(nie)swiezy odech

IP: 213.60.4.* 03.04.03, 13:24
Drodzy Panowie! Mam do Was nastepujace pytanie: Jak powiedziec chlopakowi,
zeby zatroszczyl sie o swoj nie zawsze swiezy oddech? teoretycznie jest to
proste, ale nie chcialabym sprawic przykrosci - w naszym spoleczenstwie jest
to raczej delikatny temat i chyba nie mozna tak wprost powiedziec?
Aha, kupienie płynu do płukania buzi nic nie pomoglo, bo mu nie smakuje. w
rezultacie uzywam ja. Nie ma tez zepsutych zebow, bo wtedy mozna byloby go
wyslac do stomatologa.
Czy ktos ma jakis pomysl, jak zrobic to "grzecznie i skutecznie"?
    • Gość: Mar Re: (nie)swiezy odech IP: *.skorosze.2a.pl 03.04.03, 16:32
      Gość portalu: Edyta napisał(a):

      > Czy ktos ma jakis pomysl, jak zrobic to "grzecznie i skutecznie"?
      Poproś go, żeby ci zrobił "jodłowanie w dolinie" a potem każ mu umyć zęby i
      sztachnąć się odświerzaczem do ust (ostatecznie można też użyć Brise).
Pełna wersja