zyciu (mam 24 lata), wiele przeroznych
historii… kazdą z nich wspominam dobrze. Uwazam, ze jestem doświadczoną
kobietą, również niczego mi nie brakuje by mieć, być z meczyzną, ale… nie
wiem dlaczego nie mam trwałego związku.Co chwile trafiam na
tzw „nieodpowiedniego” i już sil nie mam, już mi się wszystkiego odechcialo.
Idę ulicą i widzę gapiące się oczy mężczyzn i wypisane na twarzy „niezla
jestes”… Poznaję mężczyznę i zawsze kończy się tak, ze dowiaduję się lub
wyczuwam, ze chce jednego… sexu… i tylko sexu… Niektórzy potrafią powiedzieć
to wprost, a większość z nich ukrywa się i dziwnie zachowuje, co wszystko
wyjśnia.
Dodam – istotne- ze są to bardzo atrakcyjni panowie, pewni siebie, mający
już 30 lat na karku, a nie myslący o tym, ze może wypadaloby zacząć myśleć
powazniej? Może wypadaloby już znaleźć kogoś na dobre i na zle???
Dziwie się naprawdę… ktos może pomyśleć, ze jestem naiwna ale nie -
Obserwuj wątek
    • facettt mezczyzna 30 - piszesz polowe prawdy. 05.11.06, 23:38
      Mezczyzni chca seksu, jest im to potrzebne jak rybiue woda, ale kto powiedzial,
      ze tylko seksu...???

      Moze najprosciej, dac mu po prostu to, czego parner potrzebuje i oczekuje
      i patrzec dalej - czy to sie rozwija i czy chce on jeszcze czegos wiecej?
      • margeritkaaa Re: mezczyzna 30 - piszesz polowe prawdy. 05.11.06, 23:40
        dalam. alechcialabym dawac wiecej obok tego ale jak widac zaintersowanie jednym
        serio...
      • facettt Re: mezczyzna 30 - piszesz polowe prawdy. 05.11.06, 23:47
        cos mi tu jednak nie gra...

        nie moge uwierzyc, ze wszyscy trzej panowie, jak piszesz ciekawi, atrakcyjni
        chcieli tylko seksu...
        i nic wiecej.

        Oczywiscie, dla mezczyzny jest to b. wazne, ale nie samym seksem czlowiek
        przeciez zyje...

        Moze nie "zaskoczylo" nic uczuciowo miedzy Wami..?

        A moze zabraklo wspolnych zainteresowan i podobnej wizji Swiata?

        Odpowiedz sobie na pytanie...

        Jak to bylo...

        "Przed" bylo o czym rozmawiac i bylo znakomicie, a "po" nagle tematy sie
        skonczyly?
        • margeritkaaa Re: mezczyzna 30 - piszesz polowe prawdy. 05.11.06, 23:52
          ja tez jestem zaskoczona, ze az 3 okazalo się prawie identycznych...
          po i przed bylo tak samo. To znaczy sympayczna rozmowa, koplementy a potem sex
          a potem nie oddzywali sie a potem znowu oddzywali i sugerowali ... i wszysyc w
          tym samym wieku mniej wiecej, wolni, przystojni, nieglupi...
          doszlam do wniosku ze facetom w tym wieku chyba "odwala" albo po prostu sa co
          niektorzy narcyzami..
          w jakim wiec wieku szukac mezczyzny? skor 30 tak sie zachowuje a grubo po 30 sa
          zajeci lub roziwedzeni??? a przed 30 to szaleja lub sa emocjonalnie
          niedojrzali...
          • facettt Re: mezczyzna 30 - piszesz polowe prawdy. 05.11.06, 23:56
            margeritkaaa napisała:

            >> w jakim wiec wieku szukac mezczyzny? skor 30 tak sie zachowuje a grubo po 30
            sa zajeci lub roziwedzeni??? a przed 30 to szaleja lub sa emocjonalnie
            > niedojrzali...

            szukasz w dobrym wieku...
            ale z nieco starszych, czy rozwiedzionych, tez z gory nie rezygnuj...
          • tapatik Re: mezczyzna 30 - piszesz polowe prawdy. 06.11.06, 11:21
            margeritkaaa napisała:

            > ja tez jestem zaskoczona, ze az 3 okazalo się prawie identycznych...
            > po i przed bylo tak samo. To znaczy sympayczna rozmowa, koplementy a potem sex
            > a potem nie oddzywali sie a potem znowu oddzywali i sugerowali ... i wszysyc w
            > tym samym wieku mniej wiecej, wolni, przystojni, nieglupi...

            Spróbuj następnego delikwenta przetrzymać dłużej bez seksu.
            Jeśli będzie mu zależało tylko na seksie, to szybko zrezygnuje.

            > doszlam do wniosku ze facetom w tym wieku chyba "odwala" albo po prostu sa co
            > niektorzy narcyzami..
            > w jakim wiec wieku szukac mezczyzny? skor 30 tak sie zachowuje a grubo po 30
            > sa zajeci lub roziwedzeni???

            Kurka, a ja jestem po 30-tce i nadal nie jestem rozwiedziony.
            Zaczynam czuć się wyalieniowany z naszego społeczeństwa.
            Może czas się wreszcie hajtnąć?

            > a przed 30 to szaleja lub sa emocjonalnie niedojrzali...

            Nie tylko przed 30-tką. Niektórzy tak mają również przed 40-tką, przed 50-tką,
            60-tką..... Przed 7-tką już raczej nie, bo Viagra dla przeciętnego polskiego
            emeryta jest stanowczo za droga.
    • mroofka2 Re: mezczyzna 30 . 05.11.06, 23:45


    • mahadeva Re: mezczyzna 30 . 05.11.06, 23:51
      Ja tez to obserwuje. Jednego mi znanego moglo tlumaczyc to, ze dziewczyna go
      zostawila dla innego po 9letnim zwiazku... Reszta - nie wiem.
      Moze powinnas sprobowac z mlodszymi?
      Ja nie moge, bo ok 30 to moj wiek... Zreszta ze mna niektorzy nawet seksu nie
      chca, wiec moj glos sie nie liczy w dyskusji :/
      • margeritkaaa Re: mezczyzna 30 . 05.11.06, 23:53
        czy to ze byl po 9 letnim zwiazku to go usprawiedliwia zeby kolejna kobiete
        potraktowac TYLKO o sexu???
      • facettt Re: mezczyzna 30 . 05.11.06, 23:53
        mahadeva napisała:
        Zreszta ze mna niektorzy nawet seksu nie
        > chca, wiec moj glos sie nie liczy w dyskusji :/

        jakies niedorajdy ? :)))

        czy moze nie jestes w ich typie...?
        tez sie czasem zdarza...

        Ale nie przejmuj sie, ze mna seksu nie chce nawet moja zona...
        to jest dopiero poruta :)))
        • margeritkaaa Re: mezczyzna 30 . 05.11.06, 23:55
          rozumiem ze masz 30 lat?
          a zona nie chce bo...?
          • facettt Re: mezczyzna 30 . 05.11.06, 23:58
            nie, nie... mam sporo wiecej.
            a nie chce...
            bo jej sie generalnie odechcialo...
            wytlumaczyla mi (filozoficznie):

            ilez czasu mozna powtarzac wciaz to samo :)))
            • mahadeva Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 00:15
              ale czy to nie jest przyjemne??
              ja sie nie znam, bo jestem prawie dziewica, ale tak wszyscy mowia :)
              • facettt Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 00:31
                mahadeva napisała:

                > ale czy to nie jest przyjemne??

                no dla mnie tez jest, ale z wiekiem najwyrazniej niektorym Paniom sie nudzi :)))

                dobranoc.
    • mahadeva Re: mezczyzna 30 . 05.11.06, 23:58
      A jak ich poznajesz?
    • hultaj78 Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 02:18
      To trochę nie tak.
      Mężczyźni myślą poważnie. Oczywiście nie wszyscy, ale wyjątkami się nie
      zajmujemy. Myślą poważnie, bo to jakby "najwyższa pora". Cirka ebałt, nie z
      zegarkiem w reku, ale ta trzydziecha to właśnie takie "już". No więc rozglądają
      się za partnerką na dłużej. Za taką pasującą. Najlepiej w jak największej
      ilości ważnych kwestii. A seks jest w życiu mężczyzny BARDZO ważną kwestią. Nie
      najwazniejszą, ale w pierwszej piątce na pewno by się zmieścił. Jest sprawą
      któa musi być w zwiazku na dłuzej dobra, bo bez tego ani rusz. Tak samo jak bez
      szacunku, zaufania, czułości, porozumienia, itd. itd. Ale to psychiczne
      poznawanie się bliżej zajmuje wiecej czasu, natomiast dopasowanie w łóżku można
      sprawdzić dość szybko. Więc to że zalezało im na seksie wcale nie oznacza że
      nie zalezało im na niczym innym. Mogli się rozmyślić, mogło coś między Wami nie
      zagrać, ale niepotrzebnie demonizujesz seks. Dziwne trochę, że kobiety nie mają
      obecnie takich ciągot, przecież to raczej im jest trudniej wyszukać sobie
      partnera, z którym będzie bosko w łóżku więc to im powinno zależeć żeby mieć
      czym prędzej dane tego typu o potencjalnym partnerze.

      Jest jeszcze jedna rzecz która powoduje że faceci prgną seksu - seks jest brdzo
      przyjemny. I trudno go nie pragnąć ;)
      • mahadeva Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 02:57
        Ale czy to mozna juz wiedziec po pierwswzej randce? Przeciez w seksie trzeba
        sie dopasowac. Juz predzej mozna okreslic inne rzeczy.
        Poza tym zawsze mozna sie jeszcze w tej dziedzinie czegos nauczyc.
        A co ja moge zrobic jesli nie mam o seksie bladego pojecia? Czy jestem
        skreslona na starcie, tylko dlatego, ze sie nie 'puszczalam' wczesniej?
      • tapatik Hultaj.... 06.11.06, 11:34
        Jest jednak możliwe, że tym trzem delikwentom zależało tylko i wyłącznie na
        "zaliczeniu" panienki, tym bardziej, że po seksie przestawali się odzywać na
        dłuższy czas, a odzywali się zapewne tylko po to, żeby się znowu "bzyknąć".
        Gdyby im dziewczyna nie pasowała, to w ogóle by się nie odzywali ponownie, a
        gdyby pasowała, to nie zrywali by kontaktu.
        Sądząc z opisu sytuacji autorka wątku trafiała jednak na "zaliczaczy".

        Tak więc przy całym szacunku dla przestawionej przez Ciebie toerii w tym
        konkretnym przypadku nie masz racji (ale ogólnie to i owszem).
    • be_lady Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 12:50
      Ło matko! a gdzie Ty znajdujesz takich wolnych ok trzydziestki????
      I tak masz fajnie, ja poznaje tylko żonatych ale "chętnych", albo właśnie w
      trakcie rozwodu, albo studentów....
      • yagres Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 13:33
        Margeritka, tak to już jest, że nie docenia się tego co łatwo przychodzi. Skoro
        zaczynasz znajomośc z facetami od poznania anatomii genitaliów i ich wydolności
        zamiast cech charakteru lub przynajmniej grubości portfela czy marki samochodu
        zaparkowanego przed pubem to potem się nie dziw, że koleś wieje.

        On już na dzień dobry dostał najlepszą „część poznawczą” i więcej mu nie
        trzeba. Dając mu to na początek dajesz jak gdyby swoją wizytówkę „jestem
        łatwa”. A który rozsądny facet chce za żonę kobietę łatwo nawiązującą kontaky
        seksualne z nieznajomimi? Sama sobie odpowiedz…
        • aroden bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej ? 06.11.06, 14:58
          yagres napisał:
          A który rozsądny facet chce za żonę kobietę łatwo nawiązującą kon
          > takty seksualne z nieznajomimi? Sama sobie odpowiedz…

          Piszesz z meskiej szkoly katolickiej z roku 1880?

          Zyjemy w 21.szym wieku...
          nie ma wiekszego znaczenia, czy kobieta jest latwa, czy trudna,
          ale co soba zyciowo i erotycznie reprezentuje.



          • lelija.zwiewna Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 17:25
            ulegasz moja droga stereotypom. Przecież od dawna wiadomo, że to kobietom
            bardziej zależy na seksie niż mężczyznom (pomijam przypadki oziębłości ale to
            przypadki medyczne). Jak tu hultaj słusznie zauważył, mężczyznom zależy na
            związkach emocjonalnych. W dodatku są na ogół bardziej wrażliwi od kobiet i
            szukają kobiety, której będą mogli zaufać i się przed nią otworzyć. W wieku ok.
            30 lat mają z reguły na swoim koncie jakiś miłosny zawód - czyli sytuację w
            której otworzyli się, a druga strona to lekceważyła, a ponieważ mężczyźni są
            wrażliwsi od kobiet to taka sytuacja wpływa na nich bardzo niszcząco.
            Prawdopodobnie Ci, których spotkałaś nie poczuli, że mogą Ci zaufać, otworzyć
            się przed Tobą, może też z racji Twojego młodego wieku - oto prawdziwa przyczyna
            Twoich niepowodzeń.
            • magneto2000 Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 17:51
              Ty nie wiesz o czym mówisz.
              • lelija.zwiewna Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 17:54
                magneto2000 napisał:

                > Ty nie wiesz o czym mówisz.

                przepraszam, czy to było do mnie?
                • magneto2000 Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 17:55
                  Tak do Ciebie. Twój post zawierał nieprawdę.
                  • lelija.zwiewna Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 18:17
                    magneto2000 napisał:

                    > Tak do Ciebie. Twój post zawierał nieprawdę.

                    Proszę o jakieś argumenty
                    • magneto2000 Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 18:26
                      Wszystkiego Mi się nie chce komentować, ale to jest jakaś paranoja. Co to ma
                      znaczyć że mężczyźnie zależy na jakiś emocjonalnych bzdetach bardziej niż
                      kobiecie ? Facet który koncentruje się na swoich emocjach to ciepłe kluchy a nie
                      mężczyzna, mężczyzna musi panować nad sobą. Kolejna bzdura to ta o otwieraniu
                      się i zaufaniu - zwierzanie się jest właściwe kobietom, mężczyzna rozwiązuje
                      problemy a nie deliberuje o nich, bo nic nie wynika z takiego użalania się nad
                      sobą. Co do potrzeb seksualnych to jestem w stanie się zgodzić że kobiety
                      potrzebują tego bardziej niż mężczyźni.
                      • lelija.zwiewna Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 18:36
                        magneto2000 napisał:

                        > Wszystkiego Mi się nie chce komentować, ale to jest jakaś paranoja. Co to ma
                        > znaczyć że mężczyźnie zależy na jakiś emocjonalnych bzdetach bardziej niż
                        > kobiecie ? Facet który koncentruje się na swoich emocjach to ciepłe kluchy a ni
                        > e
                        > mężczyzna, mężczyzna musi panować nad sobą. Kolejna bzdura to ta o otwieraniu
                        > się i zaufaniu - zwierzanie się jest właściwe kobietom, mężczyzna rozwiązuje
                        > problemy a nie deliberuje o nich, bo nic nie wynika z takiego użalania się nad
                        > sobą. Co do potrzeb seksualnych to jestem w stanie się zgodzić że kobiety
                        > potrzebują tego bardziej niż mężczyźni.

                        Operujesz stereotypami. Mężczyźni ukrywają swoje emocje, bo są bardziej wrażliwi
                        i łatwiej ich zranić. Niektórzy posuwają się do tego, że pogardzają emocjami i
                        uważają że są ponad to. Czasem są to Ci najbardziej wrażliwi. Maska twardziela
                        służy zdobyciu pozycji w grupie, ale wobec kobiety mężczyzna pragnie się
                        otworzyć, zostać zaakceptowany ze swoją słabością, kruchością, wątpliwościami.
                        Pragnie i jednocześnie się tego boi, boi się zranienia, odrzucenia, bardziej niż
                        kobieta.
                        • magneto2000 Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 18:43
                          Nieprawda - jeżeli z wystarczającą dyscypliną tłumisz swoje emocje, to po prostu
                          przestajesz po jakimś czasie w ogóle im ulegać, inaczej zareaguje 17 latek a
                          inaczej 40 latek. Dlatego to mężczyźni częściej są bandytami czy dyktatorami,
                          ponieważ tracą wrażliwość z wiekiem. Chyba nie powiesz Mi że Stalin był tak
                          naprawdę wrażliwcem który ukrywał swoje emocje ? Emocjami nie można pogardzać -
                          ale trzeba być ponad nie, inaczej trudno jest realizować swoje cele.
                          • lelija.zwiewna Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 18:49
                            magneto2000 napisał:

                            > Nieprawda - jeżeli z wystarczającą dyscypliną tłumisz swoje emocje, to po prost
                            > u
                            > przestajesz po jakimś czasie w ogóle im ulegać, inaczej zareaguje 17 latek a
                            > inaczej 40 latek. Dlatego to mężczyźni częściej są bandytami czy dyktatorami,
                            > ponieważ tracą wrażliwość z wiekiem. Chyba nie powiesz Mi że Stalin był tak
                            > naprawdę wrażliwcem który ukrywał swoje emocje ? Emocjami nie można pogardzać -
                            > ale trzeba być ponad nie, inaczej trudno jest realizować swoje cele.

                            Przytoczyłeś przypadek patologicznego psychopaty, ale to niczego nie dowodzi.
                            I to wg mnie zupełna bzdura z tym co napisałeś o emocjach, sorry, ale widać, że
                            jesteś mężczyzną - nie masz pojęcia o emocjach jeśli sądzisz, że można je gdzieś
                            schować. Ludzie nie tracą z wiekiem wrażliwości, tylko lepiej potrafią ją
                            ukrywać. Bądź ponad emocje - gratuluję wyboru - stres Cię zje, dostaniesz
                            zawału, relacje będziesz miał zaburzone, ewentualnie zarobisz pieniądze i tyle,
                            a to dzięki brakowi kontaktu z emocjami.
                            • magneto2000 Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 19:00
                              Rozumiem że wypłakiwanie się kobiecie w spódnicę uratuje moje naczynia
                              krwionośne,pokona stres i poprawi moje relacje. Życie to nie jest bajka - trzeba
                              walczyć o swoje i już, a emocje przeszkadzają, lepiej być myśliwym niż zwierzyną.
                              • lelija.zwiewna Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 06.11.06, 22:46
                                magneto2000 napisał:

                                > Rozumiem że wypłakiwanie się kobiecie w spódnicę uratuje moje naczynia
                                > krwionośne,pokona stres i poprawi moje relacje. Życie to nie jest bajka - trzeb
                                > a
                                > walczyć o swoje i już, a emocje przeszkadzają, lepiej być myśliwym niż zwierzyn
                                > ą.

                                tak, tak. Mów sobie tak dalej, a potem płacz jak dostaniesz raka, albo coś.
                    • armagedon6661 Re: bzdury. piszesz z meskiej szkoly katolickiej 16.11.06, 08:39
                      Nie słuchaj się go . Masz rację.
      • fajnaret Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 19:24
        Sa sa! Tylko trzeba ich chciec znalezc! A swoja droga to znam kilku
        atrakcyjnych i nawet inteligentnych ale nie licza sie na rynku u atrakcyjnych
        inteligentnych kobiet bo nie mają wizji przyszłosci i sa mało zaradni zyciowo.
        A inteligentna i atrakcyjna dziweczyna na takiego typa nie poleci i woli być
        sama! I nawet nie oglasza sie w internecie!
    • pinup Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 19:34
      przeciez 30lat to mlody wiek, a ty oczekujesz myslenia o stabilizacji? to ze w
      spoleczenstwie pokutuje zalozenie, ze 30to magiczna liczba o niczym nie
      swiadczy. im czlowiek starszy, tym bardziej rozsmakowuje sie niezaleznosci i
      swobodzie i mniej mu zalezy na budowaniu czegos trwalego. dlaczego masz do
      kogokolwiek o to pretensje?

      > dlaczego mężczyźni w wieku 30 lat nadal myslą o jednym?, dlaczego atrakcyjni
      > mezczyni myslą o jednym tylko o sexie?nie wyszaleli się za mlodu??? Nie byli
      > atrakcyjni w młodości???

      30lat to wlasnie jest mlodosc:) odpowiedzialna, z doswiadczeniem, ze
      znajomoscia siebie i swiata. wtedy dopiero zycie nabiera smaku.

      a poza tym zazdroszcze ci, ze spotykasz facetow, dla ktorych liczy sie glownie
      seks. ja zawsze spotykam takich, ktorzy chca sie wiazac.
      • strusi_ogon Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 19:45
        Z calym szacunkiem, ale jak będę miał 30 lat, to 24-letnia dziewczyna tez będzie
        dla mnie li tylko i wyłącznie obiektem seksualnym. Nie dziw się więc bo nie ma
        czemu :D
        • tk_s Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 21:09
          Ja już mam ponad 30. i chociaż nie zgadzam się z twierdzeniem, że "wyłącznie
          obiektem seksualnym" to faktycznie nie jest raczej partnerką z którą 30to latek
          wiązałby przyszłość. Myślę, że 26 to minimum, bo 24-latka zazwyczaj żyje
          jeszcze w innym świecie, dojrzewa, nie jest w pełni świadomą swoich celów
          kobietą. Oczywiście to uogólnienie, bo może się i takie 24-latki zdarzają, ale
          wyjątki potwierdzają regułę.
          --------------------------------------------------------
          Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
          Carter)
          --------------------------------------------------------
    • swawolny.diabel Re: mezczyzna 30 . 06.11.06, 21:45
      kurna ale długie :)

      >dlaczego chcą tylko jednego?

      o wypraszam sobie a co z żarciem? :)
      • sen111 Re: mezczyzna 30 . 07.11.06, 12:46
        ten to ma poczucie humoru:))






        • tapatik Re: mezczyzna 30 . 07.11.06, 14:43
          sen111 napisała:

          > ten to ma poczucie humoru:))

          I jest świadectwem, że mężczyźni myślą nie tylko o jednym.....
          A może założycielka wątku nie nakarmiła swoich kochanków należycie?
          • swawolny.diabel Re: mezczyzna 30 . 07.11.06, 17:45
            tak jak nie dała jeść to nie ma sie co dziwić że myśleli tylko o jednym i tylko
            jeden raz. Na wiecej razy nie starczyło juz energii. Rozsądna kobieta dała by
            po wszystkim coć z dużą ilością weglowodanów i cieszyła sie z kolejnych spotkań
            • armagedon6661 Re: mezczyzna 30 . 16.11.06, 08:45
              swawolny.diabel napisał:

              > tak jak nie dała jeść to nie ma sie co dziwić że myśleli tylko o jednym i tylk
              > o
              > jeden raz. Na wiecej razy nie starczyło juz energii. Rozsądna kobieta dała by
              > po wszystkim coć z dużą ilością weglowodanów i cieszyła sie z kolejnych spotkań
              >
              O tak jak mówi staropolskie przysłowie "przez żołądek do serca". Czy coś takiego.
    • oxygen100 Re: mezczyzna 30 . 07.11.06, 17:26
      Dodam, że nie jestem jakas tam blondynką w mini z dekoltem, wrecz
      odwrotnie.!!!
      jestes cnotką-niewydymką?:))
      moze jestes tez przy okazji zolza i stąd Twe problemy??
    • szubrawiec76 Re: mezczyzna 30 . 07.11.06, 17:36
      znów wszyscy i znów do jednego wora

      ostatni Cię rzucił? czy coś w tym stylu? Nie jesteś zainteresowana seksem to nie dajesz i szukasz takiego z którym możesz też porozmawiać. W czymże problem?
      • sen111 Re: mezczyzna 30 . 07.11.06, 18:22
        no właśnie raz, dwa wyskakujcie z tego wora, bo przecież nikt nie jest taki
        sam... ale faktycznie jedno co jest wspólne w facetach to niespożyte pragnienie
        seksu i jedzonka (zwłaszcza jak to nie oni muszą przygotowywać)
    • braun_f Re: mezczyzna 30 . 16.11.06, 03:29
      > Dodam – istotne- ze są to bardzo atrakcyjni panowie, pewni siebie,
      a czego ty oczekujesz od takich ogierow?! nianki do twojego dziecka?
      (kolejna) naiwna baba
      • pl.boy Seks daje sie po slubie a nie przed... 16.11.06, 06:00
        Jakie te kobiety sa naiwne hehehehe
    • yagiennka Chyba przesadzasz :) 16.11.06, 09:47
      Chyba przesadzasz :) Nie wiem skąd bierzesz tych ogierów ale że jesteś
      doświadczona kobietą to się nie zgodzę bo jestes jeszcze za młoda. Może pszukaj
      starszego faceta chociaz 30 latkowie to już naprawdę zaczynają mysleć powaznie i
      na pewno nie patrzą na kobietę tylko jak na obiekt seksualny, a przynajmniej nie
      na taką z którą chcieliby wiązac życie. Może masz wyjątkowego pecha albo
      zachowujesz się w specyficzny sposób i faceci odbierają cię niezbyt serio.
      Trudno powiedzieć.
    • frankhestain cos jest z toba 16.11.06, 14:50
      • frankhestain Re: cos jest z toba 16.11.06, 14:51
        nie tak

        ze przyciagasz tylko takich poniewaz wiekszosc kobiet ma jednak stalych partnerow

        moze zachowujesz sie tak moze prowokujesz nie wiem ale zastanow sie nad tym
        czemu nie przyciagasz innych zachowan
    • yoanna_yo Re: mezczyzna 30 . 16.11.06, 21:53
      Niezłe zagadnienie :)) nie wiem na jakiej podstawie wysnułaś wniosek że trzydziestolatkowie nie chca się wiązać, skoro tylko tych trzech panów nie przejawiło poważnych zamiarów akurat wobec ciebie. Mam 30 lat i w mojej dotychczasowej karierze związkowej takową chęć zadeklarowało 3 panów , a poznawałam i poznaję wielu mężczyzn. Uważam to za dobrą liczbę. Sama również wyraziłam chęć związania sie na poważniej nie więcej niz 3 razy.

      Uważam ,iż każdy,żeby nie wiadomo jak zatwardziały casanova w końcu napotyka osobę,która łamie to podejście. Prędzej czy później.I już:))
      Tak że nie rozpaczaj że okazałaś się po trzykroć nie tą :) to normalne w każdym wieku , hahha.
      Mam znajomych , którzy lubią zaliczać, i przyjaciół , którzy sa sami miesiącami czekając na kobietę , która ich naprawdę zainteresuje. Tyle przypadków ilu ludzi. Nie ma co generalizować.
      Lepiej dla odmiany przyglądać się uważniej facetom z którymi idzie sie do łóżka, kontrolować tempo w jakim dochodzi sie od poznania do konsumpcji:) mniej będzie rozczarowań.
    • lady284 ... 17.11.06, 17:33
      Mężczyźni nie tylko chcą jednego:)szukają na dłużej a szczególnie w tym wieku.
      Mam adoratorów więc jak widzę jak patrzą na mnie... to dla mnie jest
      potwierdzenie własnej atrakcyjności, nad czym się więc smucić?:)...Musi być
      chemia nie ma inaczej:)
    • margeritkaaa Re: mezczyzna 30 . 18.11.06, 22:38
      moze rzeczywiscie zachowuje sie prowokujaco..hmm.. cos musi byc nietak. Macie
      rację,,,
      Przyciagam mezczyzn intersujących, przystojnych, ale niepowaznych.dlaczego???

      Jezeli chodzi o moje zachowanie to- jestem otwartą kobietą, umiem rozmawiać na
      każdy temat, jestem kobieca. Jesli chodzi o moj wyglad zewnętrzny, to raczej
      klasyczny styl-czasem delikatny dekolt, spodnica za kolana zawsze, wszystko do
      granic ktorych nigdy nie przekraczam. Naprawde.
      Chcialabym by mezczyzni widzieli we mnie nietylko namietną kobietę do
      konsumpcji cielsnej. Chcialabym spotkac mezczyznę i konsumowac z nim, ale
      rowniez normalnie rozmawic jak z czlowiekiem - kolegą. Nie mam na mysli od razu
      malzensta, dzieci, bo na to przyjsc musi odpowiednia pora.
      CHCIALABYM PO PROSTU BYC Z MĘŻCZYZNĄ, a nie byc wciaz sama i doznawac wrazen...
      KIEDY TO SIE SKONCZY? CO ZMIENIC W SOBIE, KIEDY NIE WIEM CO?
      • braun_f Re: mezczyzna 30 . 18.11.06, 22:42
        > Chcialabym by mezczyzni widzieli we mnie nietylko namietną kobietę
        alez se kadzisz - az w oczy szczypie!
        • margeritkaaa Re: mezczyzna 30 . 18.11.06, 22:45
          nie kadzę.wczoraj tak powiedzial do mnie jeden mezczyzna wiec przyszlo mi na
          mysl. Mam podstawę by tak sądzić, lecz pewna siebie nie jestem bezkrytycznie
          • braun_f Re: mezczyzna 30 . 18.11.06, 22:54
            >wczoraj tak powiedzial do mnie jeden mezczyzna
            oni widza jaka jestes lasa na tanie (gadanie) sztuczki
            postaw sobie wyzej poprzeczke!
    • margeritkaaa Re: mezczyzna 30 . 18.11.06, 22:55
      skąd moga wiedziec ze jestem lania na taie sztuczki?przeciez nie wiesz jak ja
      reaguje wiec skad twoj osąd?
      z reguly nic nie mowię.. usmiecham sie troszke.
      • braun_f Re: mezczyzna 30 . 18.11.06, 22:57
        nie, no spoko - przeciez ja cie nie atakuje
        tak sobie snuje tylko

        zmien srodowisko - na bardziej ambitne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka