Dodaj do ulubionych

kobieta facet - odleglosc

17.11.06, 09:21
witam panow;) napisalem na forum kobiet ale chyba mnie olaly;) to moze wy cos doradzicie wkleje calego posta z forum pan
"
witam panie ;)

przepraszam ze wam zasmiecam forum ale mam pytanie ktore nie daje mi spokoju a Wy najlepiej to wiecie.

Opisze w kilku zdaniach problem

Jest kobieta ktora kocham, jednak zanim to do mnie dotarlo zdazylem ja zranic, wiem ze ona tez mnie kocha ale teraz czuje sie
zraniona - rozumiem.

Byla na wakacjach poznala jakiegos faceta, nie kocha go bo tak powiedziala, ale on powiedzial ze bedzie dla niej dobry.

No i teraz ta moja wybranka serca ma wybor albo ja ktorego kocha ale uczucie to jej zaslania zlosc i zal albo on ktorego nie kocha
ale moze sie kiedys zakocha ( jej slowa )

Moj "rywal" mieszka 2 kraje obok generalnie daleko, chcialbym was Panie zapytac jak takie zwiazki wygladaja ? ja na moja wybranke
poczekam nawet gdyby z nim byla :( jesli pokocha jego to dam spokoj ale poki wiem ze czuje cos do mnie bede czekal.

Wiec Panie - czy znacie jakies takie zwiazki ktore funkcjonuja ? owa Pani moja :) jeszcze sie uczy wiec nie moze rzucic
wszytskiego i od tak wyjechac 2 kraje obok :)

pozdrawiam i prosze o odpowiedz :)"

niech ktos poradzi ;) moze ktos mial podobny problem ?
Obserwuj wątek
    • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 09:44
      ja mam identczny problem:) tyle, że ja jestem taką właśnie Panią, która się
      uczy i musi dokonać wyboru:) Z tym, że możesz być pewny, że nie tą samą, bo mój
      mężczyzna( ten który jest bliżej) nie ma pojęcia chyba, że jeszcze coś do niego
      czuje. Wynika to właśnie z tego, że też kiedyś mnie zranił. Historia jest chyba
      niemal identyczna jak Twoja.
      Jeśli chodzi o związek na odległość to ja już teraz, pocieszę Cię, mam szereg
      wątpliwości. Podstawowy problem jest w tym, że skoro ktoś jest tak daleko to
      musisz mu bezgranicznie ufać. Ja zaczynam sobie wyobrażać co on tam może robić,
      kiedy rozmawiamy nie jestem pewna czy w tym samym czasie nei robi tego z inną
      dziewczyną. Poza tym swoich uczuć też nie jestem pewna, bo tą niepewnosć wzmaga
      właśnei ten Polak. Wątpliwości zaczęły narastać odkąd mój kolega z Polski
      zaczął zachowywać się milej niż zazwyczaj. Niestety chociaż chyba w głębi duszy
      marzę właśnei o nim robię wszystko by się o tym nie dowiedział. I wciąż np.
      gadam o tym z zagranicy. Tyle, że u mnie to było tak,że ja kiedyś chciałam z
      nim być, a on nie chciał...wynikało z tego,że nic do mnie nie czuł. Ciężko mi
      było w to uwierzyć i się z tym pogodzić i musiałam sobie znaleźć jakieś
      antidotum. Tyle, że to antidotum tak naprawdę nie działa. Mogę Ci powiedzieć
      jak bym chciała żeby mój Polaczek się zachowywał. Przede wszystkim daj jej
      odczuć, że Ci na niej zależy, bądź zawsze blisko. My podobnie jak wy nie
      czytamy w myślach. Ona może się odsuwać bo boi się przed zranieniem, ale myślę,
      że ostatecznie każdy wybrałby prawdziwe uczucie. Takie o jakim marzymy przez
      całe życie. To, że wybrała sobie kogoś z zagranicy też może wynikać z tego, ze
      tak naprawdę nei chce się z nikim wiązać. Może to tylko próba zapomnienia o
      Tobie. Walcz więc o swoją miłość!! Bo o nią zawsze warto walczyć i nie bój
      się,że sie zbłaźnisz:)
      Powodzenia!!
      • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 12:06
        nie wyobrazasz sobie jak nasze historie sa do siebie podobne az mnie to zastanowilo.

        Ja chce byc blisko niej ale ona raz sie cieszy a raz jest zupelnie obojetna, jezdzic do niej pomimo tego ze powie zebym nie przyjezdzal ?

        Nie chce sie zachowywac jak psychol albo zranic jej jeszcze bardziej.

        doradz cos :)

      • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 12:08
        burkinafaso2 napisała:
        > Tyle, że u mnie to było tak,że ja kiedyś chciałam z
        > nim być, a on nie chciał...wynikało z tego,że nic do mnie nie czuł. Ciężko mi
        > było w to uwierzyć i się z tym pogodzić i musiałam sobie znaleźć jakieś
        > antidotum. Tyle, że to antidotum tak naprawdę nie działa.

        Czyli ten z zagranicy mial byc antidotum tak ?

        jesli tak to mamy w 100% identyczna sytuacje. dziwne.
        • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 14:33
          No może nie w 100% bo ja nadal nie wiem o co tak naprawdę chodzi temu z Polski.
          Kiedy raz się usłyszy, że nigdy nie chodziło o nic to potem ciężko jest
          uwierzyć w to, że mogło to się tak nagle odwidzieć. Widzisz, a czy może nie
          jest tak, że zmieniłeś zdanie bo ona teraz zaczęła sobie ukłądać życie z kimś
          innym? Może ona rozumuje podobnie jak ja i się też tego obawia. Przede
          wszystkim odpowiedz sobie na pytanie czego tak naprawdę chcesz, dlaczego wtedy
          o tym nie wiedziałeś. A kiedy już będziesz pewien ( mam nadzieję, że prędko) to
          walcz o nią. Ja bym chciała żeby ten mój potraił o mnie walczyć.
    • sprzedam Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 12:57
      > ja na moja wybranke poczekam nawet gdyby z nim byla :(

      Możesz sobie czekać do (zabrudzonej odchodami) śmierci. Czlowieku... tu nie ma
      co czekac, tu trzeba działać. Jeśli ty jesteś zdecydowany, to spraw by ONA była
      zdecydowana.
      Osobiście wolałbym partnerke dla której byłbym jak tabula rasa :) Kobiety nigdy
      nie zapominają wyrządzonych im krzywd, a nadszarpnięta duma kobiety jest
      nieuleczalna.
      • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 14:29
        Myślę, że jeżeli się kogoś kocha to nie jest tak trudno w sumie przebaczyć. No
        też do końca nie wiem o co chodziło w tym przypadku. Są rzeczy, o których
        zapomina się trudniej. W mojej sytuacji to było tak, że w gruncie rzeczy on mi
        nic nie zrobił. Miał prawo wtedy czuć to co czuł i nie być zdecydowany. Ale
        wydaje mi się, że teraz najważniejsze jest żebyś Ty pokazał jej, że teraz to
        ona jest dla Ciebie najważniejsza i rozwiał wszystkie jej wątpliwości.
        • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 14:56
          też mnie to zastanowiło, że historie są podobne i przez moment nawet
          pomyślałam...może to on:) ale wiem, że nie bo ten mój nie zdecydowałby się
          niestety na nic, nie napisałby nawet takiego wątku, może tobie po porstu
          bardziej niż jemu zależy na tej dziewczynie niż jemu na mnie. Widzisz ja tego
          nie wiem bo ten mój popełnia podstwowy błąd. Wie, że mnie zranił, więc teraz
          boi się, że albo będę chciała sie odegrać i zranić jego, albo że będę miała go
          za idiotę. Tak właściwie nie wiem czego się do końca boi ale nie potrafi
          otwarcie powiedzieć czego tak naprawdę chce, co czuje albo czego żałuje. Nigdy
          nie potrafił mówić o uczuciach. Ale w takiej sytuacji trudno żeby to dziewczyna
          znów prosiła o to żeby zobaczyć jakiekolwiek poświęcenie z tej drugiej strony.
          Czasem umówmy się to poświecenie może być czymś malutkim, ale jeśli ona Cię zna
          to będzie doskonale wiedziała, że wynika to z tego, że tobie bardzo zależy.
          Strach jest najgorszy i może zniszczyć wszystko. Nie wyjdziesz na psychola...a
          poza tym dawno już udowodniono, że miłość jest chorobą psychiczną, więc nie ty
          pierszy i nie ostatni. działaj szybko bo faktycznie może się okazać, że ona się
          też podda i zacznie przekonywać się do uczucia do tego gościa z zagranicy.
        • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 18:29
          powiedzialem zeby dala sobie spokoj, to bylo klamstwo i ona teraz o tym wie, ciezko mi wytlumaczyc czemu tak powiedzialem ale to ja zranilo zreszta nie dziwie sie :(

          Na poczatku to ona ze mna chciala byc teraz ja chce z nia - zamienielismy sie rolami...

          Co jak co ale jak faceta cos w pysk nie uderzy to tego nie zauwazy.
          • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 18:38
            A może nie zamieniliście się rolami. Może zawsze chcieliście tego samego, ale
            kiedyś Ty się bałeś to sobie uzmysłowić, a teraz ona się boi. Porozmawiaj z nią
            i nie bój się tego. Przepraszamm, że to powiem, ale wtedy okazałeś się
            tchórzem. Facetom często jak widać to się zdaża, ale możesz być pewien, że
            gdyby sytuacja się odwróciła ona powiedziałaby ci szczerą prawdę. Dlatego nie
            nas powinieneś pytać, ale z nią szczerze porozmawiać:)
            powodzenia i odwagi
            • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 18:47
              burkinafaso2 napisała:

              > A może nie zamieniliście się rolami. Może zawsze chcieliście tego samego, ale
              > kiedyś Ty się bałeś to sobie uzmysłowić, a teraz ona się boi. Porozmawiaj z nią
              >
              > i nie bój się tego. Przepraszamm, że to powiem, ale wtedy okazałeś się
              > tchórzem. Facetom często jak widać to się zdaża, ale możesz być pewien, że
              > gdyby sytuacja się odwróciła ona powiedziałaby ci szczerą prawdę. Dlatego nie
              > nas powinieneś pytać, ale z nią szczerze porozmawiać:)
              > powodzenia i odwagi

              Masz racje bylem tchorzem, jutro do niej jade :) nawet jak mnie wygoni to chociaz ja zobacze :)

              powodzenia z tym Twoim :)
              • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 18:49
                No i o to właśnie chodzi!!!
                Nie dziękuje i również życzę powodznia:) myślę, że będzie dobrze:)
                • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 18:51
                  a i napisz koniecznie jak Ci poszło!! jestem ciekawa jak wam się ułoży:)
                • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 18:55
                  burkinafaso2 napisała:

                  > No i o to właśnie chodzi!!!
                  > Nie dziękuje i również życzę powodznia:) myślę, że będzie dobrze:)

                  Wkurzy sie chyba bo jej nic nie powiem ze przyjade, w sensie niespodzianke zrobie :) Moze sie ucieszy :)

                  Ogolnie mam inny pomysl z niespodzianka ale musial by zadzwonic do jej mamy i zrobic mala intryge ale nie wiem czy nie przesadze i czy mama mnie nie wyda...;)
                  • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 19:00
                    Na pewno będzie zaskoczona:) a wkurzyć się może, bo wiesz jak to jest z
                    dziewczynami, jeśli się jej podobasz to pierwsze co to zestresuje się, że źle
                    wygląda, jest nieumalowna i ma bałagan w pokoju:) ale jak będziesz umiał jej to
                    wynagrodzić to szybko zapomni o całej niedociągniętej otoczce.
                    Teraz tak naprawdę musisz ją zaskakiwać i to nie tylko raz.
                    • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 19:31
                      burkinafaso2 napisała:

                      > Na pewno będzie zaskoczona:) a wkurzyć się może, bo wiesz jak to jest z
                      > dziewczynami, jeśli się jej podobasz to pierwsze co to zestresuje się, że źle
                      > wygląda, jest nieumalowna i ma bałagan w pokoju:) ale jak będziesz umiał jej to
                      >
                      > wynagrodzić to szybko zapomni o całej niedociągniętej otoczce.
                      > Teraz tak naprawdę musisz ją zaskakiwać i to nie tylko raz.

                      Tak bedzie zaskoczona bo rozmawialem z jej mama i cos jej od niej podrzuce... sam nie wiem jak Ona zareaguje ;) ale juz mam nic byc tchorzem wiec jade !:)
                    • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 19:33
                      moze nie jestes tego swiadoma ale bardzo mi pomoglas :)
                      dzieki !:)
                      • burkinafaso2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 19:44
                        cieszę się, że chociaż tyle mołam zrobić i mam jakiś dobry uczynek na swoim
                        koncie;) ale przyznaję, że też mi łatwiej wiedząc, że inni też mają takie
                        skomplikowane sytuacje i miło mi było poznać twój punkt widzenia:)
                        Trzymam kciuki:)
                        • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 21.11.06, 18:15
                          hej napisalem ci mejla na burkinafaso2@gazeta.pl odpisz albo podaj innego ;)
    • ayelet1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 15:33
      Ja jestem w związku z kimś kto jest dalej niż 2 kraje.
      Dzielą nas także różnice kulturowe, religia i język. Tak naprawdę ważne jest
      jednak uczucie. Jesteś pewien, że ona nic do niego nie czuje? Bardzo ciężko
      jest utrzymywać związek na odległość. Zazwyczaj staramy się kiedy nam bardzo
      zależy. Powiedziała Ci o tym, że go nie kocha? Czy to tylko Ty tak sądzisz?
    • p.s.j Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 15:47
      Związki damsko-męskie na odległość mogą istnieć bez przeszkód, o ile odległość
      jest mniejsza od męskiej długości.

      Nie dziękuj, zawsze chętnie rozwiązuję problemy.
    • ilana2 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 15:57
      Znam kilka przypadków zwiazkow na odleglosc, ktore wypaliły. W rodzinie i wśród
      znajomych. Zazwyczaj to były nawet związki wirtualne i potem któreś z nich
      zdecydowało się pojechać do drugiej osoby i nawet zakończeniem bywał ślub.
      Odległość więc nie jest przeszkodą i nie koniecznie Twoją przewagą musi być to,
      że jesteś bliżej. Nawet powiedziałabym,że w takim związku jest coś fajnego, to
      oczekiwanie...
      Więc jeśli Ci zależy to lepiej się postaraj, bo nie można liczyć tylko na
      sentyment z przeszłości.
    • baltazargompka Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 16:09
      działaj, działaj i jeszcze raz działaj!!!
      ona będzie Cię odpychać a Ty się nie poddawaj!!!
      jeżeli jesteś pewien czego chcesz to walcz o to!!!
      masz przewagę, jesteś tu, on jest tam, do uczucia do neigo ona musi się
      przekonywać, a Ciebei już kocha. A moze ona jeszcze nie wie, że Ty ją też
      kochasz? Może trzeba jej o tym powiedzieć? On pewnie jej to mówił, pewnei
      sprawił, że poczuła się bezpiecznie, czuła się ważna i kochana. Ty musisz więc
      się postarać jeszcze bardziej, żeby wiedziała, że przy Tobie bedzie jej jeszcze
      lepiej. Już raz zawiodłeś, więc nei powtórz tego!!
    • juanitata Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 16:58
      Skoro ją kochasz to czemu pozwoliłeś by przez Ciebie cierpiała?
      • problemproblem1 Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 17:52
        bo jestem glupi.
        • juanitata Re: kobieta facet - odleglosc 17.11.06, 18:02
          w to akurat nie wątpie;) ale jeszcze może zostało trochę rozumku na to by tą
          sytuację odwrócić...najlepszą radą jest chyba zawsze SZCZEROŚĆ!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka