rosane1
28.11.06, 19:40
Najpierw nie mógł się doczekać kazdego następnego spotkania, zsypywał mnie
smsami i wciąż powtarzał jaka jestem wspaniała... z dnia na dzień
diametralnie zmienił swój stosunek do mnie. Pozwolił mi uwierzyć w jego
uczucie i wzbudził je we mnie i nagle zniknął. Nie odpowiada na wiadomości,
nie dzwoni, nie odwiedzi mnie, nawet nie zaczepia mnie na gg. Ostatnio
zaczęłam z nim rozmowę i nie odpisał. Co się mogło stać?
Ja nic mu nie odwaliłam:( i wydawało mi się, że jest coraz lepiej między
nami, ale widocznie się myliłam. ;(;(;( Nie wiem co robić. Zależy mi na nim,
ale czy warto walczyć? Nie chcę mu się narzucać. Szkoda tylko,że nic mi nie
wyjaśnił.