Gość: Edyta
IP: 213.60.4.*
03.04.03, 13:24
Drodzy Panowie! Mam do Was nastepujace pytanie: Jak powiedziec chlopakowi,
zeby zatroszczyl sie o swoj nie zawsze swiezy oddech? teoretycznie jest to
proste, ale nie chcialabym sprawic przykrosci - w naszym spoleczenstwie jest
to raczej delikatny temat i chyba nie mozna tak wprost powiedziec?
Aha, kupienie płynu do płukania buzi nic nie pomoglo, bo mu nie smakuje. w
rezultacie uzywam ja. Nie ma tez zepsutych zebow, bo wtedy mozna byloby go
wyslac do stomatologa.
Czy ktos ma jakis pomysl, jak zrobic to "grzecznie i skutecznie"?