tingarela
09.12.06, 15:27
Poznalam bardzo ciekawego mezczyzne. Od samego poczatku czulismy miedzy nami
silna chemie i przyciaganie. Swietnie sie rozumielismy, przezylismy wspanialy
seks. Wyjechalam na tydzien do innego kraju na szkolenia, a ten "wspanialy
Pan" nie raczy sie odezwac... Ja wychodze z zalozenia, ze to mezczyzna
powienien starac sie o kontynuacje jako pierwszy - w zwiazku z czym - sie
takze u niego nie melduje. Nurtuje mnie to pytanie - dlaczego? Wszystko
ukladalo sie lepiej niz moglo to byc mozliwe. Czy mezczyzni sa tacy zimni? Czy
przezywaja szok poznajac kobiete ktora ich pociaga bardziej niz inne - musza
te uczucia przetrawic i naberaja dystansu? Jak to u mezczyzn z zakochaniem sie
wyglada...??